margot_may
23.09.10, 01:58
Dlaczego wypada przyznać się oglądania męskiego striptizu, a do czytania harlequinów nie?
Emocje w sumie te same. Wypieki na twarzy na przykład. :) Czy to nie jest wzorowanie się na uniwersalnym, czyli na męskim świecie? No wiecie, striptiz bardziej prestiżowy, harlequin śmieszny?
Czy też tylko ja mam takie wyobrażenia?