Ta wstrętna równośc laicka

27.09.10, 16:22
Nic dodac, nic ujac:

Art. 4 mówi: "Państwa członkowskie mogą uznać, że odmienne traktowanie ze względu na [religię, przekonania, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną] nie stanowi dyskryminacji w przypadku, gdy ze względu na rodzaj działalności zawodowej lub warunki jej wykonywania dane cechy są istotnym i determinującym wymogiem zawodowym, pod warunkiem że cel jest zgodny z prawem, a wymóg jest proporcjonalny".

Jest też zastrzeżenie: "Pod warunkiem że jej przepisy są przestrzegane, niniejsza dyrektywa nie narusza prawa Kościołów i innych organizacji publicznych lub prywatnych, których etyka opiera się na religii lub przekonaniach, działających zgodnie z krajowymi przepisami konstytucyjnymi i ustawodawczymi, do wymagania od osób pracujących dla nich działania w dobrej wierze i lojalności wobec etyki organizacji".

Można by więc dowodzić, że w szczególnych okolicznościach odmowa zatrudnienia "zdeklarowanej lesbijki" w szkole katolickiej jest zgodna z duchem tej dyrektywy. Np. gdy istnieje uzasadniona obawa, że lesbijka będzie przekazywać uczniom treści sprzeczne z nauczaniem Kościoła bądź "obnosić się" ze swoją orientacją, dezorganizując życie szkoły.

Nadużyciem natomiast byłaby odmowa zatrudnienia tylko dlatego, że wiadomo, iż jest lesbijką. Gdyby doszło do procesu, sąd musiałby rozważyć różne interpretacje i konkretną sytuację.

Jednak pani minister nie niuansowała. Kategorycznie stanęła po stronie instytucji religijnej, a nie po stronie zasady niedyskryminacji, od której bywają wąsko określone wyjątki.
Nie wspomniała o polskim kodeksie pracy, w którym żadnych wyjątków nie ma. Przewiduje je dopiero projekt ustawy wdrażającej unijne przepisy antydyskryminacyjne (czeka w Sejmie). Sąd zatem oparłby się na kodeksie pracy w kontekście Konstytucji RP i dyrektywy UE.

Minister ds. równego traktowania, która szuka najpierw uzasadnienia dla dyskryminacji, to kuriozum. W wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" powiedziała, że zasadę równości rozumie inaczej niż "środowiska laickie", które "zawłaszczyły" pojęcia dyskryminacji i równości.

I tu jest pies pogrzebany. Pani Radziszewska ma prawo rozumieć te pojęcia, jak chce. Ale Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania (działalność tego urzędu zresztą w olbrzymiej części finansują pieniądze z UE) tej dowolności nie ma. Polska współtworzy prawo Unii i mu podlega. Urzędnicy polskiego rządu muszą więc te pojęcia rozumieć zgodnie z tym prawem. A Unia przywiązuje do zasady równości wielką wagę; ma się ona odnosić nie tylko do podmiotów państwowych, ale i prywatnych.

Elżbieta Radziszewska kontestująca równościową politykę Unii nie może być pełnomocnikiem rządu do spraw równości. A minister do spraw równości, która poniża ludzi z powodu ich orientacji seksualnej, to już wstyd i hańba.



Więcej... wyborcza.pl/1,76842,8418875,Ta_wstretna_rownosc_laicka.html#ixzz10juKit3W

Dla jasnosci: jesli ktos ma watpliwosci, jak w wywiadzie dla GN ministra sformulowala odpowiedz na pytanie o katolicka szkole, ktora ma kandydatke-lesbijke do pracy, to niech sobie poczyta. Wywiad byl autoryzowany, wiec nie ma mowy o przeoczeniu, pomylce, przejezyczeniu, zlym dniu i ze bolala glowka.

Dopiero kiedy wybuchla afera (ktora to juz z kolei!), ministra zaczela opowiadac o tym, ze wlasciwie to nie jest tak, albo nie do konca tak, w zasadzie to jest inaczej, oczywiscie prawo jest prawem i kazdy przypadek powinien byc rozstrzygany indywidualnie i ze ona przeciez to wlasnie miala na mysli. Tylko nie wiedziec czemu, powiedziala zupelnie cos innego.
    • black-emissary Re: Ta wstrętna równośc laicka 27.09.10, 18:03
      Pani minister zareagowała, ujawniając w telewizji orientację seksualną swego adwersarza - i to w celu podważenia jego wiarygodności.

      I w tym momencie wiarygodność autorki tekstu spada do zera.

      Minister ds. równego traktowania, która szuka najpierw uzasadnienia dla dyskryminacji, to kuriozum.

      Smutne jest to jak rzadko w tej sprawie zauważa się, że równe traktowanie tyczy się wszystkich, a nie tylko homoseksualistów. Także KK.
      • gruszkasia Re: Ta wstrętna równośc laicka 27.09.10, 21:17
        i faszystów?
        • black-emissary Re: Ta wstrętna równośc laicka 27.09.10, 23:31
          Na to akurat jest oddzielny paragraf.
        • bene_gesserit Re: Ta wstrętna równośc laicka 27.09.10, 23:52
          Pomysl - biedny, ucisniony, nierowno traktowany Kosciol katolicki w Polsce chcialby jakiegos malutkiego (jedynego, samotnego jak zagiel na wzburzonym morzu) przywileju, znowu nic tak wielkiego, np prawa do dyskryminacji homoseksualistow, a tu nawet tego nie dostana :(
          • easz Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 00:06

            Ale powiedz - Ciebie mimo wszystko nie zastanawia, że tak się nagle jednak wszyscy na Kościół rzucili jak hieny prawie? Jakby wyczuli krew;) Wcześniej jakoś tak niespecjalnie mieli odwagę, a teraz? - kroczek po kroczku i hurra! lawina ruszyła, wszystko nagle widzą i wszędzie, głównie dziennikarze, ale idzie dalej i nie omieszkują wywlec przekrętów i świństw, i jeszcze podkręcić odpowiednio, co i wcześniej by się dało zrobić, ale jakoś chętnych nie było. Mnie to trochę zniesmacza.
            • bene_gesserit Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 00:23
              Czesto kategorie estetyczne zastepuja mi etyczne, ale nie tym razem.
              KK sie narazilo afera krzyzowa, spadly im notowania na leb i szyje. Tak, poczuli krew, poczytali sondaze popularnosci KK wsrod mlodziezy i to sa zagrania koniunkturalne, ale powiedz mi, ktore z posuniec ktorejkolwiek partii bylo przeprowadzone nie ze wzgledow koniukturalnych lub korytowych?

              Wiec jesli przypadkiem sluza one dobrej sprawie, to jestem za. Najwyzsza, kuchenka, pora.
              • easz Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 00:33

                Tak. Ale ja mam takie przykre obawy, że ten spadek popularności jest jednak chwilowy. Oby nie i nie tylko samej popularności, ale...
                Poczekamy, zobaczymy.
                Mnie i tak bardziej wq kwestie wokół Komisji majątkowej, choć póki co jest dosyć cicho i to chyba dopiero początek, jeśli chodzi o ten temat. W każdym razie nadstawiam ucha;)
                • bene_gesserit Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 00:41
                  A poczytaj se tu.

                  Nie chodzi o to, ze to rzeczywiscie chwilowe (chociaz imho do poprzedniego stanu te slupki nie wzrosna). Chodzi o to, ze to wyrazny znak dla KK, ktorego on nie odczyta, bo nie jest na to ani przygotowany, ani chetny.

                  Zdaje sie, ze wierni tesknia do KK nie kojarzacego sie z obciachem, warcholstwem, histeria na tle narodowym i nie zwiazanym z polityka. Tymczasem ostatnie miesiace pokazaly, ze takiego Kosciola nie ma. Najwyzej poszczegolne parafie, jesli prowadzone sa przez swiatlego kaplana (ktorego w razie gdyby co kuria moze z kopyta odwolac i przeniesc 'w nagrode' na drugi koniec Polski).
                  • easz Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 09:42
                    bene_gesserit napisała:

                    > Nie chodzi o to, ze to rzeczywiscie chwilowe (chociaz imho do poprzedniego stan
                    > u te slupki nie wzrosna). Chodzi o to, ze to wyrazny znak dla KK, ktorego on ni
                    > e odczyta, bo nie jest na to ani przygotowany, ani chetny.

                    Właśnie się zastanawiam jak ocenić ich zachowanie, postawę. Nie znam się tam, ale mnie się zdaje, że są zdezorientowani. No bo najpierw nie wiedzieli co i jak, i co się opłaci, to czekali cicho. Teraz już trochę główki podnoszą, ale tak średnio pewnie jeszcze. Nie wiem, sama jestem zdezorientowana. Dodatkowo zastanawiam się, czy prezio wyskoczył z tym krzyżem z rozmysłem, czy nie sądził, że itd. I skoro akcje Kk spadły, to dlaczego tego nie wykorzystać - choćby z Radzią? Nawet Napieralski się wciąż boi.

                    > Zdaje sie, ze wierni tesknia do KK nie kojarzacego sie z obciachem, warcholstwe
                    > m, histeria na tle narodowym i nie zwiazanym z polityka.

                    No pewnie, że tak!

                    > Tymczasem ostatnie miesiace pokazaly, ze takiego Kosciola nie ma. Najwyzej poszczegolne parafie, jesl i prowadzone sa przez swiatlego kaplana (ktorego w razie gdyby co kuria moze z
                    > kopyta odwolac i przeniesc 'w nagrode' na drugi koniec Polski).

                    Tyle światły, co prosty, w pozytywnym sensie, jak parafianie jego. Ale właśnie, zwykli księża się nie liczą, że tak powiem, liczy się polityka i moloch. Ale że czas na zmiany, to chyba już nawet oni wiedzą. Wiedzą wiedzą, tylko że nie chcą, za cholerę.
            • black-emissary Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 01:09
              easz napisała:
              > Mnie to trochę zniesmacza.

              Mnie tam akurat wcale same ataki nie zniesmaczają, Kościół sam się prosi. Ale akurat w tej sprawie atak jest kretyński i efekt może mieć wręcz przeciwny od zamierzonego. O trzy na krzyż lesbijki w szkołach katolickich taka afera?

              • easz Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 09:30
                black-emissary napisała:

                > O trzy na krzyż lesbijki w szkołach katolickich taka afera?

                Co proszę?! Czy to aby pisała Blaki, czy ktoś Ci podebrał hasła? I czy Cię jednak nie zaślepia to, że to ff, a Ty nie lubisz f?

                Ta afera jest o sprawy zasadnicze, o zasady, o prawo i równość wobec prawa, o przestrzeganie prawa itd. No co Ty?
                • black-emissary Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 12:07
                  easz napisała:
                  > Ta afera jest o sprawy zasadnicze, o zasady, o prawo i równość wobec prawa, o p
                  > rzestrzeganie prawa itd. No co Ty?

                  Napisałam Ci w mailu. :)
              • gruszkasia Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 09:31
                black-emissary napisała:


                O trzy na krzyż lesbijki w szkołach katolickich taka afera?


                O prawo do szerzenia homofobii i dyskryminowania ze względu na orientację seksualną.
                • black-emissary Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 12:11
                  gruszkasia napisał:
                  > O prawo do szerzenia homofobii i dyskryminowania ze względu na orientację seksualną.

                  Nieprawda. Nie ma mowy o żadnym szerzeniu, a decydowaniu o własnym podwórku, nie ma też mowy o dyskryminacji, a o prawie do wyboru co dla danego podmiotu jest istotne w ramach jego jasno określonych zasad etycznych. Nie musisz się z nimi zgadzać, ale choć postaraj się je tolerować.

                  Wciąż czekam Twoją na uzasadnienie tej Twojej wypowiedzi:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,212,116920676,116932300,Re_Kataryna_o_Radziszewskiej.html
                  Jesteś w stanie brać odpowiedzialność za swoje słowa, czy tylko bredzisz i zmieniasz temat?
                  • gruszkasia Re: Ta wstrętna równośc laicka 29.09.10, 08:17
                    black-emissary napisała:

                    > gruszkasia napisał:
                    > > O prawo do szerzenia homofobii i dyskryminowania ze względu na orientację
                    > seksualną.
                    >
                    > Nieprawda. Nie ma mowy o żadnym szerzeniu,

                    jest, oczywiście, dopóki KK decyduje o moralności całego społeczeństwa. Posługiwanie się przez np Evitę przykładami z innych krajów jest nieadekwatne, bo sa to kraje laickie a kościoły nie mają tak szerokich i niekontrolowanych wpływów na całokształt życia.Nie są jedynymi autorytetami moralnymi używanymi do opiniowania kształtu prawa.
                    > Wciąż czekam Twoją na uzasadnienie tej Twojej wypowiedzi:
                    > forum.gazeta.pl/forum/w,212,116920676,116932300,Re_Kataryna_o_Radziszewskiej.html
                    > Jesteś w stanie brać odpowiedzialność za swoje słowa, czy tylko bredzisz i zmie
                    > niasz temat?
                    Pominę milczeniem twoje obelgi pod moim adresem (bredzisz & zmieniasz temat).
                    Uzasadniać niczego nie muszę, bo faktem jest że broniący Radziszewskiej to ty i wspomniana grupa. Sprawdź. No i gratuluję towarzystwa.
                    • black-emissary Re: Ta wstrętna równośc laicka 29.09.10, 08:31
                      gruszkasia napisał:
                      > Pominę milczeniem twoje obelgi pod moim adresem (bredzisz & zmieniasz temat).

                      Obelgi? Proste stwierdzenie faktów.

                      > Uzasadniać niczego nie muszę, bo faktem jest że broniący Radziszewskiej to ty
                      > i wspomniana grupa. Sprawdź.

                      Uzasadniać nie musisz, ale wypadałoby, szczególnie, gdy rzucasz pod adresem jakiejś osoby enigmatyczne insynuacje. Nie chodziło mi o stwierdzony fakt, ale o to o jaką to niby stronę chodzi. Napisałaś to m.in. o mnie, więc kultura wymaga udzielić mi wyjaśnień.

                      > No i gratuluję towarzystwa.

                      Ty jak rozumiem poglądy i ocenę dowolnej sytuacji uzależniasz od tego w jakim towarzystwie Cię to ustawi? Gratuluję niezależności sądów. :)
                    • stephen_s Re: Ta wstrętna równośc laicka 29.09.10, 12:55
                      > Uzasadniać niczego nie muszę, bo faktem jest że broniący Radziszewskiej to ty
                      > i wspomniana grupa. Sprawdź. No i gratuluję towarzystwa.

                      Wiesz Gruszko, mam ochotę zapytać w tym momencie: co w zasadzie wiesz o osobach ze wspomnianej grupy, że uważasz bycie w ich towarzystwie za - najwyraźniej - niechlubne?

                      Czy np. ja i Ty kiedykolwiek wcześniej się spotkaliśmy?
                • bene_gesserit Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 12:14
                  > O prawo do szerzenia homofobii i dyskryminowania ze względu na orientację seksu
                  > alną.

                  ...ale tylko dla katolikow.
                  • black-emissary Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 12:51
                    bene_gesserit napisała:
                    > > O prawo do szerzenia homofobii i dyskryminowania ze względu na orientację seksualną.
                    > ...ale tylko dla katolikow.

                    Bawicie się w to kto więcej bzdur w jedno zdanie wciśnie?
                    1. Nie szerzenia.
                    2. Nie homofobii.
                    3. Nie dyskryminowania.
                    4. Nie tylko katolików.
                    Wciąż jednak prawo i orientacja seksualna są zgodne z prawdą, postarajcie się dziewczynki bardziej. Proponuję prawo zamienić na przymus, o ileż ładniej to zabrzmi!
            • takisobienik Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 11:32
              > tak się nagle jednak wszyscy na Kościół rzucili jak hieny prawie?

              O tym piszą w KP:
              Stokfiszewski
              Dunin
              Michalski
              i mówi Graff:
              • benek231 Re: Ta wstrętna równośc laicka 29.09.10, 06:33

                W podobnym duchu do Dunin wypowiadalem sie po przeczytaniu w Polityce felietonu J.Zakowskiego "Nadszedł czas polskiej reformacji" oraz pozniejszego wywiadu
                "O Kościele: z Małgorzatą Winiarczyk-Kossakowską". Bardzo ladnie wyluszczyli oboje jak to klerykalizowala sie ta nasza Polska, jakie to mechanizmy odpychaly ja od demokracji - w kierunku wyznaniowego panstwa. I tylko jednego mi tam brakowalo. Mianowicie wybakania przez Zakowskiego kilku slow na temat wlasnego udzialu w podbijaniu Polski na rzecz kk. No ale on nie slon, czy ja, i nie musi miec dobrej pamieci, w zwiazku z czym moglo mu wyparowac z glowki jak to z Michnikiem uwiarygodniali te Polska Demokracje z Bogiem imienia JP2. Jak wlazili temu ostatniemu w zakrystie wszelkimi mozliwymi sposobami. O tym jak do spolki z Pieronkiem, Zycinskim, Tischnerem robili w balona polskiego obywatela wmawiajac mu ze wlasnie laduje w demokracji. Nawet sie nie zajaknal ten nasz nowiuski liberal Zakowski kiedy to tak lekko znow sobie wskoczyl do wgonu awangardy kolejnej rewolucji.


                www.polityka.pl/search?author=Jacek%20%C5%BBakowski&propertyName=publishDate
    • easz Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 00:01

      To dla zwieńczenia, choć trochę z boku -

      Odwołanie pełnomocniczki, którą w obronę wzięli niektórzy biskupi, mogłoby wywołać też zadrażnienia na linii PO - Kościół. A Tusk ogłosił w sobotę, że na wojnę z Kościołem iść nie zamierza.
      wyborcza.pl/1,76842,8432152,Tusk_boi_sie_Radziszewskiej.html
      To mi zabrzmiało jak kolejny tzw. kompromis i danina. I może jestem tępa, bo dla mnie to jednak jest zaskoczenie, mimo wszystko. W każdym razie już chyba rozumiem i nie mam złudzeń, że ona kiedykolwiek wyleci. U Lisa dzisiaj Tusku nie gorzej od Radzi kręcił i lawirował w tym temacie, nie gorzej też od Komorowskiego. Deczko lepiej od Kaczora jedynie, deczuszko...

      A jeszcze, żeby pognębić do końca -

      A w przyszłym roku Polska organizuje światową konferencję równościową, która ma się odbyć w czasie naszej unijnej prezydencji. Trudno sobie wyobrazić, by otwierała ją Elżbieta Radziszewska.
      • bene_gesserit Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 00:25
        A Tusk ogłosił w sobotę, że na w
        > ojnę z Kościołem iść nie zamierza.

        Alleluja. Po latach lizania tylkow oglosil to, co w Polsce wiedza przedszkolaki?
        • easz Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 00:34
          bene_gesserit napisała:

          > A Tusk ogłosił w sobotę, że na w
          > > ojnę z Kościołem iść nie zamierza.
          >
          > Alleluja. Po latach lizania tylkow oglosil to, co w Polsce wiedza przedszkolaki?

          Czyli od początku było jasne, że jej nie wywali?
          Hmm:/
          • bene_gesserit Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 00:43
            Od poczatku bylo jasne, ze gra pod wachajacy sie elektorat PiSu, czyli nie zadziera z Kosciolem.
            Masztu chyba napisala i ja sie zgodzilam - nawet, gdyby ja wywalil, czego nie zrobi (w kazdym razie nie teraz), to znalazl by na jej miejsce drugą taką samą. Albo gorszą.
            • easz Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 09:47
              bene_gesserit napisała:

              > Od poczatku bylo jasne, ze gra pod wachajacy sie elektorat PiSu, czyli nie zadziera z Kosciolem.

              Tak, ale tu to cuś więcej imo. Tylko nie wiem co do końca, hehe. Strasznie wczoraj slalomował u L. na ten temat, straaaasznie. Ma u mnie krechę.

              > Masztu chyba napisala i ja sie zgodzilam - nawet, gdyby ja wywalil, czego nie z
              > robi (w kazdym razie nie teraz), to znalazl by na jej miejsce drugą taką samą.
              > Albo gorszą.

              Jak przeczytałam, że ona miała chrapkę na stołek ministry zdrowia, to..! Już chyba lepiej, że jest tym pełnonocnikiem (sori).
          • six_a Re: Ta wstrętna równośc laicka 28.09.10, 13:10
            www.tvn24.pl/12690,1675359,0,1,komisja-europejska-nie-chce-radziszewskiej-w-jury,wiadomosc.html
            tusk tak daleko nie sięgnie chyba:)

            swoją drogą, to czy pani jest aby hmm? dla niej krytyka i skargi to jest przejaw żywego zainteresowania jej "działalnością". inny człowiek dawno by się już spopielił ze wstydu i sam poprosili o dymisję.
      • winniepooh Re: Ta wstrętna równośc laicka 29.09.10, 12:03
        > A w przyszłym roku Polska organizuje światową konferencję równościową, która
        > ma się odbyć w czasie naszej unijnej prezydencji. Trudno sobie wyobrazić, by o
        > twierała ją Elżbieta Radziszewska.

        byloby cudownie, gdyby radzia organizowala te impreze; nazapraszala ksiezy, wyglosila mowe o dyskryminacji katolikow, o uniwersalnych wartosciach cherzescijanskich, o nietolerancji wobec radia maryja. cud miod. brakuje tylko jarka na stolcu prezia, ale bronio tez bedzie dobry.

        to jest szansa na pokazanie swiatu jakim zadupiem cywilizacyjnym jest polska. jesli wymienia radzie na kogos nadajacego sie do "pokazania ludziom" stracimy te szanse.

        radzia rulez!
        • black-emissary Re: Ta wstrętna równośc laicka 29.09.10, 13:11
          winniepooh napisała:
          > wyglosila mowe o dyskryminacji katolikow

          I co najlepsze miałaby w tym odrobinę racji.
          :)
        • stephen_s Re: Ta wstrętna równośc laicka 29.09.10, 13:19
          > to jest szansa na pokazanie swiatu jakim zadupiem cywilizacyjnym jest polska.

          Gratuluję dumy z własnego kraju... :[
    • bene_gesserit Radzia sama zdecyduje, czy sie nadaje: 29.09.10, 01:57
      Bedzie musiala sama przemyslec, czy sie nadaje na to stanowisko, twierdzi Tusk, ktory porozmawia z nia serdecznie jutro.

      Czyli albo stwarza pozory, albo istotnie jej oddaje w rece decyzje, czy rezygnuje.
      Moze jakas premie dostanie, nagrode, albo medal za jej serdeczne zaslugi? Ciekawa jestem.

      Poza tym artykul o tym, kto i jakimi slowami popiera Radziszewskiej na stronie jej ministerstwa, ktora tymczasem zamienila sie w Strone Poparcia Radzi.

      Najnowsza "aktualność" to poparcie portalu Konserwatyzm.pl, który wystosował list w obronie pani minister. List znalazł się na stronach rządowych. Oto fragment: "Homoseksualne lobby poczuło się tak mocne, że uderza nie tylko w Kościół katolicki i organizacje prawicowe czy katolickie, ale nawet w ministrów z Platformy Obywatelskiej, próbując "przywołać ich do porządku" i zmusić do przyjęcia języka charakterystyczna dla "homoseksualizmu politycznego".



      List znalazł się na stronach rządowych.
      O maryjo i wszyscy swięci.
      • easz Re: Radzia sama zdecyduje, czy sie nadaje: 29.09.10, 02:18

        Nooo.
        Poza tym, Tusku cos tam mówił, że przecież przeprosiła, że już wie, że zbłądziła, że wie że się musi poprawić itp. Tymczasem coś dziś czytałam, że ona idzie w zaparte i twierdzi, że nie dość że dobrze i kompetentnie postąpiła, to jeszcze poczytuje sobie jako zasługę to, że taki się szumek do rozmów jakoby zrobił.
        Żeżenua.
        • winniepooh Re: Radzia sama zdecyduje, czy sie nadaje: 01.10.10, 22:47
          czasem jednak załuje, ze niedorzecznik pofrunął tupolewem do wieczności, byliby z radzią słodką parą
    • easz Komisja Europejska się wypowiedziała, tu też dam 27.10.10, 10:55

      - a co, temat był wszak popularny.

      wyborcza.pl/1,76842,8573359,Komisja_Europejska_o_Radziszewskiej.html
      • bene_gesserit Radzia tez się wypowiedziała 04.11.10, 12:16
        Czy ona nie jest słodka?

        Przypomne, ze cala ta epistola pt 'ale ja mowilam o czym innym' spowodowana byla ta wypowiedzia:

        Zdeklarowana lesbijka nie dostaje pracy w szkole katolickiej, z uwagi na swoje preferencje. Szkoła zostanie pozwana do sądu?
        – Oczywiście nie! I właśnie nowa ustawa precyzuje takie sytuacje (wcześniej nie było to uregulowane). Szkoły katolickie czy wyznaniowe mogą się kierować własnymi wartościami i zasadami, i mają prawo odmówić pracy takiej osobie.


        I tak wlasnie rzeczniczka walczy o prawa osob homoseksualnych, zgodnie z duchem UE, ktore tez jej zlosliwie najwyrazniej nie rozumie, przeciez byla taka grzeczna.
    • facet123 Re: Ta wstrętna równośc laicka 04.11.10, 18:34
      Radziszewska kompromituje swój urząd i to w sposób wręcz groteskowy. Wystarczy zajrzeć na listę artykułów na jej stronie internetowej - są tam (zwłaszcza po ostatniej aferze) w zasadzie wyłącznie listy poparcia od ierarchów kościoła i środowisk konserwatywnych, a juz szczytem było chwalenie się listem poparcia od redaktorów Frondy.
      Zasadniczo Radziszewska ma świetne relacje z kościołem i środowiskami konserwatywnymi - czyli tymi które są znane ze swojej ksenofobii i umniejszaniu roli toleracji w państwie, a tyvh których powinna wspierać - gejów, lesbijki, mniejszości traktuje jako swoich wrogów i krzykaczy.

      Zastanawiam się jaki sens ma w ogóle utrzymywanie tego urzędu. Narazie robi on więcej złego niż dobrego, a jeśli ktoś już chce walczyć o swoje prawa to i tak pozostaje mu zaskarżanie ustaw do trybunału konstytucyjnego lub strasburg. A Radziszeska kosztuje.
      • bene_gesserit Re: Ta wstrętna równośc laicka 04.11.10, 19:23
        Osoba Radziszewskiej nie ma nic wspolnego z sensownoscia albo niesensownoscia samego urzedu. Osoba Radziszewskiej nie powinna sie nim zajmowac po prostu.
        • facet123 Re: Ta wstrętna równośc laicka 05.11.10, 09:08
          > Osoba Radziszewskiej nie ma nic wspolnego z sensownoscia albo niesensownoscia s
          > amego urzedu.

          No tak, ale najwyraźniej w naszym klimacie politycznym tylko osoby pokroju Radziszewskiej będą mianowane na sprawowanie tego urzędu. Przecież to nie przypadek, że Radziszewska ten urząd sprawuje. Można liczyć na to, że jak kiedyś będzie rządziła u nas lewica to mianują kogoś sensownego, ale przecież nie chodzi o to żeby urząd do spraw równego traktowania na zmianę wspierał i walczył z równością zależnie od tego kto jest u władzy. Urząd ten powinien być odpolityczniony (na tyle na ile się da) i na tyle autonomiczny żeby nie musiał podlizywać się rządowi. Dało by się to uzyskać tylko poprzez poważne zmiany ustawowe, i może nawet wpisy w konstytucji. Póki co w takim kształcie jaki jest - urząd jest bezużyteczny.
          • bene_gesserit Re: Ta wstrętna równośc laicka 05.11.10, 12:08
            Radziszewska sprawuje ten urzad, bo Tusk ze znanych powodow ma do niej slabosc. Ministerstwo zdrowia oddal Kopacz (ktora pomogla jego chorej matce), wiec dla biednej wiernej Radzi zostal urzad marginalny - ale zawsze to urzad. Dlatego tez Tusk trzyma ja na stolku - z powodu wiezow osobistej lojalnosci - mimo, ze nawet w PO mowi sie o tym, ze mu to szkodzi.
        • easz Re: Ta wstrętna równośc laicka 05.11.10, 11:09
          bene_gesserit napisała:

          > Osoba Radziszewskiej nie ma nic wspolnego z sensownoscia albo niesensownoscia s
          > amego urzedu. Osoba Radziszewskiej nie powinna sie nim zajmowac po prostu.

          Ktoś fajnie to podsumował, chyba na jakimś blogu, sori, nie pamiętam - że właśnie jej działania, zachowanie paradoksalnie są dowodem, że urząd i działania, ale faktycznie prorównościowe są jak najbardziej w Polsce potrzebne, niezbędne - bo taki ktoś nie dość że jest, jest osobą publiczną, mało tego, pełni taką! funkcję rządowo, to jeszcze po takich wpadkach jest głaskany i wręcz nagradzany, no bo jak to nazwać inaczej.

          Proponuję też zajrzeć do najnowszego Twojego Stylu - jest parę cytatów z Radzi, myślałam, że grzebne o glebę, co za obłuda! Jest też artykulik pronetowy a w nim Joanna Piotrowska i Feminoteka, w ogóle cały numer profemi imo, choć na modłę zwykłą, czyli ludową, oczywiście, jaki jest TS każdy widzi, no ale. Jak wydrę mamie, to wrzucę to z Radziszewskiej. Bo naprawdę zabawne to jest.
          • bene_gesserit Re: Ta wstrętna równośc laicka 05.11.10, 12:09
            > Proponuję też zajrzeć do najnowszego Twojego Stylu - jest parę cytatów z Radzi,
            > myślałam, że grzebne o glebę, co za obłuda! Jest też artykulik pronetowy a w n
            > im Joanna Piotrowska i Feminoteka, w ogóle cały numer profemi imo, choć na modł
            > ę zwykłą, czyli ludową,

            Ohoho - feminizm naprawde zaczyna byc in.
            • nihil-istka ten lesbinizm to przereklamowany jest 05.11.10, 16:27
              A owszem probowalam pare razy ten lesbinizm i marna to przyjemnosc.
              Nie ma jak to dobry chlop z dobrym wackiem. Lubie zachodzic z chlopami w ciaze i aborcjonowac sie turystycznie.
              Z feministycznymi pozdrowieniami - nihilistka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja