Urodziła, więc może umrzeć

28.09.10, 14:44
W wyniku cesarskiego cięcia w klinice w Turynie, na północy Włoch, urodziła się dziś dziewczynka, której 28-letnia matka, znajdująca się w terminalnej fazie raka mózgu, od miesiąca utrzymywana jest sztucznie przy życiu, by ratować dziecko.
Dziewczynka waży 800 gramów. Jej stan określa się jako dobry. Ojciec dziecka zdecydował, że będzie nosić imię swej matki - Edil.
Lekarze zdecydowali się na przyspieszenie zabiegu cesarskiego cięcia, ponieważ stan kobiety - imigrantki z Somalii znacznie się pogorszył i zaczął być groźny także dla życia dziecka. Teraz kobieta znajduje się na obserwacji, po której ma zapaść decyzja o odłączeniu jej od aparatury podtrzymującej życie.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8435262,Wlochy__Kobieta_utrzymywana_sztucznie_przy_zyciu_urodzila.html
Nie wiadomo oczywiście nic o przyczynach, powodach, decyzjach...
Tytuł odzwierciedla moje osobiste poglądy.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Urodziła, więc może umrzeć 28.09.10, 15:50
      > Nie wiadomo oczywiście nic o przyczynach, powodach, decyzjach...
      > Tytuł odzwierciedla moje osobiste poglądy.

      A czemu chcesz do tego dorabiać ideologię. Być może choć jedno życie uda się uratować, skoro nie dało się dwóch.
    • misiu-1 Re: Urodziła, więc może umrzeć 28.09.10, 15:56
      Wiadomo. Lepiej niechby umarła razem z dzieckiem.

      Komentarz nie odzwierciedla moich osobistych poglądów.
    • black-emissary Urodziła, więc można pozwolić jej odejść. 28.09.10, 16:02
      Bardzo smutna historia i jakiekolwiek jej ideologizowanie jest po prostu niesmaczne.
      • takisobienik Re: Urodziła, więc można pozwolić jej odejść. 28.09.10, 16:33
        A to przypadkiem nie w tym samym kraju kobietę, która umarła, bo nie chciała się leczyć, a za to wolała urodzić kolejne dziecko i osierocić parę innych, uczyniono świętą? To dopiero ideologizacja tragedii!
        • black-emissary Re: Urodziła, więc można pozwolić jej odejść. 28.09.10, 16:42
          Oczywiście. Ideologizacja w każdą stronę jest równie niesmaczna.
        • gazeta_mi_placi Re: Urodziła, więc można pozwolić jej odejść. 28.09.10, 22:42
          To ten sam kraj gdzie lekarze średnio co drugi tydzień się tłuką przy porodzie bo jeden chce przedłużać poród siłami natury a drugi zrobić CC...
    • facet123 Re: Urodziła, więc może umrzeć 28.09.10, 16:40
      Nie znamy całej sytuacji. Możliwe, że kobieta była ciężko chora i niezależnie od tego czy urodziła by czy nie jej szanse przeżycia były nikłe. Terminalna faza raka mózgu raczej sugeruje, że właśnie tak było.
      Jeżeli np. aborcja miała by zwiększyć jej szanse przeżycia z 0.01% do 0.03% to dość naturalną decyzją jest odpuścić sobie i przynajmniej zostawić mężowi pamiątkę.
      • sabinac-0 Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 16:40
        facet123 napisał:

        > Jeżeli np. aborcja miała by zwiększyć jej szanse przeżycia z 0.01% do 0.03% to
        > dość naturalną decyzją jest odpuścić sobie i przynajmniej zostawić mężowi pamią
        > tkę.

        Przypomina mi sie fragment z "Sagi rody Forsythow" (akcja dzieje sie w XIX-wiecznej Anglii):
        Anette rodzi dziecko, porod jest powiklany, lekarz podchodzi do Soamesa, jej meza, i mowi, ze jest mala szansa by przezyla porod, moze jednak wykonac Anette operacje mogaca uratowac jej zycie ale wtedy nie przezyje dziecko. Soames, ku zdumieniu lekarza, oswiadcza "nie operuj, ratuj dziecko". Jednoczesnie Soames wyobraza sobie, co zrobilby, gdyby zamiast Anette lezalaby tam Irena (pierwsza zona Soamesa, milosc jego zycia) - wie, ze byloby to "Operowac! Zdobyc pewnosc, ze bedzie zyla!"
        • black-emissary Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 17:18
          No śliczna historyjka, ale nie ma żadnych powodów przypuszczać, aby tutaj było jakkolwiek podobnie.
          • sabinac-0 Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 20:18
            Nie ma. Nigdy nie ma.
            Nawet u powiesciowego Soamesa byly to tylko mysli...
            • black-emissary Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 21:12
              A brak dowodów oznacza, że zostały zniszczone? :)
              • sabinac-0 Re: Urodziła, więc może umrzeć 30.09.10, 23:01
                Nie bardzo wiem, do czego pijesz.
                • black-emissary Re: Urodziła, więc może umrzeć 04.10.10, 08:43
                  Do godnej posła Ziobro "logiki".
                  • sabinac-0 Re: Urodziła, więc może umrzeć 04.10.10, 10:59
                    No to pij dalej. Na zdrowie.
                    • black-emissary Re: Urodziła, więc może umrzeć 04.10.10, 16:31
                      Troszkę zbyt wcześnie, ale wieczorem i za Twoje wypiję.
    • maitresse.d.un.francais Re: Urodziła, więc może umrzeć 28.09.10, 16:59
      Ojciec dziecka zdecydował, że będzie nosić imię swej matki - Edil.

      Czyli z matką nie ma kontaktu? Od jak dawna?
    • evita_duarte Re: Smutne 28.09.10, 17:07
      Smutne, ale sama napisalas, ze nic nie wiadomo. Twoje osobiste poglady na jaki team skoro nie wiesz co sie stalo?
      • masztubigos W Polsce musiała by jeszcze rodzić "naturalnie" :) 28.09.10, 17:19
        Ech... to jeszcze nic. W Polsce zmusili by ją jeszcze do porodu siłami natury, także miała ś. p. kobita szczęście że miało to miejsce we Włoszech.
        • evita_duarte Re: W Polsce musiała by jeszcze rodzić "naturalni 28.09.10, 17:29
          masztubigos napisała:

          > Ech... to jeszcze nic. W Polsce zmusili by ją jeszcze do porodu siłami natury,
          > także miała ś. p. kobita szczęście że miało to miejsce we Włoszech.

          Z tego co zrozumialam nie bylo z nia kontaktu. Bardzo mozliwe, ze w Polsce pozwolonoby umrzec i jej i dziecku.
          • masztubigos Re: W Polsce musiała by jeszcze rodzić "naturalni 28.09.10, 17:35
            Z tego co zrozumialam nie bylo z nia kontaktu. Bardzo mozliwe, ze w Polsce pozwolonoby umrzec i jej i dziecku.
            • maitresse.d.un.francais Re: W Polsce musiała by jeszcze rodzić "naturalni 28.09.10, 18:07
              masztubigos napisała:

              > Z tego co zrozumialam nie bylo z nia kontaktu.

              Ale od kiedy, bo to istotne? Ktoś tu sugeruje, że chciała "zostawić mężowi pamiątkę", ergo, że była świadoma i był z nią kontakt.
              • evita_duarte Re: W Polsce musiała by jeszcze rodzić "naturalni 28.09.10, 20:46
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > masztubigos napisała:
                >
                > > Z tego co zrozumialam nie bylo z nia kontaktu.
                >
                > Ale od kiedy, bo to istotne? Ktoś tu sugeruje, że chciała "zostawić mężowi pami
                > ątkę", ergo, że była świadoma i był z nią kontakt.

                W pewnym momencie pewnie byl z nia kontakt, ale o tej pamiatce to nie z artykulu, wiec tego nie wiemy. Informacja jest zdawkowa i ciezko cokolwiek komentowac.
            • ritsuko Re: W Polsce musiała by jeszcze rodzić "naturalni 29.09.10, 15:42
              Istnieje takie słowo jak nieboszczka, nie trzeba wymyślać nowych damskich form :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Urodziła, więc może umrzeć 28.09.10, 20:40
      Terminalna faza guza mózgu, sztuczne podtrzymywanie przy życiu i wy się zastanawiacie czy był z nią kontakt?
      • maitresse.d.un.francais Re: Urodziła, więc może umrzeć 28.09.10, 21:01
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Terminalna faza guza mózgu, sztuczne podtrzymywanie przy życiu i wy się zastana
        > wiacie czy był z nią kontakt?
        >
        Wiesz, ciąża trwa 9 miesięcy.

        Ja się zastanawiam, OD JAK DAWNA nie było z nią kontaktu, ergo - o czym mogła decydować, o czym nie.

        • black-emissary Re: Urodziła, więc może umrzeć 28.09.10, 22:02
          A o czym tak właściwie można było decydować?
          • maitresse.d.un.francais Re: Urodziła, więc może umrzeć 28.09.10, 23:54
            black-emissary napisała:

            > A o czym tak właściwie można było decydować?

            Czy chce urodzić, a jeśli tak, to dlaczego.
            • black-emissary Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 00:12
              maitresse.d.un.francais napisała:
              > Czy chce urodzić, a jeśli tak, to dlaczego.

              No zakładając, że jak zachodziła to była jeszcze świadoma to pewnie zdecydować zdążyła. A jak już przytomna nie była to sprawa chyba staje się dość oczywista, o ile tylko jej stan i medycyna pozwalają.
              • easz Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 01:22

                > A jak już przytomna nie była to sprawa chyba staje się dość oczywista, o ile tylko jej stan i medycyna pozwalają.

                Bo ja wiem? Przypomniał mi się przypadek, chyba również we Włoszech to było, jak to pewnej kobiecie nie pozwolono dokończyć sprawy i posłużyć się przy zabiegu in vitro zamrożonym nasieniem jej zmarłego męża. Wiem, trochę inna sytuacja, ale skoro o momencie utraty świadomości i kontaktowności oraz współdecydowaniu mówimy, to samo się imo nasuwa.
                • gruszkasia Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 08:05
                  To zupełnie dwie różne sprawy, w tamtej decydować chciała kobieta.
                • black-emissary Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 08:09
                  easz napisała:
                  > Bo ja wiem? Przypomniał mi się przypadek, chyba również we Włoszech to było, ja
                  > k to pewnej kobiecie nie pozwolono dokończyć sprawy i posłużyć się przy zabiegu
                  > in vitro zamrożonym nasieniem jej zmarłego męża. Wiem, trochę inna sytuacja, a
                  > le skoro o momencie utraty świadomości i kontaktowności oraz współdecydowaniu
                  > mówimy, to samo się imo nasuwa.

                  Kompletnie inna sytuacja, wspólnego to ma tyle, że we Włoszech i tyczy się rozmnażania.
                  Ponownie powtórzę - co tutaj było do decydowania? Jeżeli kobieta i tak była praktycznym warzywem, które można, choć nie trzeba, sztucznie utrzymywać przy życiu, to chyba bezsprzecznie lepiej doprowadzić ciążę do końca, żeby było z tego nowe życie, jeżeli życia matki i tak uratować się nie da? Koszt (poza kosztami utrzymywania przy życiu) żaden, zysk wielki. Nad czym się zastanawiać?
                  • gruszkasia Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 08:42
                    Jeśli mężczyzna już nie żył, a jego sperma znajdowała msię w banku, czyli za życia zdecydował,że może się komuś przydaćź, cóż tu do rozważania?
                    Jedyna różnica to to, KTO chciał decydować.
                    • black-emissary Re: Urodziła, więc może umrzeć 29.09.10, 11:00
                      gruszkasia napisał:
                      > Jeśli mężczyzna już nie żył, a jego sperma znajdowała msię w banku, czyli za
                      > życia zdecydował,że może się komuś przydaćź, cóż tu do rozważania?

                      Nie "komuś", a żonie, nie była ona dostępna na wolnym rynku. Sprawa kompletnie inna, nie ma co jej tu przywoływać nawet.

                      > Jedyna różnica to to, KTO chciał decydować.

                      Nie rozumiem. Że matka vs ojciec?
                  • easz Re: Urodziła, więc może umrzeć 03.10.10, 03:18
                    black-emissary napisała:

                    Kompletnie aż inna? Imo nie. Ale to Ty uważasz, że nie ma dyskryminacji kobiet w Pl, jeśli chodzi o aborcje np, bo tylko kobiety mają macice.
                    Analogia, taka logicznie prosta rzecz. Pardą, nie logicznie, tylko czującomyśląco. Inaczej mężczyźni i kobiety to dwa różne gatunki.

                    Natomiast ja się stawiać i pyszczyć nie zamierzam, bo sama uważam, że jeśli miała możliwość, to pewnie zdecydowała ta kobieta, żeby ją utrzymywać do "porodu" przy życiu i że to zrozumiałe. Ja nie bawię się w adwokatkę diabła już od dobrych nastu lat. Szkoda ludzi.
                    • black-emissary Re: Urodziła, więc może umrzeć 04.10.10, 23:47
                      easz napisała:
                      > Kompletnie aż inna? Imo nie. Ale to Ty uważasz, że nie ma dyskryminacji kobiet
                      > w Pl, jeśli chodzi o aborcje np, bo tylko kobiety mają macice.

                      Uważam też, że niebo jest niebieskie, muzyka pop miałka, a Gary Oldman niezwykle seksowny. Tylko co to wszystko ma na bogów do rzeczy?!

                      > Analogia, taka logicznie prosta rzecz. Pardą, nie logicznie, tylko czującomyślą
                      > co. Inaczej mężczyźni i kobiety to dwa różne gatunki.

                      Nie łapię... Sugerujesz, że mężczyźni myślą logicznie, a kobiety "myślą" czując? :p

                      Sprawy są kompletnie odmienne choćby z tej prostej przyczyny, że w tej ciąża już była, w tamtej chodziło o to czy do niej doprowadzić. Nie za bardzo rozumiem jakie argumenty miałyby przemawiać przeciwko doprowadzeniu do pojawienia się tego dziecka na świecie.
                      • easz Re: Urodziła, więc może umrzeć 07.10.10, 23:20
                        black-emissary napisała:

                        > easz napisała:
                        > > Kompletnie aż inna? Imo nie. Ale to Ty uważasz, że nie ma dyskryminacji k
                        > obiet w Pl, jeśli chodzi o aborcje np, bo tylko kobiety mają macice.
                        >
                        > Uważam też, że niebo jest niebieskie, muzyka pop miałka, a Gary Oldman niezwykl
                        > e seksowny. Tylko co to wszystko ma na bogów do rzeczy?!

                        No, a te twoje teksty co mają do rzeczy niby? Sztuka dla sztuki?

                        > Sprawy są kompletnie odmienne choćby z tej prostej przyczyny, że w tej ciąża ju
                        > ż była, w tamtej chodziło o to czy do niej doprowadzić.

                        Co sama zauważyłam, a mimo to można zrobić delikatną analogię. Jeśli tego nie widzisz i pytasz jak niżej - w tej konkretnie sprawie - to - odwal się. Może jeszcze kiedyś zauważysz w czym rzecz.

                        Nie za bardzo rozumiem
                        > jakie argumenty miałyby przemawiać przeciwko doprowadzeniu do pojawienia się te
                        > go dziecka na świecie.
    • berta-live Już umarła 29.09.10, 20:30
      to znaczy odłączyli ją. Widać długo nie obradowali.
      • black-emissary Re: Już umarła 29.09.10, 21:16
        Też źle?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja