Ciąża to nie choroba

08.10.10, 12:48
Premier niby o tym wie, coś tam przebąkuje, ale i tak odmawia posłance Pomasce objęcia stanowiska sekretarza partii argumentując przyszłym macierzyństwem. Tak postępuje lider ugrupowania z założenia liberalnego i walczącego o parytety?

www.tvn24.pl/12690,1676958,0,1,premier-dostalem-lekki-ochrzan-od-pomaski,wiadomosc.html
    • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 08.10.10, 15:40
      Tak
      > postępuje lider ugrupowania z założenia liberalnego i walczącego o parytety?

      He he he. Gowina i Radzie trzyma w partii i na stanowiskach lider ugrupowania z zalozenia liberalnego i walczacego o parytety? Przybredza o 'az' 30-procentowych parytetach lider ugrupowania? Kosciol po glowie glaszcze i miliony wyplaca? Prawa do wyboru kobietom dac nie chce?

      Bez zartow.
      • p_estka1 Re: Ciąża to nie choroba 08.10.10, 17:33
        bene_gesserit napisała:
        Prawa do wyboru kobietom dac nie chce?

        Nie tylko nie daje, ale wręcz odmawia w przyjemny, kulturalny sposób w aksamitnych rękawiczkach, hipokryta jeden. I jakoś rozmyło się w eterze.
    • tad9 Re: Ciąża to nie choroba 08.10.10, 19:50
      ciąża nie jest chorobą... ok. dlaczego więc feministki traktują ten stan tak, jakby to była choroba?
    • maleate Re: Ciąża to nie choroba 08.10.10, 20:35
      Ta... nie choroba(moim zdaniem, to akurat przewlekle wycienczenie organizmu spowodowane pasozytem wewnetrznym) ale...
      Nikt chyba nie zaprzeczy, ze kobieta w ciazy jest lekko niestabilna emocjonalnie(hormony, stres), zmeczona(w pozniejszej fazie), glupieje i priorytety jej sie wywracaja(znow hormony), a to jest odpowiedzialne stanowisko. Nie mozna udawac, ze tytan-baba wszystkiemu podola i w zaden sposob nie wplynie to na jej obowiazki. Przy pierwszym dziecku pierwsze lata to praca na dwa etaty. Ja nie twierdze, ze nie dalaby rady, bo zapewne by dala uciagnac jeszcze pozycje ale... no bez jajec... To by byla swietna decyzja piarowa i tylko taka. Na dluzsza mete kazdy by przegral gdyby jednak tym sekretarzem zostala.
      • evita_duarte Re: Ciąża to nie choroba 08.10.10, 20:47
        A jakies dowody? Bo jak na razie to sterta stereotypow i madrosci ludowych.
        • maleate Re: Ciąża to nie choroba 08.10.10, 23:00
          Dowody na rozchwiana gospodarke hormonalna? no c'mon... Nie mozna wszystkiego podpiac pod stereotyp.
          Nazwanie czegos stereotypem nie eliminuje znaczenia zjawiska. Zaprzeczysz, ze ciaza jest wysilkiem fizycznym i psychicznym? Depresje poporodowe biora sie znikad? Odpowiedzialnosc stanowiska plus odpowiedzialnosc matki... nie mowie, ze to sie nie uda na pewno. Mowie, ze to jest ryzyko(i to niemale). Bedac szefem rzadu nie eliminowalabys wszelakich zagrozen dla i tak juz oslabionej atakami partii? Babka jest silna kobieta... i fizycznie i najwyrazniej psychicznie, jak nie ona, to pewnie zadna by presji nie wytrzymala ale rozumiem, ze tu sie liczy nie tylko jedna strona medalu. Jej wybor skoro sie na silach czuje ale nie zabijajmy Tuska za szersze spojrzenie na sprawe. Gdyby nie chcial powolac faceta, bo ten ma na glowie smierc w rodzinie, rozwod czy inne obciazajace psychicznie i fizycznie sprawy(czasowo) to nie bylo by najmniejszego sprzeciwu.
          • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 00:01
            Sa kobiety, ktore przez ciaze przechodza spiewajaco. Kwitna fizycznie, nie maja praktycznie zadnych z dolegliwosci. Przypomniala mi sie afera z Fedak i Chlon-Dominczak.

            Tusk grabi sobie prawicowy wizerunek i w koncu, mam nadzieje, wyjdzie mu to bokiem. Jak ktos tu jeszcze na tego farbowanego liska glosuje, niech sie lepiej porzadnie zastanowi.
          • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 11:42
            W jednym z krajow UE minister (a wlasciwie ministra) obrony byla w ciazy w czasie kadencji i nie wywolala tym ani wiekszej sensacji, ani wojny.

            Jednak PL to jeszcze niezupelnie UE.
            • menk.a Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 12:21
              sabinac-0 napisała:

              > W jednym z krajow UE minister (a wlasciwie ministra) obrony byla w ciazy w czas
              > ie kadencji i nie wywolala tym ani wiekszej sensacji, ani wojny.
              >
              > Jednak PL to jeszcze niezupelnie UE.

              Mimo obrzęków mózgu, które miewała przed ciążą i po ciąży? Powinna o tym usłyszeć ta pani doktor, której nazwiska nie pamiętam. Na Wu jakoś chyba się nazywa.
      • berta-live Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 00:52
        Naprawdę wierzysz w to, że niezrównoważona psychicznie wariatka jest zdolna do opieki nad dziećmi? Przypominam, że nie stosując żadnej antykoncepcji kobieta rodzi dziecko średnio co 2,5r. A jak zachodzi w kolejną ciążę, to dzieci z poprzednich ciąż nie przestają potrzebować opieki. Nie przestają również potrzebować wiktu, opierunku i dachu nad głową, które matka musi im zapewnić. Mężczyzna został stworzony do pełnienia jedynie pomocniczej funkcji, bo kobiecie z wystającym brzuchem ciężko jest się schylać po runo leśne, spinać po drzewach w poszukiwaniu owoców, orzechów i ptasich jaj, czy uganiać po lesie polując na zwierzynę. Ze zbierania jagód rosnących na wysokości dłoni, szukania padliny, czy tropienia kryjówek drobnej zwierzyny, ciężko wyżywić siebie i dotychczasowe dzieci. A odkąd ludzkość przeszła na rolny tryb życia i stworzyła cywilizację, to kobiety zaczęły pracować na równi z mężczyznami, bez względu na to czy były w ciąży czy miały niemowlaka w chuście czy też były wolne.

        A co do późniejszego macierzyństwa, to przypominam, że od wieków jedynie ubogie pracownice fizyczne zajmowały się swoimi dziećmi osobiście. Pozostałe kobiety miały mamki i nianie. W związku z tym nie rozumiem dlaczego premier widzi w tej pani niepiśmienną chłopkę a nie wszechstronnie wykształconą arystokratkę? Rzeczywiście jest jakaś głupia czy tylko jej nie lubi.
        • menk.a Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 08:48
          berta-live napisała:

          > A co do późniejszego macierzyństwa, to przypominam, że od wieków jedynie ubogie
          > pracownice fizyczne zajmowały się swoimi dziećmi osobiście. Pozostałe kobiety
          > miały mamki i nianie. W związku z tym nie rozumiem dlaczego premier widzi w tej
          > pani niepiśmienną chłopkę a nie wszechstronnie wykształconą arystokratkę? Rzec
          > zywiście jest jakaś głupia czy tylko jej nie lubi.

          O. To jest ładne. No dlaczego? Bo ma macicę.;)
          • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 11:44
            menk.a napisała:

            >
            > Bo ma macicę.;)

            I co gorsza tego faktu nie ukrywa.
      • six_a Re: Ciąża to nie choroba 11.10.10, 12:19
        >glupieje
        nobla temu pani
    • strikemaster Re: Ciąża to nie choroba 08.10.10, 21:09
      Jeżeli ciąża nie jest chorobą, to dlaczego każda kobieta, ktora w nią zachodzi bierze 9 miesięcy L-4?
      • neuroleptyk Re: Ciąża to nie choroba 08.10.10, 23:23
        strikemaster napisał:

        > Jeżeli ciąża nie jest chorobą, to dlaczego każda kobieta, ktora w nią zachodzi
        > bierze 9 miesięcy L-4?

        To ciekawa kwestia. W sumie to z pewnego punktu widzenia można ciążę potraktować jako chorobę, jeżeli upośledza sprawność organizmu i powoduje dyskomfort.
        • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 11:48
          neuroleptyk napisał:

          > > Jeżeli ciąża nie jest chorobą, to dlaczego każda kobieta, ktora w nią zac
          > hodzi
          > > bierze 9 miesięcy L-4?
          > To ciekawa kwestia.

          Ciekawe jest to "kazda".
      • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 00:02
        strikemaster napisał:

        > Jeżeli ciąża nie jest chorobą, to dlaczego każda kobieta, ktora w nią zachodzi
        > bierze 9 miesięcy L-4?

        O, to bardzo ciekawe. Mozna gdzies znalesc jakies ogolnopolskie dane na ten temat?
        • strikemaster Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 10:11
          Ogólnopolskich nie mam, opieram się na obserwacjach własnych. Jeszcze kobiety w ciąży w pracy nie widziałem, a druczki L-4 koleżanek z pracy wielokrotnie do firm woziłem.
        • sueellen Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 10:24
          idź na forum ciąża i poród.
          • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 11:30
            Tam sa takie dane? Nie chce mi sie szukac, mozesz mi je zalinkowac?
            • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 11:50
              bene_gesserit napisała:

              > Tam sa takie dane?

              Nie, ale jest duzo opowiesci ciezarnych o perypetiach w pracy.
              • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 14:32
                Acha. Ale mi wciaz nie chodzi o opowiesci ciezarnych z pracy, tylko o statystyki.
            • gazeta_mi_placi Re: Ciąża to nie choroba 10.10.10, 20:08
              Już na forach o faktycznie ciężkich chorobach czy nowotworach jest mniej histerii :/
        • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 11:29
          A, nopopacz.
          Bo ja te opowiesci o ciezarnych na 9-8 miesiacach zwolnienia bralam za urban legend. Pracuje juz kilkanascie lat i jako zywo sie z takim zachowaniem nie spotkalam. Z ciezarnymi z zagrozona ciaza, ktore pracowaly do dnia pologu - owszem, i to kilka razy. Z, jak to ujales 'kazda kobieta', ktora w ciazy maszeruje wylegiwac sie do domu - ani razu.

          Taka moja uprzejma sugestia: jesli opierasz sie na wlasnym doswiadczeniu, czyli probie mocno ograniczonej (i liczebnoscia i jakoscia proby), to ujmij to tak, zeby nie wyszlo na to, ze piszesz glupoty. Np zamiast 'każda kobieta, ktora w nią zachodzi bierze 9 miesięcy L-4' napisz: 'kazda z 15/8/3 ciezarnych, z ktorymi pracowalem, brala...'.
          Inaczej latwo cie posadzic o nieuczciwosc i uprzedzenia.
          • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 11.10.10, 13:54
            bene dla ciężarnych specjalnie zmieniono przepisy wydłużając okres zasiłkowy z 6 miesięcy do 9 , ponieważ w pewnym okresie 35% orzeczeń ZUS I instancji to były orzeczenia o przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego.

            aktualnie pracuję z pielęgniarkami, z których połowa jest ciężarna, często w zaawansowanej ciąży. Nie stanowi to przeszkody do wykonywania pracy.W Polsce pamiętam jedną pielęgniarkę pracującą do 8 miesiąca ciąży. Większość już w 2 czy 3 miesiącu była na ZUS ZLA, czy wcześniej na L4.
            • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 11.10.10, 15:46
              ....statystyk brak? A wlasnie o nie sie pytalam, szczegolowo wyluszczajac, czemu.
              • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 11.10.10, 16:02
                departament orzecznictwa zus warszawa
                nie sądzę byś miała kłopoty z uzyskaniem danych statystycznych

                są dostępne w zeszytach informacyjnych dla orzeczników ( własność ZUS) oraz stanowią część kursów dla orzeczników w Osuchowie

                nie są tajne
                • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 12:13
                  Sadze, ze powinni sie o nie zatroszczyc ci, ktorzy oskazaja wszystkie ciezarne.
                  ...to czekam.
                  • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 14:51
                    wszystkie nie

                    np. moja żona była tak głupia, że pracowała prawie do porodu

                    ale niemal regułą jest w Polsce, że ciężarna bierze zwolnienie niemal po spóźnieniu się okresu.
                    • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 15:35
                      aelithe napisał:
                      > ale niemal regułą jest w Polsce, że ciężarna bierze
                      > zwolnienie niemal po spóźnieniu się okresu.

                      Regułą czy nie regułą zdarza się to często.
                      Zdarza się też - znam osobiście zaskakująco wiele takich przypadków - że niepracująca kobieta mając w planach rozmnażanie zatrudnia się gdziekolwiek, żeby jak tylko zajdzie iść na zwolnienie i czerpać z tego wszelakie możliwe korzyści.
                      Doprawdy ciężko się później pracodawcom dziwić, że niechętnie zatrudniają kobiety.
                    • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 16:38
                      Bzdura, nie regula.
                      Pracuje kilkanascie lat w bardzo roznych firmach, znam mnostwo kobiet, ktore zostaly matkami i nie spotkalam sie z takim zjawiskiem ANI RAZU. Owszem - pare osob bralo zwolnienia na pare dni, kiedy zle sie czuly albo kiedy musialy isc na badania w panstwowej sluzbie zdrowia - to wszystko.

                      Wiec albo dajesz statystyki, albo odszczekaj, albo oszczedz sobie wstydu i zamilcz zamiast pisac klamstwa.
                      • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 17:07
                        bene_gesserit napisała:
                        > Bzdura, nie regula.

                        Ani reguła ani bzdura.
                        Żeby ocenić częstotliwość przydałyby się statystyki, których nie ma, ale przypadki jednostkowe jednoznacznie wskazują na to, że się to zdarza. To, że Ty nie miałaś styczności nie jest dowodem na to, że nie.
                      • mijo81 Re: Ciąża to nie choroba 17.10.10, 23:26
                        bene_gesserit napisała:

                        > Bzdura, nie regula.
                        > Pracuje kilkanascie lat w bardzo roznych firmach, znam mnostwo kobiet, ktore zo
                        > staly matkami i nie spotkalam sie z takim zjawiskiem ANI RAZU. Owszem - pare os
                        > ob bralo zwolnienia na pare dni, kiedy zle sie czuly albo kiedy musialy isc na
                        > badania w panstwowej sluzbie zdrowia - to wszystko.
                        >
                        > Wiec albo dajesz statystyki, albo odszczekaj, albo oszczedz sobie wstydu i zami
                        > lcz zamiast pisac klamstwa.

                        To że ty jesteś ślepa albo chcesz być ślepa to już twoja sprawa. Ale taka ślepota i gadanie że to stereotyp niczemu nie pomoże. Jeźeli chce się rozwiązać problem będąć ślepy na jego przyczyny to nic z tego nie będzie. Więc gadaj dalej swoje a będzie tak jak jest.

                        W życiu zawodowym spotkałem się - jeśli dobrze pamiętam - z sześcioma ciążami. Tylko jedna chodziła z brzuszkiem do pracy - do bodajże 6 miesiąca, jedna uciekła na zwolnienie ale to było zasadne, cztery wzięły zwolnienie od razu tylko po to by do roboty nie chodzić. A potem się dąsały, że ni awansu ni podwyżki.
      • nchyb Re: Ciąża to nie choroba 23.10.10, 13:17
        > dlaczego każda kobieta, ktora w nią zachodzi
        > bierze 9 miesięcy L-4?

        bez uogólnień, nie każda. Najczęściej najemne pracownice.
        Kobiety wolnych zawodów, z własnymi firmami - potrafią wyliczyć, że to nieopłacalne i nie biorą zwolnień, o ile ich naprawdę nie potrzebują...
    • mijo81 Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 12:13
      Ciąża to jest choroba, a tak myślą kobiety w ciąży. 3/4 z nich po usłyszeniu tej radosnej nowiny od razu lecą na zwolnienie.

      Feministki, wytłumaczcie kobietom że ciąża to nie choroba !!!
      • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 12:14
        mijo81 napisał:

        > Ciąża to jest choroba, a tak myślą kobiety w ciąży. 3/4 z nich po usłyszeniu te
        > j radosnej nowiny od razu lecą na zwolnienie.
        >
        Byyyyylo. Poczytaj w "drzewku" powyzej.
      • berta-live Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 12:29
        A skad te statystyki? Coś mi się wydaje, że lecisz stereotypami i obiegowymi opiniami wykreowanymi przez media. Wyobraź sobie, że każdy okres ochronny kiedyś się skończy. Może i nie wolno wywalić kobiety w ciąży z pracy, może nie wolno nawet matki na macierzyńskim, ale potem wolno. I naprawdę myślisz, że pracodawca nadal będzie trzymał pasożytkę, która siedziała na lewym zwolnieniu albo obijała się w pracy, bo nic jej nie można było za to zrobić? I myślisz, że jak taka delikwentka wyleci z pracy to gdziekolwiek i kiedykolwiek w okolicy i tej samej branży ktokolwiek ją zatrudni? Że dostanie superekstra referencje i nikt nie będzie się jej pytał dlaczego poprzedni szef już jej nie chce więcej? Że nikt nie będzie się pytał ile dni jej nie było w pracy i jak często korzystała ze zwolnienia, oraz, że nikt tego nie sprawdzi? Że poprzedni szef nie zrobi jej czarnego PR, tak, że na wstępie jej CV będzie lądowało w koszu gdzie tylko się nie pojawi? I, że kobiety są na tyle głupie, że tego nie wiedzą i lubią ryzykować, że resztę życia spędzą na zmywaku w UK albo pracując na czarno?
        • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 11.10.10, 14:02
          wiesz co to troszkę dziwne
          bo jakoś przez wiele lat w Polsce widziałem wiele tych obiegowych opinii
          do przychodni ginekologicznej przychodziły mówiąc wprost że nie interesuje je stan dziecka, one tylko po zwolnieniu
          poza tym wiesz w papierach ciążowych nikt nawet nie próbuje pisać że kobiecie coś dolega.
          Po prostu wypisują zwolnienie zdrowym ciężarnym.
          • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 11.10.10, 19:15
            No dobrze, pani Iksinska i pani Ygrekowska przyszly po zwolnienie.
            Czy to powod, by odmowic prawa do pracy pani Zetowskiej, ktora nie chciala zwolnienia?

            Ciebie tez nalezaloby pozbawic pracy, jesli juz myslimy tymi kategoriami - wszak tylu mezczyzn przychodzi do PUP mowiac wprost, ze praca ich nie interesuje tylko chca zasilek.
            • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 02:15
              problem nie tkwi w zabranianiu czy pozwalaniu kobietom w ciąży pójścia na zwolnienia ; są kobiety wymagające zwolnienia przez całą ciążę

              problem tkwi w niewłaściwej konstrukcji systemu emerytalno-rentowego a w szczególności systemu zasiłków
              w chwili obecnej kobieta nie odczuwa ( przynajmniej w czasie ciąży) różnicy między pracą a zwolnieniem.
              tak być nie powinno
              • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 11:44
                aelithe napisał:

                > problem nie tkwi w zabranianiu czy pozwalaniu kobietom w ciąży pójścia na zwoln
                > ienia ; są kobiety wymagające zwolnienia przez całą ciążę
                >
                W tym watku omawiamy sytuacje, gdy ciezarnej zabroniono KONTYNUOWANIA pracy.

                Takie posuniecie mogloby byc uzasadnione gdyby chodzilo o prace np. przy odpadach radioaktywnych, ale praca polityka ciazy nie zagraza.

                > problem tkwi w niewłaściwej konstrukcji systemu emerytalno-rentowego a w szczeg
                > ólności systemu zasiłków
                > w chwili obecnej kobieta nie odczuwa ( przynajmniej w czasie ciąży) różnicy mię
                > dzy pracą a zwolnieniem.
                > tak być nie powinno

                Dlaczego "nie powinno"? Wydaje mi sie, ze w kraju tak kochajacym nienarodzonych jak PL, powinno sie robic wszystko, by ciezarna wymagajaca zwolnienia nie odczula z tego powodu spadku dochodow i mogla spokojnie oczekiwac szczesliwych narodzin.
                Wydawalo mi sie, ze w PL kocha sie tylko plody, ale widze, ze kocha sie tylko plody poddane aborcji. :P

                Zreszta, zwykle odczuwa roznice dochodow, i to bardzo. Zasilek chorobowy w ciazy to 100%, ale tylko pensji podstawowej, tymczasem duza czesc (a w niektorych firmach wiekszosc) poborow stanowia rozne premie, dodatki, nadgodziny, dyzury itp.
                Wlascicielki wlasnych firm i kobiety pracujace na umowy cywilno-prawne (np. lekarki) maja jeszcze gorzej, bo chorobowy z ZUS jest glodowy a czesto wogole nie przysluguje.
                • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 15:36
                  sabinac-0 napisała:


                  > W tym watku omawiamy sytuacje, gdy ciezarnej zabroniono KONTYNUOWANIA pracy.
                  >
                  > Takie posuniecie mogloby byc uzasadnione gdyby chodzilo o prace np. przy odpada
                  > ch radioaktywnych, ale praca polityka ciazy nie zagraza.
                  z punktu widzenia medycyny nie było przeciwwskazań do pracy na stanowisku. Pamiętaj, że być może ciąża mogła uniemożliwiać wykonywania pewnych obowiązków oczekiwanych od zatrudnionej osoby.

                  > Dlaczego "nie powinno"? Wydaje mi sie, ze w kraju tak kochajacym nienarodzonyc
                  > h jak PL, powinno sie robic wszystko, by ciezarna wymagajaca zwolnienia nie odc
                  > zula z tego powodu spadku dochodow i mogla spokojnie oczekiwac szczesliwych nar
                  > odzin.
                  > Wydawalo mi sie, ze w PL kocha sie tylko plody, ale widze, ze kocha sie tylko p
                  > lody poddane aborcji. :P
                  W Niemczech się nie szczypią z ciężarnymi. Mimo to, gdybym był kobietą, wolałby rodzić w niemieckim szpitalu niż w Polskim. Miałem staże i treningu w obu więc mam porównanie. Nie gazetowe, ale osobiste.
                  > Zreszta, zwykle odczuwa roznice dochodow, i to bardzo. Zasilek chorobowy w ciaz
                  > y to 100%, ale tylko pensji podstawowej, tymczasem duza czesc (a w niektorych f
                  > irmach wiekszosc) poborow stanowia rozne premie, dodatki, nadgodziny, dyzury it
                  > p.
                  > Wlascicielki wlasnych firm i kobiety pracujace na umowy cywilno-prawne (np. lek
                  > arki) maja jeszcze gorzej, bo chorobowy z ZUS jest glodowy a czesto wogole nie
                  > przysluguje.
                  Dokładnie podajesz powody, dla których obecny system zasiłkowy powinien być zmieniony.
                  Pamiętaj że zgodnie z prawem pracy. Kobieta w ciąży ma prawo do obniżenia godzin pracy, przesunięcia na mniej wymagające stanowisko, lub przesunięcia w stan gotowości do pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Znacznie korzystniej jest jednak dla pracodawcy wymusić przyniesienie zwolnienia.

                  Co do zasad zasiłków chorobowych liczy się one od wszystkich dochodów objętym ZUS ; w tym nagród, premii, trzynastek, wynagrodzenia za dyżury, etc. . Tak więc np. dla lekarek było korzystniej przejść na ZUS ZLA niż pracować. Mimo to większość kobiet lekarzy wykonywała swoją pracę, o ile nie było wskazań zdrowotnych do świadczenia.
                  • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 20:01
                    aelithe napisał:

                    > Pami
                    > ętaj, że być może ciąża mogła uniemożliwiać wykonywania pewnych obowiązków ocze
                    > kiwanych od zatrudnionej osoby.
                    >
                    Jakie obowiazki masz na mysli?
                    Z ramienia Samoobrony ta poslanka raczej nie startowala. :P

                    > W Niemczech się nie szczypią z ciężarnymi.

                    W Polsce sie szczypia tylko deklaratywnie.
                    Ciaza oznacza utrate dochodow i widokow na awans, a nieraz srodkow do zycia.

                    > Pamiętaj że zgodnie z prawem pracy. Kobieta w ciąży ma prawo do obniżenia godzi
                    > n pracy, przesunięcia na mniej wymagające stanowisko, lub przesunięcia w stan g
                    > otowości do pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

                    Blablabla. Jak sie pracuje np. na umowe cywilno-prawna w zespole wyjazdowym PR, albo wytrzasasz sie z brzuchem nocami po bezdrozach i obslugujesz agresywnych pijaczkjow, albo idziesz "odpoczywac" - jedzac trawe i odbierajac polecone od komornikow. :P

                    > Co do zasad zasiłków chorobowych liczy się one od wszystkich dochodów objętym Z
                    > US ; w tym nagród, premii, trzynastek, wynagrodzenia za dyżury, etc.

                    Pod warunkiem, ze owe dyzury byly pelnione w ramach umowy o prace. Tyle ze bedac lekarka w PL o umowie mozesz zapomniec - kontrakt albo zielona trawka.
                    Live is brutal.
                    • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 13.10.10, 02:06
                      sabinac-0 napisała:


                      > Jakie obowiazki masz na mysli?
                      > Z ramienia Samoobrony ta poslanka raczej nie startowala. :P
                      moje zainteresowanie polityką skończyło się na poziomie SLD , bo znajoma znalazła pracę dzięki poparciu
                      dlaczego nie chciał przydzielić obowiązków należy spytać Pan Premiera

                      > W Polsce sie szczypia tylko deklaratywnie.
                      > Ciaza oznacza utrate dochodow i widokow na awans, a nieraz srodkow do zycia.

                      położnicy zaczynają się coraz bardziej bać ciężarnych - i to już stanowi problem.

                      > Blablabla. Jak sie pracuje np. na umowe cywilno-prawna w zespole wyjazdowym PR,
                      > albo wytrzasasz sie z brzuchem nocami po bezdrozach i obslugujesz agresywnych
                      > pijaczkjow, albo idziesz "odpoczywac" - jedzac trawe i odbierajac polecone od k
                      > omornikow. :P
                      trzeba poszukać umowy o pracę

                      > Pod warunkiem, ze owe dyzury byly pelnione w ramach umowy o prace. Tyle ze beda
                      > c lekarka w PL o umowie mozesz zapomniec - kontrakt albo zielona trawka.
                      > Live is brutal.
                      as above


                      kiedy ponad 10 lat mówiłem przeciw kontraktom uważano mnie za wariata
                      dzisiaj niestety spełniają się moje najgorsze wizje.
                      • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 13.10.10, 11:21
                        aelithe napisał:

                        > trzeba poszukać umowy o pracę
                        >
                        Doskonala rada! Rownie doskonala jak ta, ze w obliczu braku chleba trzeba jesc ciastka. :P

                        Tzn. ja te umowe znalazlam, tyle ze pare tysiecy km od PL.
                        >
                        > kiedy ponad 10 lat mówiłem przeciw kontraktom uważano mnie za wariata
                        > dzisiaj niestety spełniają się moje najgorsze wizje.

                        Tez bylam przeciw kontraktom. Niestety, nie dano mi mozliwosci wyboru.
                        • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 13.10.10, 12:01
                          wiesz w sumie nasza sytuacja jest całkiem podobna
                          • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 13.10.10, 13:09
                            Tez tak mysle.
          • berta-live Re: Ciąża to nie choroba 11.10.10, 22:56
            Pracodawcy z reguły jest wszystko jedno, czy pracownik siedzi na lewym czy prawym zwolnieniu. Istotne jest to, że nie przychodzi do pracy i firma ma z tego tytułu straty, albo robią się zgrzyty ze strony innych pracowników, którzy muszą pracować za nieobecnego. Poza tym szefowie, wbrew obiegowej opinii, zazwyczaj nie są idiotami. I doskonale wiedzą, kiedy ktoś się obija i kombinuje a kiedy naprawdę jakieś losowe zdarzenie mu się przytrafiło. Totalny frajer, który nie potrafi wyznać się na ludziach nie awansuje na szefa.
            • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 02:17
              pracodawcy który nie ma stanowiska pracy dla ciężarnej jest na rękę, że weźmie zwolnienie
              inaczej musiałby jej płacić z własnej kieszeni.
              dla kobiety ten wariant jest znacznie korzystniejszy, ale większość kobiet nie zna swoich praw.
      • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 14:32
        O, mijuchna najwyrazniej dysponuje dostepem do statystyk na ten temat. Zlinkujesz?
        • strikemaster Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 15:38
          ZUS takiej statystyki nie prowadzi, NFZ też nie.
          • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 20:07
            Wiem.
            • menk.a Re: Ciąża to nie choroba 09.10.10, 21:21
              bene_gesserit napisała:

              > Wiem.
              >

              Ale czy brak takich statystyk przekona s., że jego 'badania' są nic nie warte??
              • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 08:09
                menk.a napisała:
                > Ale czy brak takich statystyk przekona s., że jego 'badania' są nic nie warte??

                Wątpliwe. No chyba, że wskażesz związek przyczynowo-skutkowy między jednym a drugim. :)

                Ze statystyk znalazłam tyle:
                Z danych GUS wynika, że w 2009 roku na rynku pracy było ok. 5,5 mln kobiet aktywnych zawodowo. Z tytułu "ciąży, porodu, połogu" do ZUS wpłynęło 1,78 mln zwolnień lekarskich. Urodziło się 420 tys. dzieci.

                Z własnego doświadczenia: ostatnie dwa lata w firmie, pięć ciąż, jedna z ciężarnych pracowała mniej więcej przez połowę ciąży, pozostałe cztery od momentu dowiedzenia się o ciąży w pracy się już nie pojawiały. W dwóch przypadkach były to panie, które przed ciążą pracowały w firmie niecałe pół roku.

                Sorry, dziewczyny, ale zamiast obrażać się na stereotypy może lepiej byłoby dostrzec, że niestety siedzi w nich nieco prawdy? To takie ciążowe kombinatorki są w ogromnej mierze odpowiedzialne za niechęć pracodawców do zatrudniania kobiet.
                • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 11:52
                  black-emissary napisała:

                  > Ze statystyk znalazłam tyle:
                  > Z danych GUS wynika, że w 2009 roku na rynku pracy było ok. 5,5 mln kobiet a
                  > ktywnych zawodowo. Z tytułu "ciąży, porodu, połogu" do ZUS wpłynęło 1,78 mln zw
                  > olnień lekarskich. Urodziło się 420 tys. dzieci.

                  >
                  Uderza dysproporcja miedzy iloscia zwolnien z powodu ciazy i iloscia urodzonych dzieci.
                  Nasuwaja sie dwa wnioski:
                  1- duza czesc kobiet brala zwolnienia kilkakrotnie, czyli w okresie mniejszych dolegliwosci wracala jednak do pracy,
                  2- duza czesc owych "leniwych ciaz z kombinowanym zwolnieniem" musialo zakonczyc sie poronieniem.

                  • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 13:37
                    sabinac-0 napisała:
                    > Uderza dysproporcja miedzy iloscia zwolnien z powodu ciazy i iloscia urodzonych dzieci.

                    Moim zdaniem ciężko wyciągać z tego jakiekolwiek wnioski nie mając informacji ile z tych 420k dzieci przypadło na owe 5.5mln kobiet pracujących.
                    • mijo81 Re: Ciąża to nie choroba 17.10.10, 23:17
                      Nie przekonasz je, feministki na ciążowe kombinatorki są po prostu ślepe
      • gazeta_mi_placi Re: Ciąża to nie choroba 10.10.10, 20:06
        mijo81 napisał:

        > Ciąża to jest choroba, a tak myślą kobiety w ciąży. 3/4 z nich po usłyszeniu te
        > j radosnej nowiny od razu lecą na zwolnienie.

        Wejdź kochany na forum Ciąża i Poród to pomyślisz sobie,że ciąża gorsza niż nowotwór w stopniu średniozaawansowanym.
        Laski boją się nawet mocniej pierdnąć (za przeproszeniem) z obawy przed przedwczesnym porodem albo uszkodzeniem "dzidzi".
        A jak jakaś normalniejsza ze zdrową ciążą chce pojechać na wakacje do innego kraju to inne jej odradzają bo to niebezpieczne i zakończy się komplikacjami ;-)
        • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 11.10.10, 19:18
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Laski boją się nawet mocniej pierdnąć (za przeproszeniem) z obawy przed przedwc
          > zesnym porodem albo uszkodzeniem "dzidzi".

          Jakby raz ty lub ktos ci bliski stracil upragniona "dzidzie", tez bys sie bal nawet pierdnac.
          • gazeta_mi_placi Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 09:30
            Racja,lepiej nawet włosów nie farbować i nie jeść ryby bo rtęć ani kosmetyków nie kupować.
            Tylko czy zakaz aborcji ma w ogóle sens?
            Z licznych wątków na tym sympatycznym forum wynika,że aby poronić wcale nie trzeba jechać do czeskiej czy niemieckiej kliniki.
            Wystarczy zjeść kawałek sera pleśniowego,napić się pół kieliszka wina lub zjeść mięso z sosem winnym,mocniej pierdnąć jak wspomniałam wyżej,pójść do kina na film z efektami specjalnym lub użyć perfumowanej wkładki higienicznej :-)
            Albo wyjść po schodach na pierwsze piętro.
            Nie mówiąc już o zwykłej wizycie u fryzjera celem ufarbowania włosów.
            • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 11:48
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Tylko czy zakaz aborcji ma w ogóle sens?

              Nie ma.

              > Z licznych wątków na tym sympatycznym forum wynika,że aby poronić wcale nie trz
              > eba jechać do czeskiej czy niemieckiej kliniki. (...)

              Jak pisalam - nie straciles/as ciazy ani takowa strata ci nie grozila, jak widac nikt z bliskich tez nie ma za soba podobnych przezyc, wiec sie uhahales. Na zdrowie.
              • gazeta_mi_placi Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 20:34
                Czyżby ta strata ciąży faktycznie była od kremu do twarzy z witaminą C lub ufarbowania włosów na ciemną czekoladę ?
                Lub też od nadmiaru wzdęć?
                • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 23:55
                  No pobrechaj sie jeszcze, jesli dzieki temu urosniesz, czemu nie. :P
          • mijo81 Re: Ciąża to nie choroba 17.10.10, 23:15
            sabinac-0 napisała:

            > gazeta_mi_placi napisała:
            >
            > > Laski boją się nawet mocniej pierdnąć (za przeproszeniem) z obawy przed p
            > rzedwc
            > > zesnym porodem albo uszkodzeniem "dzidzi".
            >
            > Jakby raz ty lub ktos ci bliski stracil upragniona "dzidzie", tez bys sie bal n
            > awet pierdnac.

            No i widzisz, sama potwierdzasz że ciąża to jednak choroba
            • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 18.10.10, 10:51
              mijo81 napisał:

              > No i widzisz, sama potwierdzasz że ciąża to jednak choroba

              Co drugi facet skamle w przychodni o tabletki "od nerwicy".
              Czy zatem meskosc to choroba?
              • mijo81 Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 00:14
                Tak samo jak kobiety w ciąży skamlą o zwolnienie, zresztą nie muszą skamleć, bo ciąża to choroba więc, wystarczy tylko zajść a zwolnienie się należy
                • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 11:39
                  W przecietnej polskiej przychodni ilosc zwolnien dla skamlacych "na kregoslup", "na nerwa", "na kaca" lub "na remont u stryjca" panow, w tydzien kilkakrotnie przewyzsza ilosc zwolnien wydanych ciezarnym w ciagu roku.
                  Nie wspominajac, ze na ciaze nikt sie nie stara o rente, a wsrod panow okolo 40 "rentitis chronica" to najczestsza przypadlosc.
    • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 08:13
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8497671,Poslanka_PO_zasiadzie_w_sejmowych_lawach_razem_z_dzieckiem_.html
      Na pierwszy rzut oka pięknie i postępowo.
      Ale potem tak sobie pomyślałam, że mnie by szlag trafił, jakby koleżanka siedząca biurko obok przychodziła do pracy z bachorem.
      • neuroleptyk Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 08:36
        Proponuję tak. Ciąża niechciana jest chorobą a chciana nie zawsze nie jest. Nie można rozpatrywać wszystkiego pod jednym hasłem ciąża.
        • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 12.10.10, 10:32
          neuroleptyk napisał:
          > Proponuję tak. Ciąża niechciana jest chorobą a chciana nie zawsze nie jest.

          Jeżeli dla kogoś aż tak ważne są określenia to jest to całkiem sensowne rozróżnienie.
      • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 13.10.10, 00:04
        Przypomina to XIX-wieczne dywagacje, ze kobieta nie moze zostac prawnikiem bo moglaby urodzic dziecko na srodku sali sadowej lub madrosci kolegii Aelithe, ze sluzba wojskowa nie dla "dam" bo beda masowo zachodzic w ciaze na polu bitwy. :/

        Niedlugo ktos walnie, ze kobieta nie moze byc chirurgiem bo lulalaby potomstwo pod stolem operacyjnym lub ze nie moze obslugiwac glebogryzarki, bo do takowej nie wejdzie fotelik dziecinny.

        Mam wrazenie, ze nurzam sie w absurdzie.
        • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 13.10.10, 00:38
          To było przepraszam bardzo do mojego postu?! Utonęłam w absurdzie.
        • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 17.10.10, 18:25
          nie wiem czy kiedykolwiek służyłaś w armii i miałaś możliwość oceny przydatności kobiet do tej służby ??
          • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 17.10.10, 20:06
            W wielu armiach sluza kobiety i ten fakt od dawna nie wzbudza juz zadnej sensacji.
            Czasem mam wrazenie, ze wyobrazenia o kobietach czerpiesz z przedwojennych polskich burlesek. :)
            • mijo81 Re: Ciąża to nie choroba 17.10.10, 23:13
              Jezusiczku!!! Weź że se poczytaj co te kobiety w tych armiach robią i jak to się ma do tego co robią w niej mężczyźni. Może sobie wtedy uświadomisz ogrom dyskryminacji płciowej jaka panuje w armii :)
              • berta-live Re: Ciąża to nie choroba 17.10.10, 23:39
                Zdrowa kobieta to wbrew pozorom nie jest jakieś chucherko co to przewróci się jak mocniejszy wiatr zawieje. Zdrowa kobieta potrafi dźwigać ciężary, nawet jak jest w ciąży, jest silna, wytrzymała, odporna na ból, chłód, upał i głód. I przylać też potrafi. I biegać szybko też umie. Jak nie wierzysz, to zapoznaj się z tym jak kobiety dawniej na roli pracowały, jak dźwigały plony na jarmark, jak pracowały w kuchniach pałacowych, gdzie trzeba było i zakupy przytaszczyć i gary dźwigać. Zerknij sobie na jakiś program w stylu national geographic o życiu plemion afrykańskich czy południowoamerykańskich i zobacz jak tam kobiety harują i co potrafią.
              • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 18.10.10, 10:50
                mijo81 napisał:

                > Weź że se poczytaj co te kobiety w tych armiach robią i jak to si
                > ę ma do tego co robią w niej mężczyźni. Może sobie wtedy uświadomisz ogrom dysk
                > ryminacji płciowej jaka panuje w armii :)

                Nie wiem gdzie mialabym "se poczytac", bo broszurki z dowciapami nie sa dla mnie wiarygodnym zrodlem informacji.

                Mam pytanko personalne: na jaka chorobe ty wymigales sie od sluzby?
                U "silnych facetow" stajacych do poboru przewaza astma, bole krzyza i nerwica depresyjno-lekowa.
                • mijo81 Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 00:10
                  A ja ci mówię, weź se poczytaj, poczytaj co kobiety robią w wojsku a co robią w nim męźczyźni i porównaj sobie wartość wartość bojową mężczyzny z wartością bojawą kobiety. Aha .... i poczytaj sobie o tych bardziej rozwiniętych armiach typu amerykańska czy izraelska i zobaczysz jaką wartość mają tam kobiety.
                  Nie poczytasz sobie ...... uuuuuu ....... szkoda .... lepsza lekturka feministyczna ..... taka oderwana od rzeczywistości ...... tam ci prawdę napiszą, tam ci powiedzą jaką wartość kobieta ma w armii w stosunku do mężczyzny, he he
                  • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 11:42
                    Daj link lub chociaz autora i tytul publikacji - bo na razie ograniczasz sie do buczenia, hehania i stroszenia ogona ze jak poczytam juz ty wiesz co, to dopiero zobacze. :D
            • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 18.10.10, 12:20
              tak służą specjalnie się obniża normy sprawnościowe, aby mogły im sprostać

              na niektórych stanowiskach są zdecydowanie przydatne, niektóre są świetne na każdej pozycji
              nie zmienia to sytuacji w której ( jak w USA) niezachodzenie w ciążę musisz wymuszać ryzykiem sądu wojennego.

              następna sprawa żołnierze nie lubią kobiet przełożonych
              • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 18.10.10, 20:26
                aelithe napisał:

                > następna sprawa żołnierze nie lubią kobiet przełożonych

                I to tutaj raczej jest pies pogrzebany a nie w potencjalnych ciazach. :)
                • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 18.10.10, 20:36
                  z dowódcą kobietą trudno się dogadać i trudno z nim iść na piwo
                  kobiety dają większy wycisk i bardziej sztywno trzymają się regulaminów
                  czasem wbrew zdrowemu rozsądkowi

                  aktualnie w wielu armiach 50% kandydatów na oficerów to kobiety
                  • takisobienik Re: Ciąża to nie choroba 18.10.10, 22:00
                    > kobiety dają większy wycisk i bardziej sztywno trzymają się regulaminów
                    > czasem wbrew zdrowemu rozsądkowi

                    "Kolumny cyfr i dowody" poproszę.
                    • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 19.10.10, 09:34
                      napisz do ministra obrony o odtajnienie akt wojskowych
                      sam zobaczysz
                      • takisobienik Re: Ciąża to nie choroba 19.10.10, 10:50
                        Miszcz cientej riposty, LOL!
                        Ale udało ci się udowodnić jedno: to, co wypisujesz, to niczym nie poparte opinijki.
                        • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 19.10.10, 11:53
                          On to udowodnil juz dawno, kilkanascie razy - ale, zdaje sie, jest niewyuczalny.
                          • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 19.10.10, 21:41
                            w sytuacji kiedy udowadniałem ci określone fakty wolałyście wykasować mój post
                            po kilkunastu skargach do redakcji zrezygnowałem z dyskusji z wami
                            • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 19.10.10, 23:29
                              W sytuacji, w ktorej nie masz jaj, zeby przyznac sie do tego, ze nie masz argumentow, wszelka dyskusja z toba nie ma zadnego sensu.
                              • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 19:02
                                trudno podejmować z wami dyskusję, jeśli podejmowałyście się usuwania postów
                                jeśli były wam nie na ręki
                                tajmenicą poliszyela jest, ż wyklikiwałyście każdy mój post na tym forum i zakazywałyście podejmowania dyskusji nowym uczestnikom forum ze mną
                                to chyba nie dowodzi mojego braku, skoro tak się boicie odejmować ze mną dyskusję na poziomie merytorycznym
                                a uciekacie się do artumentów, że ie mam jaj , albo że mam udokumentować publikacją moje prywatne poglądy.
                                • takisobienik Re: Ciąża to nie choroba 21.10.10, 10:25
                                  > a uciekacie się do artumentów, że ie mam jaj , albo że mam udokumentować publikacją moje prywatne poglądy.

                                  Jeśli wypisujesz rzeczy typu "kobiety to, kobiety tamto", to - skoro to prywatne poglądy - wypadałoby zaznaczyć, ile było tych kobiet. Ile spotkałeś pań wojskowych podczas służby w wojsku? Jakie masz prawo i podstawy, by te obserwacje aż tak uogólniać?

                                  • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 09:37
                                    1/3 wszystkich w armii
                                    • takisobienik Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 11:30
                                      Czyli jedna na trzy?
                                    • takisobienik Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 11:31
                                      Tzn. spotkałeś 3 panie, a jedna ci nie podpasowała, bo piwa nie piła?
                                      W ilu jednostkach byłeś?
                                      I tak dalej, i tak dalej...
                                • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 11:58
                                  Tak, forum cie ukrzyzowalo. Dodaj jeszcze cos w stylu 'nie zabijajcie mnie, chce pracowac dla demokratycznej Polski'.
                                  Spisku przeciw tobie nie bylo - nie pochlebiaj sobie, nie bylo powodu. Poliszynel jest nagi, krolu bzdur i pomowien. Wiele z twoich slawnych postow nadal wisi w archiwum - min ten o miedzynarodowym spisku handlarzy malymi chlopcami, ktorych wladca wyprobowal osobiscie kazdego z kilkunastu tysiecy porwanych i reszta rewelacji w tym stylu. eot, co ja cie bede karmic.
                                  • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 20:42
                                    co moja droga mijasz się z prawdą
                                • easz Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 13:12
                                  aelithe napisał:

                                  > trudno podejmować z wami dyskusję, jeśli podejmowałyście się usuwania postów
                                  > jeśli były wam nie na ręki
                                  > tajmenicą poliszyela jest, ż wyklikiwałyście każdy mój post na tym forum i zaka
                                  > zywałyście podejmowania dyskusji nowym uczestnikom forum ze mną

                                  Aelithe to Paczula?? A może trzeci bliźniak?! O-o, nie wiedziałam tego.
                                  Zakazywałyśmy? Ojojoj. Związywałyśmy ręce, czy jak?
                                  No i uważaj na informatorkę, bo coś widać ściemniła, pępu świata. Tani, że przypomnę.

                                  > to chyba nie dowodzi mojego braku, skoro tak się boicie odejmować ze mną dyskus
                                  > ję na poziomie merytorycznym
                                  > a uciekacie się do artumentów, że ie mam jaj , albo że mam udokumentować publik
                                  > acją moje prywatne poglądy.

                                  Tak, ja się boję - Twoich kłamstw, oszczerstw i wyzwisk, za które nigdy nie przepraszasz, nie odszczekujesz, za to obrabiasz potem człowiekowi tyłek przez ruski rok po innych forach, jako niby pokrzywdzony na ff. Żałosne.

                                  A te swoje prywatne poglądy, to Ty niestety zapodajesz w charakterze wyroczni, nieomylnej i jedynie słusznej oraz niepodważalnej, ale wciąż na prawach i zasadach tylko prywatnych poglądów, czy obsesji.
                                  • takisobienik Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 13:36
                                    easz napisała:
                                    > A te swoje prywatne poglądy, to Ty niestety zapodajesz w charakterze wyroczni,
                                    > nieomylnej i jedynie słusznej oraz niepodważalnej

                                    I w tym właśnie sęk.
                                  • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 20:31
                                    w przeciwieństwie do Pani nie obrażałem nigdy moich rozmówców
                                    pozwoliłem sobie parę razy na złośliwości, które jakoś ciężko wam było pojąć
                                    nie zmienia to jednak faktu, że po pierwsze staram się szanować rozmówcę, nawet jeśli ma inne zdanie
                                    czego na przykład Pani nie potrafi.
                                    Po drugie być może zdarzyło mi się obrazić kogoś, ale przeprosiłem ( za rzeczywiste niezręczności, a nie za urojone)
                                    Pani na coś takiego nie stać
                                    Raczej nie przypominam sobie abym kogoś obrabiał przez ruski rok na innych forach
                                    w przeciwieństwie np. do co niektórych uczestniczek tego forum.

                                    Moje poglądy są moimi poglądami. Może przekazuję je w formie prawd objawionych. Ale w przeciwieństwie do Pani jeśli się podejmuję ich obrony używam argumentów merytorycznych, a używam wyzwisk, czy ślepego fanatyzmu, by podważyć wiarygodność kontrdyskutanta.
                                    Przykro mi, ale Pani postawia świadczy o braku zdolności podejmowania logicznej dyskusji w zakresie omawianego tematu. Takie coś nazywa się fanatyzmem religijnym.
                                    • takisobienik Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 21:03
                                      Aha, czyli apostrofy typu "droga/ tania X" to szanowanie i nieobrażanie... :]
                                      • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 22.10.10, 22:38
                                        ja za nie przeprosiłem
                                        natomiast nie doczekałem się przeprosin za obrażanie mojej osoby
                                    • easz Re: Ciąża to nie choroba 24.10.10, 21:37

                                      aelithe napisał:

                                      Fanatyzm religijny w moim przypadku? To interesujące, bardzo.

                                      Za nic nigdy nie przeprosiłeś, bezkręgosłupowcu.
                                      Przypomnę Ci tylko, że na początku nawet lubiłam wymianę zdań z Toba, więcej - nawet dałam Ci się parę razy naciąć, nabrać na Twoje kłamstwa.
                                      To dlatego tak plujesz na mnie, bo przejrzałam na oczy?
                                      • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 28.10.10, 14:07
                                        bezkręgosłupowcu

                                        nie potrafisz normalnie mówić

                                        to że kogoś obrazisz nie znaczy, że masz rację

                                        obawiam się, że nie pluję na ciebie, a jedynie pozwalam sobie zauważyć "delikatny" brak ogłady towarzyskiej
                        • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 19.10.10, 21:39
                          zgodnie z prawem europejskim na oskarżycielu ciąży obowiązek udowodnienia wina
                          skoro zarzucasz mi podanie nieprawdziwych informacji powinien podać źródło, które jest w stanie podważyć moje informacje
                          ja służyłem jako oficer w armii w przeciwieństwie do większości piszących tu osób.
                          • takisobienik Re: Ciąża to nie choroba 19.10.10, 23:17
                            aelithe napisał:
                            > zgodnie z prawem europejskim na oskarżycielu ciąży obowiązek udowodnienia wina

                            Ale nie jesteśmy na sali sądowej, tylko na forum. Toteż żadnego "wina" nie zamierzam udowadniać (ani też rozwadniać).
                            • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 28.10.10, 14:08
                              ja to powiedział towarzysz Jagoda, z miasta Łodzi poniekąd
                              daj mi człowieka a paragraf znajdę.
                      • menk.a Re: Ciąża to nie choroba 19.10.10, 23:21
                        aelithe napisał:

                        > napisz do ministra obrony o odtajnienie akt wojskowych
                        > sam zobaczysz

                        Tobie udostępnił?
                  • berta-live Re: Ciąża to nie choroba 19.10.10, 16:40
                    Wszystkie baby tak mają, czy tylko te, które zdobywają się na łamanie stereotypów? Osobom z rysem psychopatycznym łatwiej jest robić kariery i przełamywać istniejące normy obyczajowe. I to nie tylko w przypadku karier wojskowych.
                    • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 19:23
                      berta w wielu armiach kobiety służą od 40 lat i nie są zjawiskiem nadzwyczajnym
                  • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 11:44
                    aelithe napisał:

                    > z dowódcą kobietą trudno się dogadać i trudno z nim iść na piwo

                    Nie wiedzialam, ze glownym zadaniem dowodcy w wojsku jest chodzenie z podwladnymi na piwo. :D

                    > aktualnie w wielu armiach 50% kandydatów na oficerów to kobiety

                    Czyli jednak nie sa takie cienkie, jak niektorzy rozmowcy usiluja wmowic. :)
                    • aelithe Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 19:22
                      dowódca nie ma chodzić na piwo z żołnierzami, ale dobre relacje dowódca - żołnierze wpływają pozytywnie na morale jednostki

                      co ma wspólnego cienkość ze sprawnością bojową armii
                      50% stanu oficerskiego nie upchniesz na stanowiskach biurowych
                      a nie możesz ryzykować sytuacji w której wszyscy oficerowie określonego szczebla i specjalizacji zdecydują się zajść w ciążę
                      żołnierz ma być gotowy do wyjazdu a 2 koniec globu w ciągu godzin
                      zajście w ciążę przez kobietę eliminuje ją z takiego wykorzystania na okres 3 lat ( ciążą, karmienie i przewrócenie pełnej sprawności bojowej)
                      nie zmienisz faktu, że ciężarnej nikt przy zdrowym zmysłach nie wyśle do dżungli Konga lub Gujany Francuskiej.
            • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 08:48
              abinac-0 napisała:
              > W wielu armiach sluza kobiety

              Z dziećmi pod pachą?!
              • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 11:48
                Z dziecmi w domu.

                Ciekawe czy ty nosisz dzieci pod pacha do pracy? A twoj maz?
                • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 12:04
                  No wlasnie.
                  Godny pozalowania fakt, ze wielu ludziom nadal slowo 'matka' kojrzy sie z osoba, ktora jest przykuta do stadka swych pociech krotkim łańcuszkiem. A 'tata' tym samym ludziom jawi sie jako taki pan w garniturze/mundurze, ktorego dzieci widza siedem minut dziennie.
                  Seksizm w czystej postaci.
                • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 20.10.10, 17:41
                  sabinac-0 napisała:
                  > Z dziecmi w domu.
                  > Ciekawe czy ty nosisz dzieci pod pacha do pracy? A twoj maz?

                  Dlaczego więc mój komentarz do pomysłu przynoszenia dziecka w chuście do Sejmu skwitowałaś skojarzeniami z rodzeniem na sali sądowej czy nieakceptowaniem kobiet w armii?
                  • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 21.10.10, 13:05
                    black-emissary napisała:

                    > Dlaczego więc mój komentarz do pomysłu przynoszenia dziecka w chuście do Sejmu
                    > skwitowałaś skojarzeniami z rodzeniem na sali sądowej czy nieakceptowaniem kobi
                    > et w armii?

                    Powtorze jeszcze raz:
                    Ani mezczyzni, ani kobiety nie nosza dzieci w chuscie do pracy i sugestie, ze poslanka nagle zaczelaby to robic, sa co najmniej dziwaczne.
                    • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 21.10.10, 18:13
                      sabinac-0 napisała:
                      > Powtorze jeszcze raz:

                      A można wiedzieć, gdzie pisałaś po raz pierwszy? Bo nie znalazłam, choć wyżej prosiłam już o wyjaśnienia.

                      > Ani mezczyzni, ani kobiety nie nosza dzieci w chuscie do pracy i sugestie,
                      > ze poslanka nagle zaczelaby to robic, sa co najmniej dziwaczne.

                      Posłanka sama twierdzi, że jest to możliwe, a także, że jej mąż - będący radnym - ma zamiar zabrać dziecko na obrady. Byli by pewnie pierwsi w Polsce, ale nie w świecie - premiera miała miejsce w parlamencie europejskim. Nie za bardzo więc rozumiem co dziwacznego się w tym dopatrzyłaś.
                      Czy Twoim zdaniem przynoszenie dzieci do miejsca pracy jest odpowiednim zachowaniem? Po powyższym domyślam się, że nie. Skąd więc na moją krytykę takiego zachowania te teksty o rodzeniu na sali sądowej? Jaki to ma niby związek?
                      • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 25.10.10, 11:20
                        No dobrze, przyjmijmy, ze przyjdzie z dzieckiem w chuscie. Ja bym nie poszla (chociaz - gdyby mi wypadlo cos bardzo waznego a dziecko byloby bardzo male i karmione piersia, pewnie wolalabym wziac je ze soba niz nawalic), ale ustawowego zakazu nie ma.
                        Czy to by ja dyskredytowalo?
                        W oczach wielu pewnie tak.
                        Nie mam jednak watpliwosci, ze w przypadku jej meza przyjscie z dzieckiem w chuscie na sesje (jak zapowiada), wrecz by go nobilitowalo.

                        I tu widze niesprawiedliwosc.
                        • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 25.10.10, 22:01
                          Jeżeli ktoś pracuje sobie w dźwiękoszczelnym biurze to problemu nie widzę. Natomiast nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek - kobieta czy mężczyzna kompletnie bez znaczenia - przychodził z dzieckiem do miejsca pracy, w którym pracują i inne osoby. Z przyczyn mam nadzieję oczywistych. Do tego się w moim pierwszym wpisie w tej kwestii odniosłam i to skojarzyłaś z dywagacjami na temat rodzenia na sali sądowej. Ponownie pytam - dlaczego?!
                          • dzikowy Re: Ciąża to nie choroba 26.10.10, 12:35
                            Wywar z maku dla dziecka i niech przychodzi. Jeżeli dzieciak ma się wydzierać, to trzeba zorganizować specjalne stanowisko pracy, jak dla niepełnosprawnych. ;)
                          • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 26.10.10, 20:41
                            Bo mozliwosc przyjscia z dzieckiem w chuscie traktuje sie jako usprawiedliwienie dyskryminacji ciezarnych i ogolnie kobiet.

                            I nie zacznij teraz stalego koncertu "gdzie, ach gdzie cos takiego napisalam, udowodnij, zacytuj, podaj linka i starystyki".
                            • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 27.10.10, 08:23
                              sabinac-0 napisała:
                              > Bo mozliwosc przyjscia z dzieckiem w chuscie traktuje sie jako
                              > usprawiedliwienie dyskryminacji ciezarnych i ogolnie kobiet.

                              "Traktuje się"? Znaczy się samo się traktuje czy ktoś traktuje?
                              Nie Ty, bo jeszcze kilka postów temu twierdziłaś, że samo mówienie o tym jest dziwaczne.

                              Postawię sprawę jaśniej, bo najwyraźniej nie było wystarczająco jasno: miejsce pracy nie jest miejscem przeznaczonym dla dzieci choćby z uwagi na obecność innych pracowników, którzy mają prawo do pracy w spokoju, a nie słuchania wrzasków cudzego dziecka. O BHP czy przeszkadzaniu w pracy rodzicowi nie wspominając.
                              Jak widać powyższe argumenty w najmniejszym nawet stopniu nie zależą od płci rodzica, więc nie ma mowy o żadnej dyskryminacji.
                              • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 27.10.10, 16:29
                                black-emissary napisała:

                                > miejsce
                                > pracy nie jest miejscem przeznaczonym dla dzieci choćby z uwagi na obecność inn
                                > ych pracowników, którzy mają prawo do pracy w spokoju, a nie słuchania wrzasków
                                > cudzego dziecka. O BHP czy przeszkadzaniu w pracy rodzicowi nie wspominając.

                                Tez tak uwazam.

                                > Jak widać powyższe argumenty w najmniejszym nawet stopniu nie zależą od płci ro
                                > dzica, więc nie ma mowy o żadnej dyskryminacji.

                                Zaleza. Nie slyszalam, by odmowiono stanowiska mezczyznie, ktory ma zostac ojcem, pod pretekstem ze nie zdola pogodzic roli ojca i pracownika lub ze bedzie wlokl dziecko do pracy.

                                Meza poslanki nie wywalono z Rady Miejskiej pomimo, ze zapowiedzial, iz przyjdzie na sesje z niemowlakiem.
                                • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 30.10.10, 18:36
                                  sabinac-0 napisała:
                                  > Tez tak uwazam.

                                  Ponownie więc zapytam dlaczego mój oryginalny sprzeciw przeciwko takim praktykom obrzuciłaś błotem. :)

                                  > Zaleza.

                                  Nie, nie zależą. :) Ani przeszkadzanie dziecka w pracy innym, ani samemu rodzicowi, ani BHP (a takie argumenty podałam) w sposób absolutnie oczywisty nie zależą od płci owego rodzica.

                                  > Nie slyszalam, by odmowiono stanowiska mezczyznie, ktory ma zostac ojcem,
                                  > pod pretekstem ze nie zdola pogodzic roli ojca i pracownika lub ze bedzie wlokl
                                  > dziecko do pracy.

                                  Ja słyszałam, ale to tutaj kompletnie pozbawione znaczenia.

                                  > Meza poslanki nie wywalono z Rady Miejskiej pomimo, ze zapowiedzial,
                                  > iz przyjdzie na sesje z niemowlakiem.

                                  A posłankę z Sejmu wywalono?
                                  • sabinac-0 Re: Ciąża to nie choroba 30.10.10, 20:21
                                    black-emissary napisała:

                                    > Ponownie więc zapytam dlaczego mój oryginalny sprzeciw przeciwko takim praktyko
                                    > m obrzuciłaś błotem. :)
                                    >
                                    Bo co innego obruszyc sie po fakcie, a co innego usprawiedliwianie bezprawnego wywalenia z pracy ciezarnej "bo a nuz na zwolnienie pojdzie lub bachora przytaszczy".

                                    > Nie, nie zależą. :) Ani przeszkadzanie dziecka w pracy innym, ani samemu rodzic
                                    > owi, ani BHP (a takie argumenty podałam) w sposób absolutnie oczywisty nie zale
                                    > żą od płci owego rodzica.
                                    >
                                    Wiec dlaczego odmowiono stanowiska ciezarnej a jej mezowi nie?
                                    Najwyrazniej rzadzacy posluguja sie innymi wytycznymi niz twoje argumenty.

                                    Ale nie plakusiaj, argumentowac zawsze mozesz tu na forum. Jak widzisz, nawet ci odpowiadam. W ramach tygodnia dobroci dla trolli. :)

                                    > Ja słyszałam, ale to tutaj kompletnie pozbawione znaczenia.
                                    >
                                    Jak najbardziej ma znaczenie. Mozesz podac jakis link lub chociaz informacje gdzie i kiedy zwolniono z pracy mezczyzne z powodu ojcostwa in spe?

                                    > A poslanke z sejmu wywalono?

                                    Nie, nie wywalono, jedynie pozbawiono pracy. :)
                            • bene_gesserit Re: Ciąża to nie choroba 27.10.10, 12:03
                              E tam, cala ta dyskusja jest o niczym.
                              Wystarczylby przyzakladowy zlobek i przedszkole.
                              • dzikowy Re: Ciąża to nie choroba 27.10.10, 15:10
                                > Wystarczylby przyzakladowy zlobek i przedszkole.
                                Już widzę jak MŚP żłobki budują. :P
                                Ideę bym rozwinął do uniwersytetu włącznie.
                              • black-emissary Re: Ciąża to nie choroba 30.10.10, 18:51
                                bene_gesserit napisała:
                                > Wystarczylby przyzakladowy zlobek i przedszkole.

                                Rozwiązanie oczywiście świetne. Ale niestety zaraz znajdą się krzykacze, że dziecko powinno swoje pierwsze lata spędzać z matką.
                                • sueellen Re: Ciąża to nie choroba 01.11.10, 15:18
                                  Nie, nie musi spedzac z matką tylko przyzakładowy żlobek po prostu się nie opłaca i to nie tylko w PL. Mieszkam w UK, pracuję w korporcji
                                  z
                                  atrudniajacej ok 4-5 tys pracowników, u nas w biurze w sumie z kilkaset osób, sporo kobiet z malymi dziećmi. Żlobek nie powstał, bo przepisy sa tak wyśrubowane, ze pracodawcy się nie chce w to bawić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja