black-emissary
12.10.10, 21:42
U noszonego przez surogatkę płodu wykryto możliwość wystąpienia zespołu Downa. Rodzice biologiczni nie chcą chorego dziecka i optują za aborcją, surogatka jednak chce ciążę donosić do końca. Kontrakt jaki zawarli uznaje, że w takiej sytuacji rodzice zostają zwolnieni z wszelakich zobowiązań, jednak jego prawna wartość nie jest pewna.
źródło
W tym konkretnym przypadku surogatka zdecydowała się jednak na aborcję, ale problem wydaje się być ciekawy i przy rosnącym zainteresowaniu taką formą rozmnażania - istotny.
Prawo do aborcji (a więc i nieskorzystanie z takiej opcji) przynależy się kobiecie nie z uwagi na genetyczny związek z płodem, ale dlatego, że siedzi on w jej brzuchu. Jasne więc się wydaje, że decyzję w tej sprawie podejmuje tutaj surogatka. Analogicznie w normalnej sytuacji biologiczny ojciec dziecka nie ma nic do gadania, decyzję podejmuje matka w ciąży.
Ciągnąć jednak analogię dalej - to, że ojciec życzyłby sobie aborcji nie zwalnia go z obowiązku alimentacyjnego, jeżeli matka zdecyduje się urodzić. Tutaj więc rodzice biologiczni także powinni zostać obłożeni alimentami.
Nie rozwiązuje to jednak oczywiście wszystkich problemów - co, jeżeli to surogatka chce usunąć? Jakie powinny być możliwe kary za zerwanie kontraktu z jej strony? A jakie ze strony rodziców?
Bez względu na to co kto sądzi o takich układach one istnieją, a ich popularność będzie rosnąć. Prędzej czy później sprawa musi zostać uregulowana.
Ciekawa jestem opinii o tej sprawie.