Rząd melduje. Komu?

19.10.10, 22:33
Z długiego, dwuszpaltowego artykulu dotyczącego protokołów z posiedzeń Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu z różnych czasów wyjątki tylko dotyczące praw kobiet:

W archiwach zachowała się tylko notatka Andrzeja Czohary, dyrektora departamentu wyznań i mniejszości narodowych MSWiA. Przed posiedzeniem komisji 20 stycznia 2003 ostrzega rząd, że (w związku z przystępowaniem do Unii Europejskiej) "biskupi mogą postulować wniesienie przez rząd polski w dokumencie akcesyjnym zapisów chroniących takie wartości jak: ochrona życia od poczęcia, zakaz eutanazji, ochrona małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety". Z późniejszego komunikatu wiemy, że strona kościelna z aprobatą przyjęła oświadczenie premiera, że "sprawy kultury i moralności oraz takich wartości podstawowych jak życie i małżeństwo nie stanowią materii zobowiązań Polski związanych z wejściem do Unii".

Zachowały się przysłane przez biskupa Piotra Liberę, sekretarza Konferencji Episkopatu Polski, propozycje tematów na kolejne posiedzenie 14 listopada 2003 roku. Hierarcha jest rozczarowany, że "Sejm pod naciskiem grupy feministycznej obecnej w Rządzie i Parlamencie przegłosował zapis zakazujący dyskryminacji w zatrudnianiu ze względu na orientację seksualną". Biskup uważa, że to niepotrzebne, bo w konstytucji jest już zakaz wszelkiej dyskryminacji. (...)

Niemal na każdym posiedzeniu Komisji Wspólnej dyskutowano o polityce rodzinnej, liczbie rozwodów, separacji, wychowaniu seksualnym (biskupi byli przeciw), przyroście naturalnym. Tak było 17 listopada 2004 roku, za rządu Marka Belki.

Minister polityki socjalnej Krzysztof Pater: "...najbardziej niepokojący jest znaczny wzrost liczby wniosków o orzeczenie separacji oraz wzrost liczby pozwów o rozwód. Choć skutki te nie były zamierzone, to jednak kładą się cieniem na całość nowego systemu świadczeń rodzinnych. Od wejścia w życie ustawy o świadczeniach rodzinnych o 26 proc. (11 tysięcy) w skali całego kraju wzrosła liczba pozwów rozwodowych (...). By przeciwdziałać temu negatywnemu zjawisku, rząd przygotował nowelizację ustawy. Jej istotne punkty są następujące: ograniczenie maksymalnej kwoty przysługującej na postawie art. 12 ustawy (dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka) do 340 zł ; wprowadzenie dodatku dla rodzin wielodzietnych w wysokości 50 zł miesięcznie na trzecie i każde następne dziecko; poprawienie ściągalności alimentów przez przyznanie większych uprawnień komornikom".

Strona kościelna zaprasza na posiedzenie prof. Wandę Stojanowską, specjalistkę od prawa rodzinnego z Katolickiego Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Prof. Stojanowska: "Ustawa ta prowadzi do niezwykle groźnych i nieodwracalnych skutków społecznych. Jeśli nie będzie natychmiastowej i radykalnej zmiany ww. ustawy, szczególnie likwidacji dodatku z tytułu samotnego wychowywania dziecka, to nie ma co liczyć na zatrzymanie fali rozwodów".

W dalszej dyskusji hierarchowie zwracają uwagę na "faktyczny brak polityki prorodzinnej rządu, narastający problem demograficzny (utrzymujący się ciągle ujemny przyrost naturalny), wzrost różnego rodzaju działań zmierzających do osłabienia rodziny bądź wprost do jej zniszczenia (np. projekty regulacji prawnych dotyczących związków partnerskich, równego statusu mężczyzn i kobiet)".


(Warto przeczytac całośc - jest o Komisji Majątkowej, lekcjach religii, styku prawa kanonicznego z cywilnym, Funduszu Koscielnym itd)
    • gazeta_mi_placi Re: Rząd melduje. Komu? 19.10.10, 23:42
      Na czym ma polegać ochrona małżeństwa?
      Będą kary dla kochanek "rozbijających" rodziny oraz dla mężów zdradzających żony?
      Czy o co chodzi?
      • bene_gesserit Re: Rząd melduje. Komu? 20.10.10, 00:36
        Przeciez sugerowali: wystarczy zmniejszyc zasilek dla samotnych matek i juz rozwodow bedzie mniej.
      • jaworek82 Re: Rząd melduje. Komu? 20.10.10, 14:25
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Na czym ma polegać ochrona małżeństwa?
        > Będą kary dla kochanek "rozbijających" rodziny oraz dla mężów zdradzających żon
        > y?
        > Czy o co chodzi?
        Mam nadzieję że na edukacji..
        Każdy walczy o to w co wierzy..
        ............................................
        Ateista człowiek, który wierzy w brak wiary..
    • easz Re: Rząd melduje. Komu? 20.10.10, 09:35

      Nie można przy tej okazji nie przypomnieć pewnej pełnonocniczki, która też radziła się i pytała o opinię i ukierunkowanie itp. Episkopatu a pytała tyleż prywatnie - autorytetu, bo wiemy że owszem, co również z tytułu zapisu reguły administracujnej.

      A widzisz.
      • bene_gesserit Re: Rząd melduje. Komu? 20.10.10, 12:00
        Pytala dlatego, ze takie jest prawo. Pytala tez inne zwiazki wyznaniowe w Polsce, bo tak wygladaly akurat konsultacje spoleczne w tej sprawie.
        I fakt, ze pytala, nie oznacza, ze musiala brac ich opinię - ktora zreszta byla idiotyczna ('nie podoba nam sie, bo sie nam nie podoba') pod uwage - a dopiero to by było złe, nie sam fakt konsultacji spolecznych, do ktorych jest zobowiazana ustawowo.

        Tlumaczylam te sprawe juz pare razy, tlumaczylam tez, ze nie mam ochoty jej tlumaczyc po raz pietnasty. Mimo to ciagle wywolujesz mnie do tablicy. Nie ukrywam, ze jest to wkurzajace.

        Nie mowiac juz o tym, ze wystarczy przeczytac artykul, zeby wiedziec, ze porownujesz grizli-mutanta do nornicy.
        • easz Re: Rząd melduje. Komu? 20.10.10, 14:00

          Dobradobra.

          Ależ dobrze. Co nie wyklucza itd. i dobrze o tym wiemy. W pewien paradoskalny sposób wręcz potwierdza, o czym mówię, co podkreślam. To naprawdę, naprawdę dobrze i prześwietnie, że stworzyłaś ten wątek. Naprawdę.
        • easz Re: Rząd melduje. Komu? 20.10.10, 14:14
          bene_gesserit napisała:

          > I fakt, ze pytala, nie oznacza, ze musiala brac ich opinię

          Kpisz, czy o drogę pytasz?

          > - a dopiero to by było złe

          A było to (małe prawie) pewne i to również doskonale wiesz. Czy po tej sprawie ostatniej (nauczycielka lesbijka, 'a pana partnerem jest jak powszechnie wiadomo' itd.) masz jeszcze jakiekolwiek wątpliwości? Hm.

          > nie sam fakt konsultacji spolecznych, do ktorych jest zobowiazana ustawowo.

          A o to mi niby też nie chodzi tym samym? no weź. TO chyba oczywiste. Myślisz, że się na jedną płotkę tylko zżymam? Niech wpiszą to w obowiązki Kopaczowej też, a Ty dalej zachowuj 'rozsądną miarkę'.

          > Tlumaczylam te sprawe juz pare razy, tlumaczylam tez, ze nie mam ochoty jej tlu
          > maczyc po raz pietnasty. Mimo to ciagle wywolujesz mnie do tablicy. Nie ukrywam
          > , ze jest to wkurzajace.

          Nie jesteś w tym troche przewrażliwiona na swoim punkcie? Założyłaś wątek, a ja to dopisałam do listy, do żadnej odpowiedzi Cię nie wywołuję, bo już zapowiedziałam wtedy, że więcej pytała Cię o to nie będę. Toteż nie pytam, nie proszę o żadne wyjaśnienia. Zresztą powiedziałaś co wiedziałaś. Luz.
          To że Cię wkurza, to Twoja sprawa. Ja się mogę w Twoich wątkach nie wpisywać, powiedz tylko słowo, nie ma problemu.

          > Nie mowiac juz o tym, ze wystarczy przeczytac artykul, zeby wiedziec, ze porown
          > ujesz grizli-mutanta do nornicy.

          Nie porównuję, wystarczy - nie wiem - nie dorabić, nie dobudowywać, dobra wola? Dopisałam do listy. Bo mi się skojarzyło, bo mnie uwiera. I nie jest to dla mnie pikuś, nie było, pytanie Radzi - czy może? Zresztą pikusie się liczą, dla pojedynczych osób, wiesz? A kilka pikusiów, to ani się obejrzeć 'grizli-mutant'.
          A meldunek to meldunek, Tuska, czy Radzi.
    • margot_may Re: Rząd melduje. Komu? 20.10.10, 15:40
      A dziś Tusk się przestraszył i stwierdził, że poprze projekt in vitro Kidawy-Błońskiej. Pewnie Palikot i SLD zgrzytają zębami.
    • easz Re: Rząd melduje. Komu? 20.10.10, 17:57

      forum.gazeta.pl/forum/w,904,117753866,117757075,Re_Rzad_melduje_zrobione_.html
      No wiesz Ty co? a mi łeb zmywasz? no nie!
    • benek231 Re: Rząd melduje. Komu? 20.10.10, 22:06
      Hej :)

      >> Prof. Stojanowska: "Ustawa ta prowadzi do niezwykle groźnych i nieodwracalnych skutków społecznych. Jeśli nie będzie natychmiastowej i radykalnej zmiany ww. ustawy, szczególnie likwidacji dodatku z tytułu samotnego wychowywania dziecka, to nie ma co liczyć na zatrzymanie fali rozwodów". >>

      *Znaczy... Mama Narodu - psia mac.

      Ale to nie jej wina. Tak zostala wychowana, by akceptowac "demokracje autorytetow". Klechy maja zorganzowane to juz od bardzo dawna. Wystarczy bowiem wywindowac swojego czlowieka wystarczajaco wysoko by oglosic go bylo mozna autorytetem. Nastepnie mozna prosic go o zabranie glosu na dany temat. A ludziska tylko japy w balwochwalczym podziwie rozdziawiaja, bo nie dosc, ze zaufana biskupow to jeszcze profesor. Czyli, jak ona tak powiedziala to musi zadna sile tego nie przebije. Autorytet z niej przecie.
      W ten oto prosty sposob osiagaja Nygusy swoje cele bez potrzeby ujawniania sie, ze cokolwiek chca osiagac.
      • kocia_noga Re: Rząd melduje. Komu? 21.10.10, 09:31
        Niestety. Sprawy zaszły już tak daleko - rak z przerzutami - że w każdym urzędzie mają swoich ludzi.
Pełna wersja