Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki

26.11.10, 10:29
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8714532,TOP_lista_zabawek.html
Jakie zabawki kupujemy najchętniej?*

Chłopcy:

1. Lego City Ciężarówka

2. Star Wars - lego + figurki

3. Ben 10 - figurki, klocki, gry, puzzle

4. Bakugan - gry, klocki, figurki

5. Samochody - np. resoraki Hot Wheels

Dziewczynki:

1. Zwierzaczki Litllest Pet Shop

2. Laleczki Polly Pocket

3. Lalki Barbie np. wróżka

4. Kucyki - My Little Pony

5. Akcesoria domowe - kuchnia, odkurzacz, ciastolina
    • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 11:33
      To dokładnie potwiedza pojego posta stąd:

      forum.gazeta.pl/forum/w,212,118982941,119151400,Re_Nie_chce_dziewczynki.html
      Tu nie chodzi tylko o to, że zabawki kupowane chłopcom są inne niż te kupowanie dziwczynkom - samo tu uważałbym za niedobrą praktykę, ale od biedy mógłbym zaakcpetować, że jest to usprawiedliwione przez (pewne) różnice w psychice dzieci róznych płci.
      Ale tutaj problem jest większy, bo zabawki kupowane dziewczynkom są obiektywnie mniej rozwijające. To tak jakby kultura mówiła dzieciom: jeśli jesteś chłopcem to świat jest twój - możesz budować, zdobywać, szukać dla siebie dowolnej pasji. Jeśli jesteś dziewczynkom, to jedyną "pasją" powszechnie akceptowaną jest nianczenie lalek i dbanie o dom.

      • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 11:43
        > Ale tutaj problem jest większy, bo zabawki kupowane dziewczynkom są obiektywnie
        > mniej rozwijające. To tak jakby kultura mówiła dzieciom: jeśli jesteś chłopcem
        > to świat jest twój - możesz budować, zdobywać, szukać dla siebie dowolnej pasj
        > i. Jeśli jesteś dziewczynkom, to jedyną "pasją" powszechnie akceptowaną jest ni
        > anczenie lalek i dbanie o dom.

        Eee tam.
        Tzn jako mala dziewczynka bardzo chcialam miec klocki lego, ale zabawy lalkami i misiami od kiedy skonczylam moze 4 lata to nie bylo nianczenie i dbanie o dom, tylko najrozniejsze zabawy roznego sortu z wykorzystaniem lalek. To raczej chlopackie zabawy w rodzaju robienia brumbrum resorakami albo napieprzanie sie miedzy zamkami z klockow wydawaly mi sie nudne.

        Ktos jeszcze dzieciom kupuje gry i puzzle, w ktore nie mozna grac na kompie? Dzieciak grzecznie podziekuje i odlozy na polkę.
        • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:00
          > Tzn jako mala dziewczynka bardzo chcialam miec klocki lego, ale zabawy lalkami
          > i misiami od kiedy skonczylam moze 4 lata to nie bylo nianczenie i dbanie o dom
          > , tylko najrozniejsze zabawy roznego sortu z wykorzystaniem lalek.

          To tylko dowodzi, że dzieci same z siebie starają się bawić na różne sposoby i rozwijać niezależnie od płci tymi zabawkami jakie mają. To świetnie, ale dlaczego działać wbrew ich procosom rozwojowym skazując na zabawki tylko jednego typu?
          Po za tym to o czym piszesz "jako mała dziewczynka" prawie napewno wtedy skala różowości i tandety zabawek nie była taka jak teraz.
          • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:14
            Zapominasz, ze w obecnej rzeczywistosci marzeniami dzieci steruja reklamy, wiec rodzice nie bardzo maja wybor - kochajacy tatus i mamusia kontra sztaby specjalistow wszechswiatowej korporacji.
            Znam dwojke dzieci wychowywanych bez telewizji, mialy wszystkie mozliwe zabawki, a i tak ich ulubionym sposobem spedzania czasu jest czytanie, pisanie i rysowanie. Ergo, zrodlem zla jest w tym nowoczesnym dziecinstwie telewizorek.
            • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:48
              > Ergo, zrodlem zla jest w tym nowoczesnym dziecinstwie telewizorek.

              To jest dla mnie jasne. W domu z małym dzieckiem najlepiej żeby telewizora w ogóle nie było bo on dzieciom nie jest potrzebny. Może potem, gdy dziecko ma już wykształcone podstawowe mechanizmy dystanu i sceptycyzmu.

              Z tym, że telewizja, tak samo jak asortyment w sklepach jest odbiciem tego co ludzie potrzebują. Tak samo jak da się iść pod prąd i nie mieć telewizora, tak samo da się szukać (szukac, szukać szukać) i kupować dzieciom zabawki i ubranka nie narzucające im żadnych ról. Problem w tym, że to wymaga pewnego odizolowania się od mainstreamu.
              Powiedziałbym, że winę ponosi tu nie sam telewizor, ale niski poziom intelektualny statystycznego człowieka. Ludzie inteligentnie wraz ze swoimi dziećmi są skazani na pewną izolację i niezrozumienie, a nieraz agresję ze strony owczego tłumu.
              • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 15:52
                > Z tym, że telewizja, tak samo jak asortyment w sklepach jest odbiciem tego co l
                > udzie potrzebują.

                Bez obrazy - ten poglad mogl byc aktualny jakies 40 lat temu, ale na pewo nie dzisiaj. Swiat mediow i marketingu juz dawno nie jest odpowiedzia na potrzeby ludzi, bo jest zbyt zajety kreowaniem tychze. To marketingowcy i ich wierne pieski - dziennikarze mowia nam, czego mamy chciec, kiedy i w jakich ilosciach. Czego odbiciem jest ranking zabawek.

                Przyszlo mi jeszcze cos do glowy - skad wiadomo, ktora z zabawek byla kupiona dla chlopca, a ktora dla dziewczynki? Przeciez nie pytaly o to kasjerki w sklepach i nie zapisywaly w zeszycikach. Podejrzewam, ze podzialu na chlopiece i dziewczece zabawki dokonal dziennikarz 'Metra'.
                • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 10:08
                  > Swiat mediow i marketingu juz dawno nie jest odpowiedzia na potrzeby lu
                  > dzi, bo jest zbyt zajety kreowaniem tychze.

                  A czym jest ta kreacja? Przecież nikt tam nic na siłę nie narzuca. Mało tego, jeżeli klient czuje się do czegokolwiek zmuszany to marketingowcy odrau czują strach, że porzuci daną marke na rzecz tego kto mu pójdzie bardziej na rekę. Kreacja potrzeb polega na wymyśleniu czegoś co jest na tyle łatwe w odbiorze i strawne, nie wymagające wysiłku, że klient ofrazu to łyknie. Czyli jest to w pewnym sensie odkrywanie potrzeb, a nie tworzenie ich. Odkrywamy różnie niskie, głupie, wynikające z lenistwa i płytkości intelektualnej potrzeby i przekuwamy w produkt.

                  > dziennikarze mowia nam, czego mamy chciec, kiedy i w jakich ilosciach. Czeg
                  > o odbiciem jest ranking zabawek.

                  Nie wiem jak Ty, ale ja czuje się dość odporny na wmawianie mi czego chcę. Wiadomo, że nie jestem odporny na psychotechniki opierające się na nieświadomych procesach (bo nikt nie jest na nie odporny), ani różne inne zabiegi mające na celu dyskretne ukierunkowanie mnie w kierunku konkretnej marki, ale pokemonów i innych bzdet nie będę bezkrytycznie i chętnie dziecku wciskał niezależnie od tego jak będą reklamowane. Domyślam sie, że gdyby targetem marketingowców byli ludzie wyłącznie tacy jak np,. ja i Ty, to musieli by oni porzucić 95% swojego warsztatu który budzi moja i Twoją wyłącznie irytację i efekty ich pracy wyglądały by zupełnie inaczej.
                  Zatem to nie jest tak, że marketing ogłupia ludzi. Ci ludzie są na tyle bezkrytyczni, że poprostu dają się ogłupiać.

                  > Przyszlo mi jeszcze cos do glowy - skad wiadomo, ktora z zabawek byla kupiona d
                  > la chlopca, a ktora dla dziewczynki?

                  Boję się, że wynikało to z tego na jakim dziale zabawka leżała - jak była na dziale dla dziewczynek (wszystko różowe, kucyki i księżniczki) do zakładano (najprawdopodoniej słusznie), że to dla dziewczynki.

                  • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 12:13
                    facet123 napisał:

                    > > Swiat mediow i marketingu juz dawno nie jest odpowiedzia na potrzeby lu
                    > > dzi, bo jest zbyt zajety kreowaniem tychze.
                    >
                    > A czym jest ta kreacja? Przecież nikt tam nic na siłę nie narzuca.

                    Ha ha ha.
                    Oczywiscie, konsument dokonujac wyboru robi to Swiadomie i Rozważnie. Wez nie zartuj :)
                    Reklamowcy wylaza ze skory, zebysmy mieli Świadomośc i Rozwagę, ktore każąc nam kupic mietowe pastylki beda nam szeptac do ucha 'kupujesz Zdrowie, Urodę, Popularnosc i Profesjonalizm, a nie mietowe pastylki'.

                    Tak samo kupujac zabawki dla dzieci, kupujemy im mądrośc, inteligencję, umiejetnosci spoleczne lub szczescie i poczucie bezpieczenstwa, czyli kupujemy im ich szczesliwe zycie. Ktore, ach, nie ma przeciez ceny! W przeciwienstwie do badziewnego kawalka plastiku mejd in tajłan, ktory w istocie nabywamy i ktorego produkcja i transport do naszego kraju to jakas jedna siedemdziesiata jego ceny na sklepowej polce.

                    > Nie wiem jak Ty, ale ja czuje się dość odporny na wmawianie mi czego chcę.

                    ...czyli kupujesz dzieciom ksiazki zamiast gembojów i zamku dla barbi?

                    > Boję się, że wynikało to z tego na jakim dziale zabawka leżała - jak była na dz
                    > iale dla dziewczynek (wszystko różowe, kucyki i księżniczki) do zakładano (najp
                    > rawdopodoniej słusznie), że to dla dziewczynki.

                    ...co nie oznacza, ze dziewczynki nie dostaja gier i klockow, bo dostaja. Dlatego ten ranking jest jakis glupi.
                • sabinac-0 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 10:59
                  bene_gesserit napisała:

                  > Swiat mediow i marketingu juz dawno nie jest odpowiedzia na potrzeby lu
                  > dzi, bo jest zbyt zajety kreowaniem tychze. To marketingowcy i ich wierne piesk
                  > i - dziennikarze mowia nam, czego mamy chciec, kiedy i w jakich ilosciach.

                  Fajna teoryjka, bo pozwala zwalic na kogos wlasna slabosc do kiczu - takie dziecinne "to nie ja, to oni". :)
                  • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 12:15
                    To nie jest teoryjka, tylko praktykyjka.
            • johnny-kalesony Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 27.11.10, 00:41
              Zapominasz mą szeri, zdaję się, isz za reklamami temi ktoś stoi! Ktoś będący na ten przykład młodzianem elokwentnem i dobrze ułożonem, szczycący się właściwą i racjonalną skalą wartości.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
            • ritsuko Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 20:12
              Moja siostrzenica nie ma dostępu do TV, jej Mama nosiła sukienki rzadko (teraz dużo częściej), a różu unikała. W efekcie młoda spodni nie lubi nosić, uwielbia różowy, a jak widzi konika w jakiejkolwiek postaci to skacze z radości. Ukochane bajki to wszystkie księżniczkowe Disneya, choć inne też się przewijały (na płytach). Mów mi jeszcze o tym TV ;)
              A i tak dla wyrównania- jej młodszy braciszek jest na etapie fascynacji Hello Kitty :). A ona i samochodem nie pogardzi. Nie wyobrażam sobie na siłę odcinać dziecka od jakiegoś typu zabawek, kupować tylko neutralne płciowo (zresztą każda taką jest, z Waszych postów wynika, że mimowolnie dzielicie na dziewczęce i męskie), ważne, żeby to dziecko miało wybór, a nie rodzic :)
          • sabinac-0 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:29
            Moja ulubiona zabawka w dziecinstwie byl duzy zestaw LEGO, kupiony mi przez dziadka w Peweksie na siodme czy osme urodziny. Nawet juz studiujac medycyne zdarzalo mi sie zbudowac np. sale operacyjna, OIOM lub laboratorium analityczne z cala aparatura, np. arparat do znieczulen wygladal jak prawdziwy Draeger.
            • mijo81 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 22:12
              I wcale ci to w rozwoju nie pomogło.
              Moje ulubione zabawki to były miśki i zobacz jaki jestem super.
              • sabinac-0 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 27.11.10, 19:50
                mijo81 napisał:

                > I wcale ci to w rozwoju nie pomogło.

                Pomoglo, nie pomoglo, bawilam sie dobrze.

                > Moje ulubione zabawki to były miśki i zobacz jaki jestem super.

                Bawiles sie dobrze z tymi misiami? :D
              • sabinac-0 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 27.11.10, 19:52
                mijo81 napisał:

                > zobacz jaki jestem super.

                Mozersz mi sie opisac (w kazdym razie to "super")? :)
        • dzikowy Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 14:36
          > Tzn jako mala dziewczynka bardzo chcialam miec klocki lego
          Ha, teraz wiem o Tobie wszystko!
          A poważnie - każdy wolałby klocki Lego. :P
        • rychu_taxi_drajwer Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 09.12.10, 10:12
          > Eee tam.
          > Tzn jako mala dziewczynka bardzo chcialam miec klocki lego, ale zabawy lalkami
          > i misiami od kiedy skonczylam moze 4 lata to nie bylo nianczenie i dbanie o dom
          > , tylko najrozniejsze zabawy roznego sortu z wykorzystaniem lalek. To raczej ch
          > lopackie zabawy w rodzaju robienia brumbrum resorakami albo napieprzanie sie mi
          > edzy zamkami z klockow wydawaly mi sie nudne.

          To wiele tłumaczy.
      • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 11:46
        Ale tutaj problem jest większy, bo zabawki kupowane dziewczynkom są obiektywnie
        > mniej rozwijające. To tak jakby kultura mówiła dzieciom: jeśli jesteś chłopcem
        > to świat jest twój - możesz budować, zdobywać, szukać dla siebie dowolnej pasj
        > i. Jeśli jesteś dziewczynkom, to jedyną "pasją" powszechnie akceptowaną jest ni
        > anczenie lalek i dbanie o dom.

        Ale to wlasnie meskocentryczny punkt widzenia, zgodnie z kttorym zainteresowania tradycyjnie uwazane za meskie sa jednoczesnie tradycyjnie uwazane za bardziej wartosciowe. Podczas gdy tak naprawde chodzi o to, by kazdy czlowiek niezaleznie od plci mial prawo realizowanie swoich zainteresowan bez wartosciowania ich.
        • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:09
          > Ale to wlasnie meskocentryczny punkt widzenia, zgodnie z kttorym zainteresowani
          > a tradycyjnie uwazane za meskie sa jednoczesnie tradycyjnie uwazane za bardziej
          > wartosciowe.

          No na potrzeby dyskusji mógłbym twierdzić, że jest tu symetria i wystarczy dziewczynkom proponować zabawkę czymś innym niż różowymi lalkami (i inne ubranka niż różowe) jednocześnie nie uczulając chłoców na zabawki lalkami... ale wg mnie tej symetrii tutaj nie ma. Jeżeli wymienić same kategorie zabawek i rzeczy które można z nimi robić to w grupie tych dziewczeńcych zabawek będzie obiektywnie mniej pozycji niż w pozostałej grupie.
          Po za tym co tu się oszukiwać - jak porównamy model kobiety matki dbającej o dom i mężczyzny - głowy i żywiciela rodziny, to w tej pierwszej roli mieszczą się głównie mało wymagające prace domowe, a ta druga rola może onaczać wszystko - intalatora, płytkarza, artystę, naukowca, polityka, menadżera - cała gama ludzkich aktywności i pasji.
          Więc to nie jest tylko męskocentrycny punkt widzenia - role przypisywane kobietom są obiektywnie mniej ciekawe, mniej rozwijające, mniej nastawione na samorealizacje, a bardziej na zadowalanie innych, niż role przypisywane mężczyznom.

          > Podczas gdy tak naprawde chodzi o to, by kazdy czlowiek niezalezn
          > ie od plci mial prawo realizowanie swoich zainteresowan bez wartosciowania ich.

          dokładnie - ale żeby takie podejście wdrażać dzieciom trzeba im udostępniać różne zabawki - chłopcom dawać lalki (nic złego im się nie ztanie), a dziewczynkom klocki. Inaczej skazujemy je na role w których nie koniecznie będą spełnione.
          • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 13:21
            jak porównamy model kobiety matki dbającej o do
            > m i mężczyzny - głowy i żywiciela rodziny, to w tej pierwszej roli mieszczą się
            > głównie mało wymagające prace domowe, a ta druga rola może onaczać wszystko -
            > intalatora, płytkarza, artystę, naukowca, polityka, menadżera - cała gama ludzk
            > ich aktywności i pasji.

            Nie dziwie sie, ze tobie jako mezczyznie sie tak wydaje. Tak uprano twewoj mozg od urodzenie - ze twoim powolaniem sa rzeczy wielkie - np ukladanie kafelkow na budowie, a role kobiety rzeczy male, czyli wychowanie przyszlych pokolen, czy zbilansowane planowanie posilkow rodzinnych. bardzo wiele prac wykonywanych poza domem jest nudne, odtworcze, powtarzalne i stanowi calkowite zaprzeczenie rozwoju i wzrastania w wiedzy i tworczosci, jakie zapewnia np kontakt z rowijajacymi sie mlodymi istotami w domu, czy tworcza aranzacja stolu kolacyjnego. Ale rzeczywistosc dobie, a stereotyp sobie.

            Dodam jeszcze, ze np, moja babcie, zarzadzjaca domem, w tym budzetem, dwoja pracownikow - niania i gosposia, organizujacaimprezy na kilkadzisiat osb jak sdze wykonywala ciekawsza i bardziej odpowiedzilan oraz wymagajaca prace, niz dziadek, ktory byl "tylko" inzynierem.
            • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 13:50
              > Nie dziwie sie, ze tobie jako mezczyznie sie tak wydaje. Tak uprano twewoj mozg
              > od urodzenie - ze twoim powolaniem sa rzeczy wielkie - np ukladanie kafelkow n
              > a budowie, a role kobiety rzeczy male, czyli wychowanie przyszlych pokolen, czy
              > zbilansowane planowanie posilkow rodzinnych.

              Oczywiście, że mój mózg był prany, ale nie pisałbym tutaj gdyby to pranie się udało. Podałaś ewidentne skrajne aspekty - facet wykonujący pracę fizyczną i kobieta wychowująca przyszłe pokolenia. Ale mi nie chodziło o jakieś konkretne prykłady - wiadomo, że często obowiązki pani domu (zwłaszcza jeżeli wykonuwane solidnie) przerastają intelektualnie to co wykonuje żywiciel w stylu płytkarza.
              Mało tego - powiedziałbym, że wychowanie dziecka na szcześliwą, inteligentną osobę to praca przerastająca intelektualnie zdecydowaną większość ludzi, ale kobiety i tak ją wykonują - czesto popełniając błędy.
              Chodzi mi ilość opcji. Kobieta wykonująca obowiązki domowe może wspiąć się na wyżyny, ale co to są za wyżyny? Ok, będzie super kucharką (ale tylko dla rodziny i bliskich) będzie doskonale wychowywać dzieci (trudna sztuka, przerastająca wiekszość inżynierskich fachów) i zarządzać domowymi finansami - inaczej mówiąc będzie doskonałą panią domu - idełem kobiety stworzonym przez patriarchat.
              W czym taki ideał jest gorszy od tego co może osiągnąć facet? W tym, że ideał tej kobiety jest ograniczony do jej domostwa. Nawet jak wyprawia imprezę na kilkadziesiąt osób to jest to jej impreza, a nie działalność biznesowa. Wszystko co taka idealna pani domu może osiągnąć to sukcesy ograniczone do jej ścisłego otoczenia - rodziny i znajomych.
              Tymczasem niektórym osobom potrzebje jest coś więcej - artystę doceniają ludzie nieraz na całym świecie, naukowiec publikuje artykuły które mają być szanse docenionych przez innych ludzi, biznesmen ma wpływ na swoich pracowników i inne firmy, inaczej mówiąc jego działania i sukcesy mają charakter publiczny. Pani domu działa tylko w sferze prywatnej.

              Nie chcę tutaj na siłę narzucać wielkich aspiracji kobietom które ich nie odczuwają. Jeśli statystyczna kobieta spełnia się w swoich domowych obowiązkach to lepiej dla niej. Tylko niektóre kobiety nie są statystyczne.
              • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 14:26
                Tymczasem niektórym osobom potrzebje jest coś więcej - artystę doceniają ludzie
                > nieraz na całym świecie, naukowiec publikuje artykuły które mają być szanse do
                > cenionych przez innych ludzi, biznesmen ma wpływ na swoich pracowników i inne f
                > irmy, inaczej mówiąc jego działania i sukcesy mają charakter publiczny.

                Dobrawdy, wysoko sobie stawiasz poprzeczke. Wiekszosc pracownikow - mezczyzn i kobiet - wykonuje nudne, degradujace, odtworcze prace, ktorych imact spoleczny zawezony jest do najblizszego otoczenia. jednoczesnie odnoszac sie z pogarda do tqkich zajec jak wychowywanie dzieci, o ktorych mozna wiele powiedziec, ale na pewno nie sa odtworcze i nudne. Ale z tradycjitakie zadania wartosciuje sie nizej, bop zawsze byly wykonywane przez kobiety. Nizej wartosciuje sie tez mezczynz wykonujacych te prace, co jest wyjatkowa krzywda dla osob chcacych zyc poz plciowymi stereotypami.

                Oczywiście, że mój mózg był prany, ale nie pisałbym tutaj gdyby to pranie się u
                > dało.

                Nie watpie w twoje dobre checi i bardzo sie ciesze, ze zglebiasz istote ffeminizmu. sek w tymm, ze w swoich, kierowanych niewatpliwie dobra intencja sadach kierujesz sie uprzedzeniami redem z najczarniejszych lat partriarchatu.
                • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 15:14
                  > Wiekszosc pracownikow - mezczyzn i
                  > kobiet - wykonuje nudne, degradujace, odtworcze prace, ktorych imact spoleczny
                  > zawezony jest do najblizszego otoczenia.

                  To prawda, ale jednak takie zajęcia należą do sfery zawodowej, a nie prywatnej. Żyjąc tylko w tej sferze prywatnej można się dusić (choć nie trzeba). Facet może sobie swobodnie dzielić akrywność na zawodową i rodzinną i nawet zwykle bardziej się go krytykuje jak zaniedbuje sfere zawodową ("nie żywi rodziny") niż rodzinną (słysałaś żeby ktoś się oburzał, że facet nie wziął urlopu tacierzyńskiego?). Od kobiety wymaga się żeby pierwsza (i najlepiej jedyna) była sfera prywatna.

                  > jednoczesnie odnoszac sie z pogarda d
                  > o tqkich zajec jak wychowywanie dzieci, o ktorych mozna wiele powiedziec, ale n
                  > a pewno nie sa odtworcze i nudne.

                  Przecież pisałem, że wychowanie (solidne) dzieci uważam za wyjątkowo trudne zadanie przerastające umiejętności większości ludzi. (zajrzyj jeszcze raz do mojego posta bo dokładnie tak napisałem) . W żadym miejscu nie wyrażam pogardy do tego zajęcia, jeżeli jest wykonywane solidnie i świadomie. Niestety to mniejszość - w większości przypadków rodzice (a więc zwykle matki) dość berefleksyjnie przekazują dieciom swje uporzedzenia i frustracje, ale to innyt temat.

                  > kierujesz sie uprzedzeniami redem z najczarniejszych lat partriarchatu.

                  Jeżeli kieruję się jakimiś założeniami które uważasz za błędne to tylko przypadek sprawia, że są to te same założenia jakie przyjął patriarchat. Poprostu niektóre z tych założeń (przypadkiem) są logiczne. Np. klocki lego są fajniejsze dla wiekszości dzieci niż lalka barbie nie dlatego, że działa tu jakieś uprzedzenie.
                  • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 16:44
                    Facet mo
                    > że sobie swobodnie dzielić akrywność na zawodową i rodzinną i nawet zwykle bard
                    > ziej się go krytykuje jak zaniedbuje sfere zawodową ("nie żywi rodziny") niż ro
                    > dzinną (słysałaś żeby ktoś się oburzał, że facet nie wziął urlopu tacierzyńskie
                    > go?). Od kobiety wymaga się żeby pierwsza (i najlepiej jedyna) była sfera prywa
                    > tna.

                    Przyznaje, ze sa srodowiska, w ktorych przewaza takie postrzeganie tematu. Tylko czego to ma dowodzic?

                    Poprostu niek
                    > tóre z tych założeń (przypadkiem) są logiczne. Np. klocki lego są fajniejsze dl
                    > a wiekszości dzieci niż lalka barbie nie dlatego, że działa tu jakieś uprzedzen
                    > ie.

                    Chyba zupelnie inaczej rozumiemy pojecie logiki. Co jest bardziej lub mniej logicznego w klockach lego, bo nie lapie?
                    • nihil-istka A moze te same zabawki dla obu plci? 26.11.10, 16:57
                      a moze te same zabawki dla obu plci? A po co ludzkosci te durne stereotypy kobiety czy mezczyzny, ojca czy matki? Najlepiej owinac sie bialym przescieradlem i zdechnac
                      • strikemaster Re: A moze te same zabawki dla obu plci? 29.11.10, 12:49
                        > Najlepiej owinac sie bialym przescieradlem
                        > i zdechnac

                        To aluzja do jednego buntownika z judei? :D

                        > a moze te same zabawki dla obu plci?

                        Czy na pudełkach z zabawkami są ostrzeżenia "chronic przed chopcami/dziewczynkami"?
                        • nihil-istka Re: A moze te same zabawki dla obu plci? 29.11.10, 15:27
                          A czy ten buntownik sam sie w przescieradlo owinal? A moze najpierw zamordowano go przez ukryzowanie?
                          • strikemaster Re: A moze te same zabawki dla obu plci? 29.11.10, 16:03
                            To, co podobno nosił na codzień też bardziej prześcieradło przypominało niż ubranie.
                            • nihil-istka Re: A moze te same zabawki dla obu plci? 29.11.10, 17:46
                              Wszyscy nosili przescieradla. Przescieradlo cesarza mialo purpurowy kolor
                              • strikemaster Re: A moze te same zabawki dla obu plci? 29.11.10, 19:01
                                > Wszyscy nosili przescieradla. Przescieradlo cesarza mialo purpurowy kolor

                                No widzisz, cesarz nie musiał czekać aż zdechnie. :)
                    • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 11:02
                      > Przyznaje, ze sa srodowiska, w ktorych przewaza takie postrzeganie tematu. Tylk
                      > o czego to ma dowodzic?

                      Tłumaczę tutaj, że w (przynajmniej w Polsce) "takie postrzeganie" to statystyczna większość. W miastach może ludzie trochę się z tym ukrywają, a z ich działań wynika, że myślą podobnie.

                      > Chyba zupelnie inaczej rozumiemy pojecie logiki. Co jest bardziej lub mniej log
                      > icznego w klockach lego, bo nie lapie?

                      Mam wrażenie, że nieraz drastycznośc moich sądów wywołuje oprór czesto przekorny. Same zabawki nie są bardziej lub mniej logiczne. Logiczne natomiast jest założenie, że wśród zabawek istnieją te bardziej rozwijające (pozwalające na więcej opcji, bardziej stymulujące) i mniej. Nie wnikam teraz, że inteligentny rodzic i kreatywne dziecko mogą wymyślić świetną kreatywną zabawę wykorzystującą drewniany kloc, bo to zasługa nie zabawki, a rodzica. Ja piszę tutaj o standardowych zabawach które narzuca sama zabawka, bez pomocy super-kreatywnego rodzica. Wedle takiego kryterium klocki lego SĄ lepsze nic lalka barbie. Jeżeli zamierzasz się ze mną dalej spierać o to to może, książka jest tak samo dobra jak pokemon?
                  • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 19:20
                    facet123 napisał:

                    > Jeżeli kieruję się jakimiś założeniami które uważasz za błędne to tylko przypad
                    > ek sprawia, że są to te same założenia jakie przyjął patriarchat. Poprostu niek
                    > tóre z tych założeń (przypadkiem) są logiczne. Np. klocki lego są fajniejsze dl
                    > a wiekszości dzieci niż lalka barbie nie dlatego, że działa tu jakieś uprzedzen
                    > ie.

                    Klocki lego ćwiczą pewne funkcje, lalki barbie inne, piłki i skakanki inne, a kredki i farbki jeszcze inne. Patriarchat każe ci uważać, że funkcje ćwiczone pzrez lego są lepsze (wyższe, ważniejsze) niż te, ćwiczone zabawami tematycznymi czy innymi z udziałem lalek.
                    Zrozumiałam z twoich wypowiedzi, że wg ciebie lepiej dawaĆ dzieciom lego bez lalek niż lalki bez lego.
                    • mijo81 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 22:16
                      Patriarchat każe tak uważać i wy tego patriarchatu słuchacie .... chceciecie wszystkie klocków lego i się nimi zachwycacie
                      • strikemaster Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 12:53
                        No nie, klocków lego domaga się jak na razie tylko facet123, ale żeby to dostrzec trzeba umiec czytac to, co pisze, a nie to, co chce sie wyczytać.
                    • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 11:13
                      > Klocki lego ćwiczą pewne funkcje, lalki barbie inne, piłki i skakanki inne, a k
                      > redki i farbki jeszcze inne

                      Wiem, chodzi Ci o to, że lalki barbie ćwiczą różne zachowania społeczne itp. Tylko, że do tego wystarczy zwykła lalka (taka szmaciana lala jak były kiedyś). Lalka barbie poprzez swoją zdeformowaną figurę, oraz komplet akcesoriów w których przeważają różowe cekiny imprintuje przy okazji bardzo niedobre treści. Dlatego bilans lalki barbie wychodzi na minus. Wiem, że niektórzy integigentni rodzice robią co mogą żeby ich córka bawiła się jakimiś normalnymi lalkami, a nie barbie (własnie dlatego, że barbie wydaje się im niesmaczne) i do tego nic nie mam.

                      > Zrozumiałam z twoich wypowiedzi, że wg ciebie lepiej dawaĆ dzieciom lego bez l
                      > alek niż lalki bez lego.

                      Jak napisałem powżej - ogólnie nie mam nic do lalek, jeżeli nie są do barbie i nie są to JEDYNE zabawki jakie serwuje się dziecku.
                      • sabinac-0 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 11:45
                        facet123 napisał:

                        > niektórzy integigentni rodzi
                        > ce robią co mogą żeby ich córka bawiła się jakimiś normalnymi lalkami, a nie ba
                        > rbie (własnie dlatego, że barbie wydaje się im niesmaczne) i do tego nic nie ma
                        > m.
                        >
                        Mnie tam bardziej podobaja sie Barbie niz lalki - bobaski do zabawy "w mame piastunke".
                        W koncu wsrod akcesoriow dla Barbie spotyka sie nie tylko rozowe sukienki ksiezniczki. Podobno jest juz Barbie-prezydentka, Barbie-lekarka itp.
                        • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 11:52
                          sabinac-0 napisała:

                          > facet123 napisał:
                          >
                          > > niektórzy integigentni rodzi
                          > > ce robią co mogą żeby ich córka bawiła się jakimiś normalnymi lalkami, a
                          > nie ba
                          > > rbie (własnie dlatego, że barbie wydaje się im niesmaczne) i do tego nic
                          > nie ma
                          > > m.
                          > >
                          > Mnie tam bardziej podobaja sie Barbie niz lalki - bobaski do zabawy "w mame pia
                          > stunke".
                          > W koncu wsrod akcesoriow dla Barbie spotyka sie nie tylko rozowe sukienki ksiez
                          > niczki. Podobno jest juz Barbie-prezydentka, Barbie-lekarka itp.

                          Lalka 'baby' jest pożyteczna gdy rodzi się następne dziecko, pozwala na złagodzenie bólu. Poza tym jest to jedno doświadczenie więcej.
                          • sabinac-0 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 16:15
                            kocia_noga napisała:

                            > Lalka 'baby' jest pożyteczna gdy rodzi się następne dziecko, pozwala na złagodz
                            > enie bólu. Poza tym jest to jedno doświadczenie więcej.

                            Dlaczego zatem kupuje sie je tylko dziewczynkom?
                            Chlopcow narodziny rodzenstwa nie bola? nie potrzebuja nowych doswiadczen?
                            • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 19:56
                              sabinac-0 napisała:

                              > kocia_noga napisała:
                              >
                              > > Lalka 'baby' jest pożyteczna gdy rodzi się następne dziecko, pozwala na z
                              > łagodz
                              > > enie bólu. Poza tym jest to jedno doświadczenie więcej.
                              >
                              > Dlaczego zatem kupuje sie je tylko dziewczynkom?
                              > Chlopcow narodziny rodzenstwa nie bola? nie potrzebuja nowych doswiadczen?


                              Ano właśnie.
                      • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 11:49
                        facet123 napisał:

                        > Jak napisałem powżej - ogólnie nie mam nic do lalek, jeżeli nie są do barbie i
                        > nie są to JEDYNE zabawki jakie serwuje się dziecku.

                        No i właśnie to chłopcom serwuje się jedynie słuszne zabawki, dziewczynki zwykle mają wiekszy wybór. Twoje uwagi pod adresem lalki barbie są oczywiście słuszne, ale są możliwe pewne strategie zmniejszające zagrożenie barbizacją a pozwalające jednocześnie na pożytki płynące z zabaw lalką.
                        • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 12:17
                          Ja sie bawilam barbią (jedna mialam, ukochana przez to).
                          Nic mi sie, mam wrazenie, nie stalo. Barbi nie jest zagrozeniem samym w sobie, raczej odbiciem zagrozen w otoczeniu dziecka, o ile.
                          • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 12:55
                            bene_gesserit napisała:

                            > Ja sie bawilam barbią (jedna mialam, ukochana przez to).
                            > Nic mi sie, mam wrazenie, nie stalo. Barbi nie jest zagrozeniem samym w sobie,
                            > raczej odbiciem zagrozen w otoczeniu dziecka, o ile.

                            O to to. Tyś jest z pokolenia mojej córki, a ona miała różne lalki, barbi też.
                            Ja jak byłam w podstawówce, to jedna moja koleżanka powiedziała nam, że ma lalke co jej się nogi w kolanach zginają, dostała od ciotki z ameryki. Więc poszłyśmy w kilka zobaczyć to cudo. Pozginałyśmy te nogi, pośmiałyśmy się z cycków i tyle, można się było tym bawić jak i innymi lalkami, ale wtedy najbardziej rajcowały nas tajemnice i tajne spiski.
                            No ale to były czasy dużej swobody, jeszcze czasy twojego pokolenia to swoboda. Teraz czasem czytam rzeczy od których mi się wąsy jeżą, że dzieci właściwie trzymane są w domach i dowożone tylko na zgóry zaplanowane miejsca. W takich układach faktycznie barbi może się rzucić.
                        • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 13:36
                          > No i właśnie to chłopcom serwuje się jedynie słuszne zabawki, dziewczynki zwykl
                          > e mają wiekszy wybór.

                          Ja tam słyszałem o nowoczesnym pomyśle (podobno niektórzy rodzice praktykują), żeby chłopiec wśród swoich zabawek miał lalkę.
                          Inna sprawa, że chłopcom nie sugeruje się "jedynych słusznych" zabawek, bo im w zasadzie jupuje się wszystki co nie jest lalką i nie jest różowe - aż tak bardzo ich to w opcjach nie ogranicza.
                          • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 13:56
                            Alez na rynku jest mnostwo lalek dla chlopcow. Maja one wielkie miesnie, kwadratowe szczęki, caly zbior akcesoriow do wyboru miedzy nunchaku a nozem wielkosci wiosla oraz zazwyczaj sa ubrane w bojowki lub material nasladujacy czarną gumę albo cos w styló.
                            • pavvka Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 14:05
                              Ale one w założeniu są do trochę innych zabaw niż barbie
                          • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 15:30
                            facet123 napisał:

                            > Ja tam słyszałem o nowoczesnym pomyśle (podobno niektórzy rodzice praktykują),
                            > żeby chłopiec wśród swoich zabawek miał lalkę.

                            pisałam już o tym ze sto razy, mój syn miał lalkę i bawił się nią, także razem z kolegami, jak go odwiedzali. Bawił się trochę inaczej niż wyglądają klasyczne zabawy dziewczynek, ale chętnie i spontanicznie. Miał też misia, kolejkę, tor samochodowy, klocki, żołnierzyki itp. Bardzo tym się różnił od swoich kolegów.
                            Natomiast moja córka poza lalkami i akcesoriami typu wózek dla lalek, mjebelki itp miała klocki, żołnierzyki, zestaw mały policjant, samochodziki itp. i to było normalne, większość jej koleżanek miała i to i to. Pomysł nie jest nowoczesny, nie tak bardzo.

                            > Inna sprawa, że chłopcom nie sugeruje się "jedynych słusznych" zabawek, bo im w
                            > zasadzie jupuje się wszystki co nie jest lalką i nie jest różowe - aż tak bard
                            > zo ich to w opcjach nie ogranicza.

                            He he. Pracowałam kiedyś w pzredszkolu jeden rok i znam sprawę jako tako.
                            Chłopcy są wyśmiewani za wszelkie zainteresowanie zabawkami i zabawami dziewczęcymi, a bardzo często zabrania im się tego wprost. Argumentem jest zwykle to, że chłopak jest lepszy/wyższy/więcej wart żeby się tak bawić. Stróżami tego stanu rzeczy są ojcowie przede wszystkim.
                            • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 09:15
                              > Bardzo tym się różnił od swoich kolegów.

                              Oczywiście, że najlepiej jak dziecko niezależnie od płci ma dostęp do zabawek "z obu stron skali". Tylko, że jak pisałem, to zawsze oznacza pewną izolację i odróznianie się od rówieśników.

                              > Chłopcy są wyśmiewani za wszelkie zainteresowanie zabawkami i zabawami dziewczęcymi

                              Zgadzam się, że to chłopcy mają jeszcze gorzej jeżeli chodzi o sięganie po zabawki uznawane za dziewczęce niż dziewczynki w sięganiu po zabawki chłopięce.
                              • nihil-istka baby to prawdziwy obciach i bol 30.11.10, 09:59
                                Baby to prawdziwy obciach ï bol dla dziewczynki. Najodpowiedniejsze dla dziewczynki sa rekawice bokserskie i kilof ""mala gorniczka""".
                                • gotlama Re: baby to prawdziwy obciach i bol 01.12.10, 19:35
                                  A są takie zabawki dla chłopczyków - tzn bardzo młodych ludzi płci męskiej a nie dla wiecznie chłopczykowatych dziesiątletnich peterpanów?
                                  Długo już żyję, ale takich zabawek dla dzieci nie widziałam. Coś przegapiłam?
                              • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 13:01
                                facet123 napisał:

                                > > Bardzo tym się różnił od swoich kolegów.
                                >
                                > Oczywiście, że najlepiej jak dziecko niezależnie od płci ma dostęp do zabawek "
                                > z obu stron skali". Tylko, że jak pisałem, to zawsze oznacza pewną izolację i
                                > odróznianie się od rówieśników.

                                Sorry, ale to g. prawda. Syn był bardzo popularny wśród kolegów i do dzisiaj utrzymuje kontakty z kolegami z parafii.
                                • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 14:22
                                  > Sorry, ale to g. prawda. Syn był bardzo popularny wśród kolegów i do dzisiaj ut
                                  > rzymuje kontakty z kolegami z parafii.

                                  Takie wypowiedzi jak powyższa pojawiają się na tym forum (i innych) często więc może ustalmy odrazu, że tego typu dowody z pojedyńczych przypadków (zwłaszcza zaczerpniętych e swojego życia) nic nie zmieniają.
                                  To świetnie, że twój syn nie miał żadnych nieprzyjemności, ale statystyczne dziecko bawiące się lalkami w wieku szkolny było by niestety prawie zawsze klasyfikowane przez swoich równieśników jako dziwak (plus agresja temu towarzysząca), a tego nikt swojemu dzieku nie życzy.
                                  • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 15:57
                                    facet123 napisał:

                                    ustalmy odrazu, że tego typu dowody z pojedyńczych przypadków (zwłaszcza
                                    > zaczerpniętych e swojego życia) nic nie zmieniają.


                                    Skoro wyp[owiadasz się kategorycznie u8żywając dużego kwantyfikatora, to zmieniają wszystko.

                                    > To świetnie, że twój syn nie miał żadnych nieprzyjemności, ale statystyczne dzi
                                    > ecko bawiące się lalkami w wieku szkolny było by niestety prawie zawsze klasyfi
                                    > kowane przez swoich równieśników jako dziwak (plus agresja temu towarzysząca),
                                    > a tego nikt swojemu dzieku nie życzy.

                                    ustalmy, że tego typu wypowiedzi odnoszące się do "statystycznego dziecka" a poparte jedynie twoim głębokim przeświadcxzeniem są do kitu. Właśnie dlatego jeszcze raz opisałam jak to było z moim synem, żeby ci pokazać, że można.Ty jednak odzrucasz moje doświadczenie jako nieważne wobec twojego wyobrażenia :)
                                    Nie, ludzie nie rzucają się na innych w złowrogich zamiarach ot tak sobie, zwłaszcza jak mają do czynienia z kimś kto nie gra ofiary.
                                    Takie straszenie opierające się na znikąd wziętej wiedzy, że tak, bo tak, może wynikać oczywiście ze strachu a może z niechęci do zmian w temacie. Podobnie jak argumenty konserwatystów w sprawie dowolnej, choćby in vitro - "przeciez dzieci nie dadzą temu dziecku żyć, będą je pzreśladować, bo jest z próbówki".I następujący potem argument, rodzaj szantażu emocjonalnego - "przeciez nie narazisz swojego dziecka na to."
                                    • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 16:52
                                      > Nie, ludzie nie rzucają się na innych w złowrogich zamiarach ot tak sobie, zwła
                                      > szcza jak mają do czynienia z kimś kto nie gra ofiary.

                                      Mysle, ze to ma zasadnicze znaczenie.
                                      Jesli chlopak mial wysoka pozycje w grupie rowiesniczej, bo byl pewny siebie, inteligentny, silny i mial duza wyobraznie itd, to nie dosc, ze nikt by sie z jego lalek nie wysmiewal, ale jeszcze koledzy tej lalki mogli mu zazdroscic :)

                                      Znowu - tak jak z barbiami: w tym wieku najwazniejsze jest, co dzieciak dostaje w domu.
                                    • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 07.12.10, 09:04
                                      > Podobnie jak argumenty konserwatystów w sprawie dowolnej, choćby in vitro - "przeciez dzie
                                      > ci nie dadzą temu dziecku żyć, będą je pzreśladować, bo jest z próbówki

                                      Akurat taki argument, podobnie jak "nie pozwalajmy homoseksualnym parom adoptować dzieci bo będą gnębione przez rówieśników" jest wprawdzie chybiony, ale poprawnie opisuje rzeczywistość. Błąd tego rodzaju argumentów polega na tym, że nie można na siłę prawnie ograniczać czegoś tylko ze strachu przed agresywną tłuszczą - prawo musi przed tą tłuszczą bronić. A więc jest to błąd wnioskowania, a nie niezgodność z rzeczywistością.

                                      > "przeciez nie narazisz swojego dziecka na to."

                                      No to jest faktycznie argument czysto emocjonaly i często fałszywy. Świadomy i mądry rodzic musi często narażać swoje dziecko na nieprzyjemności po to aby uniknęło ono większych nieprzyjemności, albo po to aby realizować swoją (a nie większościową) wizję rodzicielstwa. dlatego np. są rodzice któzy nie chrzczą i nie posyłają na religię swoich dzieci (a jest to potencjalnie coś co może sprowadzić na nie nieprzyjemności) bo poprostu życie w niezgodzie ze sobą było by dla nich i ich dzieci większą krzywdą.
                                      Ja się z tym wszystkim zgadzam, nie można jednak wypierać tego że takie wyróżnianie się z tłumu statystycznie częściej sprowadza nieprzyjemności niż bierne podążanie za tłumem. Tylko to miałem na myśli (a nie to, że mamy odrazu rezygnować z wszelkiej indywidualności po to żeby unikać jak ognia tych nieprzyjemności). I statystyka jest tutaj czymś co pozwala zbudować spójny obraz rzeczywistości właśnie, a nie bazować na lokalnych plotkach.

                                      W ogóle trochę odeszliśmy od tematu. Ja od początku staram się przekazać tezę jak kiepska w kwestii równości i tolerancji jest sytuacja w Polsce, ale chyba moje czarnowidztwo jest tak głębokie, że zaczyna działać "syndrom słodkich cytryn" i zaczynacie mi (nieraz oburzone) pisać, że jest świetnie. Jest super.
                                      • nihil-istka Badz indywidualista 07.12.10, 11:51
                                        Nie idz za moralna i etyczna tluszcza. Niech twe dziecko sie wyroznia bedac transwestyta,
                                        lebijka,pedzio. Mozna dodatkowo wyroznic sie od moralnej tluszczy nie myjac sie i nie zmieniajac majtek. Grunt to oryginalnosc.
        • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:20
          tully.makker napisała:

          > Ale to wlasnie meskocentryczny punkt widzenia, zgodnie z kttorym zainteresowani
          > a tradycyjnie uwazane za meskie sa jednoczesnie tradycyjnie uwazane za bardziej
          > wartosciowe. Podczas gdy tak naprawde chodzi o to, by kazdy czlowiek niezalezn
          > ie od plci mial prawo realizowanie swoich zainteresowan bez wartosciowania ich.
          >
          Oczywiście, przy czym nieznajomośc jakiejś dziedziny sprzyja lekceważeniu jej.
          Dodam, że widzę to troszkę inaczej - dziewczynkom nikt nie zabrania bawienia się autkami ani klockami i czasem widuję (praktycvznie nie mam znajomych z małymi dziećmi) na placach zabaw dziewczynki bawiące się "męskim" asortymentem, za to chłopcom ZABRANIA się i ostro karze (wyśmiewanie) zabaw i zabawek z dziewczyńskiej półki. A więc rodzic kupując dla dziewczynki może swobodnie wybierać z obydwu działów, ale kupując dla chłopca, broń Bogini!
          • facet123 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:59
            > dziewczynkom nikt nie zabrania bawienia się autkami ani klockami

            Nie zabrania się, ale jest to często źle widziane.

            > o chłopcom ZABRANIA się i ostro karze (wyśmiewanie) zabaw i zabawek z dziewczy
            > ńskiej półki.

            Faktycznie tutaj reakcje są ostrzejsze. Więc mamy dodatkowy problem.

            >A więc rodzic kupując dla dziewczynki może swobodnie wybierać z o
            > bydwu działów, ale kupując dla chłopca, broń Bogini!

            Ale skoro może wybierać do dlaczego nie wybiera, lub wybiera rzadko?

          • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 13:24
            widzę to troszkę inaczej - dziewczynkom nikt nie zabrania bawienia si
            > ę autkami ani klockami i czasem widuję (praktycvznie nie mam znajomych z małym
            > i dziećmi) na placach zabaw dziewczynki bawiące się "męskim" asortymentem, za t
            > o chłopcom ZABRANIA się i ostro karze (wyśmiewanie) zabaw i zabawek z dziewczy
            > ńskiej półki. A więc rodzic kupując dla dziewczynki może swobodnie wybierać z o
            > bydwu działów, ale kupując dla chłopca, broń Bogini!

            No ja awiem, ze mezczyzni sa poteznie dyskryminowani w naszym kraju, na szczescie tak sie nie czuja, ale walczmy o ich prawa, bo sami sobie z tym nie dadza rady.
            • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 16:02
              Ja tam o prawa mezczyzn nie walcze.
              • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 16:40
                Ja tam o prawa mezczyzn nie walcze.


                Nikt cie nie zmusza. IMHO nie bedzie rownouprawnienia, jesli nie uwzglednimy rowniez zrownania mezczyzn w prawach, i pluynacych z tytutlu ich posadania, obowiazkach. Dle mnie to kwestia urzadzenia swiataw taki sposob,by kazdy mogl wiesc spelniona zycie, a spoleczenstwo korzystac z puli talentow bez ograniczen wynikajacych z plciowych stereotypow. Ktor ym wszyscy ulegamy, w tym i ja, niestety.
                • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 22:23
                  tully.makker napisała:
                  > IMHO nie bedzie rownouprawnienia, jesli nie uwzglednimy ro
                  > wniez zrownania mezczyzn w prawach, i pluynacych z tytutlu ich posadania, obowi
                  > azkach.

                  Bez watpienia, ale co to ma do feminizmu?

                  Dle mnie to kwestia urzadzenia swiataw taki sposob,by kazdy mogl wiesc
                  > spelniona zycie, a spoleczenstwo korzystac z puli talentow bez ograniczen wynik
                  > ajacych z plciowych stereotypow. Ktor ym wszyscy ulegamy, w tym i ja, niestety

                  Yhy, tylko nie rozumiem, czemu o prawa mezczyzn maja walczyc kobiety. A faceci w tym czasie posiedza sobie w fotelach przy kaloryferku i telewizorze?
                  Jesli ktos chce praw, niech je sobie bierze, ale w jakim celu mamy kogokolwiek wyręczac i cos wręczac? Nie mowiac o tym, ze nikt nas o to nie prosil, a wiec moze mu dobrze z tym, co jest?
                  • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 10:41
                    > Bez watpienia, ale co to ma do feminizmu?

                    A to, ze jesli mamy przelamac realne pozbawianie kobeity wladzy w sferze publicznej i obarczenie jej nadmierna odpowiedzialnoscia w sferze prywatnej, to konieczne sa zmiany systemowe, ktore beda wywierac wplyw na obie plci. To druga strona tej samej monety.
                    • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 12:18
                      To jest oczywiste - nadal jednak nie oznacza walki o prawa mezczyzn, tylko zmiany niejako 'przy okazji', raczej na nich wymuszone.
                      • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 15:24
                        nadal jednak nie oznacza walki o prawa mezczyzn, tylko zmia
                        > ny niejako 'przy okazji', raczej na nich wymuszone

                        Rozumiem, ze znasz wylacznie mezczyzn, ktorzy w pelni analizuja sie w patraiarchalnych strukturach i nie odczuywaja potrzeby alternatywnej ekspresji?

                        Moze to kwestia srodowiska, ale ja znam raczej takich, to by chcieli inaczej, ale za bardzo sie boja. tez mi ich szkoda, zwlaszcza ze mozliwosc ich realizacji w sferach pozoztajacych poza tradycyjna domena mezczyzn wzbogaciloby nie tylko ich, ale przede wszystkim spokleczenstwo, w ktorym zyjemy.
                        • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 16:30
                          Napisalas pare dni temu:

                          No ja awiem, ze mezczyzni sa poteznie dyskryminowani w naszym kraju, na szczescie tak sie nie czuja, ale walczmy o ich prawa, bo sami sobie z tym nie dadza rady.

                          Tez jestem zdania, ze mozliwosc wyboru dla mezczyzn, nie ograniczona spolecznym determinizmem drzewo-dom-syn-duza pensja przynioslaby, rowniez im, same korzysci.

                          Ale nie nalezy zbawiac nikogo na sile, wbrew jego woli. Nie nalezy tez traktowac doroslych jak dzieci, bo to krzywdzace. Nawet jesli ktorys z facetow sie orientuje w pulapkach patriarchalizmu, to jakos sie nie kwapi do zmian - najwyrazniej to, co dostaje za siedzenie cicho wydaje mu sie wiecej warte. Ruch maskulinistyczny w Polsce to w porywach okolo 50 osob, ktore nie sa w stanie udzwignac niczego - od maskulinistycznego bloga przez maskulinistyczne wpisy w Wiki po maskulinistyczne forum. Skupiaja sie jedynie na zajadlej i nabrzmialej od emocji krytyce feminizmu, zamiast dzialac na rzecz mezczyzn.

                          Chca - niech walcza, wtedy moge rozwazyc poparcie. Nie chca - to nic z nieba im nie spadnie - bo po pierwsze: niby czemu? Po drugie: nie ceni sie tego, co sie dostaje za darmo, bez kiwniecia paluszkiem, po trzecie: moze oni wcale tego nie chca i znowu bedzie wina feministek?
                          • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 13:19
                            > Napisalas pare dni temu:
                            >
                            > No ja awiem, ze mezczyzni sa poteznie dyskryminowani w naszym kraju, na szcz
                            > escie tak sie nie czuja, ale walczmy o ich prawa, bo sami sobie z tym nie dadza
                            > rady.


                            To lekka ironia byla ;-P

                            A tak powaznie - mam partnera i dwoch synow. O ile moge to ocenic, zarowno moj partner, jak i starszy syn odbiegaja od stereotypowego pojecia o tym, jaki powinien byc facet, choc kazdy w inny sposob. Staremu zyje sie lepiej, bo jest bardziej pewny siebie, mlody z bolem szuka wlasnej drogi ( ma 18 lat). Jak z najmlodszym bedzie, nie wiem, bo jeszcze za mlody, by wyrokowac o jego drodze zyciowej, ale wiem, ze jego zamilowanie do ciuchow, najczesciej blyszczacych sprawia, ze co poniektorzy opatrza na niego dziwnie.

                            And I had a dream...

                            Tak bym chciala, zeby mogli zyc, jak chca i jak potrafia najlepiej. Ja wiem, ze oni mudza sobie sami na to zapracowac, ale tez sadze, ze warto mimo wszystko zwracac uwage na istnienie drugiej strony medalu. Takze na glos, nawet jesli wtedy dostajesz lomot z obu stron. jak tutaj ;-P
                            • nihil-istka Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 13:31
                              Masz partnera i z nim dwoch prawie doroslych synow? A moze czas by za maz wyjsc - chyba zwiazek narzeczenski sie sprawdzil czy tez ciagle proba trwa?
                              • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 16:21
                                Masz partnera i z nim dwoch prawie doroslych synow?

                                A kto powiedzial, ze z nim? Moj partner to starszy kolega mojego nastoletniego syna ;-P
                                • nihil-istka Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 16:52
                                  Ach jesli twoj partner ma 15 lat to wszystko w porzadku. Jestem pewien , ze twoi synowie wychowani prez taka mamuske beda mieli "ciekawe"" zycie. ha,ha,ha,ha,ha
                                  A moze z kolega twego mlodszego syna takze czas pomyslec o ""partnerstwie""?
                                • sabinac-0 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 30.11.10, 22:26
                                  tully.makker napisała:

                                  > Moj partner to starszy kolega mojego nastoletniego
                                  > syna ;-P

                                  Uwazaj, bo zgorszysz gostka - on co prawda opowiada wszem i wobec jaki to cud-miod mariaz z babka mlodsza o lat 30, ale odwrotny uklad potraktuje jak Sodome i Gomore. :)
            • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 19:08
              tully.makker napisała:

              A więc rodzic kupując dla dziewczynki może swobodnie wybier
              > ać z o
              > > bydwu działów, ale kupując dla chłopca, broń Bogini!
              >
              > No ja awiem, ze mezczyzni sa poteznie dyskryminowani w naszym kraju, na szczesc
              > ie tak sie nie czuja, ale walczmy o ich prawa, bo sami sobie z tym nie dadza ra
              > dy.
              >
              Ironia czy nie ironia, brak zgody na pełny rozwój jest nagradzany przekonywaniem że są wyższą rasą panów. I mi ich czasem żal, jak widzę starzejących się facetów pompuijących mięśnie na siłce i unikających przy tym wszelkich ćwiczeń uznanych za babskie.Skutkuje to częstszymi i cięższymi urazami, ogólnie gorszym stanem zdrowia a brak elastyczności mięśni idzie w parze z sztywnością umysłów.
              Uszczęśliwiać ich na siłę nie mam zamiaru.
          • strikemaster Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 29.11.10, 12:56
            No i wyszło to samo, co z dressowaniem dziewczynek. :D
        • sabinac-0 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:32
          tully.makker napisała:

          > Podczas gdy tak naprawde chodzi o to, by kazdy czlowiek niezalezn
          > ie od plci mial prawo realizowanie swoich zainteresowan bez wartosciowania ich.
          >
          Tyle, ze jesli dziewczynka bawi sie "chlopiecymi" zabawkami mama moze ja troszke zgani ale bedzie dumna ze ma madra coreczke, podczas gdy zabawa lalkami u chlopca zwykle konczy sie zawleczeniem go przez zaniepokojonych rodzicow do psychologa.
          • mijo81 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 22:18
            Twój mózg wyprał patriarchat
            • sabinac-0 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 27.11.10, 19:52
              mijo81 napisał:

              > Twój mózg (...)

              Wpadles nazdac czy masz cos do powiedzenia?
    • pavvka Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 11:53
      takisobienik napisała:

      > 5. Akcesoria domowe - kuchnia, odkurzacz, ciastolina

      Przecież ciastolina to taka odmiana plasteliny. Co to ma do kuchni?
      • bene_gesserit Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:15
        Pachnie wanilią, zupelnie jak ciasteczka. Ale owszem, mozna z niej ulepic samochodzik, meski i rozwijający.
        • kocia_noga Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 12:22
          Znam jedną rodzinę z małymi dziećmi - dwoma chłopcami. Mają wyłącznie samochodziki ( samolociki, motocykliki) i bawią się brum brum. Bardzo rozwijające, co z resztą po tych dzieciach widać :))))))
          • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 13:22
            > Znam jedną rodzinę z małymi dziećmi - dwoma chłopcami. Mają wyłącznie samochodz
            > iki ( samolociki, motocykliki) i bawią się brum brum. Bardzo rozwijające, co z
            > resztą po tych dzieciach widać :))))))

            No wlasnie moi synowie tez tak sie rozwijaja. Jestem zalamana.
            • triss_merigold6 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 14:10
              Mój też. Mamy nieustający etap lego, teraz "Gwiezdne wojny".
              • tully.makker Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 14:19
                Mój też. Mamy nieustający etap lego, teraz "Gwiezdne wojny

                lego to pol biedy, przynajmniej rozwija sie manualnie, zreszta sama kocham lego i Gwiezdne Wojny ( rozlacznie, nie w zestawie ;-P)
            • gotlama Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 01.12.10, 19:47
              A nie łaska pogadać z dzieckiem, czy wie dlaczego auto robi "brum brum" zamiast się załamywać?
              Pogadać czym się różni Diesel od Otto, co to jest silnik Wankla oraz co robiło "YYYYYYYmymmymymmymmym" ;)
              • nihil-istka Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 01.12.10, 20:40
                Gotlama to prawdziwa feministka jest, Diesla potrafi naprawic, Wankla podrasowac oraz podnosi samochod bez uzycia podnosnika.
        • pavvka Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 13:04
          bene_gesserit napisała:

          > Pachnie wanilią, zupelnie jak ciasteczka.

          To chyba jakaś special edition. Ja znam niepachnącą i neutralną płciowo.
          • triss_merigold6 Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 14:06
            Moje dziecko ma ciastolinę w zestawie dentysta i ośmiornicę. IMO trudno o coś bardziej neutralnego płciowo.
    • maitresse.d.un.francais a gry w wyścig przez centrum handlowe 26.11.10, 16:07
      nikt nie kupuje?

      serio, widziałam taki produkt
    • berta-live Re: Dla chłopca lego, dla dziewczynki zwierzaczki 26.11.10, 19:59
      To, że takie zabawki są kupowane najchętniej, jeszcze nie znaczy, że są to te same jakimi najchętniej bawią się dzieci. To znaczy tylko tyle, że producenci tych zabawek mają najlepszych marketingowców. I domyślam się, że są to jeszcze wyniki badań dotyczące polskiego rynku, gdzie ludzi nie stać na technologiczne nowinki i jeszcze dodatkowo kupujący mają w pamięci pewexowskie zabawki swojego dzieciństwa za którymi tęsknili. Stąd taki a nie inny wybór. Na zachodzie żaden szanujący się dzieciak nie poprosi Mikołaja o zabawkę, która nie jest interaktywna. Tak więc tam nie sprzedają się ani lego ani barbie, ani żadne inne klockowo-lalkowo-pluszakowe zabawki.
    • atak_kobry bo polacy to seksyści i antyfeminiści -nt 26.11.10, 21:27
      • strikemaster Re: bo polacy to seksyści i antyfeminiści -nt 30.11.10, 10:24
        Seksiści tak, antyfeminisci niekoniecznie, raczej mizoandrycy.
        • nihil-istka Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchacze 30.11.10, 11:03
          Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchacze - tak jak Bozia przykazala
          • strikemaster Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 30.11.10, 17:06
            W którym punkcie Bozia to przykazywała i która to Bozia?
            • bene_gesserit Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 30.11.10, 17:19
              Bozia żałosnych trolli i ich karmicieli, karmicielu :/
              • strikemaster Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 30.11.10, 20:29
                Przesadzasz, ja tylko uczynny jestem. Nihilistka bardzo chce się kompletnie ośmieszać, jak mógłbym jej pomocy w potrzebie odmówić?
                • bene_gesserit Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 30.11.10, 21:10
                  E tam - zyzio sie osmiesza sam. A ty psujesz forum.
            • maitresse.d.un.francais Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 30.11.10, 17:22

              strikemaster napisał:

              > W którym punkcie Bozia to przykazywała i która to Bozia?

              Może chodzi o powszechny w Polsce kult bożka Fallusa. Jego wyznawców poznajemy po siedzeniu w komunikacji miejskiej w rozkroku pod kątem rozwartym i okrzykach "do ch... pana".
              • johnny-kalesony Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 30.11.10, 21:28
                Czy od owych siedzących ulatnia się dodatkowo specyficzny zapach (łac. odor, odoris)?


                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
                • sabinac-0 Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 30.11.10, 22:27
                  Jakbys zgadl...
                  • nihil-istka Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 01.12.10, 10:01
                    Ciesze sie sabcia , ze doceniasz polskich samcow alfa
                    • maitresse.d.un.francais Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 01.12.10, 16:40
                      nihil-istka napisała:

                      > Ciesze sie sabcia , ze doceniasz polskich samcow alfa

                      To o samczyzmie alfa świadczy niemycie. Aha.
                      • nihil-istka Re: Bo Polacy to seksmaniacy, babiarze i dmuchac 01.12.10, 18:35
                        Samiec alfa nigdy nie smierdzi , bo jest dokladnie alkoholem wysokoprocentowym wydezynfekowany ( od wewnatrz).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja