bene_gesserit
27.12.10, 15:46
Wrazliwi na dyskryminację w Wawie zjednoczli sie i zadzialali:
W ratuszu powstaje antydyskryminacyjny program "Warszawa różnorodna". Przy jednym stole siadają: urzędnicy, feministki, geje, Żydzi i katolicy z organizacji prorodzinnej. I rozmawiają.
...
Nad programem pracuje kilkadziesiąt osób, głównie na zasadzie wolontariatu. Spotykają się co tydzień w grupach roboczych. I rozmawiają, układają definicje, spierają się. Plan jest taki, by pilotażowy program był gotowy już w czerwcu. Jeżeli się uda, Warszawa będzie jedynym polskim miastem z antydyskryminacyjnym manifestem.
- Pracują nad nim bardzo różnorodni ludzie. Na początku łatwo nie było. Były zgrzyty, bałam się, że ludzie się wycofają. Ale udało się. Jeżeli ktoś próbował forsować swoje, już odpuścił. Razem pracujemy nad konsensusem - mówi Karolina Malczyk-Rokicińska.
....
Ratusz deklaruje, że program będzie miał wpływ np. na to, co dzieje się w miejskich biurach, dzielnicach, domach kultury, ale też na konkursy dla organizacji pozarządowych. - Chciałbym, by dzięki temu programowi miasto otworzyło się na kulturę gejowską. By pokazać, że Warszawa to miasto różnorodne - stwierdza Jan Świerszcz. Dodaje: - W programie chcemy zwrócić też uwagę na to, że dwóch chłopaków ciągle boi się w Warszawie trzymać na ulicy za rękę, a służby mundurowe nie bardzo wiedzą, jak interweniować, kiedy dochodzi do przemocy ze względu na orientację seksualną. Warto zaproponować jakieś szkolenia.
Do tej samej grupy zapisał się też Wojciech Kuleczka z chrześcijańskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych "Peres", które organizuje akcje prorodzinne i zajmuje się edukacją biblijną. - Potrzebny jest wspólny dialog, żebyśmy się mogli lepiej poznać - deklaruje. - Zapewniam, że chrześcijaństwo nie polega na dyskryminowaniu ludzi. Dyskryminacja nie wynika z Biblii.