0ffka
23.01.11, 16:58
Przepraszam że poruszam ten problem, ale jest na maxa zniesmaczona tekstem piosenki, którą dziś przez przypadek słyszałam w radio,
cyt:
Są kobiety pistolety
i kobiety jak rakiety
chude, długie i wysokie
z wydepilowanym krokiem
Są kobiety bezzmarszczkowe
fit kobiety luksusowe
pielęgnacji wciąż oddane
z samych siebie odessane
Są kobiety pistolety
pielęgnacji wciąż oddane
z samych siebie odessane
A ja dla własnej wygody
zapuszczam swe ogrody
i kolekcjonuje wzwody
ja, metr pięćdziesiąt dwa
Są kobiety pistolety
i kobiety jak rakiety
chude, długie, opalone
z wydepilowanym łonem
Są kobiety doskonałe
z wyrzeźbionym gładkim ciałem
odmłodzone, odbarwione
całkiem z wieku odsączone
A ja dla własnej wygody
zapuszczam swe ogrody
i kolekcjonuje wzwody
ja, metr pięćdziesiąt dwa
dziko rosnącego nieba
Lubię skóry mojej smak
i fakt, że zawsze jestem na tak
i lubię też, w moich ustach słowo "fuck"
I lubię ten smak gdy w ustach mam
słowo "fuck"
www.tekstowo.pl/piosenka,maria_peszek,kobiety_pistolety.html________________________________________________________________________
Zastawia mnie nędza mentalna i artystyczna tego utworu i to, jak kobieta może śpiewać coś takiego?