feminizm jako pogląd

26.01.11, 16:27
"mężczyzna też człowiek" z którym się współpracuje, a nie walczy
www.kto.org.pl/pelnym-glosem/
a jako kontrapunkt - pogląd księdza prowadzącego sic! rekolekcje dla mężczyzn i formację przyszłych księży - "człowiek to wyłącznie mężczyzna", który powinien rządzić kobietą.
mezczyzni.net/main/index.php?option=com_content&view=article&id=91&Itemid=77
Zamurowało mnie - stary proboszcz, (którego zawsze się w okolicy przyjmuje po kolędzie bez względu na "wyznanie", bo mówi, że sąsiadów trzeba choć raz w roku odwiedzić, nawet takich którzy mają inne poglądy;) ale ma teorie na temat małżeństwa i roli kobiety ma o całe lata świetlne bliższe naukom JPII i pojęciu dialogu, a nie wydawania i wysłuchiwania poleceń jak w wojsku.
Kiedyś powiedział, że Pan Bóg dzieli talenty według swej woli, a nie według ludzkich oczekiwań, więc i kobieta może być geniuszem matematycznym. Ja tam na temat świadomości decyzji o przydziale mam inną teorię - ale zgadzam się z opisem skutków - statystycznie wiadomo, bo mężczyźni dominują w przedziale genialności i jako mężczyźni płacą straszliwą cenę za skłonność do odstępstwa od bezpiecznej przeciętności - dominują też w dolnych rejestrach inteligencji , natomiast jednostkowo - jest mało przewidywalne.
    • bene_gesserit Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 16:40
      Przykro sie czyta drugi tekst, ale nie daloby sie go skomentowac inaczej, niz dlugim wywodem pelnym domyslow o osobistych problemach jego autora, myslę. On pisze o sobie, o tym co go gnębi, chociaz podobno w klasztorach radzą sobie z tym przyjmujac duze ilosci bromu.
      Szkoda tylko, ze ktos takie zenujace rzeczy wiesza w sieci.
      • gotlama Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 17:25
        Problemem jest to, że jest to ktoś, kto kształtuje poglądy księży, przekazujących to potem znacznej części mężczyzn. Naprawdę byłam zszokowana gdy trafiłam na takie "rekolekcje" .
        Zastanawia mnie dlaczego człowiek wyznania mojego proboszcza ( z premedytacją napisane "mojego" - bo jest to człowiek który potrafił dużo zdziałać dla dobra lokalnej społeczności ) i z mojego pokolenia ( bo niewiele starszy niż ja, a poglądy o stulecia znacznie starsze ) - awansuje i naucza.
        • bene_gesserit Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 17:47
          Za PRLu w KK promowany byl koscielny beton - z oczywistych politycznych względów. Problem w tym, ze po 89 nic sie nie zmienilo: nadal u wladzy byli ultrakonserwatysci, namaszczajacy na swoje miejsca koleje podobne sobie pokolenie. Wielu z myslących i wartosciowych z KK odeszlo (Obirek, Bartoś, Gadacz, Kotliński), co nie polepsza obecnej sytuacji Kosciola.
        • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 18:20
          gotlama napisała:

          > Problemem jest to, że jest to ktoś, kto kształtuje poglądy księży, przekazujący
          > ch to potem znacznej części mężczyzn. Naprawdę byłam zszokowana gdy trafiłam na
          > takie "rekolekcje" .

          Nie rozumiem. Gdyby chodziło o to, że na rekolekcjach ksiądz pochwala seks pozamałżeński, miałabyś pełne prawo być zszokowana. Jednak to, że trzyma się Pisma, nie powinno chyba dziwić? Kiedy miałaś w ręku Biblię?

          Do kobiety zaś rzekł: Pomnożę dolegliwości brzemienności twojej, w bólach będziesz rodziła dzieci, mimo to ku mężowi twemu pociągać cię będą pragnienia twoje, on zaś będzie panował nad tobą.
          (Rdz 3:16)

          Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie. Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa.
          (2Tm 2:11-13)

          "Podobnie wy, żony, bądźcie uległe mężom swoim, aby, jeśli nawet niektórzy nie są posłuszni Słowu, dzięki postępowaniu kobiet, bez słowa zostali pozyskani, ujrzawszy wasze czyste, bogobojne życie. Ozdobą waszą niech nie będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote klejnoty lub strojne szaty, lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem. Albowiem tak niegdyś przyozdabiały się święte niewiasty, pokładające nadzieję w Bogu, uległe swoim mężom; tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go panem. Jej dziećmi stałyście się wy, gdy czynicie dobrze i niczym nie dajecie się nastraszyć. Podobnie wy, mężowie, postępujcie z nimi z wyrozumiałością jako ze słabszym rodzajem niewieścim i okazujcie im cześć, skoro i one są dziedziczkami łaski żywota, aby modlitwy wasze nie doznały przeszkody.
          (1P 3:1-7)
          • gotlama Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 18:51
            Misiu - czy możesz mi podać kto kiedy i z jakiego źródła dokonał tłumaczenia "na nasze" które to cytujesz i które jest dla ciebie objawieniem jedynej słuszności?
            A to (1P 3:1-7) toż istny przykład prostytucji religijnej czyli gotowości kupczenia byle pozyskać kandydata na wyznawcę.
            • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 19:14
              gotlama napisała:

              > Misiu - czy możesz mi podać kto kiedy i z jakiego źródła dokonał tłumaczenia "n
              > a nasze" które to cytujesz i które jest dla ciebie objawieniem jedynej słusznoś
              > ci?

              Oczywiście. Podane cytaty pochodzą z tzw. Biblii Warszawskiej, czyli przekładu Brytyjskiego i Zagranicznego Towarzystwa Biblijnego w Warszawie. Źródłem przekładu Księgi Rodzaju jest Biblia Hebraica (Kittel, Kahle, Alt, Eissfeld; Stuttgart 1951), a listów - Novum Testamentum Graece (Aland, Black, Metzger Wikgren; Stuttgart 1966).
              Jeśli masz życzenie, mogę przytoczyć rzeczone wersety w innych przekładach, wedle Twojego wyboru.

              > A to (1P 3:1-7) toż istny przykład prostytucji religijnej czyli gotowości kupcz
              > enia byle pozyskać kandydata na wyznawcę.

              Wielce oryginalna interpretacja. Niestety, odosobniona w doktrynie. Raczysz wyjaśnić, jakie rozumowanie Cię do tego doprowadziło?
              • gotlama Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 19:45
                Osobiste doświadczenie 1990, gdy gościu typu "love dancer" próbował mnie skaptować do jakiejś sekty. Gdy doszło do konkretów "teologicznych" strasznie się jąkał i usiłował skierować rozmowę na "potrzebę milości" No może to był jakiś przyciśniony potrzebą seksu i tylko dorabiał pseudokrześcijanską ideologię ;)
                Ale Biblię w wersji "tysiąclecia" cytował bezbłędnie. A ja mu na to "Wujkiem"
                • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 20:00
                  On Cię "Tysiąclatką", Ty go "Wujkiem".
                  Jak imć Błazowski w "Czarnych Chmurach: "Ja go bukłaczkiem, a on mi Wilcze doły" :)
                  • gotlama Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 20:29
                    Misiu - doceniam twe poczucie humoru, ale ja tu o sprawach egzystencjalnych, a ty mi z jakimś filmem kultowym wyskakujesz ;) A do wersji tłumaczeń Biblii warto wrócić. Islam w jednej sprawie ma rację - tłumaczenie to nie oryginał.
                    • bene_gesserit Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 23:31
                      E tam, jesli chodzi o stosunek do kobiet, to warto wrocic do postaci Jezusa, o ktorym widocznie zapamietaly w swoim mizoginizmie ksiądz zapomnial.
                    • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 07:08
                      gotlama napisała:

                      > A do wersji tłumaczeń Biblii warto wrócić. Islam w jednej sprawie ma rację - tłumaczenie
                      > to nie oryginał.

                      Błędne tłumaczenie to dość często spotykany zarzut w przypadku, kiedy jakiś fragment stwarza komuś dysonans poznawczy. Dlatego zaproponowałem, abyś sama wybrała sobie jakie chcesz tłumaczenie. No, może z wyjątkiem tego nowoczesnego, politycznie poprawnego, gdzie Bóg występuje jako Ojciec-Matka. Chyba, że znasz koine. Wtedy możemy sięgnąć nawet do Septuaginty. Tylko, że to nic nie mieni, bo wszędzie, być może nieco odmiennymi słowami, ale sens wyrażony jest ten sam. Jak Bóg jest głową Chrystusa, a Chrystus głową mężczyzny, tak mężczyzna jest głową kobiety. (p. 1Kor 11:3)
                      • hermina5 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 10:10
                        Jak
                        > Bóg jest głową Chrystusa, a Chrystus głową mężczyzny, tak mężczyzna jest głową
                        > kobiety. (p. 1Kor 11:3)

                        Najwiekszym dysonansem poznawczym jest to, ze wybiera sie z Biblii to, co komu odpowiada - kobieta jako kategoria B siedząca cicho - ależ tak, swietnie, Jezus tak chciał. Zakaz sporzadzania wizerunków i relikwii oraz towrzenia miejsc kultu czczących wizetunki -yyyyyyyyyy, yyyyyyyyy, yyyyyyyyy, ale po co? Mozna na tym zbić kasę!

                        Nie wiem z jakiej przyczyny niewolniczy, podbity narod zydowski i jego zwyczaje sprzed 2 tysiecy lat, ma dla kogokolwiek stanowic wyznacznik czgokolwiek w Polsce w XXI wieku...
                        • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 10:50
                          hermina5 napisała:

                          > Najwiekszym dysonansem poznawczym jest to, ze wybiera sie z Biblii to, co komu
                          > odpowiada - kobieta jako kategoria B siedząca cicho - ależ tak, swietnie, Jezu
                          > s tak chciał. Zakaz sporzadzania wizerunków i relikwii oraz towrzenia miejsc k
                          > ultu czczących wizetunki -yyyyyyyyyy, yyyyyyyyy, yyyyyyyyy, ale po co? Mozna n
                          > a tym zbić kasę!

                          Trzeba rozumieć przyczyny takiego postawienia sprawy. Kobiety nie powinny rządzić z istotnych powodów - są krótkowzroczne i nie rozumieją znaczenia zasad. Interesuje je tylko rozwiązanie jakichś bieżących problemów, choćby w przyszłości przyniosło opłakane skutki. Prohibicja w USA jest tego doskonałym przykładem.

                          > Nie wiem z jakiej przyczyny niewolniczy, podbity narod zydowski i jego zwyczaje sprzed 2
                          > tysiecy lat, ma dla kogokolwiek stanowic wyznacznik czgokolwiek w Polsce w XXI wieku...

                          Chrześcijaństwo to nie są zwyczaje narodu żydowskiego sprzed 2000 lat, a wręcz przeciwnie. Stanęło do nich w jaskrawej opozycji i dlatego Żydzi tak go nienawidzą. A dlaczego miałoby stanowić wyznacznik dla kogoś w Polsce w XXI wieku? Ponieważ przesłanie moralne, jakie zawiera, nie straciło na wartości.
                          • hermina5 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 12:53
                            >Prohibicja w USA jest tego doskonałym przykładem.
                            >

                            Ależ oczywiscie, że prohiibicja jest doskonałym przykładem tego, jak kobiety nie potrafią rzadzić, bo wprowadził ją męzczyzna. Gratuluję logiki.

                            Stanęło do nich w jaskrawej opozycji i dlatego Żydzi tak go nienawi
                            > dzą.

                            Biblii nie napisali katolicy, ale Zydzi. Chrzescijaństwo było tylko jedną z wielu sekt zydowskich. - niczym innym.

                            Pon
                            > ieważ przesłanie moralne, jakie zawiera, nie straciło na wartości.

                            Podstawowe przesłanie Biblii mówi o tym, ze Żydzi to naród wybrany.

                            • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 13:21
                              hermina5 napisała:

                              > Ależ oczywiscie, że prohiibicja jest doskonałym przykładem tego, jak kobiety ni
                              > e potrafią rzadzić, bo wprowadził ją męzczyzna. Gratuluję logiki.

                              Wprowadzenie prohibicji w życie w 1920 było ogromnym sukcesem Amerykańskiego Towarzystwa Krzewienia Wstrzemięźliwości oraz ruchu sufrażystek (równocześnie biegła ratyfikacja 19. poprawki, dającej prawo głosu kobietom). Okres obowiązywania prohibicji był typowym przykładem zasady niezamierzonych skutków.

                              > Biblii nie napisali katolicy, ale Zydzi. Chrzescijaństwo było tylko jedną z wielu sekt
                              > żydowskich. - niczym innym.

                              Manifest komunistyczny także napisał Żyd. Zamierzasz na tej podstawie dowodzić, że komunizm jest częścią żydowskiej kultury? Dalej, nie krępuj się.

                              > Podstawowe przesłanie Biblii mówi o tym, ze Żydzi to naród wybrany.

                              Podstawowe to chyba jest twoje wykształcenie w tej dziedzinie.
                              • hermina5 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 13:47

                                > [i]Wprowadzenie prohibicji w życie w 1920 było ogromnym sukcesem Amerykańskiego
                                > Towarzystwa Krzewienia Wstrzemięźliwości oraz ruchu sufrażystek

                                Moze zechcesz łaskawie wreszcie dowiedzieć się KTO TE PROHIBICJE wprowadził ? Bo nie sufrazystki, ale pewien pan. A co do Amerykańskiego Towrzystwa - no tak, sporo tam było pastorów, oj sporo.


                                Manifest komunistyczny także napisał Żyd. Zamierzasz na tej podstawie dowodzić,
                                > że komunizm jest częścią żydowskiej kultury?

                                Manifest komunityczny nie jest tekstem religijnym , pisanym przez wielu autorów i setki lat jako historia narodu wybranego , narodu Izreala i Boga Izraela, nie zauwazyłes? Ojej, to masz problem.


                                >Podstawowe to chyba jest twoje wykształcenie w tej dziedzinie.

                                no i okaząło się, ze nwet nie czytałeś Biblii, a fe!
                                • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 14:11
                                  Problem to mają Twoi nieszczęśni rodzice.
                                  • bene_gesserit Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 15:17
                                    I jak czesto, kiedy ci brakuje argumentow, konczysz zalosnym atakiem na osobe.
                                    A propos rodzicow, czy swojej matce czesto powtarzales, ze, jak to ujałęś powyzej, jest krótkowzroczna i nie rozumie znaczenia zasad, a nteresuje jątylko rozwiązanie jakichś bieżących problemów, choćby w przyszłości przyniosło opłakane skutki?
                                    • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 17:46
                                      Jakich argumentów trollico? Kiedy odpowiedzi zaczynają być obelgą dla rozumu, pozostaje już tylko solidaryzować się ze zmartwieniem antenatów.
                                      • bene_gesserit Praca domowa 28.01.11, 12:24

                                        "Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie" - rozważ słowa Chrystusa opierając się na własnym doświadczeniu oraz przykładach literackich.
                                        • misiu-1 Re: Praca domowa 28.01.11, 12:35
                                          Przykład literacki:

                                          "Podobni jesteście do grobów pobielanych, które na zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne trupich kości i wszelakiej nieczystości." (Mt 23:27)
                                          "Węże! Plemię żmijowe! Jakże będziecie mogli ujść przed sądem ognia piekielnego?” (Mt 23:33)

                                          Miłość, jak z tego wynika, nie polega wcale na mówieniu każdemu tego, co mu uszy łechce.
                                          • bene_gesserit Re: Praca domowa 28.01.11, 15:45
                                            'Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?' Mt 7,1-3
                                            • misiu-1 Re: Praca domowa 28.01.11, 16:33
                                              "A sługa Pański nie powinien wdawać się w kłótnie, lecz powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności, napominający z łagodnością krnąbrnych, w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś do upamiętania i do poznania prawdy”
                                              (2Tm 2:24-25)
                                              • bene_gesserit Re: Praca domowa 28.01.11, 20:54

                                                "A sługa Pański nie powinien wdawać się w kłótnie, lecz powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności, napominający z łagodnością krnąbrnych, w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś do upamiętania i do poznania prawdy”

                                                łagodny
                                                1. «charakteryzujący się dobrocią lub wyrozumiałością; też: wyrażający dobroć, wyrozumiałość»
                                                2. «nienacechowany surowością»
                                                • misiu-1 Re: Praca domowa 28.01.11, 21:22
                                                  Zgadza się. Dlatego jestem taki łagodny, nienacechowany surowością.
                              • takisobienik Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 14:40
                                > > Biblii nie napisali katolicy, ale Zydzi. Chrzescijaństwo było tylko jedną z wielu sekt żydowskich. - niczym innym.
                                > Manifest komunistyczny także napisał Żyd. Zamierzasz na tej podstawie dowodzić,
                                > że komunizm jest częścią żydowskiej kultury?

                                Większa część Biblii powstała przed narodzeniem Chrystusa. Katolicy jako tacy jej nie pisali, bo ich jeszcze nie było.

                                Autorstwo manifestu nie ma tu nic do rzeczy.
                          • takisobienik Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 14:49
                            misiu-1 napisał:
                            > Kobiety nie powinny rządzić z istotnych powodów - są krótkowzroczne i nie rozumieją znaczenia zasad.
                            [...]
                            > A dlaczego [chrześcijaństwo - przyp. mój] miałoby stanowić wyznacznik dla kogoś w Polsce w XXI wieku? Ponieważ przesłanie moralne, jakie zawiera, nie straciło na wartości.

                            No dla misia najwyraźniej nie straciło - misio tak się odzywa o połowie ludzkości, jakby nigdy tej wartości dla niego owo przesłanie nie miało.
                          • ewelina_1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 23:46
                            misiu-1 napisał:

                            > Trzeba rozumieć przyczyny takiego postawienia sprawy. Kobiety nie powinny rządz
                            > ić z istotnych powodów - są krótkowzroczne i nie rozumieją znaczenia zasad. Int
                            > eresuje je tylko rozwiązanie jakichś bieżących problemów, choćby w przyszłości
                            > przyniosło opłakane skutki. Prohibicja w USA jest tego doskonałym przykładem.
                            Zawsze wydawało mi się, że do myślenia służy mózg.

                            Pon
                            > ieważ przesłanie moralne, jakie zawiera, nie straciło na wartości.
                            "będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego". Czy misiu chciałby przeczytać, że mając złe genitalia jest głupi i niezdolny do czegoś tam, więc ma należeć do kategorii podludzi?
                      • gotlama lingwistyka a Biblia 27.01.11, 20:18
                        Niestety nie opanowałam języków starożytnych (zwłaszcza tych martwych) więc muszę polegać na opracowaniach sporządzonych przez ludzi którzy zadali sobie taki trud.
                        Na początek proponuję lekturę "Bóg, Szatan, Mesjasz i..." Artura Sandauera.
                        Jeśli chodzi o Biblię - to najlepiej mi się czytało tę w przekładzie Wujka.
                        Co mnie uderzyło - zanim jeszcze dotarłam do książki A.S. - to właśnie jakby dwa poziomy intelektualne opisów tych samych zdarzeń w Genesis.
                        • misiu-1 Re: lingwistyka a Biblia 27.01.11, 21:50
                          gotlama napisała:

                          > Niestety nie opanowałam języków starożytnych (zwłaszcza tych martwych) więc mus
                          > zę polegać na opracowaniach sporządzonych przez ludzi którzy zadali sobie taki
                          > trud.
                          > Na początek proponuję lekturę "Bóg, Szatan, Mesjasz i..." Artura Sandauera.

                          Chcesz powiedzieć, że swoje rozumienie Biblii opierasz na opracowaniach autorów przystępujących do jej analizy z gotowym ogólnym poglądem na jej temat? Można i tak. W takim jednak razie czemu Sandauer? Nie lepiej od razu Dawkins?

                          > Jeśli chodzi o Biblię - to najlepiej mi się czytało tę w przekładzie Wujka.

                          W której wersji? XVI -wiecznej, czy zmodernizowanej? Jeśli podoba Ci się nieco archaiczny język, to dobrym wyborem jest też Biblia Gdańska. Czemuś wolę przekłady protestanckie.

                          > Co mnie uderzyło - zanim jeszcze dotarłam do książki A.S. - to właśnie jakby dwa poziomy
                          > intelektualne opisów tych samych zdarzeń w Genesis

                          I jakie wnioski z tego wyciągasz?
                          • gotlama Re: lingwistyka a Biblia 27.01.11, 22:01
                            A dlaczego mam odrzucać interpretację nie opierającą się na "nabożnym skupieniu"
                            Za to bezkrytycznie łykać tłumaczenia oparte wyłącznie na wierze w objawione tłumaczom interpretacje?
                            Ojoj, interlokutor "misię" troszku zdenerwował.....
                            • misiu-1 Re: lingwistyka a Biblia 27.01.11, 22:27
                              Zdenerwował? Czego to ludzie nie wymyślą.
                              Choćby dlatego, że osoby wierzące mają do Biblii więcej szacunku, co skutkuje mniejszą tendencją do przekręcania jej według własnego widzimisię. To "nabożne skupienie", o którym piszesz i traktowanie Biblii jak księgi świętej, a nie jak zbioru historyjek, które można sobie tłumaczyć po uważaniu, przemawia za przekładami osób wierzących.
                              Jeśli nie odpowiadają Ci zacytowane wersety w takim tłumaczeniu, jakie wybrałem, zaproponuj własne. Choćby i wzięte od Sandauera. Może uda się dokonać krytycznej analizy na podstawie Septuaginty i zobaczymy.
          • ewelina_1 Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 20:12
            misiu-1 napisał:

            > Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; nie pozwalam zaś kob
            > iecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokoj
            > nie. Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa.

            > (2Tm 2:11-13)
            - to wola Boga czy mizogina? Dorzuć jeszcze:
            „Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn.” (Jan Chryzostom, 349-407, gr.)
            „Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj, to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!” (Papież Pius II, 1405-1464)

            > [i]"Podobnie wy, żony, bądźcie uległe mężom swoim, (...)
            - jak wyżej

            > Do kobiety zaś rzekł: Pomnożę dolegliwości brzemienności twojej, w bólach bę
            > dziesz rodziła dzieci,
            "Poród w ekstazie - najbardziej strzeżony sekret"
            i jeden z komentarzy:
            "22:54 (Wojtek) Witam, no ktoś mógłby więcej uwagi temu poświecić gdyż napewno nie jest to katolicki pogląd iż powinniśmy dażyć do bezpoleznego a wręcz rodzenia w ekstazie. (...)"
            www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/5584-porod-w-ekstazie-najbardziej-strzeony-sekret
            mimo to ku mężowi twemu pociągać cię będą pragnienia two
            > je, on zaś będzie panował nad tobą.

            > (Rdz 3:16)
            często spotykałam się z mniej więcej takim uzasadnieniem:
            "Ale panowanie mężczyzny nie jest duchowe, jest cielesne: narzuca się więc prawo silniejszego fizycznie i w ten sposób tyle kobiet – nie umiejąc przyciągnąć mężczyzny duchem i myśląc, że się wyzwoliły – wchodzi w zaułki bez wyjścia, cierpi, pozwala, by je traktowano w sposób niegodny (prowokuje do tego!), poddaje się panowaniu siły zmysłowości mężczyzny i traci swoją wolność i swój urok. To kobiety, które zrezygnowały z ważnej misji każdej niewiasty: uduchowienia miłości mężczyzny."
            www.raznazawsze.pl/ciekawe-artykuly/meskosc-i-kobiecosc.html
            W skrócie: masz być grzeczna bo inaczej ci wp...li. Ktoś wierzy, że to wola Boga?
            • ewelina_1 Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 20:16
              trochę się formatowanie rozjechało
            • mieszkamnastrychu Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 23:07
              Czyli ten brak znieczuleń przy porodzie, to wcale nie dlatego, że nie ma kasy... Wot, Europa...
            • gotlama Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 20:59
              I tu jest ciekawostka - nie Bóg, nie Chrystus - Mesjasz, jeno służka w postaci apostoła "zabrania". To się chyba nazywa "przekroczenie nadanych kompetencji'' ;)
              • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 21:58
                gotlama napisała:

                > I tu jest ciekawostka - nie Bóg, nie Chrystus - Mesjasz, jeno służka w postaci
                > apostoła "zabrania". To się chyba nazywa "przekroczenie nadanych kompetencji''
                > ;)

                Nazywałoby się, gdybyś potrafiła wyliczyć te nadane kompetencje. Takich wypowiedzi, które zapewne zakwalifikowałabyś jako przekroczenie jest zresztą więcej. Na przykład:

                "Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: Wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; jeśli się tych rzeczy wystrzegać będziecie, dobrze uczynicie. Bywajcie zdrowi"
                (Dz 15:28-29)
                • gotlama Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 22:09
                  Oświeć baranku biedną zbłąkaną owieczkę wyliczeniem kompetencji apostołów ;)
                  • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 22:29
                    Czemu ja? Ty postawiłaś tezę o przekroczeniu, więc mniemam, że jakoś potrafisz ją uzasadnić?
              • ewelina_1 Re: feminizm jako pogląd 28.01.11, 00:34
                gotlama napisała:

                > I tu jest ciekawostka - nie Bóg, nie Chrystus - Mesjasz, jeno służka w postaci
                > apostoła "zabrania". To się chyba nazywa "przekroczenie nadanych kompetencji''
                > ;)
                "nie zezwalam" dotyczyło listu św. Pawła, który nie był apostołem. Nawrócił się i jak każdy neofita był nadgorliwy. Czy pisałby "nie pozwalam kobiecie nauczać" gdyby żadna nie nauczała? Raczej nie. Musiały nauczać a jemu wychowanemu w kulturze degradującej kobiety, to przeszkadzało. Jest to tylko jego kaprys.
                A poniższy, kolejny tekst:
                "Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my..."
                też dobry. Ktoś widział list od Ducha Świętego? Jakiś fax? W ten sposób każde łajdactwo uzasadniano "wolą Ducha Św.", bo nikt nie był w stanie tego zweryfikować.
      • berta-live Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 17:44
        A ja się zastanawiam czy on mówi to co myśli, czy mówi to co jego wierni chcą usłyszeć. Chociaż w sumie nie wiem co gorsze.
    • benek231 Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 26.01.11, 18:55
      zmienilo sie, od czasow, w ktorych ta masa kretynizmow zostala wlaczona w dzielo znane jako Biblia.

      Dla wielu z nich Twoje miejsce jest tradycyjnie trzy kroki za osiolkiem, chyba, ze jestes w ciazy. Wtedy mozesz zlapac osiolka za ogon.
      Skoro w papierach stoi, ze najpierw stworzony byl czlowiek, a dopiero pozniej kobieta to znaczy, ze kobieta tak calkiem czlowiekiem nie jest, albo przynajmniej czlowiekiem drugiej kategorii. I jako taki musi pogodzic sie ze swa rola godnego i cichutkiego popychadla. Wielu debilom ciagle wlasnie to sie marzy.

      Wiele z was do tego stopnia zaakceptowalo isniejacy stan rzeczy, ze jak na ulicy zakrzyknac "hej, czlowieku" to obejrza sie wylacznie faceci :)
      • gotlama Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 26.01.11, 19:46
        i feministki ;)
      • kocia_noga Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 26.01.11, 22:14
        benek231 napisał:

        > Skoro w papierach stoi, ze najpierw stworzony byl czlowiek, a dopiero pozniej k
        > obieta

        w tych samych papierach stoi że stworzył ich jednocześnie kobietę i męża.
        • benek231 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 26.01.11, 22:22
          kocia_noga napisała:

          > benek231 napisał:
          >
          > > Skoro w papierach stoi, ze najpierw stworzony byl czlowiek, a dopiero poz
          > niej kobieta
          >
          > w tych samych papierach stoi że stworzył ich jednocześnie kobietę i męża.
          >
          *Poczekaj jeszcze troche to, w kolejnej wersji "tych samych papierow", doczekasz sie feministycznej wersji stworzenia, w ktorej jak byk stalo bedzie, ze najpierw stworzyl kobiete a mezczyzne, jako dodatek do niej. I wtedy staniesz sie naprawde szczesliwa :)
          • bene_gesserit Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 26.01.11, 23:41
            O Lilith z wiki, bo nie chce mi sie szukac:

            Pierwszy jasny opis Lilith jako żony Adama zawiera anonimowe dzieło średniowieczne Alfabet Ben-Sira. Według tekstu została stworzona mniej więcej w tym samym czasie, co Adam – lecz nie z żebra. Nie zgodziła się ze służalczą rolą (prawdopodobnie podczas stosunku płciowego) i porzuciła męża. Opuściwszy Raj, urodziła Liliny (Dżiny w wersji islamskiej) poczęte z Adamem, które również porywały dzieci. Adam błagał Boga o przyprowadzenie Lilith z powrotem. Zostały za nią wysłane trzy anioły: Senoy, Sansenoy i Semangelof. Zagroziły one zabijaniem setnej części dzieci Lilith każdego dnia, póki ta nie powróci do Raju. Lilith w odpowiedzi obiecała, że będzie składać ofiary z potomków Adama i Ewy (będą jedynie ocaleni ci, który noszą amulet z imionami trzech wspomnianych aniołów). Do Raju nigdy nie powróciła. Wstąpiła do piekieł, gdzie została kochanką najwyższego szatana w hierarchii piekła.
            Pierwsza feministka, oczywiscie zostala demonem zabijajacym niemowlęta.
            • benek231 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 27.01.11, 00:55
              Zatem pozostaje nam tylko przekabacic Kocie na islam, i po klopotach. :)
              • bene_gesserit Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 27.01.11, 12:05
                Na jaki islam, to mit starszy niz Biblia i Koran, mezopotamski.
          • kocia_noga Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 27.01.11, 10:52
            benek231 napisał:

            > *Poczekaj jeszcze troche to, w kolejnej wersji "tych samych papierow",
            te paiery warto znać

            „Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi. I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich. I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi! Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem! Wszystkim zaś dzikim zwierzętom i wszelkiemu ptactwu niebios, i wszelkim płazom na ziemi, w których jest tchnienie życia, daję na pokarm wszystkie rośliny. I tak się stało. I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre. I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień szósty.” (1 Moj. 1:26-31)
            • frog1 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 27.01.11, 11:14
              W dodatku to opowiadanie jest o jakieś pięćset lat starsze od tego o Adamie i Ewie. Uważa się, że powstało w okresie rozkwitu państwa (epoka królów), a to drugie w czasach niewoli babilońskiej - może stąd to akcentowanie grzechu, cierpienia, szukanie winnych.
        • misiu-1 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 27.01.11, 12:47
          kocia_noga napisała:

          > w tych samych papierach stoi że stworzył ich jednocześnie kobietę i męża.

          Błędny wniosek. Z tego, że w jednym zdaniu napisane jest, że "stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę" nie wynika wcale, że stało się to jednocześnie.
          • hermina5 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 27.01.11, 12:59
            Ależ oczywiscie, z e pierwszego stworzył męzczyznę. W końcu wszyscy wiedza, ze to co robi się pierwszy raz jest kiepskie i zazwyczaj neiudane, za drugim razem wychodzi już lepiej. Takze co do stworzenia mezczyzny jako pierwszego nie ma najmniejszej watpliwości.
            • misiu-1 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 27.01.11, 13:23
              hermina5 napisała:

              > Ależ oczywiscie, z e pierwszego stworzył męzczyznę. W końcu wszyscy wiedza, ze
              > to co robi się pierwszy raz jest kiepskie i zazwyczaj neiudane, za drugim raze
              > m wychodzi już lepiej. Takze co do stworzenia mezczyzny jako pierwszego nie ma
              > najmniejszej watpliwości.

              Dochodzę do wniosku, że musiałaś urodzić się jako pierwsze dziecko.
              • hermina5 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 27.01.11, 13:49
                Nie, pierwszy był syn. Czyli zupełenie idealnie, jak w Biblii.
                • misiu-1 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 27.01.11, 14:06
                  hermina5 napisała:

                  > Nie, pierwszy był syn. Czyli zupełenie idealnie, jak w Biblii.

                  Abo to oznacza, że twoja teoria jest do kitu, albo macie przystojnego listonosza.
          • ewelina_1 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 28.01.11, 00:54
            misiu-1 napisał:

            > Błędny wniosek. Z tego, że w jednym zdaniu napisane jest, że "stworzył człowiek
            > a jako mężczyznę i kobietę" nie wynika wcale, że stało się to jednocześnie.
            Potraktujmy na chwile to poważnie i załóżmy, że to serio. Czy misiu-1 zna męską partenogenezę? Czy misiu wie, że płeć męska jest potrzebna tylko do wymiany materiału genetycznego? Czy misiu wierzy że Bóg najpierw stworzył płeć wtórną (proszę, by panowie się nie obrażali!)?
            • kocia_noga Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 28.01.11, 11:34
              ewelina_1 napisała:

              > misiu-1 napisał:
              >
              > > Błędny wniosek. Z tego, że w jednym zdaniu napisane jest, że "stworzył cz
              > łowiek
              > > a jako mężczyznę i kobietę" nie wynika wcale, że stało się to jednocześni
              > e.


              Jednoczesnośc aktu do niczego tu nie jest potzrebna, podskreślono, że człowiek jest kategorią obejmującą dwie płcie, równoprawne, bowiem do obydwu zwraca się nadając im uprawnienia.
              • misiu-1 Re: Dla katolickich fundamentalistow nic nie :O) 28.01.11, 12:28
                kocia_noga napisała:

                > Jednoczesnośc aktu do niczego tu nie jest potzrebna, podskreślono, że człowiek
                > jest kategorią obejmującą dwie płcie, równoprawne, bowiem do obydwu zwraca się
                > nadając im uprawnienia.

                I tego "równouprawnienia" dowodzą słowa:
                "on zaś będzie panował nad tobą"
                "et ipse dominabitur tui"
                "and he shall rule over thee"
                "and he shall have dominion over thee"

                Podkreślono też expressis verbis, że kolejność stwarzania ma znaczenie:
                Adam enim primus formatus est deinde Eva" (1Tm2:13)
                "non est creatus vir propter mulierem sed mulier propter virum" (1Kor11:9)
    • berta-live Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 20:10
      Na tej stronie jest więcej takich kwiatków. Właśnie sobie słucham audycji radiowych. Macki opadają.
      mezczyzni.net/main/index.php?option=com_content&view=article&id=49&Itemid=49
      • gotlama normalni męzczyźni 26.01.11, 20:49
        Akurat tak się składa, że pracuję jako rodzynka w męskiej ekipie - oczywiście są "gołe" kalendarze na ścianach itp.
        Niemniej są to naprawdę poza dwoma kawalerami (nowomowa - singlami - jeden młody a drugi stary) bardzo rodzinni meżoojcowie - wszystcy też dzieciaci ;) Zwykli normalni mężczyźni dla których stwierdzenie "kobieta też człowiek" to codzienność a nie egzotyka.
        Chyba niewiele mają wspólnego z poglądami owego "ojca duchownego", sądząc z tego o czym w wolnych od pracy chwilach sobie gadamy o życiu rodzinnym.
        Więc może nie jest tak źle...
    • troppo_bella Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 21:10
      Odchodząc od dyskusji nt idei posłuszenstwa, głowy rodziny itd, bo to dość jasno w Biblii wyłożono, więc i księdzu od rekolekcji dla mężczyzn wypada w to wierzyć, to zastanawia mnie jego iście młodopolski lęk przed kobietą, która za pomocą seksu dąży do zdobycia władzy nad mężczyzną.

      Kobieta jako seksualny demon, kusicielka, Salome, Lilith, vagina dentata. To wizja świata od jakiś 100 lat raczej nie rozpatrywana, ale księdzu nagle się wróciło. Albo za dużo czytał Przybyszewskiego do poduszki, albo - jak pisze bene - powinien zrewidować swoje dzieciństwo i młodość na jakiejś profesjonalnej kozetce.

      Najgorzej, że zaraża tą wizją, bo są pewnie panowie, którzy tę archaiczną mizoginię biorą na poważnie.
      ----
      • nihil-istka Jak Jezus traktowal kobiety? 26.01.11, 21:33
        Jednym z powodow dla ktorych chrzescijanstwo tak szybko sie rozpowszechnialo w swiecie antycznym bylo entuzjastyczne przyjecie nowej religii przez kobiety.
        • hermina5 Re: Jak Jezus traktowal kobiety? 27.01.11, 10:19
          Przedwe wszystkim , ta religia silnie przyjmowała sie wsród dołów społecznych - niewolników , praczek, farbiarzy itp - bo obiecywała za cięzkie i biedne zycie królestwo niebieskie i nagordę w niebie. Dla przeicetnej patrycjuszki chrzescijaństwo było warte tyle co nic. Ale na jedną patrycuszkę przypadało około 500 plebsów. I to była przyczyna, a nei kobiety
          • nihil-istka Re: Jak Jezus traktowal kobiety? 27.01.11, 13:31
            Ale chrzescijanskie niebo bylo rowne dla kobiet i mezczyzn a nie tak jak w islamie burdel z hurysami.
            • hermina5 Re: Jak Jezus traktowal kobiety? 27.01.11, 13:52
              Coś mi się zdaje, ze mówiłeś o początkach chrzescijaństwa? Wtedy to rzadzili bogowie rzymscy i asyryjscy, nikt nie miał zielonego pojecia o żadnym islamie, bo islam jeszcze nie istniał.
      • bene_gesserit Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 23:43
        Wlasnie cos takiego sugerowalam: ze wlasne lęki i wycofania projektuje na wszystkich mezczyzn i nazywa 'zlem'. Ale mysle, ze tzw normalny-zdrowy czlowiek nie jest w stanie lyknąć tych bredni. Raczej to przekonywanie przekonanych.
    • benek231 Ten Bog to jednak niezle porabany gosc :O) 26.01.11, 22:04
      Najpierw stworzyl ochroniarza (Adama) a dopiero w nastepnej kolejnosci obiekt wymagajacy ochrony (Ewe). Na odwyrtke :)
      • kocia_noga Re: Ten Bog to jednak niezle porabany gosc :O) 26.01.11, 22:19
        Ło maj god, pzrecież religia która zredukowała Panteon do jednego, męskiego bóstwa jest ideowym wsparciem i alibi patriarchatu (ten jeden bóg jest Ojcem i przedstawiany jest jako starzec z długą brodą). Nic sie nie zmieniło i nie zmieni, a zwłaszcza wkatolicyzmie, który poprzez swoje instytucje nadal jest faudalny ( nie pzreszedł zmian związanych z uprzemysłowieniem, jak protestantyzm) - jest feudalny i patriarchalny i to jest podstawą jego bytu.
      • troppo_bella Re: Ten Bog to jednak niezle porabany gosc :O) 27.01.11, 10:51
        > Najpierw stworzyl ochroniarza (Adama) a dopiero w nastepnej kolejnosci obiekt w
        > ymagajacy ochrony (Ewe). Na odwyrtke :)

        Cóż, trudno szukać logiki w wywodach tego księdza, zresztą jak mawiali jezuici: to raczej logika wiary. Ale faktem jest, że można to sobie uzasadnić: Pan Bóg bał się zostawić Ewę na chwilę bez ochroniarza, więc zatrudnił go zawczasu.

        Z tego co wiem jednak, nie jest to powszechna kościelna wykładnia mitu o stworzeniu człowieka. To raczej radosna twórczość księdza z problemem.
    • mieszkamnastrychu Re: feminizm jako pogląd 26.01.11, 23:10
      Ale jeśli w narzeczeństwie ważny staje się sex, to takim związkiem de facto zaczyna rządzić kobieta, bo to ona ostatecznie decyduje o spełnieniu lub niespełnieniu pragnień mężczyzny.
      Zgubiłam się w tym wnioskowaniu :(
      • benek231 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 00:57
        mieszkamnastrychu napisała:

        > Ale jeśli w narzeczeństwie ważny staje się sex, to takim związkiem de facto
        > zaczyna rządzić kobieta, bo to ona ostatecznie decyduje o spełnieniu lub niespe
        > łnieniu pragnień mężczyzny.

        > Zgubiłam się w tym wnioskowaniu :(
        >
        >
        *To moze sprobuj troche seksu, dla odmiany ;)
        • troppo_bella Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 10:46
          > mieszkamnastrychu napisała:
          >
          > > Ale jeśli w narzeczeństwie ważny staje się sex, to takim związkiem de
          > facto
          > > zaczyna rządzić kobieta, bo to ona ostatecznie decyduje o spełnieniu lub
          > niespe
          > > łnieniu pragnień mężczyzny.

          > > Zgubiłam się w tym wnioskowaniu :(

          Oj no co ty: kobieta dystrybuuje dobro, więc ma władzę nad dobra tego potrzebującym. Jeśli potrzebujący wyrzeknie się zapotrzebowania, to i władza dystrybutorki już nie zachodzi.
          • mieszkamnastrychu Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 18:37
            Aaa, znaczy kobieta nie potrzebuje seksu, więc może odmawiać i wtedy gościu jak po sznurku? (Ale w takim razie, dlaczego tylko w narzeczeństwie?)
        • frog1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 11:20
          To się popularnie nazywa " jak suka nie da, to pies nie weźmie". Ten poziom rozumowania.
    • frog1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 11:29
      Cóż, kościoły zaczynają pustoszeć także w Polsce. Ktoś postanowił przeciwdziałać temu, obierając jako target mężczyzn i stosując najprostszą metodę - pochlebstwo.
      Najwyraźniej nie wiąże się to z obawą utraty damskiej części "klienteli", bo przecież kobiety i tak wydają się pilniejsze w praktykowaniu religii, więc księża uważają tę grupę za posłuszniejszą.
      • salwa_tore Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 12:20
        a nie pamietasz powiedzenia: do Boga, tylko gdy trwoga ?

        ludziom sie przewraca w oczach od reklam, bilboardow, reality-show, hostess, promocji i wyjatkowych ofert. I tym sie zmecza, no worries.

        Coz, biblia powstawala, gdy nie bylo pradu ani klimatyzacji, samochodu, rowera, nie mowiac juz o komputerach... a pierwszy porod w asyscie lekarza przy dobrym oswietleniu odbyl sie z koncem XIXw za sprawa Ignacego Lukasiewicza we Lwowskim szpitalu.

        Mezczyzni chyba dobrze wykorzystali swoje umiejetnosci intelektualne, aby reultaty ich rozmyslan, pasji, hobby i dociekan spadly zlotym deszczem na ogol spoleczenstwa.

        I spokojna glowka, potrafimy sie odnalezc w sfeminizowanym swiecie, skoro wciaz jestesmy rozchwytywanymi i krocie zarabiajacymi kucharzami, fryzjerami, projektantami mody, ginekologami... i wciaz ojcami, mezami i kochankami.

        My mezczyzni zycia nie odbieramy jako kompromisu.
        Wciaz macie z kogo brac przyklad.
        Pytanie tylko, czy bedziecie rownie dorym przykladem, gdy porzadek swiata ustawi nas w roli petentow nie tylko do waszych wdziekow ;-)

        frog1 napisała:

        > Cóż, kościoły zaczynają pustoszeć także w Polsce. Ktoś postanowił przeciwdziała
        > ć temu, obierając jako target mężczyzn i stosując najprostszą metodę - pochlebs
        > two.
        > Najwyraźniej nie wiąże się to z obawą utraty damskiej części "klienteli", bo pr
        > zecież kobiety i tak wydają się pilniejsze w praktykowaniu religii, więc księża
        > uważają tę grupę za posłuszniejszą.
        • bene_gesserit Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 12:33
          Nie wiedziec czemu, wiekszosc wypowiadajacych sie w imieniu 'nas, mezczyzn' popada w chorobliwą, gorączkową megalomanię. 'My, megalomani' byloby blizsze prawdy.
          • salwa_tore Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 12:44
            bo nic juz wiecej nie pozostalo, pora na zmiane lidera, czas na inicjatywe,
            pokazac cos oryginalnego, swojego,
            a nie zmalpowanego ;-)


            > Nie wiedziec czemu, wiekszosc wypowiadajacych sie w imieniu 'nas, mezczyzn' pop
            > ada w chorobliwą, gorączkową megalomanię. 'My, megalomani' byloby blizsze prawd
            > y.
            >

            • hermina5 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 13:20
              To ciekawe, ze nigdy w tych wyliczankach nie pojawiają sie zbiorowe gwallty, seryjni, pieprznieci mordercy, obdzierajacy ze skóry, zbrodniarze w typie Hitlera czy Stalina, czystki etniczne, kei9dy jedni panowie wybijają dwrugich panów, a potem gwałca im kobiety i odcinaja piersi itp. Rzeczywiscie, WZORZEC!
              • bene_gesserit Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 14:59
                No wlasnie - zaburzony ogląd rzeczywistosci, pasuje jak ulał.
              • salwa_tore Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 15:04
                ... gdyz wbrew temu co mowia w radio i telewizji, na swiecie jest wiecej dobra niz zla...
                czasy pokoju kilkudziesieciokrotnie przewazaja nad czasem wojny, a te ostatnie wystepuja glownie lokalnie.

                no i pamietajcie, ze nie tylko kobietami rzadza hormony, naprawde nie ma co zadzierac z testosteronem ;-)
                • hermina5 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 21:07
                  <czasy pokoju kilkudziesieciokrotnie przewazaja nad czasem wojny

                  Brednie - kiedy ty sobie zyjesz w czasie pokoju w Europie od 45 roku, w zasadzie połowa Afryki i kawal bliskeigo wschodu to nieustanne wojny, nie mówiac już o tym, ze zapomniałeś o takim lokalnym konflikciku jak jugosłowański.

                  no i pamietajcie, ze nie tylko kobietami rzadza hormony, naprawde nie ma co zad
                  > zierac z testosteronem ;-)

                  Ciekawe czy tak samo wstawiałbyś durne usmieszki, jakby na twoich oczach pieciu jechało twoją córkę.
                  • salwa_tore Re: feminizm jako pogląd 28.01.11, 16:51
                    obcielas pol zdania i nad nim sie wymadrzasz... przeczytajcale moje zdanie to wtedy latwiej bedzie zrozumiec o czym mowa.

                    W wiekszosci krajow UE wojna trwala 4,5 roku, choc II byla o tyle wyjatkowa, ze okupacja byla czym strasznym, ale to za sprawa narodowego socjalizmu w wykonaniu Nimecow, czy komunistycznego socjalizmu w wykonaniu Rosjan.

                    Faktycznie w oparciu o serwis informacyjny telewizji w zasadzie nie ma zadnych materialow o wydarzeniach pozytywnych, czy chocby zwyczajnych, neutralnych. Poscig trwa za pokazywaniem zla... wezmy chociazby przyklad katastrofy smolenskiej. Temat na pierwsze naglowki na kilka lat.

                    hermina5 napisała:

                    > <czasy pokoju kilkudziesieciokrotnie przewazaja nad czasem wojny
                    >
                    > Brednie - kiedy ty sobie zyjesz w czasie pokoju w Europie od 45 roku, w zasadzi
                    > e połowa Afryki i kawal bliskeigo wschodu to nieustanne wojny, nie mówiac już
                    > o tym, ze zapomniałeś o takim lokalnym konflikciku jak jugosłowański.
                    >
                    > no i pamietajcie, ze nie tylko kobietami rzadza hormony, naprawde nie ma co za
                    > d
                    > > zierac z testosteronem ;-)
                    >
                    > Ciekawe czy tak samo wstawiałbyś durne usmieszki, jakby na twoich oczach pieciu
                    > jechało twoją córkę.
                    • bene_gesserit Re: feminizm jako pogląd 28.01.11, 20:56
                      > W wiekszosci krajow UE wojna trwala 4,5 roku, choc II byla o tyle wyjatkowa, ze
                      > okupacja byla czym strasznym, ale to za sprawa narodowego socjalizmu w wykonan
                      > iu Nimecow, czy komunistycznego socjalizmu w wykonaniu Rosjan.

                      O matko bosko. Jakies rekordy glupoty bijesz.
                      • misiu-1 Re: feminizm jako pogląd 28.01.11, 21:23
                        'Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?' Mt 7,1-3
        • frog1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 12:46
          Jak rozumiem, twierdzisz, że mężczyźni do kościółka nie biegają, ponieważ trwogi nie doznają.
          Nie odbierają życia jako kompromisu, a kobiety - przeciwnie.
          A mógłbyś napisać coś więcej o tym kompromisie i w jaki sposób mamy pod tym względem brać z was przykład?
          Śmiem przypuszczać, że gdybyś się wychował jako dziewczynka w takim domu jak mój i w kółko wysłuchiwał, że masz ładnie wyglądać, pomagać mamie w kuchni i przy młodszym rodzeństwie, rozglądać się za mężem, a wszystkie twoje hobby i marzenia były wyśmiewane - to nie wiem, czy miałbyś w sobie taki triumfalny optymizm , co to nad poziomy wylata. Robotniczy dom, bardzo "ludowy", z niepracującą matką. Brat był traktowany zupełnie inaczej.
      • kocia_noga Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 14:44
        frog1 napisała:

        > Cóż, kościoły zaczynają pustoszeć także w Polsce. Ktoś postanowił przeciwdziała
        > ć temu, obierając jako target mężczyzn i stosując najprostszą metodę - pochlebs
        > two.
        > Najwyraźniej nie wiąże się to z obawą utraty damskiej części "klienteli", bo pr
        > zecież kobiety i tak wydają się pilniejsze w praktykowaniu religii, więc księża
        > uważają tę grupę za posłuszniejszą.

        i pogardliwie traktowaną. Nie chce mi się, ale jak mi się zachce, odszukam program Lisa w którym księża dyskutowali nad złą sytuacją w kościele, że wiernych im ubywa, a ci co są, sa gorszej jakości -mniej jest mężczyzn. Czarno na białym , otwartym tekstem.
        • frog1 Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 16:09
          Dla mnie jest rzeczą oczywistą, że KK to męski klub z paniami w charakterze sprzątaczek czy innych króliczków i wątpię, żeby to się dało odkręcić, chociaż niektóre kobiety bardzo by chciały - szukają dla siebie nisz i próbują coś tam reinterpretować.
          Akurat w Ewangeliach nie ma treści antykobiecych, ale już pisma Pawła z Tarsu to chęć wprowadzenia nauk Jezusa w tradycyjne judaistyczne koleiny.
    • gotlama Re: feminizm jako pogląd 27.01.11, 21:31
      Zaskoczyło mnie, że nikt nie nawiązał do wątku "mężczyzna też człowiek" i potrzeby dialogu, za to tyle osób rzuciło się na wątek "człowiekiem jest wyłącznie mężczyzna". Czyli - nikogo nie boli że mężczyzna jest człowiekiem, za to sporo jest kontrowersji co do "bycia człowiekiem płci żeńskiej" ;)
Pełna wersja