Czy kobieta nadaje się do kielni?

04.02.11, 10:27
Czy kobiety mogą pracować przy pracach wykończeniowych?
Choćby kładzenie glazury?

Czy znacie inne zajęcia typowo męskie, w których typowa kobieta daje sobie spokojnie radę? Typowa kobieta, to znaczy nie kulturystka, tylko normalnie zbudowana babka.
    • mezyunah Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 10:35
      Mam koleżankę z Norwegii, która pracuje jako elektryk, ładna laseczka, bardzo lubi swoją pracę.
      • mezyunah Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 10:37
        Jej, napisałam o Norwegii, a nie napisałam, że moja siostra jest żołnierzem.
        • nihil-istka Baba nadaje sie do kazdej roboty 04.02.11, 11:05
          przy kazdej okazji baby gardluja ze we wszystkim chlopom rowne som.
          Tylko jak do roboty przyjdzie to albo za delikatne , albo za slabe albo za leniwe som.
          Feminy - do kopaln, hut, do kielni i do prawdziwej pracy marsz!
          • mezyunah Re: Baba nadaje sie do kazdej roboty 04.02.11, 11:30
            Już pisałam, żebyś nie walił tyle konia, bo ci mózg wylata przez fiuta.
            • nihil-istka Re: Baba nadaje sie do kazdej roboty 04.02.11, 15:00
              Moja droga, idz fedrowac do kopalni albo daj sie wyfedrowac.
              • mezyunah Re: Baba nadaje sie do kazdej roboty 04.02.11, 15:38
                Twój poziom zdebilenia sugeruje, że jednak nie posłuchałeś mojej rady.
                • nihil-istka Re: Baba nadaje sie do kazdej roboty 04.02.11, 15:40
                  A panienka jaki zawod uprawia? Mam nadzieje , ze nie najstarszy zawod swiata?
                • kocia_noga Re: Baba nadaje sie do kazdej roboty 04.02.11, 16:18
                  mezyunah napisała:

                  > Twój poziom zdebilenia sugeruje, że jednak nie posłuchałeś mojej rady.

                  To dużo musiało być tego mózgu, skoro jeszcze wylata.
    • berta-live Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 11:26
      A czemu miałyby się do tego nie nadawać? Zdajesz sobie sprawę z tego jakie prace wykonywały dawniej kobiety w gospodarstwach rolnych? Chyba, że chłopki to nie kobiety, kobiety to tylko damy z wyższych sfer.
    • pavvka Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 11:35
      altz napisał:

      > Czy znacie inne zajęcia typowo męskie, w których typowa kobieta daje sobie spok
      > ojnie radę? Typowa kobieta, to znaczy nie kulturystka, tylko normalnie zbudowan
      > a babka.

      Np. taksówkarz, czy w ogóle zawodowy kierowca.
    • bene_gesserit Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 11:35
      To jest po prostu niemozliwe. Juz dawno amerykanscy i japonscy naukowcy dowiedli, ze do murarki, ciesielki, kladzenia glazury, malowania, tapetowania, szklenia itd nalezy miec siurka. Bez siurka po prostu sie nie da.
      • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 11:41
        > To jest po prostu niemozliwe. Juz dawno amerykanscy i japonscy naukowcy dowiedl
        > i, ze do murarki, ciesielki, kladzenia glazury, malowania, tapetowania, szkleni
        > a itd nalezy miec siurka. Bez siurka po prostu sie nie da.
        Nie chodziło o siurka czy siurkę, ale o predyspozycje fizyczne i psychiczne (chęci do takiej pracy), ale rozumiem, że uważasz, że się nie nadają.
        • bene_gesserit Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 12:16
          A konkretnie jakie predyspozycje fizyczne i psychiczne masz na mysli?
          • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 12:38
            > A konkretnie jakie predyspozycje fizyczne i psychiczne masz na mysli?
            Fizyczne - bo trzeba coś dźwignąć czasami, choćby worek z zaprawą.
            A psychicznie, że to nie praca dla kobiet, bo same chłopy wokoło, bo nie dam rady, bo to chłopska robota, bo ludzie gadają, a potem włosy pomalowane, ręce zniszczone itd.
            • bene_gesserit Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 14:56
              Fizycznie to kobieta moze byc silniejsza od mezczyzny.

              > A psychicznie, że to nie praca dla kobiet, bo same chłopy wokoło, bo nie dam ra
              > dy, bo to chłopska robota, bo ludzie gadają, a potem włosy pomalowane, ręce zni
              > szczone itd.

              To sa raczej względy spoleczne - kobieta w tradycyjnie meskim zawodzie lamie normy, wiec - jak kazda awangarda - naraza sie konserwatystom. Albo sie ma trwarda dupe, albo nie.
              • mijo81 Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 22:32
                I w ten oto zajebisty sposób dowodzimy, że cokolwiek by nie było, cokolwiek by się nie stało to i tak nie wina kobiet że jest tak jak jest .... a to szowiniści .... a to patriarchat .... a to coś tam
            • czerwony_rower Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 23:41
              > Fizyczne - bo trzeba coś dźwignąć czasami, choćby worek z zaprawą.

              worek z zaprawa uniose, ale jakos wiekszego sensu latania z takimi workami po firmie nie widze.

              > A psychicznie, że to nie praca dla kobiet, bo same chłopy wokoło, bo nie dam ra
              > dy, bo to chłopska robota, bo ludzie gadają, a potem włosy pomalowane, ręce zni
              > szczone itd.

              Jestem jedyna kobieta w zespole i mi to zupelnie nie przeszkadza. Nie wiem w czym widzisz problem.
              • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 07:22
                > worek z zaprawa uniose, ale jakos wiekszego sensu latania z takimi workami po f
                > irmie nie widze.
                I słusznie. Ale czasami trzeba coś choćby przestawić.

                > Jestem jedyna kobieta w zespole i mi to zupelnie nie przeszkadza. Nie wiem w cz
                > ym widzisz problem.
                W tym rzecz, nie chodzi o to czy ja widzę, ale czy Ty widzisz. A skoro nie widzisz, to więcej pytań nie mam. ;)
                • czerwony_rower Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 09:30
                  > > worek z zaprawa uniose, ale jakos wiekszego sensu latania z takimi workam
                  > i po f
                  > > irmie nie widze.
                  > I słusznie. Ale czasami trzeba coś choćby przestawić.

                  wczoraj pol dnia latalam i rozne rzeczy przestawialam, rozniez ruchoma sciane ... worek z zaprawa nie byl potrzebny :)
              • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 08:28
                Główny Urząd Statystyczny podaje, że najbardziej sfeminizowanymi sektorami gospodarki narodowej to:
                ochrona zdrowia i opieka społeczna, gdzie na 412 kobiet przypadało 100 mężczyzn,
                edukacja – 337 kobiet na 100 mężczyzn i pośrednictwo finansowe – 243 kobiety na 100 mężczyzn.
                Wśród pracowników biurowych na 235 kobiet przypada 100 mężczyzn. Najmniej sfeminizowaną grupą jest grupa zawodowa operatorów i monterów maszyn i urządzeń – na 100 mężczyzn przypada 15 kobiet.

                Inna sprawa, że w dobie równouprawnienia kobiet, ruchów feministycznych, lepszej adaptacji słabszej płci do zmieniających się warunków gwałtownie rozwijającego się świata (wolniej rośnie liczba bezrobotnych kobiet niż mężczyzn), kwestia zakwalifikowania danego zawodu do grupy męskich, czy kobiecych nie jest już tak oczywista. Mężczyźni bez wstydu często, i z pełnym zaangażowaniem, prowadzą gospodarstwa domowe, biorą urlopy wychowawcze czy chorobowe zwolnienia z pracy w przypadku niedyspozycji dziecka, kobiety natomiast prowadzą z powodzeniem ciężarówki, zarządzają dużymi korporacjami, czy uczą się zawodu cieśli lub murarza, nie mówiąc już o ich obecności w wojsku, policji i innych mundurowych służbach.
                Niektórzy są zdania, że nadchodzą czasy, lub już nadeszły, kiedy zawody przestają być dzielone na męskie i kobiece. Natury jednak nie da się oszukać i pewne kierunki studiów, a w tym: nauczycielskie, ale również pedagogiczne, psychologiczne czy terapeutyczne, cieszą się o wiele większym zainteresowaniem kobiet, niż mężczyzn.

                • kocia_noga Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 10:29
                  tigertiger napisała:

                  Natury jednak nie da się oszukać i pewne k
                  > ierunki studiów, a w tym: nauczycielskie, ale również pedagogiczne, psychologic
                  > zne czy terapeutyczne, cieszą się o wiele większym zainteresowaniem kobiet, niż
                  > mężczyzn.
                  >

                  Kto chce oszukiwać naturę? Ci, co dzielą linijka zawody według płci, czy ci, co pozwalają wybrać fach z uwagi na upodobania?
                  • nihil-istka A ile bab wydobywa wegiel? 05.02.11, 13:23
                    A ile wytapia stal? A ile buduje autostrady? Prawie zero.
                    Mezczyzni w Polsce domagaja sie jednakowego wieku emerytalnego dla obu plci jak to jest
                    w USA , Niemczech i calym cywilizowanym swiecie.
                    Mezczyzni domagaja sie parytetow do przymusowego zatrudniania kobiet w niezdrowych i niebezpiecznyc zawodach.
                    • czerwony_rower Re: A ile bab wydobywa wegiel? 05.02.11, 14:04
                      Rozumiem, ze teraz jest przymusowe zatrudnienie mezczyzn w "niezdrowych i niebezpiecznych" zawodach. Mozesz podac jakis przyklad?
                      • bene_gesserit Pls nie karm trolla n/t 05.02.11, 16:10

                    • altz Re: A ile bab wydobywa wegiel? 05.02.11, 15:15
                      > A ile wytapia stal? A ile buduje autostrady? Prawie zero.
                      Czemu mają nie budować autostrad?
                      Nie ma przeciwwskazań, dla których nie miałyby pracować na koparce czy spychaczu.
                      • tigertiger Re: A ile bab wydobywa wegiel? 05.02.11, 15:31
                        Po co nei ustanie pytac ile kobiet robi to cyz ile robi tamto? czemu to ma służyć? Nikt tu z nikim nei rywalizuje. Rozmowa jest poświecona temzy czy kobiety mogą wykonywac zawody kojazone z męskimi. Według Użedu Pracy kobiety coć w swej nielicznej reprezentacji takze wykonua takie zawody. Ile z kobiet wykonuje takei zawody to jak ktos bardzo che to moze zawsze poszukać w statystykach. Czego dowodzic maja nieustanie podkreslania, że kobiet w meskich zawodach jest mneij? to oczywste chyba, tak jak meżcyzn jest mneij w kobiecych.
                        • bene_gesserit Re: A ile bab wydobywa wegiel? 05.02.11, 16:12
                          NIe chodzi o to, ile jest kobiet w 'zawodach meskich' a ilu mezczyzn w 'zawodach zenskich' - to nie jest takie istotne. Istotne jest, czy te liczby sie zmieniaja, rosna czy maleja, i z jaką dynamiką.
                          • tigertiger Re: A ile bab wydobywa wegiel? 05.02.11, 16:21
                            No ale to już chyba możesz sobie wygooglowac a nei oczekiwac, ze ktoś takimi danymi będzie na forum rzucać jak z rekawa. pojawia sie kolejny podtemat ile kobiet wydobywa węgile, ile jest biznesmenek i o dynamiz pryz tej okazji stawiajcy ten temat bynajmniej nie pyta.
                            • kocia_noga Re: A ile bab wydobywa wegiel? 05.02.11, 22:14
                              tigertiger napisała:

                              > No ale to już chyba możesz sobie wygooglowac a nei oczekiwac, ze ktoś takimi da
                              > nymi będzie na forum rzucać jak z rekawa. pojawia sie kolejny podtemat ile kobi
                              > et wydobywa węgile, ile jest biznesmenek i o dynamiz pryz tej okazji stawiajcy
                              > ten temat bynajmniej nie pyta.

                              Sorry, ale czy ty jesteś automatem do udzielania odpowiedzi?
                              Dasz radę przeżyć nie służąc .
                              • tigertiger Re: A ile bab wydobywa wegiel? 06.02.11, 09:28
                                wyrażnie jestes uprzedzona do mnie:) i nie wiem dla czego bo naprawde nie róznice nas podzieliły:) . Spytalam Nihiliste czy wieczne pytanie o to ile kobiet uprawia konkretny zawod to nei lepiej wygooglowac skoro az tak jest zainteresowany statystykami. To zwykla logika przemawia przezemnie a nie chec pouczania. Ja podzielma Twoje poglady, jedyna soba z ktora calkowicie sie nie zgadzma na tym forum jest nihilita ktora ziaja nienawiscia do feministek i homosekualistów. Ataki nienwisci sa tu nieustajce, wrecz misja zbawienai swiata i uswidomienia mu ze czycha na ludzkosc przygotwoana przez zboczoe mneijszosci sekualne i agresywne feministki. A śiwiat naprwde będize istnia bo wswej wiekszosc dazy do przedłuzenia gatunku i preferuje heterosekulne zwiazki, a równouprawnienie nie degeneruje pragnien zakładania rodizny. Bo kobiety i tak rodza dzici przed tryzdziestka, zaledwie 10 procen po sie decyduje na rodzenie. Zdaża zrobic studia urodzic i załozyc rodizne, ajak nie to jets to tylko ich sprawa. Kiedys dizsiatkowały nas choroby i wojny dzis przebrowadzmy seekcje za sprawa własnych wyborów preferujac model 2+1 i naprawde oprocz tego, ze sie starzeje nam społeczenstwo to mimo wsyztko zagłaga switu nie grozi:) co najwyzej robotyka bedzie mial sie lepiej:)
                                • kocia_noga Re: A ile bab wydobywa wegiel? 06.02.11, 10:19
                                  tigertiger napisała:

                                  > wyrażnie jestes uprzedzona do mnie:) i nie wiem dla czego bo naprawde nie rózni
                                  > ce nas podzieliły:) . Spytalam Nihiliste czy wieczne pytanie o to ile kobiet up
                                  > rawia konkretny zawod to nei lepiej wygooglowac skoro az tak jest zainteresowan
                                  > y statystykami.

                                  Po pierwsze - karmisz trolla. Nie chodzi o to, że się chamsko odzywa, tylko że lekceważy argumnety sam ich niedostarczając,
                                  po drugie - często tu pojawiają sie "zapytujący", którzy odpowiedzi na swoje pytania mogliby uzyskać szybciutko za pomoca gugla, jasne jest więc, że nie o zasięgnięcie informacji im chodzi. I szybciutkie spełnianie ich poleceń, wyszukiwanie rzeczowych odpowiedzi, których i tak nie czytają, bo nie po to tu przyszli, nie jest obowiązkowe, nic ponadto. Fajnie jest, np dla mnie, kiedy poczytam sobie własnie takie statystyki, jakich dostarczyłaś, ale niefajnie mi, kiedy widzę taką postawę służebną.
                                  No i po trzecie - nie jestem uprzedzona, wręcz przeciwnie. A spyutaj Bene, którą bardzo lubię, ile razy ją za coś krytykowałam. U mnie to dowód sympatii i poważnego traktowania.
                                  • tigertiger Re: A ile bab wydobywa wegiel? 06.02.11, 11:27
                                    karmic trola to znaczy reagowac na jego wpisy? w takim razie Ty rózniez podejmuszej z nim dyskusje czyli go karmisz. Ja juz pierwszego dnia proponowalm ignorowc wpisy tego osbnika, ale nikogo nie zacheciłam tym dizłaniem. Natomiast o jaką słuzalcza postawę Ci chodiz to nie rozumiem ? Co masz na myśli? ja nikomu nicyzm nie służe, odeśłam zainteresowanych statystykami do źdeł aby nie zasmiecali tego fora niczym nie wnoszacymi postami. Ja nie poczułam sie zkrytykowna tylko zaataowna. A ja nie mam na celu nikogo prowokowac, co najwyzej informowac. Na pytanie czy przezyje bez tego. Odpowiadma szczeże, ja jestem tu od kilku dni jakoś zycłam bez forum wiec napewno tez przezyje bez tego. Chiałam spróbowć czegoś nowego, poznac inne poglądy ale napewno nie jest moim celem komu kolwiek służyć, kogoś obrażac czy pouczac:) I z pewnością moge w ogole juz sobie darować rozmow na forum. Ciekawość juz swoja zaspokoiłam.
                      • bene_gesserit Pls nie karm trolla n/t 05.02.11, 16:10

                  • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 14:55
                    To sformułowanie dotyczące natury oczywiscie powinno byc nieco w przenośni by nie budzic kontrowersji. Prawda jest taka, ze kobiety w swej znakomitej wiekszosc wybieraja inne kierunki swtodów czy inne meijsca pracy niz mezcyzni. Oczywiscie mozna to pryzpisac kulturowem podziałowi ról, jednak w sposb naturalny kobiety za sprawa swej ficznosci czy jak to niekturyz nazwaja płci muzgu bezprzecznei róznia sie od męzczyn. Nie odbiera to im prawa do bycia rownym i wykonywania wszelakich zajec takze tych które do tej pory kojażyłay sie z meskimi i ocyziwscie naodrót. Moge tu przytoczy od Platona kolejnych filozówów a takze współczesnych socjologó i psychologów ktorzy używają taki sformułowan jak natura męska i natura kobieca. Oczywiscie są i tacy ktorzy stoja w opozycji. Moim zdaniem bez wględu na płeć, rase czynniki środowiskowe potencjał ludzki jets podbny, jednka chocby z faktu że róznimy sie od meżczyn fizycznie jeśli juz mentalnośc jest nam pryzpisana kulturowo (choc to tylko jedna z hipotez) wynika że kobiety wybierają dobrowolnei nei pdo wplywem nacisku inne zawody. Przyjmijmy wiec że "z natury swej" kobiety są inen od mężczyn.
                    • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 15:05
                      Mężczyźni też by mogli sprawdzić, to, co napisali.
                      Bo tego się nie daje czytać.
                    • czerwony_rower Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 16:05
                      Plec i 'plec mozgu' sa od siebie niezalezne

                      P.S. sprawdzaj te teksty przed wyslaniem (np. w wordzie)
                      • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 16:17
                        Mózg kobiety i mężczyzny różni się budową i inaczej przetwarza informacje. Dlatego też nikogo nie powinny dziwić odmienne zachowania przedstawicieli obu płci. Autorzy "Płci mózgu" głośnej w świecie anglosaskim książki, powołując się na wyniki najnowszych badań, dochodzą do wniosku, że różnice między kobietą a mężczyzną w postrzeganiu świata, w ekspresji uczuć, w uzdolnieniach i umiejętnościach wynikają przede wszystkim z biologii mózgu. Oczywiście istniej taka aberacja jak transesksualizm i wówczas płeć muzgu rózni się od płci fizycznej.
                        Jak już bardzo się chcesz czegoś czepnąć to prosze bardziej merytorycznie. Za swoej literówki i byki przepraszam ale nie będe dbała o to. Jeśli Ci przeszkadza to w jakiej formie pisze może zasze pomijać moje wpisy.

                        • czerwony_rower Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 18:27
                          > Mózg kobiety i mężczyzny różni się budową i inaczej przetwarza informacje. Dlat
                          > ego też nikogo nie powinny dziwić odmienne zachowania przedstawicieli obu płci.
                          > Autorzy "Płci mózgu" głośnej w świecie anglosaskim książki, powołując się na w
                          > yniki najnowszych badań, dochodzą do wniosku, że różnice między kobietą a mężcz
                          > yzną w postrzeganiu świata, w ekspresji uczuć, w uzdolnieniach i umiejętnościac
                          > h wynikają przede wszystkim z biologii mózgu. Oczywiście istniej taka aberacja
                          > jak transesksualizm i wówczas płeć muzgu rózni się od płci fizycznej.

                          Inne publikacje twierdza raczej, ze badania mozgu nie sa jeszcze na tyle daleko posuniete by biologia tlumaczyc psychologie ... no ale kazdy moze sobie ksiazke napisac i swoje teorie w niej wylozyc. Czy sa one prawdziwe czy nie zweryfikuja kolejne badania. Istnieje tez psychologiczne okreslenie 'plec mozgu' - niezalezne od plci biologicznej. Plec mozgu (psychologiczna) nie jest zdeterminowana przez plec i przez budowe mozgu (a przynajmniej jeszcze nie wiadomo jak).
                          Na podstawie ilosci bledow robionych przez Ciebie prawdopodobnie twoj 'muzg' ma plec meska. Dysleksja czesciej wystepuje w tym przypadku.

                          > Jak już bardzo się chcesz czegoś czepnąć to prosze bardziej merytorycznie. Za s
                          > woej literówki i byki przepraszam ale nie będe dbała o to. Jeśli Ci przeszkadza
                          > to w jakiej formie pisze może zasze pomijać moje wpisy.

                          Przepraszam, ze mnie zrozumialas. Tylko dobra rada od kogos kto ma ten sam problem :). Nawet skladnie piszesz, ale przy tej ilosci bledow ortograficznych i literowek ciezko to zrozumiec.
                          • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 19:22
                            Jestem kobieta, zeczywiscie dyslekcja czescie przytrafia sie mężcyznom. czyżbym miala meską pęłć mózgu;)? Dzikuje za dobre rady, ale nie dostsuje sie do nich.
                            • czerwony_rower Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 19:50
                              > Dzikuje za dobre rady, ale nie dostsuje sie do nich.

                              Widze :)
                    • bene_gesserit Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 16:13
                      tigertiger napisała:

                      > To sformułowanie dotyczące natury oczywiscie powinno byc nieco w przenośni by n
                      > ie budzic kontrowersji. Prawda jest taka, ze kobiety w swej znakomitej wiekszos
                      > c wybieraja inne kierunki swtodów czy inne meijsca pracy niz mezcyzni. Oczywisc
                      > ie mozna to pryzpisac kulturowem podziałowi ról, jednak w sposb naturalny kobie
                      > ty za sprawa swej ficznosci czy jak to niekturyz nazwaja płci muzgu bezprzeczne
                      > i róznia sie od męzczyn

                      Fizycznosc kobiet jest taka, ze jak zechca sobie wyrobic miesnie, to pokonaja niejednego faceta, i to z zawiazana jedną ręką. A co to jest ta plec mozgu to ja nie wiem, moze wyjasnij?
                      • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 16:36
                        płeć mózgu (różnice w budowie mózgu determinujące płeć psychiczną) istnieją jeszcze inne kryteria ze względu na płeć męska i żeśńka :
                        płeć genetyczna -jest determinowana rodzajem chromosomów płciowych (u ludzi: mężczyźni kariotyp 46,XY; kobiety 46,XX)
                        płeć gonadalna -określana na podstawie gonad (samce: jądra, samice: jajniki, ale mogą być też formy niezróżnicowane lub obojnacze)
                        płeć genitalna -określana na podstawie zewnętrznych narządów płciowych (mężczyźni – penis i moszna, kobiety – łechtaczka i wargi sromowe)
                        płeć hormonalna - jest określana na podstawie względnej ilości wydzielanych hormonów płciowych (androgeny przeważają u mężczyzn, a estrogeny u kobiet itp.)
                        płeć gonadoforyczna -określana jest w zależności od pierwotnych dróg rozrodczych prowadzących do gonad (u płci męskiej z przewodów Wolffa wykształcają się nasieniowody, a u płci żeńskiej z przewodów Müllera wytwarzane są jajowody)
                        płeć germinatywna (wytwarzanie gamet: komórek jajowych, plemników, bądź ich brak)
                        płeć fenotypowa -zależna od drugorzędowych cech płciowych, np. owłosienie ciała, piersi, wygląd zewnętrzny
                        płeć somatyczna (obraz antropometryczny stosunków cielesnych o inne wyznaczniki)
                        płeć psychiczna -stałe i niezmienne wewnętrzne poczucie przynależności do jednej z płci. Wcześnie się wykształca i jest niezmienna.
                        płeć seksualna (ze względu na pełnione role płciowe)
                        płeć społeczna (metrykalna i związana z pełnieniem danej roli płciowej na płaszczyźnie społecznej)
                        Zaburzenia na poziomie cielesnych składowych płci noszą nazwę interseksualizmu, natomiast psychicznych transseksualizmu.
                        Kobiety i mężczyni w tych samych sportach są odzielnie klasyfikowane i osiągają inne wyniki. Nie ujmuje niczego kobietom i im mozliwościom. Aneta Florczyk -strogwomen poradzi sobie z kazdym przeciętnym mężcyzną, ale juz z Pudzinem nie da rady. Siła wyższa. Wiec mimo wszytko fizycznie kobiety trenujace te same dyscypliny sportów i startujace na tych samych mistrzostwach (czyli w tej samej kategori) co meżczyźni nie osiagaja tych samych wyników. Co nie wyklucza że sa wyjatki od reguły.
                • bene_gesserit Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 16:09
                  tigertiger napisała:
                  Natury jednak nie da się oszukać i pewne k
                  > ierunki studiów, a w tym: nauczycielskie, ale również pedagogiczne, psychologic
                  > zne czy terapeutyczne, cieszą się o wiele większym zainteresowaniem kobiet, niż
                  > mężczyzn.

                  A skad przekonanie, ze to kwestia natury, nei rozumiem?
                  • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 16:46
                    kobiety i mężczyźni różną się od siebie, bo – jak uważa J. Gray – „pochodzą z innych planet”, albo jak twierdzą: A. Moir i D. Jessel – „mózgi kobiet i mężczyzn są różne”. Fakt, że wyróżniamy dwie płcie gatunku ludzkiego, i że różnią się one od siebie pod wieloma względami, budzi wiele emocji wśród samych zainteresowanych. Przede wszystkim kusi do porównywania jednych z drugimi. Na płaszczyźnie świadomej, ale częściej nieświadomej, trwają spory kto, i w czym jest lepszy. W grę wchodzą różne dziedziny życia, od spraw domu, aktywności zawodowej, przez sport, kwestie intelektualne, językowe, po orientację w przestrzeni,logiczne czy abstrakcyjne myślenie.Wreszcie na zajęciach ze studentami, kiedy w uniwersyteckich warunkach próbuje się rozstrzygać różne kwestie, również dochodzi do gorączkowych, pełnych zaangażowania, często zbyt długich dysput o tej tematyce. Ostatecznie każdy z nas jest albo kobietą, albo mężczyzną, więc kwestia ta dotyczy wszystkich. Inna sprawa, że dla niektórych jest ona szczególnie, wręcz chorobliwie ważna, co z kolei prowadzi do zbyt szowinistycznej postawy i w efekcie obrażania uczuć i wartości innych ludzi, z reguły przeciwnej płci.
                    Jak piszą autorzy „Płci mózgu”: „Nie mają (…) sensu prawa i teorie edukacyjne zaprzeczające istnieniu różnic między płciami i równocześnie starające się je zacierać”. Uznając fakt, że jesteśmy różni powinniśmy następnie zaakceptować go i starać się funkcjonować, jak najlepiej, mając na uwadze naszą odmienność, korzystając z wzajemnych atutów.

                    Również w kwestiach zawodowych pojawiają się spory oparte o założenie o różności płci, a co za tym idzie o mniejszej lub większej przydatności do konkretnego zawodu. Mówi się np. o zawodach typowo męskich, czy typowo kobiecych. Do pierwszych z nich należą zawody: techniczne, budowlane, górnicze, mechaniczne, ale również kierowca ciężarówki, agent ubezpieczeniowy czy chemik uważane są za typowo męskie zajęcia. Z kolei zawody oparte na komunikacji, gastronomii, opiece, kosmetyce utożsamiane są z aktywnością kobiet.
                    Mam nadzieję, że dość precyzyjnie wyjaśniłam skąd bierze sie sformułowanie "natura kobieca" i "natura męska"


                    • takisobienik Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 17:00
                      > Fakt, że wyróżniamy dwie
                      > płcie gatunku ludzkiego, i że różnią się one od siebie pod wieloma względami,
                      > budzi wiele emocji wśród samych zainteresowanych.

                      A wiesz, że niektórzy kierują się uprzedzeniami związanymi z rasą, podczas owa rasa jest artefaktem?

                      "Płeć mózgu" to wystarczająco skompromitowana książka, by ją zignorować.
                      • nihil-istka baby na przodek .... 05.02.11, 17:24
                        .... i wegiel fedrowac. To jest prawdziwe rowno-uprawnienie
                        • tigertiger Równouprwanienia nie ma 05.02.11, 17:40
                          Równouprawnienie jest zapisane w konstytucji, politycy wszelkich opcji głoszą wszem i wobec równe traktowanie płci. Co z tego kiedy kobiety ciągle zarabiają mniej. Badania przeprowadzone przez Instytut Badań Ekonomiczno-Społecznych opierające się na przeszło stu tysiącach danych indywidualnych wykazały znaczne różnice między wynagrodzeniem kobiet i mężczyzn. Już na samym początku kariery zawodowej kobiety zarabiają w przeciągu pierwszych 3 lat o 18,7 procent mniej niż ich koledzy. Różnice te pogłębiają się coraz bardziej wraz z długością stażu pracy: po 4-10 latach różnice sięgają 21,8 procent we wszystkich branżach. przyczyny są głęboko zakotwiczone w społecznych procesach, a macierzyństwo i rodzina niekorzystnie rzutują na pozycję kobiet. Selekcja zaczyna się już na początku orientacji zawodowej przy wyborze konkretnych zawodów. Mężczyźni przekonani o ciągłości kariery zawodowej inwestują
                          więcej w wykształcenie, a firmy świadome nastawienia pracowników są zdania, ze mężczyźni są lepiej przygotowani do wykonywania pracy. Kobietom wmawia się niejako, ze pogodzenie kariery zawodowej z obowiązkami macierzyńskimi są wręcz niemożliwe. Przekonanie takie rozciąga się na wszystkie kobiety, nawet te, które zainwestowały w swoje wykształcenie zawodowe, co prowadzi do sytuacji, w których kobiety o równych kwalifikacjach i wydajności jak mężczyźni, są zatrudniane na gorszych warunkach. Kobietom z góry przypisuje się niższe kwalifikacje co utrudnia im w oczywisty sposób awans zawodowy i karierę. Traktowanie a priori mężczyzn niejako na warunkach
                          uprzywilejowanych, z wyższym statusem, umacnia w nich przekonanie o ich „wyższości”. Prowadzi to do niższej samooceny kobiet, także niższych szans na karierę i awans. Błędne koło
                          .




                          P

                      • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 17:30
                        Tak wiem, ale to juz zupełnie nowy temat, a nawet dwa.
                    • bene_gesserit Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 21:14
                      > Mam nadzieję, że dość precyzyjnie wyjaśniłam skąd bierze sie sformułowanie "nat
                      > ura kobieca" i "natura męska"

                      Wyjasnilas, powolujac sie na dziela tylez zakurzone, co skompromitowane, wiec raczej slabo.
                      Mnie, szczerze mowiac, drazni dychotomiczne postrzeganie plci i tego typu esencjalizujace sądy jak te, ktore przedstawilas powyzej. Przypisywanie członkom jakiejs grupy niezmiennych i stalych cech najczesciej ma przykre konsekwencje spoleczne w postaci praktyk dyskryminacyjnych.
                      • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 06.02.11, 09:11
                        Ja jestem wolan od dyskriminacji. Naprawde uwazam, ze wsyzsyc powinniśmy iść własna drogą, pewne sprawy nas uwoarunkowłay inaczej dla jendych bedze to kultura patiarchalna, dla innych róznice plci fizycnze, ktos inny dostrzerze rżónce plcu muzgu. Nie stoje w opozycji do towich poglądów. Uważam ze dane o zatrudnienu kobiet w konkretnych zawodach sa podyktowne ich wolnymi wyborami, skoro wiekszosc wybiera te a nie inne czymś to jest podyktowane. Skad biora sie róznice mozna sie spierać, podlam źódla opublikowane w ostanich latach. Nie siegam po stare bo siwt idze w takim tempie do przodu, że nie che sie uwstecznaicz. Twoja teorja jets mi bardzij bliska niz sadzisz, ale nie odrzucam tych ktore przytoczyłam. Uwazam ze kobiet amoze miec plec muzgu meska, choc osbiscie nei lbie zadnego szufladkowania, ludzie sa ludzmi jedni maj takei predyspozycjie inne inne ale nie zaleznie od płci rasy czy srodowiska w którym się rozwijałay moga śię rodizc genisze i kretyni.
                        Ok możemy założyc, że nicyzm sie nie róznimy od mezczyn bo skoro to ma budowc jakies granice. Tylko jak do tego przekonac reszte:) ten podziła na my kobiet i oni mężcyzni i tak zawsze pozostanie bez wzgledu na to jakie badani tu przytocyzmy.
                        • bene_gesserit Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 06.02.11, 11:47
                          Rozumiem, ze takie sa twoje poglady, ale jesli na ich poparcie masz rewelacje w rodzaju 'Plci mozgu', to nie bardzo jest o czym dyskutowac.
        • kkkkota Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 12:29
          Psychiczne?
        • takisobienik Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 15:24
          > Nie chodziło o siurka czy siurkę, ale o predyspozycje fizyczne i psychiczne (chęci do takiej pracy)

          Co z tego, że ma predyspozycje, umiejętności, doświadczenie i chęci, jeśli powszechne myślenie potencjalnej klienteli będzie mniej więcej takie: "nie będzie mi tu jakaś baba płytek kładła, zadzwonię do panazenka" :]
          • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 16:10
            > myślenie potencjalnej klienteli będzie mniej więcej takie: "nie będzie m
            > i tu jakaś baba płytek kładła, zadzwonię do panazenka" :]
            Ja bym tej opcji nie obstawiał.
            Raczej by powiedział "Pan Zenek znowu pijany, niech zarobią kobity" ;)
            • pavvka Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 16:14
              Nie bądźmy seksistami, kobiety też umio pić.
      • berta-live Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 11:41
        To tak jak z zawodem księdza. W ich przypadku, jak to bystrze Richard Dawkins zauważył, siurek też jest niezbędnym narzędziem pracy.
        • strikemaster Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 13:02
          > To tak jak z zawodem księdza. W ich przypadku, jak to bystrze Richard Dawkins z
          > auważył, siurek też jest niezbędnym narzędziem pracy.

          To akurat zostało potwierdzone przez Raport Ryana.
    • strikemaster Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 13:03
      > Czy kobiety mogą pracować przy pracach wykończeniowych?
      > Choćby kładzenie glazury?

      A dlaczego miałyby się nie nadawać, znasz jakiś powód?
      • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 13:23
        > A dlaczego miałyby się nie nadawać, znasz jakiś powód?
        Nie wiem, coś napisałem na ten temat powyżej, ale zupełnie niepotrzebnie, nie chcę niczego sugerować.
        Zadałem pytanie gdzie indziej, proponując pracę kobietom przy wykończeniówce, za co zostałem delikatnie ustawiony do pionu.
        Rozumiem, że Ty jako kobieta pracująca, uważasz, że się nadajesz? ;)

        Wolałbym jednak, żeby odpisały panie, ale tak szczerze z plusami i minusami.
        • takisobienik Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 15:26
          > Zadałem pytanie gdzie indziej, proponując pracę kobietom przy wykończeniówce, z
          > a co zostałem delikatnie ustawiony do pionu.

          Zależy kogo, o co i jak zapytałeś.
    • mayenna Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 14:22
      Altz zacznij kłaść glazurę, albo książki pożycz i poczytaj bo zaczynam się martwić o ciebie. Za dużo wolnego chyba....
    • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 14:52
      No muranów cały pobudowały tylko i włacznie kobiety, a co dopiero mówić o pracach wykończeniowych. Obecnie funkconują na rynku kobiece firmy budowlane i nie ustepuja w nicyzm tym złożonym z mezczyzn. www.budnet.pl/Kobiece_firmy_budowlane_coraz_powszechniejsze,Analizy_badania_raporty,i=22138.html
      Pewnei ze sa jakieś ogrniczenia, ale nie zapomnajmy ze Polsa jest dumna nei tylko z najsilniejszego mężczyny świata Pudziana ale i najsilniejszej kobiety Anety Florczyk. Oczywiscie nie kazdemu to musi odpowiadc, ale fizycznosc nei stanowi ogrniczenia, choc nei dziwi mnei, ze jednak wiekszosc kobiet nie ma akurat zamiłowania do siłowych zawodów. Jesli męczyni moga zajmowac sie pielegnacja ciała, byc pielegniarzami, akuszerami, stylistami to i kobiety jesli maj taka chec moga zając sie budowlanka. Nikomu nic do tego , a skoro funkcjonuja na rynku, a marymon stoi i masie dobrze to chyba nie ma powdu deskrydytowac ich mozliwosci.
      • nihil-istka glowna przeszkoda to lenistwo kobiet 04.02.11, 15:06
        Baba lubi jak tylek za biurkiem zaparkuje i biust przez dekolt na biurko wywali.
        To jest wymarzona kariera biurwy za polskie 2 tysiace. Dla takiej kariery warto zrezygnowac
        i z macierzynstwa i z malzenstwa.
      • kocia_noga Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 16:26
        Na Ukrainie nadal pełno jest malarek pokojowych, glazurniczek, budowlanek itp. To pozostałośc po czasach odgórnego wyrównywania. U nas takiego odgórnego nie było, a to co się udało zrobić teraz jest doszczętnie niwelowane. Moi rówieśnicy którzy kończyli jakieś technikum o tradycyjnie męskim profilu, mieli masę kolezanek w klasie, teraz na całą taką szkołę jest kilka dziewczyn-rodzynków. Nie wiem dlaczego się tak dzieje.
        • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 16:35
          prawdopodbnie dziej sie tak, ze kobiet zainteresowanych szkołami technicznymi zawsze było proporcjonalnie mniej. A dzis ogólnei zainteresownie wyksztalceniem technicznym potwornie zmalało. Jest za to o coraz wiecej kobiet z wyzszym wysztalcenim, niż mężcyzn co moze byc tylko przejawem checi i możliwosci, choc nie wszytkie korzytaj z życia zawodowego po ukonczeniu wyzszych szkół, są i kobiety, które decyduja sie na prowadzenie domu ale wyksztalcenie maj dla sibie. I nic niczemu nei przeszkadza. To co jest niewątpliwym sukcesme, ze takei możliwości są i że kobiety z nich koryztaja, a ze wyzsze szkoły bardzij ich interesuja to nei przejaw marzenia bycie burwą, a otwarcie mozliwości do bycia przedsiebiorcza i niezależna kobieta z włanym buznesem. I naprawde wiekszosc kobiet sukcesu sa tez matkami i żonami. Wystarczy prześledzic liste czołowych biznesmenek w naszym kraju, oraz kobietek sukcesu.
          • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 17:04
            Kobiety idą na studia, ale często na dziwne kierunki.
            Dopiero się zaczął większy napływ dziewczyn na kierunki techniczne.
            Ktoś ostatnio mówił w radio, że u niego na kierunku technicznym jest już ponad połowa dziewczyn. To znaczy, że trend jest, ale większość kobiet na kierunku technicznym to jednak ciekawostka.
            • mayenna Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 08:47
              Altz ja cię nie rozumiem. Co chcesz udowodnić? że można? ja wiem że tak, tylko pytam po co ? Zagoń osobistą kobietę do układania płytek i zobaczymy jak ona to przyjmie.Myślałam że mężczyźni współczują kobietom jeśli one muszą pracować ponad siły, a tu proszę: pana nie obchodzi. Mnie się podobają gesty gdy mężczyzna pomoże nieść ciężką torbę, że w kobiecie szanuje kobiecość, a nie widzi kompana do kielni.
              • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 09:32
                Ja nic nie chcę dowodzić, chcę wiedzieć, jak to widzą kobiety.
                Twoje zdanie już znam. Statystyki też.
              • takisobienik Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 14:31
                > Mnie się podobają gesty gdy mężczyzna
                > pomoże nieść ciężką torbę, że w kobiecie szanuje kobiecość, a nie widzi kompan
                > a do kielni.

                Mnie się podobało, że mogłam razem z moim mężem malować ściany w mieszkaniu i skręcać przywiezione meble. A po złożeniu łóżka wypróbowaliśmy je. Nie widzę żadnego konfliktu między kobiecością a pracami w domu.
                • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 15:12
                  > Mnie się podobało, że mogłam razem z moim mężem malować ściany w mieszkaniu...
                  Dziewczynki bardzo lubią takie zajęcia, byle tylko ich nie wyganiać do kuchni, to będzie dobrze.
                  Inaczej, myślą, że są gorsze i nie dadzą sobie rady, a to przecież bzdura.
                  Potem idą na jakieś dziwaczne kierunki studiów. Znam takie dziewczyny, które poszły na psychologię, bo nie chciały się uczyć w średniej szkole.
                  Nadal nie ma o czym z nimi rozmawiać. :)
                  Tak więc, nie żałować, niech się uczą za młodu, bo potem to już kiepsko coś naprawić i tyczy się to obu płci.
                  • takisobienik Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 15:53
                    altz napisał:

                    > Dziewczynki bardzo lubią takie zajęcia, byle tylko ich nie wyganiać do kuchni, to będzie dobrze.

                    Ja lubiłam zrobić karmnik dla ptaków czy zbudować sama statyw do aparatu. Nikt mnie do kuchni nie wyganiał. A wczoraj koleżanka wychowana w "tradycyjnej" rodzinie, mająca konserwatywne poglądy, zdziwiła się, że chce mi się gotować ;) Ona nie lubi. Ja lubię czasem skręcić meble, a czasem zrobić coś pysznego.

                    Wystarczy ludzi traktować jak ludzi. Niby proste...
                    • altz Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 17:37
                      > A wczoraj koleżanka wychowana w "tradycyjnej" rodz
                      > inie, mająca konserwatywne poglądy, zdziwiła się, że chce mi się gotować ;) Ona
                      > nie lubi. Ja lubię czasem skręcić meble, a czasem zrobić coś pysznego.
                      Ja też lubię robić różne rzeczy, może przez to jestem we wszystkim mało doskonały ;)
                      A z "kobiecymi" rodzajami aktywności musiałem się ukrywać przed ojcem, bo nie mógł tego przeżyć. Teraz, jak trzeba, coś przeszyję na maszynie, posługuję się szydełkiem, coś ugotuję itd.
                • mayenna Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 22:08
                  Dokładnie.
                  Altz jednak ma zamiar udowodnić COś. Co dokładnie jeszcze nie wiem ale polecam szerszy ogląd jego dyskusji i poglądów. Wydaje mi się że poczuł powołanie nawrócenia kobiet:)
          • nihil-istka Ile tych busiess women mamy? 04.02.11, 17:06
            Posiadanie wlasnego businessu to zawsze bedzie margines w ogolnej liczbie zatrudnionych.
            W Polsce na 100 zatrudnionych wypada 1 bussiness women majaca wlasny stragan na bazarze
            czy taksowke. Marnowanie najlepszych lat rozrodczosci na pseudo- wyzsze wyksatalcenie to typowa sciema feministek. W tym roku bylo 10 kandydatek na pedagogike - przy spadajacej liczbie dzieci i nienawisci do macierzynstwa.
            • maitresse.d.un.francais Re: Ile tych busiess women mamy? 04.02.11, 17:21

              > W Polsce na 100 zatrudnionych wypada 1 bussiness women majaca wlasny stragan na
              > bazarze
              > czy taksowke.

              przejdź się po bazarach


              Marnowanie najlepszych lat rozrodczosci na pseudo- wyzsze wyks
              > atalcenie to typowa sciema feministek.

              mam wyższe wykształcenie :-P
              • nihil-istka Re: Ile tych busiess women mamy? 04.02.11, 18:21
                delikatnie sie spytam franka. Studia masz, a dzieci masz?
                • maitresse.d.un.francais Re: Ile tych busiess women mamy? 04.02.11, 21:32
                  nihil-istka napisała:

                  > delikatnie sie spytam franka. Studia masz, a dzieci masz?

                  Zastanawiasz się, czy nadal mnie oszczędzać w dyskusjach, czy jeździć po mnie jak po pozostałych forumowiczkach?

                  Oczywiście jedynym według ciebie możliwym powodem "niemania" dzieci jest feministyczne rozwydrzenie, prawda? Innych przyczyn nie ma?
                  • nihil-istka Re: Ile tych busiess women mamy? 04.02.11, 21:50
                    Zle mnie oceniasz franka. Jestes dobrym czlowiekiem i wiem , ze musisz miec wazne powody aby dzieci nie miec.
            • altz Re: Ile tych busiess women mamy? 04.02.11, 17:47
              Muszę przyznać Ci rację, że marnowane są wspólne pieniądze na studia, po których ludzie nie mają pracy.
              Dziewczyny idą na łatwiznę, wiem, bo rozmawiałem z wieloma na ten temat.
              Matematyka jest be, chemia i fizyka to samo, to jak iść choćby na architekturę czy geodezję?
              Dobrze, że babki się chociaż języków się uczą i to lepiej, niż chłopcy.
              A statystyk nie wymyślaj, a jeśli masz źródło, to zacytuj.
              Ja korzystam ze strony CIA, chociaż nie ma tam wszystkiego.
              www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html
              • nihil-istka Re: Ile tych busiess women mamy? 04.02.11, 18:25
                Mam w CIA szukac, ile bab w Polsce ma stragany na bazarach?
                Wystarczy logika. W niemowlecym kapitalizmie jak postawilas lozko na targu i sprzedawalas papier toaletowy to bylas business kobita. W normalnym kapitalizmie, jedyny businees jaki kobietom pozostal to babcia sedesowa.
                • altz Re: Ile tych busiess women mamy? 04.02.11, 18:48
                  > Mam w CIA szukac, ile bab w Polsce ma stragany na bazarach?
                  Proszę, podaj źródło, o ile masz takie. Niekoniecznie na CIA. Napisałem, że ja czasami z tego korzystam, ale za mało jest informacji i bab na straganach z wykształceniem wyższym tam nie ma.
                  W Warszawie to by tak mogło być, gdyby się wzięło pod uwagę tylko Wietnamczyków. Pewno by wyszło z 50% z wyższym wykształceniem, z tego co piąty z doktoratem. :)
                  • mayenna Re: Ile tych busiess women mamy? 05.02.11, 08:41
                    W Białymstoku swego czasu stało sporo osób z wyższym wykształceniem bo to był bardzo intratny interes.
        • pavvka Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 04.02.11, 17:06
          kocia_noga napisała:

          > Na Ukrainie nadal pełno jest malarek pokojowych, glazurniczek, budowlanek itp.
          > To pozostałośc po czasach odgórnego wyrównywania.

          Ja słyszałem teorię, że w ZSRR służby mundurowe zatrudniały tak dużo mężczyzn, że praktycznie wszystko inne musiały robić kobiety. A kiedy już ZSRR upadł, to faceci przyzwyczajeni do rozkazywania nie nadawali się do normalnej produktywnej roboty.
          • tigertiger Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 05.02.11, 09:32
            A ile jest raptem tych kobiet, które zajmują sie pracami budowlanymi, ile raptem tych ktore wybraly zawody techniczne? napewno wiekszosc z nas jest w stnei wymiec wiecj kobiet ze swojego srodowiska ktore sa biznesmenkami i prowadzą firmy powyzej 5 pracowników ( a nie stragan) niż tych ktore wykonuja w celach zarobkowych prace budowlane. A jelsi spytac ile kobiet 60 lat temu zjmowlo si ebudowlanka, a ile biznesme napewno skojarzenia beda odwrotne przynajmniej jelsi chodiz o blok komunistycznych krajów. Ile by nie bylo sa i nei nzacyz to ze jest ich wiecej niz nauczycielek ale znaczy to tylko tyle ze sa. Pytanie bylo czy kobiety moga zajmowc sie budowlanka, odpowiedz jest ze moga bo sa i takie ktore si etym zjmuja. Gdyby bylo czy wiekszosc kobiet mogla by sie przekfalifikowac wteyd dywagcje ilosciowe mialy by jakis sens.
    • nihil-istka Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowania 05.02.11, 17:34
      Od 2008 roku wprowadzono ustawe o mozliwosci pracy kobiet przy fedrowaniu wegla w Polsce
      NIE ZGLOSILA SIE ZADNA KOBIETA. I ten fakt wystarczy za tysiac slow o lenistwie i obludzie kobiet na rynku pracy.
      • tigertiger czym jest równouprawnie 05.02.11, 17:50
        Dla tych którzy nie rouzmieja o czym jest równouprawniene podaje definiece: Równouprawnienie oznacza prawną równość różnych podmiotów prawnych w ramach określonego systemu prawnego.
        Wykroczenia przeciw równouprawnieniu są określane jako dyskryminacja (Gorsze traktowanie kogoś ze względu na jego kolor skóry, płeć lub orientację seksualną itd.
        ) i uprzywilejowanie (Lepsze traktowanie kogoś z tych powodów) . ALE!!! Równouprawnienie jest często zrównywane bądź mylone z równością bądź równym traktowaniem. Według prawa międzynarodowego oraz praw człowieka równouprawnienie nie oznacza:

        że wszyscy bądź określona grupa ludzi jest faktycznie równa z natury,
        że należy dążyć do faktycznej równości wszystkich bądź określonej grupy ludzi,
        że wszyscy bądź określona grupa ludzi powinni być faktycznie równouprawnieni.






        Dopiero w XX wieku równe prawa w Europie uzyskały kobiety, co wiązało się z wprowadzeniem praw wyborczych dla kobiet.

      • gotlama Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 05.02.11, 19:38
        A wytłumacz mi, dlaczego kobieta, która jest "zmaskulinizowana" wg zwolenników "prawdziwej kobiecości" ukończeniem uczelni technicznej i uzyskaniem odpowiednich uprawnień dozoru (dla ostatniego z wymienionych stanowisk ) ma fedrować, zamiast być w kopalni sejsmoakustykiem, geodetą kopalnianym, technologiem, kierować służbą strzałową?
        A takie panie były i są. (nawet w latach osiemdziesiątych kobieta mogła pracować nadzorując aktywność górotworu, lub sporządzając plany kopalni), jak najbardziej wiązało się to z przejściem przez markownię i zjazdem pod ziemię.Wprawdzie są one nieliczne - bo jakieś nihile natychmiast zaczynają coś pyszczyć, że jak chcą mieć męski zawód to powinny fedrować ;)
        • tigertiger Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 05.02.11, 20:48
          bardzo słuszna uwaga:)
          • nihil-istka Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 05.02.11, 21:11
            A dlaczego lesbijki nie fedruja? Przeciez przynajmniej polowa z nich udaje mezczyzn bez penisow.
        • nihil-istka Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 05.02.11, 21:09
          A dlaczego nie fedruja? Makijaz sie zniszczy i paznokcie polamia?
          Nie fedruja bo sa leniwe i obludne w swym przerzucani na mezczyzn najbardziej niszczacych
          zdrowie prac na mezczyzn.
          • gotlama Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 05.02.11, 21:37
            O co ci chodzi? Pokaż mi fedrującego "na stałe" inżyniera po górnictwie, geologii, geodezji czy po automatyce albo elektronice.
            Znasz powiedzenie "nie chciało się nosić teczki, to się nosi woreczki" ?
            Widzę, że boli cię, gdy kobiety nie sięgają po kolejne prace wyczerpujące fizycznie (bo praca w tkalni, przy taśmie, też do milusich nie należy), za to krzyk się zaczyna, gdy mają dobrze płatne stanowiska dotąd "prawem naturalnym" zarezerwowane dla mężczyzn.
            • nihil-istka Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 05.02.11, 21:51
              Aj wej. No te wydzialy inzynierskie az w szwach od kobiet pekaja. Jedna kobieta na dziesieciu mezczyzn sie zglasza - bo na politechnice trzeba pracowac i myslec . Natomiast na pedagogike - 10 leniwych i tepych kandydatek na jedno miejsce. Zalosne
              • altz Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 06.02.11, 08:43
                > Aj wej. No te wydzialy inzynierskie az w szwach od kobiet pekaja. Jedna kobiet
                > a na dziesieciu mezczyzn sie zglasza - bo na politechnice trzeba pracowac i my
                > slec . Natomiast na pedagogike - 10 leniwych i tepych kandydatek na jedno mie
                > jsce. Zalosne
                Przecież to nie jest prawda, słyszałem o wydziałach technicznych, gdzie jest już ponad 50% kobiet. Zwiększyło się to dzięki kursom przygotowującym do studiów organizowanych przez uczelnie.

                A równouprawnienie polega na tym, że kobieta ma prawo pracować na przodku, ale nie musi.
                Zazwyczaj mężczyźni wolą taką pracę, walkę z żywiołem i ze sobą, niż skrupulatne przekładanie kartek w biurze, czym się mocno męczą psychicznie. Chociaż zdarzają się kobiety silniejsze od mężczyzn i dałyby radę pracy fizycznej, zresztą pracują w trudnych warunkach w przemyśle, w rolnictwie, dźwigają chorych w szpitalach, a te z tipsami są po prostu bardziej widoczne, bo chcą być zauważane i mają więcej wolnego czasu.
                • ewelina_1 Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 07.02.11, 19:23
                  altz napisał:

                  słyszałem o wydziałach technicznych, gdzie jest ju
                  > ż ponad 50% kobiet. Zwiększyło się to dzięki kursom przygotowującym do studiów
                  > organizowanych przez uczelnie.
                  Bzdura a nie kursy. Sugerujesz tym wpisem, że kobiety to idiotki, więc potrzeba im kursów. IMO bardziej widziałabym tu przełamywanie stereotypów i "norm społecznych". Podobno matematyka to taki męski dział. I z pewnością kiedyś większość studentów studiujących matematykę to byli mężczyźni. Tymczasem za moich czasów na politechnicznej matematyce kobiety to ok. 80%. Podobnie chemia. Dużo było też na inżynierii środowiska czy architekturze.
                  • altz Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 07.02.11, 19:54
                    > Bzdura a nie kursy. Sugerujesz tym wpisem, że kobiety to idiotki, więc potrzeba
                    > im kursów.
                    To ty napisałaś, że kobiety to idiotki, zupełnie nie wiadomo po co.

                    Ja myślę inaczej niż Ty, chcesz wiedzieć, to zapytaj, a nie wymyślaj.
                    Dziewczyny odpuściły sobie przedmioty techniczne, cała młodzież sobie zlekceważyła to fakt. Znam sytuację, gdy student na pierwszym roku miał kłopoty z rachunkami na liczbach całkowitych. Wyleciał, ale jednak był taki przyjęty.
                    Młodzi nie wierzą w swoje możliwości, mają wielkie problemy ze skupieniem się nad czymś dłużej z powodu zbyt dużej ilości bodźców, komputery, telefony, telewizja, dodatkowo te napoje i zapychacze z konserwantami pobudzającymi, to wszystko nie pozwalają się im skupiać. Nie trzeba było zdawać matematyki na maturze, więc byle poszło do przodu. A matematyka wymaga skupienia i nie da się tego obejść.
                    Dawno, dawno temu, nie było tego wszystkiego, było dużo prościej.
                    Wszystkim potrzeba takich kursów, są organizowane w roku przed maturą i pozwalają się jakoś zmobilizować, a dziewczyny więcej na tym korzystają, bo podchodzą do tego poważniej, i to jest cała tajemnica. A jak już się człowiek przygotuje, to czemu by nie spróbować w szkołach technicznych? I idą do tych uczelni, które organizują kursy. Nie wiem, czemu akurat dziewczyny tak zyskują, może są dojrzalsze od chłopaków w tym wieku, może mniej zainteresowane gadżetami, może wiedzą, że jest to dla nich okazja? W każdym razie takie zajęcia pozwalają uzupełnić wiedzę, a i szkoły średnie poważniej podchodzą do matematyki.
                    Na kierunki matematyczne zawsze było więcej dziewczyn, panowie wybierali kierunki techniczne i konkret, wiec już na elektronice i na budownictwie, byli prawie sami panowie.
                    Na architekturę szło więcej pań, też to zauważyłem, ale to chyba szły dzieci architektów, które już wiedziały, na czym te zawód polega. (Podobnie jak na prawo.)
                    • ewelina_1 Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 07.02.11, 20:29
                      altz napisał:

                      > To ty napisałaś, że kobiety to idiotki, zupełnie nie wiadomo po co.
                      Rozumiem, że chciałeś co innego napisać, ale wyszło jak wyszło.

                      > Dziewczyny odpuściły sobie przedmioty techniczne, cała młodzież sobie zlekceważ
                      > yła to fakt.
                      No właśnie, cała młodzież ma raczej niższy poziom.
                      Fakt, że kursy były dla wszystkich, ale nie wiem jakie były proporcje płci na nich.
                      Co do ilości kobiet na wydziałach. Czy chemię albo inżynierię środ. nazwałbyś "konkretnymi"? Na pozostałych wydziałach - wszystko zależy od konkretnego kierunku, więc sporo kobiet można spotkać na budownictwie jak i górnictwie. Najmniej to chyba elektryczny.
                      • altz Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 07.02.11, 21:08
                        Chemia to bardzo konkretna dziedzina, a inżynieria środowiska? tego nie wiem, chociaż widziałem babki po inżynierii środowiska i były bardzo różne, mniej konkretne i bardzo konkretne.

                        Tak jak ja widzę młodzież na kursach, to dziewczyny się chyba bardziej boją, niż chłopcy, i przychodzą sumiennie na zajęcia. Może przez to więcej zyskują? Ale myślę, że im też dużo daje takie zniesienie blokady psychicznej, że uczelnia techniczna to nie dla dziewczyn.
                        Wychowanie jest nadal nierówne, "dziewczynki są grzeczne", a "chłopcy, jak to chłopcy, zawsze latają" i to się dzieje już w przedszkolu. Widziałem już nawet matki, które pytają się o dziecko roczne, "a czy jest grzeczne?", szczególnie gdy to jest dziewczynka, co jest samo w sobie już głupie, bo takie małe dziecko nie potrafi być niegrzeczne. Dziewczynkom hamuje się spontaniczność i potem nie mają takiej odwagi, jaką powinny mieć.
                        • ewelina_1 Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 07.02.11, 23:11
                          Właściwie dyskusję można zakończyć, bo zgadzam się z tym co napisałeś w 100%.
                          Co do inżynierii środowiska - tam też jest trochę projektów, instalacji.
                          A tak z ciekawości - piszesz "jak ja widzę młodzież na kursach". Prowadzisz takie kursy?

            • kocia_noga Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 05.02.11, 22:24
              Gotlama, nic ująć, nic dodać.
        • misiu-1 Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 06.02.11, 09:07
          A dlaczego nie ma akurat fedrować? Skoro można wprowadzać parytety w zarządach i po parlamentach, to dlaczego nie w kopalniach na przodkach? A jak nie znajdą się chętne po dobroci, to brać z łapanek. Jak równość, to nie tylko przy konfiturach.
          • strikemaster Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 07.02.11, 11:05
            Fedruje sie, generalnie na ścianach, na przodkach tylko przy okazji budowy chodnika przez pokład.
        • rozczochrany_jelonek Re: Ani jedna kobieta nie zglosila sie do fedrowa 06.02.11, 10:07
          Przecież nikt nie chce zmuszać kobiet do fedrowania, chodzi o zapewnienie kobietom lepszego dostępu do przodka. Parytet przy fedrowaniu nie odbierze kobietom możliwości realizowania się w innych kopalnianych specjalnościach, stworzy jedynie możliwość realizowania się w kolejnej,nowej. Kobiety będą miały wybór, o to przecież chodzi.
    • kr_kap Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 15.02.11, 03:12
      co w "pracach wykończeniowych" jest typowo męskiego? prostota? bo murowanie nie wymaga specjalnej siły, no chyba, że po osiem godzin dziennie tego murowania.

      to weźmy takiego profesora z uniwerku na te osiem godzin do kielni...

      co za głupstwo.

      ..

      ostatnio wymurowałam sobie ściankę w łazience. faktycznie trzeba z centymetr zaprawy kłaść, nie mniej. poza tym bułka z masłem. cegły muruje się jedna po drugiej. dziecko da radę.

      • rozczochrany_jelonek Re: Czy kobieta nadaje się do kielni? 15.02.11, 09:09
        > ostatnio wymurowałam sobie ściankę w łazience.

        a jakie wiązanie zastosowałaś ? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja