whitenaked 05.02.11, 19:07 Jak myślicie? Czy mężczyźni akceptują feministki? Proszę o wypowiedzi :):) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 19:17 Są tacy co akceptują i są tez kobiety, które nie akceptują:). Od momentu swego powstania feminizm jest krytykowany z wielu stron. Ponieważ pod pojęciem feminizmu kryje się wiele bardzo różnych, częściowo sprzecznych ze sobą prądów, można mówić o krytyce poszczególnych aspektów w myśleniu feministycznym. W ramach ruchu feministycznego pojawiają się różnego typu zarzuty: Zarzut androcentryzmu: Radykalnym feministkom zarzuca się orientowanie się na "męskie" ideały i reprodukowanie przez to struktur patriarchalnych. Feministkom od początku ruchu kobiecego zarzuca się często brak kobiecości i chęć dominacji. Zarzuty pochodzą tu zarówno od mężczyzn jak i od kobiet, które przełom w tradycyjnym postrzeganiu ról postrzegają jako problem, ponieważ rozróżnienia między płciami wydają się im być bezdyskusyjne. Wyłamanie się z tradycyjnych ról odbierane jest tu jako utrata kobiecości. Do dziś zarzut ten jest elementem krytyki feminizmu. Antyfeminizmu pod tym pojęciem rozumie się ogólnie wszystkie kierunki myślenia, które feminizm krytykują i same siebie postrzegają w opozycji do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 19:22 Proszę zapytać na forum mężczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia9 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 20:15 Są tacy co akceptują i mnie się oni najbardziej podobają;) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 20:54 Nie sądzę. Myślę, że bardziej im się podoba sytuacja, kiedy żona siedzi w domu i pichci obiady a oni wracają na gotowe. W zasadzie mnie też bardziej by takie coś odpowiadało. Chociaż jest i druga strona medalu, trudniej taką żonę wymienić na nowszy model, bez narażania się na ostracyzm społeczny. No i jeszcze cały czas czegoś chce, bo nawet na waciki sobie nie zarobi. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Czy mezczyzni akceptuja feminizm? 05.02.11, 21:06 Czlowieka sie nie odrzuca ale odrzuca sie grzech. A feminizm to grzeszna, szkodliwa ideologia promujaca nienawisc z powodu plci, deprecjujaca wartosc malzenstw, rodzicielstwa i heteroseksualnej rodziny. Feminizm opowiada sie za zboczeniami i za morderstwami dzieci-plodow. ------------------- I ty byles plodem Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy mezczyzni akceptuja feminizm? 05.02.11, 21:23 Aborcja była znana od zawsze, bo zawsze ludzie regulowali swoją płodność. I masz racje, ja też kiedyś byłam płodem. I nie miałabym nic na przeciwko jakby moja matka zdecydowała się na aborcję, miałabym, teraz święty spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Czy mezczyzni akceptuja feminizm? 06.02.11, 00:24 Zawsze mawsz stryczek do wyboru ale nie zmuszaj innych do morderstwa Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy mezczyzni akceptuja feminizm? 05.02.11, 21:35 Jak jesteś nihilistką to pojęcie grzechu dla Ciebie nie istnieje;> Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 21:17 berta-live napisała: > Nie sądzę. Myślę, że bardziej im się podoba sytuacja, kiedy żona siedzi w domu > i pichci obiady a oni wracają na gotowe A to dziwne, bo co najmniej polowa, jesli nie 3/4 piszacych tutaj feministek jest w stalych związkach. Z mezczyznami. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 21:23 Wiadomo , ze samotne feministki nie gotuja, nie sprzataja , nie robia zakupow i nie myja sie - - czyli sa wolne od niewolnictwa wymuszonego przez samca. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 21:34 Ja nie sprzątam i nie gotuję, a jestem w związku. Są lepsze rzeczy niż sprzątanie;> Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 21:46 A myjesz sie , pierzesz i zakupy robisz? No to nie ucieklas od niewoli samca. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 22:40 A dlaczego mam się nie myć? nie robię zakupów, nienawidzę zakupów. Pierze za nas pralka, zmywa zmywarka;> Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 03:09 Nie karm trolla. Juz byl przeglodzony, a teraz znowu sie tuczy. Badz grzeczna. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 21:24 Napisałam, że bardziej by im się podobała a nie, że jest jedyną przez nich akceptowalną. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 21:59 Yhy, ale to jest sad seksistowski, imho mocno niewlasciwy, zwlaszcza na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 22:07 Może i seksistowski, ale nie bardzo wierzę w to, że statystycznemu mężczyźnie podoba się feminizm. Mam też dziwne przeczucie, że mimo oficjalnych deklaracji o równouprawnieniu, w duchu myślą sobie, że te baby to jednak głupie są i gorsze od facetów pod każdym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 22:42 Nie wiem, czy mężczyźni myślą, że baby są głupsze - to się chyba zmienia. Ale fakt, wielu wciąż lubi wygodnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 05.02.11, 23:14 Ależ oczywiście, że rozsądni mężczyźni akceptują feminizm. Ba - są feministami. Doskonale wiedzą, że feministki są sprzymierzeńcami, a nie wrogami mężczyzn. Rozsądny facet doskonale wie, jaka jest różnica między żoną/partnerką a służącą. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 02:04 A jeszcze rozsądniejszy uzywa feminizmu jak kiedys uzywalo sie poradnikowej 'psychologii' - doi podrywu. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 02:03 Rownie dobrze mozna napisac, ze mimo deklaracji o rownouprawnieniu kobiety mysla sobie w duchu, ze ci faceci to sa glupi jak dzieci i mysla fiutem. Tylko po co i dlaczego pisac takie rzeczy, to nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 08:11 Myślę, że feministki, gdy przychodzi do problemów, nie akceptują feminizmu. Piszę to na podstawie własnych doświadczeń. U nas to się skończyło rozwodem. A do prania, gotowania, sprzątania itd. nie potrzebuję kobiety, bo robię to zazwyczaj lepiej sam. Szczerze mówiąc, to sam nie wiem, co to jest ten feminizm, chociaż żona mi to tłumaczyła wielokrotnie. Rozumiem walkę z seksizmem wszędzie, nieuzasadnionymi nierównościami w pracy (niesprawiedliwe zarobki, niedostępne stanowiska pracy, wymuszanie zachowań nie związanych z wykonywaniem pracy np. obowiązku dekoltu i mini, epatowanie seksem w pracy itd.), brak troski o dzieci, żłobków, przedszkoli itd. To nie jest kwestia płci, a przede wszystkim nierówności, bo przy nierównościach wszyscy na tym tracą. Żona się nie kształci, zostając w domu z dziećmi, potem w razie problemów, nie może dostać pracy, ale również mąż nie ma oparcia finansowego w żonie w razie wypadku czy utraty pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 08:53 I o to właśnie chodzi by kazdy miał prawa równe i mężczyna i kobieta o nic wiecj. Chodzi o równe traktowanie i stwarzanie równych praw wszytkim, nie ma powodu aby to budziło sprzeciw, jeśli ktoś nieche nie wybiera takigo stylu życia. Jest wielu męzczyn i kobiet współcześnie, którzy pragną życ według zasad patriarchalnych nit tego nie gani. Chodzi tylko o to, by inne ktoryz maja ochote realizowac się w życiu na innych płaszczynach niz tylko żona i matka miały takie możliwości i były doceniane za swoje osiagniecia , a nie uznawane za głuprze z założenia. Nie ma tu zamchu na żadne wartosci rodzine bo żadna feminsta nie odradza kobietom by porzucały mężcyzn nie rodziły dzici i szły na wojne z patriarchatem. To że mowa jest legalizacji aborcji jest odpowiedzia na niechiane ciaze, czemu towarzyszy równeiż walka o edukacje zwiazna z antykoncepcja. Oczywiscie, że zwolenicy naturalnych metod maja z tym problem. Niemniej walka o legalizacje aborjci to nic innego jak walka przeciwko podziemowi aborcyjnemu, które jest, było i będzie a ktore jest groźne dla zdrowia matki. No chyba ze sa tacy, któryz uwazja ze taka kobieta zasługuje na śmierc. To jednak sa róznice poglądowe, a nie da sie urzadzic tak swita by wszyscy mysleli jednaowo. Pozwólnym kazdemu życ jak che nikt nie moze uzurpowac sobie prawa by wiedzic lepiej od nas samych czego potrzebujemy by byc soba i życ w zgodize ze soba i swoim sumieniem. Proste zasdy są podane w 10 przykazn, ktore stały się kodeksem moralnych w naszej kulturze. Kochja bliźniego swego jak siebie samego. Oponęci zaraz przypomną o przykazaniu Nie zabijaj w kontekscie aborcji. To kwestia postrzegania, nie bez kozery życie liczy sie od przyjscia na swit, wówczas mamy docyznienia z człowiekiem, poczecie dla niektórych jest juz poczatkiem życia i dlatego tak bardzo walczą przeciwko aborcji. Niemniej gdyby tak dlaece rozwiac nie zabijaj to wowczas nie nagane było by jedzenie miesa ryb i zwierzat. Nie można wiec naciganac ze zarodek ( bo aborcje wykonuje sie do 3 miesiecy) jest juz człowiekm. Oczyiwscie kazdy ma prawo do takiej nadinterpretacji, ale jest to conajmniej kwestia sporna. Negatywne sterotypy zwiazne z feminimem to nic innego jak demonizowanie kobiet, ktore walcza o rwne prawa i o możliwosc podejmowania róznych życiowych decyzji. Co do zakładnai rodizn. Co do czasów patriarchalnych i praw uwczesnych mężcyzn, bylo te zprawo bykowe zmuszjace mężcyzn aby jeśli nei zalożył rodizny do 25 roku życia płacił panstwu podatki. Nie sadze by dzis wszytkim meżczynom by takie prawo się podbałao. I tak ja dzis wielu ukrywa sie lub odsaduje kary za nie placenie alimetów, tak z pewnsci gdyby był nakaz spłodzenia dziec do 25 roku zycia to mężcyzn znalazło by nato jaks metode moze lewe papiery na impotencje. Powrót do patriarchatu jest juz nie możliwy, postarajmy sie otworyzc nz rozne modele życia i nie negujmy tych które nam nie odpowidja na tym polega wolnośc człowieka. Kazda kobieta ma prawo robic co che ze swoim życiem, ciąłem zdrowiem, kazdy mężcyzna takze. Nikt nikomu nei zagraza, dla kazdego znajdzie sie żona uległa katoliczka lub wykształcona, niezależna i obie moga okazac sie tak smo cuzłymi kochankami, wiernymi żoami i doskonalymi partnerkami o ile ich partnerzy takze ich szanuja i wspierja. Może tez im sie nie powieśc w małzenstwie i tonie ze wzgledów idoeologicznych jakie wyznja. Racjonalne myślenie trzba włącyzć, nieco empati tez si epryzda i uwolnic sie od uprzedzen a kazdy bedize szczesliwsz. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 11:51 Wybacz, ale nic nie rozumiem, z tego, co napisales. Feminizm jest nie ok, a zwlaszcza feministki, bo jest nierownosc miedzy mezem a zona, ale to nie jest kwestia plci. Yhyyyy. Rozwiodles sie z kims, kto deklarowal sie jako feministka i teraz przyszedles sobie tu cos poukladac, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 12:36 > Wybacz, ale nic nie rozumiem, z tego, co napisales. Feminizm jest nie ok, a zwl > aszcza feministki, bo jest nierownosc miedzy mezem a zona, ale to nie jest kwes > tia plci. Yhyyyy. > Rozwiodles sie z kims, kto deklarowal sie jako feministka i teraz przyszedles s > obie tu cos poukladac, tak? Nie bardzo rozumiem co to jest feminizm i to chciałem napisać. Jeśli to jest walka o równouprawnienie, to jaki to feminizm? Jak będą wszyscy mieli równe prawa, to wszystkim będzie lepiej. A chodziło mi o to, że taki wydumany feminizm się kończy, gdy się zaczynają poważne problemy. Wtedy feministka już nie chce tego równouprawnienia, tylko chce być taką klasyczną kobietą i u mnie tak było. Nie przyszedłem nic układać, bo dla mnie feminizm to sztuczny twór i zupełnie go nie rozumiem. Zresztą u mnie akurat z tym nie było z tym problemów, ja to jestem konkretny typ i nie lubię takie rozmemłania. Liczą się konkretne pomysły: przedszkola TAK, przy zakładach pracy TAK, przerwa na karmienie TAK, skrócony czas pracy dla matki karmiącej TAK, wsparcie kobiet na listach wyborczych TAK, urlopy wychowawcze dla ojców TAK, itd. i nie chodzi mi zupełnie o kobiety, tylko równe traktowanie wszystkich, a jeśli jest to nierówność związana z układem trudnym do rozbicia (np. hermetyczność zawodu adwokata, trudny dostęp kobiet do funkcji posła), to trzeba jakoś pomóc prawem przez czas przejściowy. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 12:49 Co to jest wydumany feminizm i prawdziwe problemy? Umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu nie jest przypisana konkretnej płci. Albo ktoś się rodzi zaradny życiowo albo nie i feminizm nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 14:02 berta-live napisała: > Co to jest wydumany feminizm i prawdziwe problemy? Umiejętność radzenia sobie z > przeciwnościami losu nie jest przypisana konkretnej płci. Pozwolę sobie nie do końca zgodzić się z Tobą. Tę umiejętność radzenia sobie mamy bardzo mocno uwarunkowaną kulturowo. W niesprzyjającym środowisku wychowawczym u dziewczynek tłumi się (niestety, często skutecznie) zdolności poznawcze, energię, samodzielność... wyucza natomiast inercji i wycofania. Skutkiem takiej "obróbki" jest wyuczona bezradność - a ta, niestety, zdecydowanie częściej ujawnia się w grupach żeńskich. Albo ktoś się rodzi > zaradny życiowo albo nie i feminizm nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 14:22 jest jakiś procent mężczyzn którzy lubią dominy i tacy feministki akceptują. Oczywiście niekoniecznie muszą być nieudacznikami, wielu z nich ma własne firmy i dużo zarabia. Inna sprawa, że i feministce łatwiej zaakceptować mężczyznę więcej zarabiającego, który jej kupi np. Rafkę czy Kaszkaja Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 15:07 > Inna sprawa, że i feministce łatwiej zaakceptować mężczyznę więc > ej zarabiającego, który jej kupi np. Rafkę czy Kaszkaja A dlaczego miałoby by jej być z tym łatwiej? Przecież to wbrew równouprawnieniu, bo jest sama w stanie zapracować na to, a nie dostawać prezenty. Powinno jej być trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 16:37 mozna byc feministką i nie miec dominujacej natury:). Feminizm walczy z dominacja patriarhalna, ale nie po to by przejąc władze nad mezczynami tylko aby wywlcyzc dla kobiet równe prawa i traktowanie. To sterotyp uwazac , ze kobiety o feminstycznych poglądach chca przejąc meskie prawa i pryziwleje , a mężcyzn nie nawidza i chetnie sprowadzili by do roli poddanych niewolików. Chodzi o równouprawnienie prosze nei myslic to z chęcia dominacji. Będzie mniej nieuzasadnionego postrzegania kobiet pragnocych równych praw, a nei zrownani sie z mezcyznami we wszytkim. Nie chodiz o to byśmy przejely role meską, a mężczyni role kobiecą. Chodiz o to by nie cyznic nikomu takich ograniczen i traktowac wsyztkich równo. Nie chodzi tez o to by dominowac nad meżcyzną ,a by byc w nim pratnera i byc dla niego równa pratnerka w życiu, pracy, zarobkach i miec te same mozliwosc co on. Feministka to Domina:), choc i tak moze się zdarzyc, ale charakter dominuacy moze tez zwykła gospodyni domowa , która feminzmem sie brzydzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 18:20 aron2004 napisał: > jest jakiś procent mężczyzn którzy lubią dominy i tacy feministki akceptują. Oc > zywiście niekoniecznie muszą być nieudacznikami, wielu z nich ma własne firmy i > dużo zarabia. Inna sprawa, że i feministce łatwiej zaakceptować mężczyznę więc > ej zarabiającego, który jej kupi np. Rafkę czy Kaszkaja Każdemu będzie łatwiej zaakceptować partnera, który ma zaplecze finansowe. Kierując się tym samym stereotypem, to facetowi bardziej zacznie się podobać dziewczyna jak się dowie, że jest on córką jedynaczką developera. A feminizm, taki jaki ja popieram, to ruch który próbuje doprowadzić do takiej zmiany mentalności w myśleniu o równouprawnieniu, że bez różnicy będzie, kto komu tą Toyotę Rav czy Quashqai kupi. A odnośnie akceptacji feministek przez facetów, to moje zdanie, poparte obserwacjami znajomych i swoich facetów, jest takie, że są jak najbardziej za feminizmem jako równouprawnieniem i partnerstwem w związku, ale tylko w teorii. Jak już mają opowiedzieć się za parytetem, to są na nie. Jak trzeba zdecydować kto idzie na wychowawczy, to też nie oni, bo są facetami, nawet jak mniej trochę zarabiają. I często nie mówiąc tego wprost, to jakoś tak wychodzi w praktyce, że od kobiet oczekują "kobiecych" zachowań i zajęcia się "kobiecymi" sprawami i nie "wymądrzania" się w "męskich" tematach. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 18:36 Niby wszytko się zgadza, tylko że mimo wszytko juz w pierwszych słowach sterotyp myslenia wzią góre nad chęcio przekonania nas, ze jesteś za a nawet sma feminzujesz:) zolla78 napisała: Kierując się tym samym stereotypem, to facetowi bardziej zacznie się podobać dziewc > zyna jak się dowie, że jest on córką jedynaczką developera. CZyli jedna mężcyzna ojciec rodizny może zapewnić finasowy statut córce, a nei jej matka:) Jeszcz dużo pracy przed feministkami i jeszcze ze dwa pokolenia trzeba byśmy wyzbyli się tego sterotypu męzczyna zarabia, kobieta chowa dzici prowadzi dom:) Oczywiście nie oznacza to aby tego stylu nei promować, ale aby uznac że to bogaty rodzic lub bogaci rodzice a nei ojciec jedynie zapewnia posag swej córce:) Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 18:57 tigertiger napisała: > Niby wszytko się zgadza, tylko że mimo wszytko juz w pierwszych słowach steroty > p myslenia wzią góre nad chęcio przekonania nas, ze jesteś za a nawet sma femin > zujesz:) Podałam tylko przykład stereotypowego myślenia. A skoro przykład, to w jaki sposób ma on niby odzwierciedlać mój pogląd. I chyba wyraźnie zaznaczyłam, że jestem za działaniami feministek, które spowoduje wyparcie takiego myślenia z rozróżnieniem na płeć. Sama zasada, że nikt nie będzie rozpaczał jak wybranek lub wybranka serca będzie sam/-a bogaty/-a lub z bogatej rodziny, pewnie nigdy nie ulegnie zmianie. Ale fajnie będzie jak płeć tu nie będzie miała znaczenia. Ale zgadzam się, że potrzeba na to nawet więcej niż 2 pokoleń. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 19:13 Ja nie chciąłm podwarzyć faktu, ze jestes za równouprawnieniem, Tylko zwróciłam uwagę na to że skojażenie z bogatym ojcem jesl silneijsze niż skojarzenie zamoznej matki. Nie jesteśmy wolni od sterotypów ja rownież:). Chodiz o pierwsze skojażenie , gdy myślisz o bogatym dzicku z domu, pierwsze skojarzenie to takie że statut finasowy rodiznie zapewnia głowa rodizny- mężczyna, trudniej jest nam wyobrazić sobie, ze to matka jest miljonerka, a ojciec zajmuje sie np. swoim hobby, które nie przynosi stałych dochodów. Ale w sumie nei ma się czemu dziwic, zaledwie 40 lat temu w Szwjcari (kraju uznanym za wysoko rozwiniety gospodarczo) kobiety uzyskały dopiero prawa wyborcze. Ale z drugiej strony, z wyników badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytani wynikłao, że dziś wiecj kobiet marzy o bogatym mężu niz 60 lat temu. Tylko tych milionerów dla wszytkich nei starczy i większosć z nich musi zweryfikowac swoje marzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 19:30 > Chodiz o pierwsze skojażenie , gdy myślisz o bogatym dzicku z domu, pierwsze skojarzenie to takie że statut finasowy rodiznie zapewnia głowa rodizny- mężczyna, trudniej jest nam > wyobrazić sobie, ze to matka jest miljonerka To nie są stereotypy, tylko suche fakty. Kobiet milionerek i to takich, które własnymi rękami te miliony zarobiły, jest dość homeopatyczna ilość. Podobnie bardzo mało jest kobiet na wysokich stanowiskach i takich, które mają wysokie pozycje społeczne. A spośród tych które osiągnęły coś w życiu, to większość posiada mężów, którzy mają co najmniej tak samo wysokie osiągi. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 20:04 Kobiet odnoszacych jest mneij to oczywiste, chocby dla tego, ze feminizm zaledwie od kilkudziesieciu lat maj równe prawa wyborcze czyli od niedawna uczymy się tego że możemy odnies sukces podbny do mężcyzn. Nie mamy tez łatwiejszej drogi, wciążnei zarabiamy tyle smao i wciąż nie jestemy postrzegane powaznie, ponieważ rodizna wcią jest dla kobiet piorytetem uwazamy, ze nie bedzimy robic kariery kosztem rodizny. Jest wiec nas mniej sto spraw ocyzwista. nalezy jednak odnotowac , ze mimo tych przeciwnosci, a może własnei dizki nim coraz częsciej i corz wiecje kobiet odnosi sukcesy takze w Polityce, która do nie dawna była dziedzina wyłącznei mężczyn. Obecnei najwysze stanowiska panstwoe na Swiecie Pan Prezydent mamy 9 na stanowiskach rzadów 8, co oznacza, ze wszytko jeszcze przed kobietami:) Faktycznie silne i zaradne kobiety wybierają najczęsciej silnych i zamorznych mężczyn. Odwrtnie do meżczyn, którzy wolą młoda zalezna od nich zonke. Badanie przeprowadzono na próbce 3770 osób, których pytano o ważne dla nich cechy przy wyborze partnera, a następnie porównano wybrane cechy ze statusem społecznym i poziomem zarobków. O ile zachowanie zamożnych kobiet zbliża się do zachowań mężczyzn (czyli preferowania atrakcyjnych partnerów), o tyle nie ma tu powiązania między wiekiem partnera. Mężczyźni preferują kobiety młodsze (tu również kłania się psychologia ewolucyjna – młodsza kobieta urodzić może więcej dzieci). Jednak kobiety, nawet wtedy kiedy są bogate nie wolą mężczyzn młodszych, lecz starszych. Naukowcy uważają, że chodzi tu o status społeczny. Starszy i przystojny mężczyzna (nawet jeśli nie jest zamożny), budzi szacunek i podziw. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 20:10 A jakby zapytac kobiety o preferencje w wyborze kochanka, to ciekawe jakie cechy byłyby priorytetowe i czy faktycznie starsi faceci w ogóle brani by byli pod uwagę. Podejrzewam, że dla mężczyzny słowo partnerka kojarzy się mniej więcej z tym samym co dla kobiety słowo kochanek. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 20:24 Utrata finansowej dominacji zdetronizowała jednak wielu mężczyzn z pozycji samca alfa. Seksfeminizm, prasa kobieca i kultura wielkomiejskich singli wyedukowała nowe pokolenie kobiet. Niepruderyjnych, odważnych, świadomych swojej seksualności. Nastał definitywny koniec udawaczek orgazmu. O ile miłość nadal bywa ślepa, to seks już na pewno nie. Nigdy wcześniej kobiety tak jawnie nie manifestowały zachwytu męskim seksapilem. Niegdyś wysyłały nieśmiałe sygnały przyzwolenia, teraz same podrywają, idą na ciacha. Zamożny czy z osiągnięciami nadal przyciąga uwagę, ale jeżeli nie jest dodatkowo pociągający fizycznie, jego akcje na matrymonialnym rynku gwałtownie spadają. Może liczyć na powodzenie, ale bardziej wśród kobiet poszukujących męża-trofeum, trampoliny do sukcesu finansowego, społecznego czy towarzyskiego. Teraz to kobieta wybiera mężczyznę i eskortuje go w przestrzeń cielesnych przyjemności. Podoba się trzydniowy zarost i - według najnowszych badań - rysy twarzy odrobinę dziecięce: okrągła twarz, duże oczy, mięsiste usta. Nadal sexy są dyrektorzy i prezesi, pozwalają zrealizować pierwotną fantazję o poddaniu się władzy. Łatwiej mają zalotnicy wykonujący zawód suto okraszony testosteronem: pilot, komandos czy kierowca rajdowy. Coraz trudniej lekarz. Szczególnie pierwszego kontaktu. Wyjątek stanowi chirurg. Ostatnio gwałtownie rosną notowania architektów. Kobieca podświadomość koduje ich jako seksowną mieszankę artysty i inżyniera, czyli tego wszystkiego, o czym kobiety marzą w łóżku. Partner szalony, nieprzewidywalny, ale też znający się na prozaicznej mechanice miłości, bezbłędnie naciskający odpowiedni "guzik" na ciele. Już nie wystarczy tors twardy jak ortopedyczny materac i kilka ruchów frykcyjnych, by zyskać miano superkochanka. Ideał mężczyzny poznajemy nie po tym jak kończy, ale jak zaczyna. Liczy się rozbudowana gra wstępna. Poczucie humoru jak zawsze stanowi niezawodny wabik, jednak nadużywane tworzy bardziej kumpelską niż erotyczną atmosferę. Coraz więcej kobiet rozczula również oldskulowy męski odruch zapłacenia za wspólny posiłek. Ale wdzięk dżentelmena nie jest w modzie. Kobiety niekoniecznie oczekują romantyzmu i trzymania się za rączkę na dzikiej plaży. Dlatego skuteczny podrywacz nie zatrzymuje się na klasyce z lekka już zalatującej naftaliną. Korporacyjne wojowniczki potrzebują silniejszych bodźców, by poczuć, że żyją. Przestały być ofiarą niecnych zapędów niegrzecznych panów. Same tworzą sytuacje, które pokolenie ich matek oceniłoby jako uwłaczające kobiecej godności. Zdarza się, że płacą za seks, wybierają seksturystykę, bo potrzebują ostrej przygody ze śniadym autochtonem w dredach. Nie martwią się problemem ulotności wakacyjnego romansu, przeciwnie - to właśnie je rajcuje. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 22:06 www.students.pl/spolecznosc/user/blog/Redakcja/.../www.../pager:935 Po co to cytować z innej strony? Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 22:27 To jest odpowiedz na pytanie brety : A jakby zapytac kobiety o preferencje w wyborze kochanka, to ciekawe jakie cechy byłyby priorytetowe i czy faktycznie starsi faceci w ogóle brani by byli pod uwagę. Podejrzewam, że dla mężczyzny słowo partnerka kojarzy się mniej więcej z tym samym co dla kobiety słowo kochanek. Zamiast konfabulować, cytuje fragmenty z badań. A poc oc się coś cytuje? Nie rozumiem pytania. Całosć artykuły jest szersza dotyczy przyczyn i innych aspektów, wysekekcjonowłąm je tak by zaspokoić w jakimś stopniu ciekawość berty:) Po co zadawc takie impertyneckei pytania? jak coś cibei nei interesuje to to poprostu pomiń Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 22:33 > Po co zadawc takie impertyneckei pytania? jak coś cibei nei interesuje to to po > prostu pomiń Mi chodziło o to, że jeśli się cytuje czyjąś publikację, to warto ją podpisać, poza tym to jest przedruk i to już mi się zupełnie nie podoba. Tak się nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 22:40 Prosze bardzo o to źródło : www.newsweek.pl/kobieta/artykuly/on_i_ona/jakich-mezczyzn-wybieraja-kobiety,34998,1 następnym razme będe juz tylko dodawać ze źródłem. W zadnym razie nie sugerowąłm, ze to moja wypowiedź, zreszt styl i charakter wyraxnei wskazuje na naotatke prasowa, zresztą ja cały czas wspeiram sie cytatami z badań bo uwazam, ze zamist hipotetycznie można dyskotowac merytorycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 18:31 altz napisał: > Nie bardzo rozumiem co to jest feminizm i to chciałem napisać. Wystarczy siegnac do definicji ew grzecznie sie spytac. Ale dziwi, ze tak stanowczo i obcesowo oceniasz to, o czym nie masz pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 18:38 bene znowu atakujesz:) altz nicyzm sobie nei zasłuzył na taki atak, od poprostu grzecznei zapytał:) Bene sama napisąłś, ze juz nie jedna osbe skrytykowłą na tym forum widocznie tak Twoja uroda. Zaczynam sie do tego przywyczaic:) Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 19:28 > Wystarczy siegnac do definicji ew grzecznie sie spytac. Widzisz, ja się na Ciebie nie gniewam. Definicję czytałem, trochę o tym rozmawiałem, a nawet sporo i nadal nie wiem na czym to ma polegać. Bo skoro ktoś chce równouprawnienia kobiet, to również chce równouprawnienia mężczyzn, ale też innych grup społecznych. Jedno bez drugiego nie istnieje. Skoro są dwie płcie i jedna ma takie same prawa jak druga, to ta druga ma takie same prawa, jak pierwsza. Więc taka definicja feminizmu jest dla mnie co najmniej dziwna. Jeśli potraktujemy stereotypy jako definicję, to znaczy "chcę mieć tę samą pracę, za takie same pieniądze,... ale nie całuj mnie w rękę, nie otwieraj drzwi, bo mnie to obraża itd." to bym rozumiał. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 19:33 Feministki nie chcą, żeby im otwierano drzwi ani całowano w rękę. Nie chcą być postrzegane przez pryzmat swojej płci ani w życiu społecznym, ani zawodowym. Chcą być dokładnie tak samo traktowane jak traktowani są mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 20:07 Dlatego właśnie rozumni mężczyźni nie tylko akceptują lecz i podzielają "optykę" feministyczną. Bo tylko nastawienie równościowe - z przekonania, anie "bo to modne" - może i mężczyźnie dawać niejakie poczucie bezpieczeństwa: że kobieta nie będzie go "wrabiać" ani wykorzystywać; że będzie szanować jego (a nie jego zarobki i tzw. możliwości). Słowem - że ma szansę zaistnieć jako człowiek, a nie reproduktor, samobieżny bankomat i "złota rączka". Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 20:09 Bez przesady :) Wyglad ana to, ze jak wyrzekniemy sie kulturalnego zachowania przepuszczania w drzwiach ( w koncu kobieta, kobiet tez przepuszcza ianczej było by to śmieszne i nie grzeczne zachowanie) po rękach nikt nei musi mnei całowac, ale jesli za cene równych zarobkow będizmy sie całowac na wzjam po rękach na przywitanie to prosze bardzo zgadzma sie:) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 20:31 A co z kulturą ma wspólnego przepuszczanie w drzwiach i całowanie po rękach? W pracy pracownik powinien być bezpłciowy, czyli postrzegany tylko i wyłącznie w charakterze zajmowanego stanowiska. Widząc, że ktoś wchodzi do jakiegoś pomieszczenia powinniśmy widzieć, że wszedł główny księgowy a nie kobieta albo mężczyzna. Patrząc na osobę z sąsiedniego biurka powinniśmy widzieć tylko i wyłącznie fachowca zatrudnionego na danym stanowisku a nie panią Iksińską albo pana Kowalskiego ze wszystkimi stereotypami dotyczącymi ich płci. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 20:48 no tak ale to był komentarz do tego co napisł altz napisał: "chcę mieć tę samą pracę, za takie same pieniądze,... ale nie całuj mnie w rękę, nie otwieraj drzwi, bo mnie to obraża itd." to bym rozumiał. Czyli alzt uważa, ze wszytko było by okej gdybyśmy nie chcac zarabic tyle co mężczyni jednoczesnie nei oczekiwały by nas w drzwich przepuszczac czy po rękach całować. Więc jeśli to ma byc coś za coś to ja sie zgadzma by całowc i wajemnei sie na równi przepuszczac w drzwiach. Co ma jedno do drugiego nie wiem:) ale skoro jest pomiędzy tym jakaś zależność to w takim razie nie widze przeciwskazan aby przyjac te same zachowania i albo całowac sie po rękach skoro z tego kobiety rezygnowac nei chca, albo nie skoro kobietom na tym nie zależy. Mi osbiscie na tym nei zależy, a wrecz mnie to krepuje. Co do przepuszczania w drzwiach to uwazam, ze kulturalne zachowanie wymaga tego by sie nie pchac i o ile można zastanwiac sie nad tym czy facet powinien sie zachowac jak dżentelmen to gdy obei kobiety w tym smaym czasie próbuja przejsc przez drzwi to chyba o ile obie sa dobrze wychowane to obie daj sobei pierwsześntwo, chyba ze jest tu wyrazna róznic strszenstwa. Mozna wiec ta sama zasade zastoswc w relacjach damsko meskich o ile to jest jedyna przeszkoda do tego byśmy zarabiały na równi ( podkreślam cytuje tylko altz:) Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 22:02 Widzę, że nie zostałem zrozumiany. Taka definicja feminizmu polegała na podziale na dwie kategorie: CHCĘ chcę zarabiać tyle samo, za tę samą pracę, chcę mieć dostęp do sejmu taki sam jak inni, chcę być tak samo inicjująca, jak partner, chcę mieć tyle samo czasu, itd. NIE CHCĘ całowania w rękę, otwierania drzwi, noszenia za mnie walizki, pomagania wsiadania do autobusu itd. I to chodziło tylko o definicję zachowań i potrzeb, a jak już ktoś będzie chciał indywidualnie, to już jego sprawa. Ja na przykład pomagam podać coś do pociągu, ale już nie pcham samochodu, nie otwieram drzwi, jeśli ktoś ma wolne ręce, staram się nie przepuszczać, czyli raczej pomagam w sytuacjach gdy ktoś wyjątkowo potrzebuje pomocy bo ma zajęte ręce, albo brak pomocy mu zagraża, a w innych sytuacjach nie, bo może ktoś sobie tego nie życzy. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 22:30 Tak ale w takim razie w czym jest problem? Bo wydaje mi się, ze wszytko sie zgadza chcemy tego samego. Wyglada na to , że doskonale rozumiesz czym jest feminizm. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 08:13 Feministki są kojarzone w Polsce przede wszystkim z walką o prawo do aborcji, nowoczesnej antykoncepcji, upowszechnienia edukacji seksualnej. Ostatnio głośno było również o parytetach wyborczych. Są postrzegane jako osoby wojownicze, przeciwne rodzinie i macierzyństwu. A przecież feministki to nie tylko te „krzykliwe baby z manify”- to także organizacje kobiece zajmujące się przeciwdziałaniem przemocy domowej wobec kobiet, pomocą psychologiczną, pomocą w znalezieniu pracy zawodowej, czy po prostu organizujące spotkania i dyskusje kobiet o podobnych poglądach, zainteresowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
mezyunah Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 11:07 Zdrowi na umyśle mężczyźni akceptują, lubią lub kochają feministki (np. mój facet). Człowiek o normalnej konstrukcji psychicznej (w sensie nie debil i psychopata) szanuje wolny wybór drugiego człowieka. Psycholowi zdaje się, że drugi człowiek poprzez odmienne od psychola poglądy wyrządza mu krzywdę, burzy spokój psychiczny, burzy wygodnictwo. Ale takich powinno się unikać (oczywiście, czasem się nie da...) i otaczać się tymi przyjaznymi i normalnymi mężczyznami. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 11:08 ja tak właśnie zrobiłam:) Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 11:51 Zdrowi na umyśle faceci naprawdę chodzą po ziemi :-). "Gębę" feminizmowi, a zwłaszcza feministkom, dorabiają przedstawiciel obu płci. Ci przedstawiciele to bardzo niepewni siebie panowie, szukający nie tyle partnera na życie, ile nieustającej okazji do dowartościowywania się możliwie tanim kosztem; z drugiej strony są panie, podobne niedowartościowane. One gotowe są każdą kobietę, mało do nich samych podobną, traktować jako zagrożenie. Jedni drudzy w straszeniu feminizmem widzą swoją osobistą korzyść. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 12:01 zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości:) Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 11:15 od co:) Gratulacje i wszystkiego dobrego dla was:) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Glupie pytanie:/ 06.02.11, 14:02 Niby z jakiego powodu mialbym nie akceptowac Pan feministek in gremio? Zdaza mi sie nie akceptowac tego, czy innego spojrzenia na okreslony temat. Znam troche osob z tego srodowiska i wiekszosc z nich prywatnie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 06.02.11, 19:39 A kogo przepraszam obchodzi, kogo akceptuja badz nie akceptuja mezczyzni? Ewentualnie sladowe zainteresowanie moze budzic we mnie kwestia, czy moj mezczyzna akceptuje te konkretna feministke. Sadze jednak, ze jak przestanie akceptowac, to pojdzie w cholere i tyle. Nic czemu trzeba by poswiecac jakies specjalne rozmyslania. Odpowiedz Link Zgłoś
whitenaked Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 07.02.11, 00:40 Mi się wydaje, ze mężczyźni tylko na zewnątrz akceptują feministki. W głębi duszy nie mogą sobie podarować, że kobiecie dzięki swojej inteligencji i bystrości udało się osiągnąć więcej niż jemu. Męska duma i godność nie znają granic. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Niech "ci sie" dalej wydaje:) 07.02.11, 00:47 Trudno czlowiekowi cokolwiek poradzic na takie "wydawania":) Inna rzecz, ze ewentualnemu mezczyznie kolo ciebie wspolczuje, choc nie tylko z racji twoich rojen, ze jestes feministka:) Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 07.02.11, 08:25 > Mi się wydaje, ze mężczyźni tylko na zewnątrz akceptują feministki. W głębi dus > zy nie mogą sobie podarować, że kobiecie dzięki swojej inteligencji i bystrości > udało się osiągnąć więcej niż jemu. Męska duma i godność nie znają granic. Rozśmieszyłaś mnie, a obecnie nie jest to łatwe. ;) Pewno są i tacy mężczyźni, którzy zazdroszczą sukcesów, ale muszą mieć naprawdę niską samoocenę i nie lubić swoich kobiet. Ja zawsze bym chciał, żeby moja kobieta coś robiła z sensem, rozwijała jakieś nowe umiejętności, pracowała gdzie indziej, angażowała się w jakieś własne projekty. Jeśli kobieta jest mądra, to jest to z zyskiem dla związku i dla dzieci, a przede wszystkim dla niej samej i nie trzeba się niczego obawiać. Można nawet pogodzić ogień z wodą, tylko trzeba tego mocno chcieć i mocno się lubić. Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 07.02.11, 09:21 Ja zawsze bym chciał, żeby moja kobieta coś robiła z sensem, rozwijała jakieś n > owe umiejętności, pracowała gdzie indziej, angażowała się w jakieś własne proje > kty. Ty mówisz o tym, że akceptujesz fakt, że cos robi i się rozwija, a zdaje się, że przedmówcy chodzilo o sytuacje w której ciężko jest zniesc męczynie, że jego kobieta odnosi większe sukcesy zawodowe, albo zdecydowanie wiecej zarabia, albo gdy poprostu jest jego szefową. Tu chodzi raczej o sytuacje do której trudniej jest z punktu kulturowego przyzwyczaic się mężcyznie, że jego rola nie jest w stosunku do kobiety ani nadrzędna, ani partnerska, a podrzedna czyli wzgledem kobiety czy w żony czy szefowej jest zalezny. Czy gdybys znalazł się w sytuacji, kiedy Toja żona odniosla by spektakularny sukces, a Ty nie czy dałbyś rade, albo czy gdyby Twoja koleżnaka awansowal szybcjie niż ty i została twoja przełożoną? czy gdyby szefa zasta pila jaks kobieta z zwenatrz ( oczyiwscie o ile podlegasz mężczynie bo może masz właśnie szefowa?). Odpowiedz Link Zgłoś
tigertiger Re: Czy mężczyźni akceptuja feministki? 07.02.11, 09:53 whitenaked napisała: > Mi się wydaje, ze mężczyźni tylko na zewnątrz akceptują feministki. W głębi dus > zy nie mogą sobie podarować, że kobiecie dzięki swojej inteligencji i bystrości > udało się osiągnąć więcej niż jemu. Męska duma i godność nie znają granic. Czy mi się zdaje ale uwazasz, ze kazda kobieta sukcesu jest frministką. Wiec są kobiety sukcesu, które w ogóle sibie nie definjują w ten sposób, z kolei wile feministek wielkich sukcesów nie osiągneło. Feminizm powinien kojazyc sie z rownourawnieniem obojga płci, a nie rywalizajca między nimi. Błednym zalożeniem wiec jest że mężcyzni nie akceptuja feministek, a te mężczyn. Czy mężczyna akceptuje kobietę szefową? no wielu tak, a są i tacy którzy nadl równych praw kobietom nie pryznzją. Czy każda kobieta to feministka ? nie, czy kazdy mężczyna to szowinista albo mizogin? nie. Uogólnianie prowadzi do tworzenia mitów i uprzedzen. A nie rozumienie definicji słów, które się przytacza to zwykła ignoracja. Myśle ze chodziło Ci nie tyle czy mężczyni akceptują feministki? a raczej silne kobiety sukcesu? A naprawde stawiania znaku równości między feministka a silna kobietą odnoszaca sukcesy to jedno i to samo. Oczywiscie o ile logiczne jest ze kobieta sukcesu napewno ma poglądy feministyczne, o tyle feminista nie musi byc mądrzejsza od meżcyzny, odnieśc sukces większy niż meżczyna i wogóle z nim rywalizoawc. Ona tylko i wylacznie walczy o równe traktowanie kobiet i męzczyn, a ze jest to walka z patriarchatem mylnie uznaje sie,że przeciwko męzczynom. Odpowiedz Link Zgłoś