chwilak
23.04.04, 21:42
Za najbardziej chamskie uważam "zalicz wszystkie laski w Warszawie".
Trudno jest zmierzyć się z tak ordynarnym przekazem zwłaszcza, gdy jest
skierowany "gdzieś w przestrzeń", nie przyjmując argumentów wroga, a do tego
nie chciałabym się zniżyć. W tym przypadku jednoznaczne jest dla mnie to, że
z pewnością nigdy nie włączę tej stacji, gdyż właśnie otrzymałam próbkę
poziomu, jaki prezentuje (żenujący).
A poza tym jak sobie radzę z chamstwem? Otóż nie bardzo sobie radzę, ale:
- gdy mam ochotę oburzyć się na czyjś żenujący tekst uzmysławiam sobie, że to
co mówi ktoś, świadczy tylko i wyłącznie o nim samym, a w żadnym wypadku o
mnie,
- gdy ktoś atakuje mnie bezpośrednio, wypróbowałam z dobrym skutkiem
odpowiedź: "no cóż, każdy sądzi według siebie". Taka lekko ironiczna riposta
sprawia, że ostrze strzały skierowanej przeciwko mnie zmienia kierunek o 180
stopni i w ten sposób rozmówca zostaje wystrzychnięty na dudka.
Trzeba też pamiętać, że słowa to broń obosieczna i czasem można zginąć od
własnej broni. Najlepiej przekonał się o tym obecny premier, autor "słynnego"
zdania. Czyli - jakim okazał się mężczyzną według własnej opinii? Bo przecież
kończy w żałosny sposób.