Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna

10.02.11, 08:16
Okazuję się, że Polka na tle swoich koleżanek w Europie stała się wrecz symbolem przedsiębiorczości, przejmujac jednocześnie funkcje głowy rodziny. Według statystyk, ponad 35 proc. wszystkich przedsiębiorców w Polsce to kobiety, Polki zajmują ponad 32 proc. wszystkich stanowisk kierowniczych, zaczynają wręcz przejmować rolę głowy rodziny. Okazuje się, że to właśnie kobiety podejmują kluczowe decyzje dotyczące inwestycji w dom (91 proc.) czy zmiany samochodu (60 proc.). Jednak mimo tak obtymistycznych statystk i postępu w zakresie równouprawnienia, kobiety wciąż narażone są na widoczne i mocno odczuwalne przejawy dyskryminacji, czy po prostu nierównego traktowania. Kobiety doświadczają dyskryminacji głównie na płaszczyźnie dostępu do pracy, możliwości awansu i szkoleń oraz poziomu wynagrodzeń. Wciąż powszechne są stereotypy, według których kobieta bardziej nadaje się na sekretarkę niż na menedżera. Czy mężczyn przeraża zdolnośc do radzenia sobie w wieloma trudnoscimi na raz prze kobiety i jednoczesnie ralaizowanei się na wielu polach tak bardzo, ze ich jedyną obrona patriarchatu jest jest deskredytowanei ich umiejętności, mozliwości czy aspiracji? nie umiejśtnośc równej i uczciwej rywalizacji na polu zawodowym meżczyzn przejawia się w dysproporcje w zarobkach. Niestety nie tylko kwalifikacje maj wpływ na zajmowane stanowiska i zarobki ale niestety tez płeć.
www.egospodarka.pl/61952,Jakie-sa-wspolczesne-polskie-kobiety,5,39,1.html
    • nihil-istka Polka 2011 bezdzietna, gruba,biedna 10.02.11, 09:30
      Polka glowa wlasnej jednoosobowej,bezdzietnej rodziny. ha,ha,ha,ha,ha A co do tych karier biurwowych , to na liscie 100 najbogatszych Polakow nie ma ani jednej baby. Pensje w Polsce sa najnizsze w Europie a 80% Polek zyje ponizej granicy ubostwa.
      • six_a Re: Polka 2011 bezdzietna, gruba,biedna 10.02.11, 09:38
        nie dość, żeś durny, to jeszcze kłamca.

        www.forbes.pl/rankingi/100-najbogatszych-polakow?gclid=CJGy5uuX_aYCFYMTfAod_n_mZw
        • tigertiger Re: Polka 2011 bezdzietna, gruba,biedna 10.02.11, 11:05
          six_a napisała:

          > nie dość, żeś durny, to jeszcze kłamca.

          Nie wszystkim starcza IQ aby powiazać fakt, że kobiety nie mogą być na listach najlepiej zarabiających Polaków w Polsce z prostego powodu pensje Polek są o prawie jedną szóstą mniejsze niż zarobki mężczyzn – wynika z najnowszego raportu Komisji Europejskiej o równości kobiet i mężczyzn. Na liscie najbogatrzych Polaków, znajduje się juz na 5 meijscu małżeńśtwo Starak. Grażyna Kulczyk na 30 miejscu, a rok wcześniej była na 5 miejscu. mężczyzna w Polsce w 2009 r. zarabiał średnio 3900 zł, a kobieta 3000 zł. To daje aż 30 proc. różnicy. Na dodatek im wyższe stanowiska są porównywane, tym większe są różnice w zarobkach. Te różnice w znacznej części wynikają z tego, że praca kobiet, przerywana na czas rodzenia i wychowywania dzieci, jest niestety gorzej wyceniana.Więc choć Polki są lepiej wykształcone niż mężczyźni, to wciąż gorzej zarabiają, rzadziej awansują i jest ich mniej na stanowiskach kierowniczych. Jak wiec mozna porownywac osiągnięcia kobiet do mężczyn gdy nie mjają tych samych równych praw i jako pracownicy co mężcyzni. Nie da się jednak ukryć, że fakt iż to Polki wiodą prym wśród kobiet przedsiębiorczych mimo sterotypowego patrarchalnego myślenia społecznego. Poknoałyśmy nawet skandynawki, które mają większe prawa w swych krajch od lat (choc nawet i tam równouprwanienia w zarobkach nie ma). Nalezy więc docenic osiągnięcia Polek w realich kraju dorabiającego się na tel kobiet z inncyh krajów europy wysokorozwinietych:)
          • nihil-istka Re: Polka 2011 bezdzietna, gruba,biedna 10.02.11, 11:23
            No i co ? Na liscie najbogatszych 100 polakow nie ma kobiet. Bo to kulczyk zrobil forse a kulczykowa tylko w rozwodzie odziedziczyla a druga babcia to przykladna zona bogatego meza.Co do zarobkow kobiet to sa nieco nizsze od mezczyzn bo kobiety sa leniwe i slabe.
            Co nie zmienia faktu , ze dziela one wraz z mezczyznami tylka polska nedze , bo feministki na smyczy kapitalostow nigdy nie wlaczyly o wysokosc polskiej pensji minimalnej. Ot takie pseudo-populistki.
        • tigertiger Re: Polka 2011 bezdzietna, gruba,biedna 10.02.11, 11:51
          six_a napisała:

          > nie dość, żeś durny, to jeszcze kłamca.
          >
          > rel="nofollow">www.forbes.pl/rankingi/100-najbogatszych-polakow?gclid=CJGy5uuX_aYCFYMTfAod_n_mZw

          Niaciekawsza pozycja na liscie to Pani Grażyna Karkosik , jej branza to hutnictwo:)
          • jael53 Re: Polka 2011 bezdzietna, gruba,biedna 10.02.11, 12:02
            Polki są wręcz atawistycznie bardziej zaradne, zorganizowane i kreatywne. W końcu przez kilka pokoleń to one organizowały życie społeczne. Dewastowane raz po raz przez nieodpowiedzialność i niedojrzałość mężczyzn. Co zresztą, paradoksalnie i fatalnie, umocniło ich wizerunek służebnic w oczach tych panów, zajętych "wyższymi sprawami".
            • tigertiger Re: Polka 2011 bezdzietna, gruba,biedna 10.02.11, 15:58
              jael53 przywracasz mi wiare w prawdziwych meżczyn:)
        • tigertiger Re: Polka 2011 bezdzietna, gruba,biedna 10.02.11, 12:01
          Prawie co trzecia z uczestniczek ankiety ocenia, że kobieta musi dokonać więcej niż mężczyzna, by uzyskać identyczne uznanie. Kobiety muszą być kilkakrotnie lepszymi specjalistami i wykazać się dużą wolą walki, by zrobić taką samą karierę jak mężczyźni.Często patrzy się na kobietę w biznesie z niedowierzaniem, że sobie poradzi, a właściciele firm nie biorą pod uwagę tego, że kobieta może być dobrym menedżerem. Zarabiają mniej i są traktowane gorzej niżich koledzy z parcy. Kobiety przynają też, że w robieniu karjery przeszkadza im wewnętrzne barjery. Niektóre kobiety wychodzą z założenia, że skoro mają rodzinę, to nie będą próbować angażować się w pracę. Mio tych wszystkich przeszkód nadla 35 % kobiet dokonało niemożliwego i osiągneło sukces zawodowy jako szefowa własnej firmy i 32% jako manager, dyrektor:).
        • nihil-istka Re: Polka 2011 bezdzietna, gruba,biedna 10.02.11, 13:44
          To ty lzesz jak najwiedzona. Na liscie 100 najbogatszych lidzi w Polsce nie ma ani jednej kobiety, ktora samodzielnie zrobila majatek. Jest tylko kilka zon najbogatszych Polakow . Dla przykladu baba Karkosik figurujaca na 80 miejscu to zona 7-mego najbogatszego Polaka Karkosika. Takie z bab miliarderki jak z wielbladzich odbytow puzony.
    • berta-live Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 10.02.11, 12:15
      Akurat bycie decydentem w sprawach inwestycji domowych nie świadczy najlepiej o równouprawnieniu. Rola domowego decydenta to była podstawowa rola kury domowej. Patriarchalni mężowie nie zawracali sobie głowy takimi bzdetami. Oni byli od wyższych ponaddomowych spraw. Pan mąż szedł do pracy, tam robił karierę i pieniądze, wracał do domu, oddawał kasę żonie, kładł się z piwem na kanapie i nic go nie obchodziło.

      A co do przedsiębiorczyń, to obawiam się, że większość z tych przedsiębiorstw to zwykła forma samozatrudnienia, bo tak pracodawcy jest wygodniej, firma krzak służąca do prania brudnych mężowskich pieniędzy, jakieś fikcyjne firmy, żeby mieć tanie ubezpieczenie, ewentualnie jakieś jedno czy kilkuosobowe osobowe mikroprzedsiębiorstwa, które nie dają większych dochodów niż szeregowa praca biurowa. Nie mówiąc o tym, że 70% firm upada w ciągu 5lat od założenia. Dane GUSu nie są zbyt optymistyczne.

      A dodatkowo mam dziwne przeczucie, że kobiety zakładają własne firmy, nie z powodu chęci zostania milionerkami, tylko dlatego, że nie mają możliwości dostania normalnej pracy. Poza sektorem budżetowym, niechętnie widziane są młode kobiety, które np są w ciąży albo wróciły po macierzyńskim.
      • tigertiger Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 10.02.11, 16:07
        > A dodatkowo mam dziwne przeczucie, że kobiety zakładają własne firmy, nie z pow
        > odu chęci zostania milionerkami, tylko dlatego, że nie mają możliwości dostania
        > normalnej pracy. Poza sektorem budżetowym, niechętnie widziane są młode kobiet
        > y, które np są w ciąży albo wróciły po macierzyńskim.

        To prawda, tak jest w rzeczywistości, w artykule do który dołaczyłam link także porusza ten powód. Bez względu na wszystko nie da się nie zauwazyc faktu że Matak Polak odeszła już do lamusa. Na portalu Nowa Matka Polka widnieje taka deklaracja: „Nowa Matka Polka przede wszystkim ceni i kocha samą siebie. Dałaby się pokroić za swoje dzieci, ale nie zrzeka się na ich rzecz praw człowieka. Zna swoją wartość i siłę. Robi swoje - robi tak, żeby było dobrze. Słucha porad tylko wtedy, kiedy te porady mają sens. Zna moc kompromisów. Chce żyć miło i przyjemnie i nie ma z tego powodu poczucia winy. Ceni swój czas i wysiłek. Kocha życie. Jest Wystarczająco Dobrą Matką i wie, że tak jest OK.”

        • salwa_tore Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 10.02.11, 17:34
          Nowy Ojciec Polak takze przede wszystkim ceni i kocha samego siebie. Dalby sie pokroic za swoje dzieci, ale nie zrzeka sie na ich rzecz praw czlowieka. Zna swoja wartosc i sile. Robi swoje - robi tak, zeby bylo dobrze. Slucha porad tylko wtedy, kiedy te porady maja sens. Zna moc kompromisow. Chce zyc milo i przyjemnie i nie ma z tego powodu poczucia winy. Ceni swoj czas i wysilek. Kocha zycie. Jest Wystarczajaco Dobrym Ojcem i wie, ze tak jest OK.

          Po prostu Nowy Ojciec Polak taki jest, choc nikt nie zalozyl mu sponsorowanego portalu z takim haslem. Ojciec Polak po prostu taki jest od zawsze i na zawsze.

          Portal Nowa Matka Polka powinien miec tez pare madrych zdan nt. plagiatow.

          ;-))

          tigertiger napisała:

          Na portalu Nowa Matka Polka widnieje taka dekl
          > aracja: „Nowa Matka Polka przede wszystkim ceni i kocha samą siebie. Dała
          > by się pokroić za swoje dzieci, ale nie zrzeka się na ich rzecz praw człowieka.
          > Zna swoją wartość i siłę. Robi swoje - robi tak, żeby było dobrze. Słucha pora
          > d tylko wtedy, kiedy te porady mają sens. Zna moc kompromisów. Chce żyć miło i
          > przyjemnie i nie ma z tego powodu poczucia winy. Ceni swój czas i wysiłek. Koch
          > a życie. Jest Wystarczająco Dobrą Matką i wie, że tak jest OK.”


          • tigertiger Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 10.02.11, 18:04
            66.2% samotnych matek opiekunek pracuje w niepełnym wymiarze czasu
            10.2% samotnych ojców opiekunów pracuje w niepełnym wymiarze czasu
            • nihil-istka Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 10.02.11, 19:01
              Trzeba meza przy sobie miec jak Pan Bog przykazal , a nie samotna lesbo-pseudo-matka
              ze sztucznej insemnizacji byc. Sztuczna insemnizacja dla krow a nie dla ludzi
            • berta-live Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 10.02.11, 19:08
              Od samotnego ojca, wymaga się przede wszystkim zarabiania pieniędzy a nie niańczenia dziecka. Podobnie jak i od każdego innego ojca. Nic więc dziwnego, że jak facet zostaje sam z dzieckiem, to cała pomoc jaka jest do niego skierowana jest pomocą w opiece nad dziećmi. Natomiast jak matka zostaje sama to cała pomoc jest skierowana w zapomogę finansową. A potem jest jak jest. Samotnego ojca obsiądą wszystkie babcie, ciocie, sąsiadki i koleżanki. Bo przecież on taki czteroleworęczny, że sobie nie poradzi. Trzeba mu wyprać, ugotować, posprzątać i dzieckiem się zająć. A jak jeszcze bestia młoda, przystojna i dobrze zarabiająca, to już w ogóle. A samotna matka to dostanie jakiś zasiłek i pies z kulawą nogą się nią nie przejmie.

              Dodatkowo faceci od urodzenia są przysposabiani do tego, że facet musi zarabiać. I odbija się to na ich wyborach życiowych, na szkołach jakie kończą i zawodach jakie wykonują.
              • corgan1 Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 11.02.11, 10:02
                > Od samotnego ojca, wymaga się przede wszystkim zarabiania pieniędzy a nie niańc
                > zenia dziecka.

                Przy czym jeśli facet nie zarabia to jest to powód aby dziecko mu odebrać. Jeśli nie zarabia i zwróci się po zasiłek do odpowiedniego urzędu zostanie przez pracujące tam macice obsztorcowany i odpowiednio sprowadzony do parteru. Jeśli za to mamusia nie niańczy swojego dzidziusia to przecież nie jest to jeszcze powód żeby jej tego dzidziusia odebrać.

                > Samotnego ojca obsiądą wszystkie babcie, ciocie, sąsiadki i koleżanki.

                + panie psycholożki z pomocy społecznych które uważnie patrzą mu na ręce czy "dojrzał do tego aby wychować swoje dziecko" bo w każdej chwili jak tylko jest coś nie tak - mogą mu to dziecko odebrać i wsadzić do domu dziecka.

                Mamusia nie zmaga się z takimi problemami.

                > Dodatkowo faceci od urodzenia są przysposabiani do tego, że facet musi zarabiać.

                I dotyczy to tylko facetów. Dziewczynki od urodzenia nie są już do niczego przysposabiane jeśli już to do tego że są księżniczkami (bez królestwa ale co tam), nie muszą gotować i wychowywać i nie wolno im odmawiać tego czego chcą.
          • berta-live Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 10.02.11, 19:16
            Nie jest lekko. Zarówno kobiecie jak i mężczyźnie. Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Dziecko to przede wszystkim obowiązek a nie rozrywka, którą można ale się nie musi doświadczać. I żadna ze stron nie może powiedzieć, mam cię potomku w dupie, teraz się będę samorealizować, a tobie zapewnię minimum egzystencjalne jako, że wystarczy być wystarczająco dobrym rodzicem i nie można się poświęcać.
            Wyobrażasz sobie sytuację, kiedy ojciec dzieciom w ramach samorealizacji wybiera pracę za 1200PLN zamiast pracy za 6tys, bo on chce się samorealizować a nie stresować wykonywaniem jakiś nudnych, nierozwojowych i męczących czynności? Nie zyska etykiety nowoczesnego ojca, tylko lenia, obiboka i wyrodnego rodzica, który powinien najpierw myśleć a potem bawić się wkładaniem penisa gdzie popadnie.
            • tigertiger Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 11.02.11, 10:29
              Wychowywanie dzieci często uznaje się jako podstawowe zadanie, powinności i cel życia kobiety. Nic więc zatem dziwnego, że gdy Polkom zadaje się pytanie: „kim jestem?” najczęstszą i pierwszą padającą odpowiedzią jest „matka”. Na drugim miejscu kobiecych identyfikacji znajduje się rola „żony”, a bycie „kobietą” i „człowiekiem” pojawia się dopiero po ujawnieniu obu „rodzinnych” ról. Wciąż jeszcze pożądanym i często realizowanym scenariuszem życia kobiety jest ten tradycyjny, w którym zaplanowane jest zakochanie się, wyjście za mąż i urodzenie dzieci.Współczesna mama porównywana jest często do superkobiety godzącej obowiązki płynące z macierzyństwa z pozostałymi rolami (jak chociażby żona, pracownica). Oczekuje się bowiem od Matki Polki, żeby poświęciła się dla swojego dziecka bezgranicznie, robiąc dla potomków wszystko, co możliwe, rezygnując z własnego życia, potrzeb, celów innych niż wychowywanie dzieci. Ponad 60% Polek i Polaków biorących udział w badaniu nad rodzicielstwem zgodziło się z taką powinnością matki. W Polsce rozpowszechnione jest przekonanie, że to na matce spoczywa większa odpowiedzialność za rozwój dziecka (fizyczny, psychiczny, zdrowotny, umysłowy, jego wygląd). Nic więc dziwnego, że przy tak określonych oczekiwaniach wobec roli matki – mimo ogromnej radości jaką zazwyczaj odczuwa związaną z pojawieniem się potomka - urodzenie się dziecka oznacza też dla kobiety ogromny stres, na który często nie jest ona przygotowana.Rola ojca nie jest tak definicyjną cechą mężczyzny jak to było w sytuacji kobiet. Najwięcej mężczyzn czuje się przede wszystkim „człowiekiem”. Kolejnymi identyfikacjami jest bycie „mężem”, „mężczyzną”, „Polakiem”. Kategoria „ojca” jest wybierana znacznie rzadziej.Zresztą dość tradycyjne wyobrażenie ojca ujawnia postać dość odległą, emocjonalnie niezaangażowaną, mało uczestniczącą w życiu dziecka. W nowym porządku społecznym pojawił się jednak ojciec, który chce i może przyznać się do silnego przywiązania do dziecka czy chęci zaangażowania w wychowanie i który w sytuacjach rozłąki/ separacji / rozwodu z matką dziecka, gotowy jest przejąć opiekę.Ten nowy wzorzec nie jest jeszcze szeroko rozpowszechniony i w pełni akceptowany, o czym może świadczyć chociażby fakt dyskryminacji mężczyzn w sądach rodzinnych, przy częstym pomijaniu go przy przyznawaniu opieki nad dzieckiem.W opinii własnej i żon ojcowie biorą jednak najczęściej odpowiedzialność za uczestnictwo we wspólnych przyjemnościach, transporcie (przywożeniu / odwożeniu z przedszkola, szkoły, zajęć dodatkowych), rzadziej już za wspólne spacery czy odrabianie lekcji. Czas przeznaczany na opiekę nad dzieckiem jest w przypadku ojców o niemal połowę krótszy (ok. 4,8h) niż czas przeznaczany przez matki na codzienne czynności wokół dziecka (9h/ dziennie). Wielu mężczyzn chce większego udziału w życiu swoich dzieci, ale normy społeczno – kulturowe są jeszcze dość skostniałe w tej kwestii
              • berta-live Re: Polka 2011 ślna, zaradna, ambitna 11.02.11, 14:04
                To nie normy kulturowe, tylko zwykłe wygodnictwo. Dużo łatwiej jest wyłożyć kasę z portfela, nawet sporą, niż zakasać rękawy i fizycznie się zaangażować. I gdyby nie presja społeczna, to przeciętna kobieta też nawet palcem by nie kiwnęła wokół dziecka. Nie mówiąc o tym, że to kobiety chciały równouprawnienia a nie mężczyźni. I w związku z tym jak jeszcze ten mężczyzna jest w stanie się zgodzić na to, żeby kobieta robiła coś tam czego nie robiła wcześniej, to zgodzić się na to, żeby samemu zacząć robić to czego wcześniej nie robił już nie jest mu równie łatwo. Czyli równouprawnienie ok, byle nie jego kosztem.

                Ludzie nie po to mają dzieci, żeby je niańczyć, tylko albo chcą mieć niemowlakozabawkę, albo żyć w zgodzie z normami społecznymi, albo poczuć nad kimś władzę absolutną. Dziecinada ale tak jest i będzie. I nic dziwnego, że przyjemności jakie płyną z dziecka to OK do tego wszyscy pierwsi, tylko potem robić nie ma komu i robi ten, kto jest większym frajerem. Co oczywiście niekorzystnie odbija się na dziecku. Bo dziecko potrzebuje zarówno pieniędzy jak i bezpieczeństwa, stabilizacji, poczucia przynależności i przede wszystkim stałego opiekuna, który będzie miły, sympatyczny, życzliwy i do jego dyspozycji przez 24h/dobę.

                I decydując się na dziecko trzeba to brać pod uwagę. Nie można się wykręcać, że wystarczy być wystarczająco dobrym rodzicem, że nie można się poświęcać, czy że najpierw jest się człowiekiem. Niestety jak człowiek decyduje się na wzięcie czegoś lub kogoś pod opiekę albo jako własność, to w tym momencie przestaje być wolny, bo zaczyna być zniewolony odpowiedzialnością za to coś i obowiązkami wobec tego czegoś. I wszystko jedno czy są to kwiatki, które trzeba podlewać, czy mieszkanie, które trzeba doglądać czy przypadkiem jakaś rura nie pękła albo ktoś się nie włamał, czy zwierzę, które trzeba karmić i też zapewniać mu towarzystwo, czy wreszcie dziecko.
                I jeszcze jest jedna bardzo ważna zasada życiowa, umiesz liczyć licz na siebie. Nie można wychodzić z założenia, że ktoś ci coś da, ktoś zasponsoruje, albo ktoś wyręczy. A, że najważniejsze w życiu są pieniądze, to rozsądna kobieta najpierw je sobie zarabia a potem myśli o rozmnażaniu. Rozsądny mężczyzna też. I mówię tu o prawdziwych pieniądzach a nie o 2 czy 3 tys z hakiem. Tyle to nie wiem czy na nianię do dzieci wystarczy.
        • nihil-istka Nowa matka Polka to stara morda egoizmu 10.02.11, 17:59
          Nowa matka Polka kocha przedewszyskim sama siebie? Jesli tak to nigdy matka nie powinna byc. Bo bycie matka to nie egoizm ale altruizm. I nikt od niej nie wymaga aby dala sie pokroic za wlasne dziecko. Wystarczy , ze bedzie dziecko tolerowala na tyle , aby nie zsylac go do zlobka ,babki i przedszkola i nie wpedzac dziecka w uszkodzenia mozgu syndromu sierocego. Chodzi jedynie o dwa lata calkowitego macierzynstwa, karmiemia piersia a nie o zalosna karierke zalosnej polskiej biurwy.
          Polka chce zyc milo i przyjemnie? A czy bycie niewolnica polskiego kapitalisty , ktora w kazdej chwili mozna z roboty wykopac i tyrajaca za nedzne grosze, ma cos wspolnego z milo i przyjemnie?
Pełna wersja