Dzieci z probówek

IP: *.toya.net.pl 25.04.04, 21:50
Tyle się mówi o nadchodzącym niżu demograficznym, kresie naszego
społeczeństwa za kilka pokoleń.
a ja myślę ze nie ma problemu, bo za niedługo będziemy "klonowali" dzieciaki
i będą się nam rodzić całkowicie w probówkach. pozwoli to na nie wypadnięcie
z kariery oraz zachowanie urody itp.
Co wy na to?!
    • petrokles Re: Dzieci z probówek 25.04.04, 21:58
      To nie może być głupota, bo ąż takiej nie ma w całym Wszechświecie. To musi być
      prowokacja!
      Peterokles
      • Gość: trenerka Re: Dzieci z probówek IP: *.toya.net.pl 25.04.04, 22:10
        A może trochę argumentów??
        • petrokles Re: Dzieci z probówek 25.04.04, 22:12
          Że niby, za przeproszeniem, ja?
          Petrokles rozbawiony
    • Gość: Monika Re: Dzieci z probówek IP: *.chello.pl 26.04.04, 00:14
      A pewnoscią nasza nauka rozwija się w tym kierunku, jesli nie ukierunkowana
      konkretnie na to, to jednak jako efekt uboczny będzia miała i próby całkowitego
      wychodowania dziecka poza organizmem matki.

      W tej chwili nauka koncentruje się na płodności i na ratowaniu coraz młodszych
      wcześniaków. Obecnie progiem jest chyba 26 tydzeń, a to z powodów niedorozwoju
      organzmu a głównie płuc. Mozliwe, ze jedyną drogą do ratowania takich dzieci
      będzie stworzenie inkubatorów z imitacją wód płodowych, przynajmniej do czasu,
      gdy płuca ukształtują się na odpowiednim poziomie.

      Myślę ze wielu rodziców, którzy stracili dzieci w tym okresie, taką
      perspektywę, mogliby poprzeć. Nie wiem jak z mozliwościami technicznymi, ale
      wczesniej czy później uda się to zrobić.

      A kiedy już posiądziemy takie umiejętności, i nie tylko takie, kto wie jak ich
      użyją przyszłe pokolenia.
      • petrokles Re: Dzieci z probówek 26.04.04, 00:20
        Ale, póki co, próbijmy metod tradycyjnych. Przyjemnych zresztą skądinąd bardzo.
        Petri
        • dokowski To przereklamowana przyjemność 26.04.04, 11:08
          petrokles napisał:

          > Przyjemnych zresztą skądinąd bardzo.

          Kobiety, jak wiadomo, mogą mięć bardzo silne, długotwałe i przyjemne orgazmy,
          uzależniające niemal jak narkotyk.

          Dla mężczyzny jednak jest to prosta realizacja popędu rozsiewania dookoła
          swoich plemników i pokazywania swojej wyższości nad innymi. Seks mężczyźnie
          dostarcza więcej satysfakcji niż cielesnej rozkoszy, która jest w dodatku
          połączona z koniecznością taplania się we własnej wydzielinie, która mężczyźnie
          wydaje się mocno nieapetyczna, a którą niektóre panie z przyjemnością nawet
          spożywają.
          • Gość: pryzma_t Re: To przereklamowana przyjemność IP: *.lnet.pl 26.04.04, 11:27
            są mężczyźni, którym najwięcej satysfakcji sprawia dawanie i doznawanie cielesnej rozkoszy a apetyty są kwestią gustu
            • dokowski No właśnie "dawanie" a więc satysfakcja 26.04.04, 16:19
              Gość portalu: pryzma_t napisał(a):

              > są mężczyźni, którym najwięcej satysfakcji sprawia dawanie

              Dokładnie o tym mówiłem, to nie jest fizyczna rozkosz

              > i doznawanie cielesnej rozkoszy

              To jest właśnie przereklamowane w przypadku mężczyzn

              > a apetyty są kwestią gustu

              Nie zmieniaj tematu. Nie porównuję ludzi o różnych apytytach, ale porównuję
              męską satysfakcję z kobiecą rozkoszą
              • Gość: pryzma_t Re: No właśnie "dawanie" a więc satysfakcja IP: *.lnet.pl 26.04.04, 20:11
                dawanie jest fizyczną rozkoszą
                doznawanie jest przereklamowane w przypadku niektórych męzczyzn
                istnieje męska rozkosz i kobieca satysfakcja (seksualna)
                a apetyty są kwestią gustu
                • dokowski W jakim sensie? 27.04.04, 11:00
                  Gość portalu: pryzma_t napisał(a):

                  > dawanie jest fizyczną rozkoszą

                  W jakimś metafizycznym rozumieniu, czy masz na myśli niby przypadkowe
                  zetknięcie się dłoni podczas wręczania daru?

                  > doznawanie jest przereklamowane w przypadku niektórych męzczyzn

                  To jest prawda w przypadku większości mężczyzn.

                  > istnieje męska rozkosz i kobieca satysfakcja (seksualna)

                  niewątpliwie

                  > a apetyty są kwestią gustu

                  nie na temat
                  • Gość: pryzma_t Re: W jakim sensie? IP: *.lnet.pl 27.04.04, 11:16
                    "dokowski: w jakimś metafizycznym rozumieniu, czy masz na mysli niby przypadkowe zetknięcie sie dłoni podczas wręczania daru?"

                    uproszczenie
                    nie na temat

                    a apetyty są kwestią gustu
                    • dokowski Skoro tak ładnie prosisz ... 27.04.04, 15:18
                      Gość portalu: pryzma_t napisał(a):

                      > a apetyty są kwestią gustu

                      ... to zmienię temat i przyznam się: też tak uważam
      • Gość: dosia Re: Dzieci z probówek IP: 195.217.253.* 27.04.04, 13:52
        > W tej chwili nauka koncentruje się na płodności i na ratowaniu coraz
        młodszych
        > wcześniaków. Obecnie progiem jest chyba 26 tydzeń, a to z powodów
        niedorozwoju
        > organzmu a głównie płuc.


        No niemozliwe. I w tym wieku plod jest juz czlowiekiem??? I ze niby warto go
        ratowac??? I ze nawet nauka sie na tym koncentruje... Oj. Moniko. Moniko.
        • Gość: Monika Re: Dzieci z probówek IP: *.chello.pl 27.04.04, 17:15
          Gość portalu: dosia napisał(a):

          > > W tej chwili nauka koncentruje się na płodności i na ratowaniu coraz
          > >młodszych wcześniaków. Obecnie progiem jest chyba 26 tydzeń, a to z powodów
          > >niedorozwoju organzmu a głównie płuc.
          >
          >
          > No niemozliwe. I w tym wieku plod jest juz czlowiekiem??? I ze niby warto go
          > ratowac??? I ze nawet nauka sie na tym koncentruje... Oj. Moniko. Moniko.

          Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Nigdzie w tym wątku nie poruszałam tematu
          człowieczeństwa płodu. W żadnym innym tez nie.

          Jedyny raz kiedy się do tego odniosłam to wyłacznie w wątku Tada, gdy za
          kryterium człowieczeństwa uznał wiarę. No w tym wypadku to raczej Tad odmówił
          człowieczeństaw płodom, a nie ja. Ja zresztą sie nie zgodziłam z taka
          definicją. Więc nie bardzo wiem o co masz do mnie pretensję ???
      • Gość: Dosia Re: Dzieci z probówek IP: 195.217.253.* 27.04.04, 13:55
        Aha. Najmlodsze dziecko (wczesniak), ktore udalo sie polskim lekarzom utrzymac
        przy zyciu mialo 22 tygodnie (nie wiem, czy nie byl to jedyny taki przypadek w
        swiecie). Dziecko miescilo sie w dloni :)

        Mam nadzieje, ze kiedys takze mlodsze dzieci bedziemy mogli ratowac. Np. takie
        co do ktorych niektorzy maja watpliwosci czy sa juz ludzmi.
        • Gość: Monika Re: Dzieci z probówek IP: *.chello.pl 27.04.04, 17:10
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Aha. Najmlodsze dziecko (wczesniak), ktore udalo sie polskim lekarzom
          >utrzymac przy zyciu mialo 22 tygodnie (nie wiem, czy nie byl to jedyny taki
          >przypadek w swiecie). Dziecko miescilo sie w dloni :)

          Dlatego napisałam słowo "chyba", bo nie pamiętałam dokładnych danych.
          >
          > Mam nadzieje, ze kiedys takze mlodsze dzieci bedziemy mogli ratowac. Np.
          >takie co do ktorych niektorzy maja watpliwosci czy sa juz ludzmi.

          Dokładnie o tym pisałam. Nauka idzie w tym kierunku i wcześniej lub później
          osiągniemy pozytywne rezultaty.
    • dokowski To przecież oczywiste, chociaż klonowanie jest ... 26.04.04, 10:49
      ... pomysłem najgłupszym. Banki spermy i jajeczek plus inżynieraia genetyczna
      wystarczą do tego, aby racjonalnie hodować dzieci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja