Wolność Egiptu a wolność kobiet

16.02.11, 16:54
Islam i islamizm są tradycyjnie kulturą, która obwinia kobiety za męskie żądze — coś co robiła w Europie katolicka inkwizycja; to na tej podstawie Kościół spalił, jak się szacuje, ponad 100 tysięcy kobiet w okresie trzech stuleci jako czarownice. Inkwizycja wierzyła, że kobiety są winne wzbudzania żądz męskich, powodują impotencję, fałszywie oskarżają mężczyzn o gwałt — a poza tym powodują suszę, klęski głodowe i inne katastrofy naturalne.

Ciekawy artykuł opublikowany dzisiaj w racjonaliście. Maltretowanie kobiet jest złe, jeżeli dokonują tego obywatele państw totalitarnych, rządzonych przez ugrupowania wrogie zachodnim demokracjom. Natomiast po obaleniu tych złych totalitarystów, maltretowanie kobiet zaczyna być wewnętrzną sprawą kulturową danego społeczeństwa i w imię politycznej poprawności absolutnie nie można się do tego mieszać.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,929
    • 0ffka Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 16.02.11, 17:10
      Nie chce czytać, ale może...
      A propos Egiptu obawiam się, że może skończyć jak Afganistan, etc...
      Nadchodzą ciężkie czasy dla tego kraju, regionu.. na wiele, wiele lat :(
      • tully.makker Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 16.02.11, 17:23
        A myslisz, ze do tej pory tak bylo komukolwiek dobrze, oprocz pupilkow rezimu?
        • nihil-istka [...] 16.02.11, 17:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gotlama Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 16.02.11, 23:14
      Berto - to o masowym paleniu kobiet wyłącznie przez inkwizycję to jeszcze jeden stereotyp kultury masowej. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę,że najwięcej stosów podpalili "ci światli protestanci"?
      Ach prawda - w pewnym momencie wiedzeni chrześcijańskim miłosierdziem zaczęli po prostu wieszać, no i około 1/4 ofiar to byli mężczyźni.
      No ale to jest i tak to co napisałaś - PR zależy od tego kto maltretuje ;)
      • nihil-istka Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 16.02.11, 23:46
        A czy pytaliscie sie egipskich kobiet czy chca tej zachodniej wersji feministycznej ""wolnosci""?
        Czy nie uprawiacie fanatycznego kulturowego imperializmu , bo biala buana wie wszystko najlepiej?
        • alpepe Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 17.02.11, 08:50
          Moja mama mi opowiadała, że była jako dziecko na koloniach (lata 50. ona żyła z babcią w wielkiej nędzy) i na tych koloniach były podawane żółte sery. Dzieci je wyrzucały, bo nie znały takich luksusów.
          Rozumiesz analogię?
      • tully.makker Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 17.02.11, 12:28
        Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę,że najwięcej sto
        > sów podpalili "ci światli protestanci"?


        A o to ku... ma do rzeczy wobec powagi faktu, ze patrarchalni fanatycy palili na stasach kobiety, ktore osmielily sie w jakikolwiek sposob wychylic? Czy to naprawde ma znaczenie, czy to byli obroncy patrirchatu pod egida katolicka, protestancka, czu muzulmanska?
      • berta-live Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 17.02.11, 15:19
        Wiem, że częściej palili protestanci. Przypominam, że artykuł nie jest produkcji polskiej, tylko jest to tłumaczenie amerykańskiego bloga. Zatem artykuł jest skierowany do amerykańskiego odbiorcy, w umyśle którego stosy są reliktem katolickiej, zacofanej i prymitywnej średniowiecznej europy, z której co światlejsi i wrażliwsi obywatele pouciekali za ocean, żeby tam stworzyć najwspanialsze państwo świata. Oczywiście prawe, sprawiedliwe i niemające krwi na rękach.
    • corgan1 Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 17.02.11, 10:35
      > coś co robiła w Europie katolicka inkwizycja; to na tej podstawie Kościół spalił, jak się
      > szacuje, ponad 100 tysięcy kobiet w okresie trzech stuleci jako czarownice.

      Ok w takim razie 300 lat to 300x365 dni czyli 109.500 dni.
      100 tys. spalonych kobiet przez 109 500 dni to wychodzi średnio 1 (słownie jedna) kobieta dziennie.

      To chyba niedużo? Pominę ile w tym czasie zginęło z rąk inkwizycji mężczyzn to wielokrotność 100tys. zamordowanych kobiet ma na sumieniu socjalizm czyli faszyzm i komunizm razem wzięte.

      Ale socjalizm jakoś nie cieszy się takim potępieniem jak katolicyzm.

      > Inkwizycja wierzyła, że kobiety [...] fałszywie oskarżają mężczyzn o gwałt

      Te oskarżenia to chyba nie zmieniły się specjalnie od tamtych czasów? :)
      • jael53 Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 17.02.11, 11:37
        Tych lat było znacznie więcej. Kary za czarostwo wprowadzano lokalnie od XII. wieku. A zapisy - też lokalnie - przetrwały do wieku XIX. Prawa w Europie były mocno niejednolite i arbitralne - carostwo było zarzutem rutynowo "przylepianym" do podejrzeń o wszelkiego rodzaju "herezje". Niekiedy trudno się połapać - bo też oskarżenia o trucicielstwo bywały wymienne z oskarżeniami o "czary". Kwestią mocno arbitralną w trybunałach świeckich było zdecydowanie, czy zarzuty, że ktoś przez zabiegi na woskowej podobiźnie spowodował czyjąś śmierć, zostaną sformalizowane jako "morderstwo" czy "czarostwo".

        Te oszczędnie bardzo szacowane trzy stulecia to czas, gdy oskarżenia o czary zdominowały nawet tropienie nieprawomyślności.
      • ewelina_1 Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 17.02.11, 16:34
        corgan1 napisał:

        > Ale socjalizm jakoś nie cieszy się takim potępieniem jak katolicyzm.
        socjalizm nie twierdzi że ma monopol na moralność i nie bredzi o świętości życia.

        > Te oskarżenia to chyba nie zmieniły się specjalnie od tamtych czasów? :)
        to fakt, wystarczy tylko odpowiednio zdefiniować "sama chciała" jeśli założy o 5 cm krótszą spódniczkę, uśmiechnie się albo w ogóle ośmieli się wyjść z domu by oskarżenia o gwałt stały się fałszywe.
    • tigertiger Emancypacja po Egipsku 17.02.11, 16:05
      wyborcza.pl/1,75477,9062738,Tak_wielu_kobiet_w_polityce_Egipt_nie_widzial_od_dawna.html
    • dzioucha_z_lasu Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 17.02.11, 16:22
      Akurat islam egipski nie jest tak restrykcyjny dla kobiet, jak to sobie wyobrażacie. Egipcjanki same decydują, czy noszą hidżab, czy ubierają się po europejsku. Nie mają ograniczeń w dostępie do nauki, normalnie pracują, są firmy zakładane i prowadzone przez kobiety. To nie Afganistan.
      • berta-live Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 17.02.11, 16:26
        > Akurat islam egipski nie jest tak restrykcyjny dla kobiet, jak to sobie wyobrażacie.

        Jeszcze, nie jest. Ale co zrobi nowy, nietotalitarny rząd, tego nie wie nikt. Afganki za czasów ZSRR też miały dobrze.
        • tigertiger Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 17.02.11, 17:08
          To nei porownywalne sytuacje. Po pierwsze nikt kto ma świadomość co traci nie pozwoi sobie tego odebrać, podrugie Egiptem interesuje się cały swiat, a Egipt jest zdecydowanie blizej Świata niż Awganistan kiedykolwiek był. No i dziś jesteśmy w zupelnie innym punkcie mentalno kulturowym, a dostęp do internetu czy mediów zachodnich sprawia, ze Egipcjanei wiedzą w jakim kierunku chca podązać. Ja bym raczej była optymistką:)
        • dzioucha_z_lasu Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 18.02.11, 10:59
          W Egipcie podejście do religii jest dużo swobodniejsze, niż w innych krajach muzułmańskich. Egipcjanie nie skłaniają się ku ortodoksji, raczej własnie tego unikają. Bractwo Muzułmańskie, chociaż jest dość silną frakcją - nie skorzystało na przewrocie - dzięki samym Egipcjanom, którzy tłumili natychmiast takie zapędy. Nie sądzę, żeby nagle coś im się w głowach poprzestawiało, zapuścili brody i zajęli się walką z niewiernymi. To nie ta mentalność.
          • jael53 Re: Wolność Egiptu a wolność kobiet 18.02.11, 11:47
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > W Egipcie podejście do religii jest dużo swobodniejsze, niż w innych krajach mu
            > zułmańskich. Egipcjanie nie skłaniają się ku ortodoksji,

            I ty jest problem, który w Europie jest dość trudny do zrozumienia. Islam ma bardzo dużą rozpiętość ortodoksji. Rygoryzm niektórych jego odmian to nie to samo, co ortodoksja.
            To łatwiej pojąć pewnie chrześcijanom reformowanym - bo oni też nie są scentralizowani.
            Egipcjanie mają własną formę ortodoksji oraz (co może mieć duże znaczenie dla tego, co będzie dalej) własne tradycje interpretacji islamu. Tych zaś nawet rygorystyczni wa'abici nie odważyli się (jak dotąd) kwestionować.
            Duchowni egipscy (z Wielkim Muftim na czele) nie są w żaden sposób zależni od duchownych (np.) irańskich; ci zaś nie są zobowiązani do stosowania wykładni egipskich.

            raczej własnie tego un
            > ikają. Bractwo Muzułmańskie, chociaż jest dość silną frakcją - nie skorzystało
            > na przewrocie - dzięki samym Egipcjanom, którzy tłumili natychmiast takie zapęd
            > y. Nie sądzę, żeby nagle coś im się w głowach poprzestawiało, zapuścili brody i
            > zajęli się walką z niewiernymi. To nie ta mentalność.
            >
    • corgan1 kiedy w Egipcie będą obchodzone Dni Cipki.. 18.02.11, 17:55
      To będzie prawdziwy barometr ueropeizowania Egiptu i jego drodze ku postempowej stronie naszej cywilizacji :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja