tigertiger
23.02.11, 09:31
„Tak, rozumiem kobiety i dlatego wszystkie moje książki opowiadają się raczej po ich stronie. Mężczyźni są bardziej egoistami i zawsze najpierw myślą o tym, żeby rozpocząć dzień od gazet, śniadania, posłuchania radia. Dopiero wtedy przystępują do swych obowiązków, zostawiając dla siebie uprzywilejowane stanowiska, a także wyższe pensje za tę samą pracę!. Jest w Paryżu pisarka Francoise Dorin, która pierwsza w swoich sztukach podjęła temat mężczyzny sobka, egoisty. Sztuki jej mają w Paryżu ogromne powodzenie, a jak powiedziała w jednym z ostatnich wywiadów, że tematów dostarcza jej życie, skłonna jestem przypuszczać, że ci najlepsi mężowie, nieodstępujący swych żon, znoszący im kwiaty i bombonierki, to najwięksi egoiści, którzy myślą tylko o sobie, bo gdzież teraz znaleźć osobę, która upierze koszulę, skarpetki, poda śniadanie, sprzątnie pokój, wyczyści buty, i to za darmo, bo jeszcze, biedactwo, przytarga do domu swoją pensyjkę, jako że jest uprawniona do pracy".
Okazuję się, że inteligentne kobiety w okresie wojny myślały podobnie do współczesnych.