Prawo do równości

02.03.11, 09:03
Brytyjski sąd w Nottingham, więc raczej lokalny, odrzucił pewien wniosek adopcyjny. Jedynym zastrzeżeniem sądu były przekonania pary, starającej się o adopcję. Przekonania te to mianowicie doktrynalna homofobia związana z wyznaniem ubiegających się o prawo do adopcji. Sąd przyjął wykładnie, że prawo do równego traktowania jest nadrzędne wobec przekonań religijnych.
A warto pamiętać, że Wlk. Brytania jest - formalnie - krajem wyznaniowym. Podobnie jak (np.) Holandia i Szwecja.
    • berta-live Re: Prawo do równości 02.03.11, 09:08
      Znaczy, że w UK oprócz ateistów i niektórych odłamów protestantów, nikt nie dostanie dziecka? Nie wiem jak na te sprawy zapatruje się hinduizm i buddyzm, być może im się też uda. Bo oczywiście stwierdzenie, że jestem wierzący ale niepraktykujący i nie zgadzam się z wszystkimi dogmatami mojej wiary, będzie działało na niekorzyść kandydata. Kto da dziecko hipokrycie bez zasad.
      • jael53 Re: Prawo do równości 02.03.11, 09:15
        Tych odłamów protestantów jest całkiem sporo. Kościół anglikański (wyznanie państwowe) nie jest zresztą monolitem w żadnej z postrzeganych jako sporne kwestii obyczajowych. Tu zresztą - inaczej, niż się to stereotypowo w Polsce przedstawia - zdanie rozstrzygające należy do Korony, bo najwyższą "głową" kościoła jest monarcha.

        Zaś w kwestii zasad wiary - należy do nich (w chrześcijaństwie reformowanym, choć nie zawsze w tzw. nurtach ekstatycznych) legalizm, tzn. posłuszeństwo prawu stanowionemu, jeśli jego źródła są prawomocne (tzn. jeśli zostało ustanowione przez legalną władzę - to zostało sformułowane u Locke'a, w "Dwóch traktatach o rządzie").
    • tigertiger Re: Prawo do równości 02.03.11, 09:42
      Sąd przyjął wykładnie, że prawo do równego traktowania jest nadrzędne wobec przekonań religijnych.
      To u nas jest dokładnie na odwrót. Polak często jest wręcz dumny z tego, że jest homoboem, uważając tym samym, że jako katolik ma prawo do takiej postawy. Na zachodzie homofobia jest traktowana z równą dezaprobatą i pogardą co u nasz faszyzm.
      • jael53 Re: Prawo do równości 02.03.11, 09:52
        Takie zachodnie nastawienie dobre 10 lat temu zeszło z wysokości trybunałów i trybun; i zstąpiło na grunt literatury popularnej. Nie sposób wręcz wyobrazić sobie powieści, obliczonej na duży obieg, w której zabraknie homofoba w roli irytującego/śmiesznego półgłówka. Przykłady? A choćby mająca swoje europejskie złote lata skandynawska popularna powieść obyczajowa czy sensacyjna. Z flagowymi autorami z roczników 1942 - 1968.
        • kocia_noga Re: Prawo do równości 02.03.11, 10:14
          U nas homofobka siedzi na stanowisku rządowej obrończyni równości.
          Wyobrażam sobie coś takiego u nas: jakaś urzędniczka odmawia komuś prawa do adopcji, tłumacząc to tym, że dziecko może się okazać homoseksualne a wtedy narażone będzie na mnóstwo cierpień ze strony rodziców. Po czym uaktywniają się organizacje wytaczające znane argumenty - od "leczenia zboczeńców" i "zboczenie jest grzechem", po "żydzi chcą zlikwidować naród polski" oraz "państwo chce odebrać prawa rodzinie". Po chwilowym krzyku w mediach, w tym niemal jednogłośnych wpisach homofobicznych w sieci, urzędniczka zostaje zwolniona ew. ukarana, a rodzice pokazują się w mediach (np u Drzyzgi) w scenkach czułych&katolickich.
          Conajwyżej gdzieś ukaże się komentarz Środy, wyśmiany chóralnie w mediach.
          • jael53 Re: Prawo do równości 02.03.11, 10:25
            Dorzucę jeszcze - z tym wszystkim, o czym napisałaś, w krajowym "dobrym tonie" jest zabawiać się na okoliczność tego głupstwa, jakim jest political correctness. Ci zabawnisie tak ze śmiechu oczęta mrużą, że nie zauważają, co praktykują... rozmiary holenderskiej czy brytyjskiej p.c. są w porównaniu z polską bardzo skromne.
            • bene_gesserit Re: Prawo do równości 02.03.11, 12:11
              A ja ze swojej znielubionej przez kocia ;) wielkomiejskiej perspektywy coraz czesciej obserwuje zjawisko pt zadną homofobką oczywiscie nie jestem, ale a) jakby mojemu synowi w glowie takie glupoty byly, to bym mu pasem wybila b) niech sie ci geje seksza w domu, nie musze na to patrzec c) oczywiscie prawa do adopcji miec nie powinni.
    • gotlama Re: Prawo do równości 02.03.11, 10:48
      To chyba bardziej chodzi o brak umiejętności przekazania dojrzewającemu dziecku, dlaczego rodzice nie zgadzają się z jakimś poglądem i zostawienia mu furtki oraz przygotowania do własnych rozsądnych poszukiwań zamiast narzucania gotowego przepisu na życie.
      Jest sporo stowarzyszeń religijnych które są "dożywotnie", bo albo odszczepieńcom grozi śmierć, albo obróbka socjologiczna dzieci jest tak skuteczna, że nie maja możliwości życia poza wspólnotą. (z drugiej strony - mało kto po "cywilizowaniu" ma zdolności surwiwalowe ;)
      Ktoś, kto doktrynalnie zamyka dyskusję - raczej nie będzie zdolny zaakceptować, że inni ludzie chcą żyć inaczej, nawet gdy ten "ichniejszy" sposób życia w żaden sposób nie ingeruje bezpośrednio w sposób życia doktrynerów.
      • jael53 Re: Prawo do równości 02.03.11, 11:13
        gotlama napisała:

        > Ktoś, kto doktrynalnie zamyka dyskusję - raczej nie będzie zdolny zaakceptować
        > , że inni ludzie chcą żyć inaczej, nawet gdy ten "ichniejszy" sposób życia w ża
        > den sposób nie ingeruje bezpośrednio w sposób życia doktrynerów.

        Zgoda. Nazywanie zaś takiego doktrynerstwa "kwestią sumienia" jasno wykazuje, że najbardziej sumienie doktrynera uraża sama świadomość istnienia tego innego modelu. Kwestie praktyczne są tylko pretekstem.
    • tricolour Prawidłowa decyzja sądu... 02.03.11, 11:53
      .... który uznał zapewne, że doktrynalna homofobia ma wymiar patologii więc para nie nadaje sie z powodu tejże patologii na wychowawców.
      • matematys Re: Prawidłowa decyzja sądu... 02.03.11, 14:01
        tricolour napisał:
        > .... który uznał zapewne, że doktrynalna homofobia ma wymiar patologii więc par
        > a nie nadaje sie z powodu tejże patologii na wychowawców.
        Dokładnie. Jakby doktrynalnie nienawidzili koloru różowego albo puddingu, sąd tez powinien odmówić. Jakakolwiek doktrynalna nienawiść jest objawem ciężkiej patologii. Czym innym są wyznawane normy etyczne czy moralne, a czym innym stosunek do drugiego człowieka. Nie można tego nigdy, pod żadnym pozorem, mieszać...
    • misiu-1 Re: Prawo do równości 02.03.11, 14:05
      Idiotyzm brytyjskich sędziów niedługo stanie się przysłowiowy. Prawo do równego traktowania nakazuje bowiem traktować równo także osoby, których przekonania religijne są różne od przekonań religijnych sądu. Polityczna koszerność, jak widać, jest czynnikiem bardziej destrukcyjnym dla mózgu niż choroba Alzheimera.
      • tigertiger Re: Prawo do równości 02.03.11, 14:36
        Homofobia – postawa społeczna charakteryzująca się uprzedzeniem, nienawiścią i wrogością wobec przedstawicieli mniejszości seksualnych, dyskryminowaniem ich[5][6][7][8]. Niektórzy łączą też homofobie z pojęcie heteroseksizmu (założenie, że heteroseksualność jest bardziej wartościowa niż homo- i biseksualność, w związku z czym osoby heteroseksualne zasługują na więcej przywilejów i mają prawo decydować o zakresie praw osób LGBT) i heteronormatywności z postawą homofobiczną.

        przekonania religijne są różne od przekonań religijnych sądu. I która religia (poza systemem kastowym) zakłada że jestśmy lepsi od innych i zasługujemy na przewileje?
        Która to religia uczy nienawiści i wrogości ?
        • misiu-1 Re: Prawo do równości 02.03.11, 16:00
          Określenie "homofobia" to faszystowski pomysł na kneblowanie osób, które nie zamierzają poddawać się lewicowej tresurze i nie chcą wierzyć w lewicowy zabobon. To inwektywa i pałka, a nie opis rzeczywistości. Nic takiego, jak "homofobia" nie istnieje. Tak samo, jak nie istnieje "pedofobia" ani "zoofobia" definiowane w analogiczny sposób.
        • misiu-1 Re: Prawo do równości 02.03.11, 16:01
          tigertiger napisała:

          > Która to religia uczy nienawiści i wrogości ?

          Religia politycznej koszerności. Uczy nienawiści i wrogości do wszystkich kwestionujących jej dogmaty.
    • oblomoff Re: Prawo do równości 04.03.11, 12:05
      jael53 napisała:

      > Brytyjski sąd w Nottingham, więc raczej lokalny, odrzucił pewien wniosek adopcyjny. Jedynym zastrzeżeniem sądu były przekonania pary, starającej się o adopcję . Przekonania te to mianowicie doktrynalna homofobia związana z wyznaniem ubiegających się o prawo do adopcji. Sąd przyjął wykładnie, że prawo do równego traktowania jest nadrzędne wobec przekonań religijnych.

      Kto właściwie zostałby "nierówno potraktowany", gdyby sąd zezwolił na tę adopcję?
      • jael53 Re: Prawo do równości 04.03.11, 12:25
        O tym użytkownicy pisali już wcześniej.

        W intencji sądu było zapobieżenie: a) propagacji postaw homofobicznych (negatywny wpływ wychowawczy); b) możliwości skrzywdzenia adoptowanego, o ile wykazałby orientację homoseksualną.
        • misiu-1 Re: Prawo do równości 05.03.11, 11:36
          jael53 napisała:

          > W intencji sądu było zapobieżenie: a) propagacji postaw homofobicznych (negatyw
          > ny wpływ wychowawczy); b) możliwości skrzywdzenia adoptowanego, o ile wykazałby
          > orientację homoseksualną.

          Czy sądy brytyjskie odmawiają adopcji parom ateistów ze względu na propagację przez nich postawy wrogości wobec religii i osób wierzących (negatywny wpływ wychowawczy)? Czy sąd nakazał wykonanie badań orientacji seksualnej dziecka mającego podlegać adopcji?
          • jael53 Re: Prawo do równości 05.03.11, 11:59
            Ateizm nie jest równoznaczny z wrogością wobec wierzeń religijnych.
            Trudno "gdybać", można jednak mieć wątpliwości, czy sąd nie miałby też wątpliwości w przypadku agresywnej postawy antywyznaniowej; ta zaś w Wlk. Brytanii nie była unikalna - wobec np. "zabobonów/przesądów papistowskich".
            Brak prawnej akceptacji dla takich postaw społecznych chyba nie jest powodem do zamartwiania się.
            • nihil-istka Normalny czlowiek olewa zboczencow 05.03.11, 12:06
              Normalny czlowiek nie wdeptuje w go*wno bo wiadomo , ze smierdzi
            • misiu-1 Re: Prawo do równości 05.03.11, 16:54
              jael53 napisała:

              > Ateizm nie jest równoznaczny z wrogością wobec wierzeń religijnych.

              Podobnie doktrynalna niechęć do homoseksualizmu nie jest równoznaczna z wrogością wobec homoseksualistów.

              > Trudno "gdybać", można jednak mieć wątpliwości, czy sąd nie miałby też wątpliwo
              > ści w przypadku agresywnej postawy antywyznaniowej; ta zaś w Wlk. Brytanii nie
              > była unikalna - wobec np. "zabobonów/przesądów papistowskich".

              Jak dotąd, nie zdarzył się jednak taki wypadek, bo gdyby się zdarzył, to nie udałoby się nam nie usłyszeć wycia wściekłości lewackich mediów. Co dowodzi, że brytyjskie sądy nie odbiegają poziomem od komunistycznych.

              > Brak prawnej akceptacji dla takich postaw społecznych chyba nie jest powodem do
              > zamartwiania się.

              Owszem, jest to powodem do poważnego niepokoju, kiedy faszystowskie państwo reguluje przepisami prawa, jakie poglądy są dozwolone, a jakie nie.
              • jael53 Re: Prawo do równości 05.03.11, 18:52
                Doktrynalna wrogość - za sprawą pewnego mechanizmu psychospołecznego, zwanego zrównaniem symbolicznym - nader prosto przekłada się na wrogość realną. Jak to się dzieje w szczegółach, odsyłam do pracy Hanny Segal, "Psychoanaliza i wojna".

                Ateizm nie jest wrogością wobec wierzeń - ani doktrynalną, ani materialną.

                A co do reszty - cóż, życzę miłych, długich wakacji gdzieś w środkowych stanach. Albo na głuchej brytyjskiej prowincji.
                • misiu-1 Re: Prawo do równości 05.03.11, 21:04
                  jael53 napisała:

                  > Doktrynalna wrogość - za sprawą pewnego mechanizmu psychospołecznego, zwanego z
                  > równaniem symbolicznym - nader prosto przekłada się na wrogość realną. Jak to s
                  > ię dzieje w szczegółach, odsyłam do pracy Hanny Segal, "Psychoanaliza i wojna".

                  Choćby się przekładała najprościej, jak to możliwe, to nie oznacza, że się przekładać musi. A w każdym razie, że przekłada się częściej niż nienawiść ateistów do religii.

                  > Ateizm nie jest wrogością wobec wierzeń - ani doktrynalną, ani materialną.

                  Jak nie, jak tak. Weź takiego Dawkinsa - antyreligijnego dewota. Toż jego nienawiść do wiary jest oczywista.

                  > A co do reszty - cóż, życzę miłych, długich wakacji gdzieś w środkowych stanach.
                  > Albo na głuchej brytyjskiej prowincji.

                  Od zlewaczałej Wielkiej Brytanii z pewnością będę się trzymał z daleka.
    • rozczochrany_jelonek Re: Prawo do równości 05.03.11, 08:32
      dobrze że żyję w normalnym kraju :)
      a tam w tej całej angli pedofile mogą już adoptować dzieci ? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja