tad9
06.03.11, 11:12
Szokującą wieść przynosi strona "GW":
"Zabójczyni gwałciciela swojej 13-letniej córki wyjdzie na wolność - zadecydował hiszpański sąd, który do czasu rozpatrzenia apelacji, zgodził się zawiesić skazanej odbywanie kary - poinformował brytyjski dziennik "Telegraph". Maria Carmen Garcia w więzieniu odsiedziała ponad rok z zasądzonych pięciu lat. Garcia czekała siedem lat, by zemścić się na mężczyźnie, który zgwałcił jej 13-letnią córkę. Zdesperowana kobieta oblała Antonio C.V benzyną i go podpaliła. Poparzony mężczyzna zmarł kilka dni później w szpitalu. Sprawa stała się głośna w całej Hiszpanii. Kobieta sama wymierzając sprawiedliwość zyskała sympatię i poparcie opinii publicznej. Za to okrutne zabójstwo sąd w pierwszej instancji skazał ją na blisko dziesięć lat więzienia. Ostatecznie wyrok złagodzono do pięciu lat."
Zwracam uwagę, że w przypadku morderczyni nie mieliśmy do czynienia z afektem - czekała siedem lat na "zemstę"! Pytanie brzmi: czy ofiara poniosła za swój czyn karę przewidzianą przez prawo (tzn - czy odsiedział swoje za gwałt)? Jeśli tak - z punktu widzenia prawa był czysty...