Fronda o feminizmie :)

06.03.11, 13:35
O tu

Która się czuje ofiarą feminizmu?
Część z Was pewnie wie, że nie uznaję się za feministkę, jestem po prostu jednostką z pewnymi wartościami, przekonaniami i rozumem, ale tekst zalinkowany wyżej sprawia, że się we mnie gotuje, nie znoszę przekłamań w publicznie prezentowanych tekstach (Fronda (podkreślam pewien odłam KK) mnie pod tym względem nigdy nie zawiodła :))
    • lady.baba Re: Fronda o feminizmie :) 06.03.11, 13:48
      Kilka cytatów:

      "Czemu żadna feministka nie protestuje przeciwko kreowanemu w mediach wizerunkowi kobiety, jako przedmiotu służącego do zaspokajania potrzeb seksualnych?"
      Doprawdy, żadna? A Magdalena Środa?

      "Dlaczego zamiast ustawy parytetowej czy innych bzdetów prawnych nie przyniosą do Sejmu ustaw zakazujących pornografii."
      Bo nie przejdzie? Frondziarze na pewno nie słyszeli o nurcie antypornograficznym w feminizmie. Zresztą jakby feministki przyniosły projekt, dopiero by im się dostało od "normalnych obywateli".

      "Bo sponsorami feministek są właśnie koncerny produkujące środki antykoncepcyjne, kliniki aborcyjne itp.?"
      Czy ktoś wie, gdzie załapać się na kasę od koncernu?;)

      "Propagować związki lesbijskie jako przykład miłości idealnej"
      Szczególnie najbardziej znane polskie feministki: Szczuka, dawniej miała męża, dziś partnera, Magdalena Środa w przeciwieństwie do takich tuzów katolickiej moralności jak pan Marcinkiewicz zatroskany o dobro rodziny nie zmieniła swojego męża na nowszy model, Kinga Dunin mężatka i (zdaje się coś kiedyś wspominała) matka, Agnieszka Graf matka. Normalnie same lesbijki.

      "Wszelkie gwarancje prawne dotyczące równouprawnienia płci zostały wprowadzone do naszego systemu prawnego zaraz po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. I zostały one wprowadzone przez mężczyzn, bez żadnych nacisków ze strony ruchów kobiecych. "
      Czyżby? No tak, na pewno Piłsudski sam z siebie wielkim feministką był, nikt na niego nie naciskał, a ruchy emancypacyjne z XIX i początków XX wieku nie istniały...


      • ritsuko Re: Fronda o feminizmie :) 06.03.11, 13:54
        Ale X obywateli czytających frondę tego nie sprawdzi, a oprze się na tych danych, podobnie zresztą jest z wieloma informacjami na tym portalu (np. dane dot. ich zdaniem cudownej i świeżo odkrytej naprotechnologii). Niby mały i specyficzny odsetek, ale kto wie czy nie większy od osób wchodzących na portale feministyczne :/
      • maitresse.d.un.francais Re: Fronda o feminizmie :) 06.03.11, 18:21
        Czy ktoś wie, gdzie załapać się na kasę od koncernu?;)

        No, ja bym też chciała. :-) Co do meritum: Frąda? [ortografia celowa]. Szkoda czytać.
      • semihora Re: Fronda o feminizmie :) 08.03.11, 14:40
        > "Bo sponsorami feministek są właśnie koncerny produkujące środki antykoncepcyjn
        > e, kliniki aborcyjne itp.?"
        > Czy ktoś wie, gdzie załapać się na kasę od koncernu?;)

        Jeśli ktoś wie, to niech da znać, chętnie trochę dorobię ;-)
    • nihil-istka A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 18:46
      Miliony katolikow w Polsce uwaza feminizm za narzedzie szatana. Ja tez.
      Wszystkich na nie wyklikacie.
      • altz Re: A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 18:53
        Cóż to za poglądy? Czy mówisz o tych manipulacjach i pisaniu głupot?
        Ja nie wiem, co to jest ten feminizm i mnie to zupełnie nie interesuje, ale manipulacją się brzydzę, wszystko jedno czyjego jest autorstwa.
        • bene_gesserit NIE karmic TROLLA nihilistki n/t 06.03.11, 20:10
          • nihil-istka Nie karmic psychopatki gesserit 07.03.11, 21:38
            tak. tak.
      • ritsuko Re: A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 19:15
        Czemu mówisz w imieniu pozostałych katolików? Ja nie roszczę sobie takiego prawa
      • lady.baba Re: A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 20:01
        Jesteś katolikiem? Wyspowiadałeś się już z tych hostessowych pipek kupowanych na targach, których ci podobno dziewczęta nigdy nie odmówiły? Szczerze żałujesz za grzechy?
        • maitresse.d.un.francais Re: A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 20:04
          lady.baba napisała:

          > Jesteś katolikiem? Wyspowiadałeś się już z tych hostessowych pipek kupowanych n
          > a targach, których ci podobno dziewczęta nigdy nie odmówiły?

          no właśnie, i co na to zmyślona Asia?
          • lady.baba Re: A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 20:07
            zmyślona Asia z nerwów dostała samozapłonu, przepraszam - samozapłodnienia.
            • maitresse.d.un.francais Re: A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 20:42
              lady.baba napisała:

              > zmyślona Asia z nerwów dostała samozapłonu, przepraszam - samozapłodnienia.

              w szóstym miesiącu ciąży? i co teraz będzie?
              • kocia_noga Re: A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 21:04
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > lady.baba napisała:
                >
                > > zmyślona Asia z nerwów dostała samozapłonu, przepraszam - samozapłodnieni
                > a.
                >
                > w szóstym miesiącu ciąży? i co teraz będzie?

                Ona jest w piętnastym.
                • maitresse.d.un.francais Re: A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 21:09

                  >
                  > Ona jest w piętnastym.

                  Tym gorzej.
                  • kocia_noga Re: A co katolicy nie moga miec opinii? 06.03.11, 21:11
                    Ciąża u koni trwa 11 miesięcy.
    • bene_gesserit Re: Fronda o feminizmie :) 06.03.11, 20:06
      Zazwyczaj nie bawia mnie nazwiska, ale informacja, ze za ofiary feminizmu modli sie Szymon Goździk mnie rozczulila.
      Ofiary feminizmu ofiarami feminizmu, ale kto sie pomodli za ofiary bledow jezykowych na portalu frondy?
    • outskywalker Re: Fronda o feminizmie :) 06.03.11, 20:25
      Nie pierwszy i nie ostatni raz takie rzeczy na Frondzie.
      nie znoszę przekłamań w publicznie prezentowanych tekstach - dokładnie, autorka, skądinąd, znana mi z fascynujących recenzji kinowych, zapomina o podstawowych faktach, na przykład takich jak to, że we wzmiankowanej przez nią Francji kobiety sukcesywnie uzyskiwały na przestrzeni całego XX wieku pewne prawa i autonomie, o których w innych krajach wówczas mało kto słyszał - i prawo głosu nie jest tu najważniejsze, ale, dajmy choćby, wprowadzone w 1938 roku prawo znoszące tzw. władzę mężowską (proszę, nie pytajcie).
      Dalej, w roku 1976 bądź 1972 - nie pamiętam dokładniej, naprawdę - uznane zostają dzieci zwane tymi z "nieprawego łoża" (to okrągłe sformułowanie, tak chętnie dziś używane, bardzo daje do myślenia). Prawo wyborcze jest przyznane kobietom po II wojnie światowej, to prawda - ale nie jest ono wyjątkiem w tym kraju, to po prostu KTÓREŚ KOLEJNE prawo przyznane kobietom, prawda, jedno z ważniejszych, ale to nie ono czyni główne zmiany w mentalności francuskiego społeczeństwa.

      Nie muszę komentować tekstu o kasie z koncernów - sama chętnie bym się załapała, gdyby jakiś koncern zechciał mi zaofiarować wynagrodzenie za to, że jestem płci takiej, jakiej jestem. Cóż. Myślę, że czasami nasi adwersarze mogą mieć bardzo dziwne mniemanie na temat rzeczywistości RZECZYWIŚCIE istniejącej.

      A i właśnie, czy nie sądzicie, że to postawa propagowana m. in. przez Frondę, czyli taka, która plasuje kobietę w domu, bez przyzwolenia na aktywność poza nim, na przykład zawodową czy kulturalną - jest bardziej niebezpieczna dla mężczyzny, ponieważ uprzedmiotawia go i stawia jedynie w roli niepotrzebnej (gdy zepsuta) maszynki do zarabiania pieniędzy?
      To jest dopiero moralnie "nie w porządku". Nawet, jeśli po katolicku.
      • mateuszwierzbicki czuje sie ofiarom feminizmu, moje wontki znikajom! 06.03.11, 21:52

      • bene_gesserit Re: Fronda o feminizmie :) 07.03.11, 01:00
        > A i właśnie, czy nie sądzicie, że to postawa propagowana m. in. przez Frondę, c
        > zyli taka, która plasuje kobietę w domu, bez przyzwolenia na aktywność poza nim
        > , na przykład zawodową czy kulturalną - jest bardziej niebezpieczna dla mężczyz
        > ny, ponieważ uprzedmiotawia go i stawia jedynie w roli niepotrzebnej (gdy zepsu
        > ta) maszynki do zarabiania pieniędzy?

        Sadzimy, ze wyboru nie chca ci, ktorzy maja wysoki poziom lęku. Swiat, ktory w momencie urodzenia daje ci dosc przewidywalny scenariusz zyciowy obniza ten lęk. Wybory (czy i jesli w ogole wyjsc za maz, czy i jesli w ogole miec dzieci, czy i jesli w ogole to jak rzucac prace na rzecz domu itd itd, to samo oczywiscie dotyczy mezczyzn) - lęk podwyzszają.
        Ja poniekad tych ludzi rozumiem. Czasem drazni mnie real, w ktorym wszystko pędzi tak szybko, ze az smiga - od jakis dwoch lat np regularnie (wraz z kazdym kolejnym artykulem na temat) dostaje wkurwu, kiedy czytam o tym, ze gazety znikna, a ksiazki raczej tez, bo ludzie przestana czytac. Boje sie takich zmian. Ale powrot do patriarchalnego modelu rodziny i plci pokrywajacej sie z ultratradycyjnym genderem boje sie jeszcze bardziej :)
        • kocia_noga Re: Fronda o feminizmie :) 07.03.11, 08:25
          Ale nasi trollowie to prawie wszyscy starzy lub starzejący się kawalerowie. Więc im akurat zmiana nastawienia mogłaby coś pomóc. Stojąc w miejscu i tupiąc nogami przecież nic nie uzyskają.
      • takisobienik Re: Fronda o feminizmie :) 07.03.11, 10:38
        Hahahaha! Przede wszystkim feminizm próbuje wyrugować z kobiecej świadomości psychologiczne i emocjonalne różnice między mężczyzną i kobietą, które są dane nam przez Boga. Promuje niemoralność seksualną, rozbicie rodziny i podpowiada, że aborcja jest czynem usprawiedliwionym, gdy w rzeczywistości jest odbieraniem niewinnego życia – demaskuje prawdziwe oblicze feminizmu Lorraine v. Murray, autorka książki „Byłam feministką”.
        Nie wiem, kim była Murray, ale feministką z pewnością nie była :]

        A Szymonkowi Gie przydałoby się jakieś info nt. rakotwórczości sztucznej antykoncepcji - w szczególności prezerwatyw :D - ale nie chce mi się wchodzić na jego blogaska.

        Jeżeli zdajemy sobie sprawę, jak wielką rolę Chrystus powierzył kobiecie w kształtowaniu rodziny to od razu dojdziemy do wniosku, że w konsekwencji jest to problem całego społeczeństwa. - o tak, to faktycznie problem :D

        Ogólnie frądziarze jako dostarczyciele lolkontentu są nieźli, ale ich towar można przyjmować tylko w małych dawkach. Po większych boli brzuch oraz robią się zmarszczki mimiczne :/
        • ritsuko Re: Fronda o feminizmie :) 07.03.11, 21:46
          takisobienik napisała:

          > demaskuje prawdziwe oblicze feminizmu Lorraine v. M
          > urray, autorka książki „Byłam feministką”.[/i]
          > Nie wiem, kim była Murray, ale feministką z pewnością nie była :]

          Czytałam część. Dziewczyna szuka wytłumaczenia własnych decyzji w feminizmie, środowisku akademickim, hippisach itd. Bardzo to stereotypowe, więc kto wie czy nie stworzone "na potrzeby" jak inne naiwne świadectwowe bajki w stylu byłam po tej złej stronie i Bóg mnie wyzwolił. A Bóg to nie wygrana na loterii, IMHO do wiary się dochodzi inną drogą
    • liveonjapanesetv Re: Fronda o feminizmie :) 07.03.11, 09:54
      W chwilach ideologicznego kryzysu, myślę sobie, że żadna reformacja ani rewolucja się nie powiedzie. Że pora położyć laskę na wszystko, bo wraz z nowymi formami poznania świata, człowiek i tak obojętnieje i w rezultacie laska jest już blisko.

      Ale to w chwilach kryzysu.
      • bene_gesserit Re: Fronda o feminizmie :) 07.03.11, 11:58
        Rewolucja dzieje sie caly czas, sama z siebie. W strone gospodarki ultra-liberalnej. To jest dopiero kryzys :/
      • johnny-kalesony Re: Fronda o feminizmie :) 07.03.11, 23:10
        Włodzimierz Ilicz, ba - nawet sama Wanda Wasilewska - też przeżywali chwile ideologicznego zwątpienia.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • johnny-kalesony Ja jestem ofiarą feminizmu!! 07.03.11, 23:08
      Ja! Ja jestem ofiarą feminizmu! Za sprawą tego poronionego wymysłu, pozbawionego jakichkolwiek racjonalnych przesłanek, w moim otoczeniu pojawia się coraz mnie koleżanek, pokazujących nóżki w ładnych minióweczkach. Większość koleżanek przeobraziła się w wiecznie skwaszone, niezadowolone ze wszystkiego, chodzące koszmary.
      Jak już zauważył z właściwą sobie, kąśliwą błyskotliwością Jonathan Swift, można na tym świecie sprzedać największą bzdurę, byle z autorytatywnej wysokości naukowej katedry. Dlatego też feminizm wymyślił sobie swoją naukową odsłonę - genderyzm. Strategia to nie nowa - komunizm również kazał się tytułować przydomkiem "naukowy". Nikt nie wiedział, o co w tej głupocie chodzi, więc również nikt nie miał odwagi zapytać.
      Ja na tym forum pytałem od kilku lat i też odpowiedzi nie otrzymałem. Co zupełnie mnie nie dziwi.
      A na tych manifach to koleżanki chociaż nóżki pokazywały?


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • liveonjapanesetv Re: Ja jestem ofiarą feminizmu!! 08.03.11, 06:44
        Proś, a będzie Ci dane. Tyle książęk, tyle artykułów, tyle dyskusji na forum,a Ty najprostszej odpowiedzi wyczytać nie potrafisz? O co pytałeś? Jaki ma związek skwaszenie z feminizmem? Może bardziej z Twoim towarzystwem? A miniówki?
        • bene_gesserit Re: Ja jestem ofiarą feminizmu!! 08.03.11, 12:19
          To fetyszysta-gawędziarz. Nie warto probowac rozumiec.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja