Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek

16.03.11, 16:21
Czytam wątek forum.gazeta.pl/forum/w,16,123216544,123216544,Mezczyzna_humanista.html , w zasadzie wystarczy przeczytać post założycielki i skonfrontować to np. z tym www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110306/KRAJSWIAT/929831587 . Jak ktoś nie chce klikać, to przytoczę tylko jedno, zapewne wam znane hasło z tegorocznej manify "Dziewczyny na politechniki, chłopaki na pedagogiki".

W zasadzie to jest, wasza, babska wizja równouprawnienia w pigułce.
    • outskywalker Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 16.03.11, 19:13
      Pozostaje mi tylko złożyć ironiczny, drwiący uśmiech politowania pod adresem osoby zakładającej wątek, na który odpowiadam.
      I dopisać:

      LOL.
      • trans.sib Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 16.03.11, 19:53
        Merytorycznie pojechałaś.
    • liveonjapanesetv Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 16.03.11, 20:04
      Wyobraź sobie, że mężczyźni też chcą równouprawnienia. Hasło ma być chwytliwe i jak widać, rolę spełnia, skoroś się do niego przyczepił. Chodzi w nim o postulat dotyczący zniszczenia szkodliwych stereotypów związanych z przynależnością płci do prac wykonywanych i kierunków wybieranych. Feminizm ma wg Ciebie aberracje. Co nie jest aberracją w feminizmie? Błagam, przestań kierowań zdania do gatunku babskiego z jednolitą wizją, bo takowy nie istnieje.
      • trans.sib Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 16.03.11, 20:27
        liveonjapanesetv napisała:

        > Wyobraź sobie, że mężczyźni też chcą równouprawnienia. Hasło ma być chwytliwe i
        > jak widać, rolę spełnia, skoroś się do niego przyczepił. Chodzi w nim o postul
        > at dotyczący zniszczenia szkodliwych stereotypów związanych z przynależnością p
        > łci do prac wykonywanych i kierunków wybieranych. Feminizm ma wg Ciebie aberrac
        > je. Co nie jest aberracją w feminizmie? Błagam, przestań kierowań zdania do gat
        > unku babskiego z jednolitą wizją, bo takowy nie istnieje.

        Chodzi o aberrację pomiędzy feminizmem deklarowanym, a seksizmem kobiet praktycznym.
        • liveonjapanesetv Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 16.03.11, 20:34
          Na podstawie jednego wątku na forum wysnuwasz teorie o stałej, nikczemnej relacji między feminizmem i seksizmem? Czy jeszcze jakieś dowody? Życiowe przypadki możesz przytoczyć, ale ile ich będzie? Kilkanaście? Sto? Nie za bardzo widzę sens tego wątku, bo ja powiem, że seksistką nie jestem, a Ty stwierdzisz, że inne feministki są. Na co ja odpowiem, że za wszystkie odpowiadać nie mogę albo że skoro są seksistkami to nie są prawdziwymi feministkami(ależ patos sie wkradł). I co dalej?
          • trans.sib Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 16.03.11, 21:41
            Ty nie rozumiesz tekstu pisanego. Mi chodziło o, głęboką jak rów mariański, różnicę między tym co feministki deklarują (ponoć w imieniu kobiet) jako dobre dla współczesnego społeczeństwa, a tym co myślą i jak postępują beneficjentki emancypacji, czyli np. założycielka tamtego wątku. W skrócie, że równouprawnienie płci nie jest możliwe, nie przez patriarchalne sentymenty mężczyzn, a przez schematy działania kobiet.
            • liveonjapanesetv Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 16.03.11, 22:05
              Rzeczywiście, miałeś na myśli seksizm kobiet a nie kobiet-feministek. Wybacz, nie doczytałam. Tak czy owak, swoją teorię o seksizmie kobiet opierasz(a przynajmniej to jedyny przykład, jaki podajesz w wątku)na poście z forum. On ma być reprezentatywny? Chyba żartujesz. Gdybyś zalinkował tutaj 20 o podobnej treści czy wyrazie to nadal nie byłby to dowód na to, że takie właśnie zachowanie jest typowe i że istnieje taki schemat.
            • ewelina_1 Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 16.03.11, 22:42
              Tworzysz sztuczny problem. Feministki mówią, że można żyć inaczej i lepiej. Że nie trzeba żyć wg. sztywnych schematów, w których często źle czują się zarówno kobiety jak i mężczyźni ale presja np. otoczenia nie pozwalała na zmiany. Ale to nie oznacza, że nie będzie ludzi, którzy chcieliby żyć wg. własnych schematów (mowa o własnej woli a nie presji innych). Założycielka wątku znajdzie sobie faceta, co myśli podobnie jak ona i będą żyć długo i szczęśliwie.
            • afffffff4 Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 17.03.11, 18:49
              Mi chodziło o, głęboką jak rów mariański, róż
              > nicę między tym co feministki deklarują (ponoć w imieniu kobiet) jako dobre dla
              > współczesnego społeczeństwa, a tym co myślą i jak postępują beneficjentki eman
              > cypacji, czyli np. założycielka tamtego wątku.


              Nie znasz innych przykładów? Rozumiem, ze postawa założycielki wątku jest reprezentatywna dla ogółu kobiet (czytaj: ciemnej masy roszczeniowych bab).
    • berta-live Re: Aberracje feminizmu i praktyki emancypantek 16.03.11, 23:17
      Hasło chłopaki na pedagogiki zaczyna zdawać egzamin. Zerknij na skład nauczycielski dowolnej szkoły, nawet podstawowej. Za moich czasów to nauczyciele byli głównie od w-f albo prac ręcznych. W szkołach ponadpodstawowych jeszcze się czasem jakiś od matematyki, fizyki, informatyki i przysposobienia obronnego trafiał. A i to były rodzynki wśród grona pedagogicznego od tych przedmiotów. A teraz jest prawie pół na pół. Jak zerknęłam na stronę mojego byłego ogólniaka to mi szczena opadła. Cała kadra humanistyczna to prawie sami faceci.
    • takisobienik Re: Aberracje antyfeminizmu i jego praktyków 17.03.11, 08:48
      Z jednego postu na forum potrafią ekstrapolować wnioski na wszystkiebezwyjątku feministki.
      • kocia_noga Re: Aberracje antyfeminizmu i jego praktyków 17.03.11, 08:54
        Ano, szukajcie, a znajdziecie :)
        • jael53 Re: Aberracje antyfeminizmu i jego praktyków 17.03.11, 11:14
          W wątku linkowanym problem nie w tym, że "facet studiuje polonistykę", tylko w tym, że w trakcie studiów (przez prawie 5 lat) nie był uprzejmy zainteresować się żadnym stażem. Czyli ma golutkie c.v. - a to nie robi dobrze ani polonistom, ani biologom, ani nikomu innemu.
          Znam filologów płci obojga, którzy od 2. roku praktykowali, niekiedy bardzo łebsko; i znam prawników (też obojga płci), którzy na ostatnim roku c.v. mieli jak ten opisany polonista i "w zasadzie" nie mieli pojęcia, co dalej - przymierzać się do egzaminu na (jakąś) aplikację czy nie... Chętni do "przebimbania" studiów znajdą się wszędzie - to nie kwestia płci, nie kierunku, bardziej podejścia do życia.
          • martishia7 Re: Aberracje antyfeminizmu i jego praktyków 17.03.11, 12:16
            Dokładnie tak. Wątek śledziłam, dziewczynę poniekąd rozumie. Facet na razie nie rokuje, że będzie w stanie wziąć udział w utrzymaniu wspólnego stadła - nie "wyłącznie utrzymywać", tylko "wziąć udział". To jest pewna różnica. Poza tym zawsze może się zdarzyć, że jedna strona będzie czasowo wyłączona z przynoszenia mięcha do domu - z powodu choroby, utraty pracy, czegokolwiek. Ta druga powinna starać się na tyle, żeby być w stanie w takim przypadku utrzymać rodzinę, coby głodem nie przymierali.
            • martishia7 Re: Aberracje antyfeminizmu i jego praktyków 17.03.11, 12:16
              *rozumiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja