aspoleczne zachowania facetow w pracy

22.03.11, 00:46
witam;)
tytul watku roboczy ale imho calkiem calkiem oddaje istote problemu.
moja "fabryczna rodzina" ostatnio lubuje sie roznego typu akcjach "spolecznych": a to jakies dzialanie charytatywne, a to przychylniejszym okiem patrzy sie (ba! propaguje wrecz;P) akcje natury towarzyskiej majace na celu integracje pracownikow itp., itd. tylko zawsze przy takiej akcji potrzeba co najmniej 1 "fabrykanta" o wiekszym zacieciu spolecznym niz pozostali i ..... wtedy zaczyna sie brak rownouprawnienia.
po kolei i 2 konkretne przyklady:
1) akcje charytatywne szczytne sa i nikt temu przeczy. motyw przerabiany pewnie nie raz i w waszych "fabrykach". w mojej sa calkiem sensowne (imho) tzn. zebrana kasa nie jest przekazywana wybranej placowce\stowarzyszeniu i finito ale kasa ta oplacamy konkretne dzialania, np. oplacamy ilestam rehabilitacji\lekcji u logopedy ilustam dzieciakom z dd czy innych podobnych placowek. najpopularniejsza forma realizacji ww. akcji: management wyzszego szczebla samodzielnie piecze (ha! orzechy przeciw kasztanom, ze w przypadku meskiej czesci managementu pieka matki lub zony lub kochanki - ale nie o tym mialo byc;) ciasta i potem dyla z tym ciastem po fabryce i sprzedaje. no ale potrzebuje wtedy pomocnikow: 2-3 pracownicy dylaja z nimi, nawoluja chetnych, nakladaja towar na talerzyki, zbieraja kase itp. oczywiscie wszystko jest zaplanowane tzn. na kilka dni przed "wielkim" dniem management poszukuje pomocnikow poprzez zwykle lub e-mailowe zapytanie skierowane do wiekszego lub mniejszego ogolu. nigdy sie, kurde, zaden facet dobrowolnie nie zglosil! albo dziewczyny zglaszaly sie same (bardziej naiwne? wrazliwe? bardziej baly sie odmowic?) albo nie zglaszal sie nikt i wtedy szlo zapytanie\prosba do konkretnych osob plci zenskiej i one zgadzaly sie. faceci nie umieja nakladac ciasta z wiekszego talerza na mniejszy? przeciez to tak jak w domu - z lodowki na talerz;P
2) generalnie lubimy swietowac w fabryce imieniny wspoltowarzyszy - solenizant przynosi ciasto (znowu;P) lub czekoladki, "w zamian" dostaje jakis mniejszy czy wiekszy prezent. tylko trzeba zrobic zbiorke kasy na prezent i pojsc po ten prezent. wtedy - w wiekszosci przypadkow - faceci twierdza, ze nie nadaja do zbierania cashu (ze niby co? - brak\wada jakiegos chromosomu?!), gdy trzeba wykombinowac prezent to bez wzgledu na wiek\plec i zainteresowania solenizanta propozycja jest niezmienna: "to moze flaszke?", nawet gdy rodzaj prezentu jest wybrany to nie wiedza w ktorym sklepie go nabyc: "JA (???) mam isc??? a ktoras z kolezanek bedzie mi towarzyszyc??? no bo jak tego, co wybraLYSCIE, nie bedzie???"

macie podobne obserwacje?
pozdrawiam
    • kocia_noga Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 22.03.11, 10:00
      Moje miejsca pracy były zapełnione głównie kobietami, oczywiście z facetem na samej górze; jedyny facet- współpracownik to był taki przypał i kombinator, że nie uważam go za reprezentanta płci. Tak więc osobistych obserwacji nie posiadam, ale zauważyłam, że tradycyjnie kobiety zajmują się niepłatną obsługą, a faceci skupieni sa na zdobywaniu pioeniędzy. I wiele razy słyszałam rozmowy nastolatków płci męskiej skoncentrowane wyłącznie na forsie - jak ją zdobyć, jak zarobić najwięcej, jak się nie przemęczyć przy tym itd, natomiast takie same rozmowy wśród nastolatek są bardzo rzadkie.
      Jednym słowem - kobiety chętniej ruszają tyłek za friko, bo chcą być miłe i usłużne (za to są nagradzane), a faceci oszczędzają siły skupiając się na czynnościach płatnych.
      • corgan1 Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 22.03.11, 18:19
        > I wiele razy słyszałam rozmowy nastolatków płci męskiej skoncentrowane wyłącznie na forsie
        > - jak ją zdobyć, jak zarobić najwięcej, jak się nie przemęczyć przy tym itd, natomiast takie
        > same rozmowy wśród nastolatek są bardzo rzadkie.

        Nastolatki płci męskiej jak wiadomo to samo zuooo. Nie to co nastolatki płci żeńskiej - one jak wiadomo są skromne, porządne, cichutkie, dbają o bliskich i zwierzątka, kochają dzieci, nie obgadują innych, szczególnie uwielbiają biblioteki, kina z filmami niszowymi i kluby dyskusyjne, nie lubią samochodów, drogich ciuchów i kosmetyków.
        • kocia_noga Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 22.03.11, 21:51
          corgan1 napisał:
          > Nastolatki płci męskiej jak wiadomo to samo zuooo. Nie to co nastolatki płci że
          > ńskiej -
          Corgan, zlituj się, masz gorszy dzień, jutro będzie lepiej i nie będziesz wszędzie widział tych okrutnych niesprawiedliwych bab. A może powróci ci umiejętność czytania ze zrozumieniem.
          • wymiatator1 Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 12:17
            > corgan1 napisał:
            > > Nastolatki płci męskiej jak wiadomo to samo zuooo. Nie to co nastolatki p
            > łci że
            > > ńskiej -
            > Corgan, zlituj się, masz gorszy dzień, jutro będzie lepiej i nie będziesz wszęd
            > zie widział tych okrutnych niesprawiedliwych bab. A może powróci ci umiejętność
            > czytania ze zrozumieniem.
            kocia_noga, zlituj się, masz gorszy dzień, jutro będzie lepiej i nie będziesz wszęd
            zie widziała tych okrutnych niesprawiedliwych facetów. A może powróci ci umiejętność
            czytania ze zrozumieniem.
            • lia.13 Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 13:18
              chyba ty też nie zrozumiałeś, zatem wyjaśnię co przedmówczyni miała na myśli. Od małego jesteśmy "programowani": chłopcy do robienia kasy, dziewczynki do bycia "miłymi i usłużnymi". I o to tylko chodzi. W żadnym razie nie wyklucza to kobiecego uwielbienia dla kosmetyków, ciuszków czy samochodów. To wcale nie musi być komplementem dla kobiet. Wszyscy pewnie pamiętają tą scenę ze Shrecka, w której Magiczne Lustro przedstawia Lordowi Farquadowi księżniczki do konkursu. Kopciuszka (właśnie takiego miłego i usłużnego) przedstawia jako osobę miłą, ale niepełnosprawną intelektualnie, która lubi gotować, prać i sprzątać, na dodatek ZA DARMO. Mężczyźni od małego uczeni są jak zdobywać pieniądze. I to jest dużo bardziej praktyczne.
    • p_estka1 Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 22.03.11, 10:44
      Mamy. Nigdy Henio (przysłowiowy) nie jest proszony o zaparzenie i podanie kawy, zawsze robi to pani Krysia, mimo że często wiekiem, stażem, stopniem zawodowym przewyższa Henia o głowę. Podobnie dzieje się po nieoficjalnych nasiadówkach. Kolegom nie zdarza się oferować pomoc przy myciu filiżanek. Podziękują i uważają, że jest po po sprawie. I jeszcze jedno, nie zdarza się, aby przełożeni z najwyższego szczebla pomagali podwładnym w noszeniu materiałów (chodzi o sytuację, gdy równocześnie idą na wspólne spotkanie, kobieta ugina się od ciężaru papierów, a on udaje, że nie widzi, za to do całowania rąk są pierwsi, ot dżentelmeni).
      • candycandy Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 23.03.11, 21:39
        P_estko1,
        u mnie sprawe kawy rozwiazuje przyslowiowa Halinka, ktora:
        A) albo jest sekretarka i ma w swoich sekretarskich obowiazkach parzenie kawy, przynoszenie jej szefowi i jego gosciom i potem sprzatanie filizanek i ich mycie, ewent. zapakowanie do fabrycznej zmywarki
        B) albo jest "pania-serwis". czesc salek konferemcyjnych obslugiwana ma tzw. "serwis". zamawiajac taka salke na spotkanie, zaznacza sie, czy organizator spotkania zyczy sobie wspomniany serwis i co to ma byc i w jakiej ilosci - np. na spotkaniu bedzie 8 osob, poprosze kawe i herbate dla all i jeszcze malej flaszce mineralki. ekipa serwisu liczy sobie kilka pan.
        w przypadku materialow na spotkanie panuje rownouprawnienie. kazdy generuje swoja czesc (te, ktorej jest autorem i ja jednoczesnie przedstawia). a jesli mamy kilku autorow (bo kilka tematow\rodzajow materialow) a "referent" tylko 1 to wtedy autorzy wysylaja referentowi namiary na sformatowane (wazne! sic!;) materialy (mamy oczywiscie w fabryce kilka dyskow sieciowych) czyli w domysle: "to, co chciales jest tu, wez i wydrukuj sobie ile chcesz".
        btw calowania w reke - w warunkach fabycznych zawsze mnie to dziwi. ten zwyczaj przede wszystkim kultywuja chyba rodacy...
        pozdrawiam
        • p_estka1 Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 24.03.11, 09:01
          Cenne są Twoje uwagi. Jednak moim zamiarem było pokazanie sytuacji, że kiedy nie ma osoby "od kawy", proszona jest o to kobieta, nigdy mężczyzna, podobnie asystent szefa - on nigdy tym się nie zajmuje, podczas gdy u asystentki to norma.
          Co do pomocy przy targaniu ciężkich materiałów, chodziło o przypadkowe spotkanie i odwracanie wzroku przez przełożnego. Mi na tym specjalnie nie zależy, mam poukładane organizacyjnie, tyle, że nie lubię z pustym przebiegiem chodzić. To taka mała obserwacja osób, którym wydaje się, że są do wyższych celów stworzeni. Całowanie w rękę - wprawdzie relikt, ale się zdarza, w sytuacjach zawodowo-partnerskich mocno nie na miejscu, do przeżycia w skontaktach przyjacielsko-towarzyskich.
          • policjawkrainieczarow Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 24.03.11, 20:16
            To t
            > aka mała obserwacja osób, którym wydaje się, że są do wyższych celów stworzeni.

            Alesz. Znałam ciecia (właściwie było ich trzech, każdy przed 30tą, każdy wiceprezes dobrze prosperującej firmy, a im bardziej się nie nadawał na to stanowisko, tym bardziej podkreslał swoją ważność, zwłaszcza przed pozostałymi dwoma), który miał tak: (do laski w biurze): Ewka, skocz na drugie pietro bo tam mi faks przyszedl.
            Ewka mowi, ze ma swoja robote i latanie po jego faksy do jej obowiazkow nei nalezy.
            Facet totalny wkurw, a potem mi w prywatnej rozmowie tlumaczyl: bo widzisz, JA ZA DUŻO ZARABIAM i mój czas kosztuje firme zbyt wiele, zebym mógł latac po schodach po faxy.
            Dwóch pozostałych miało podobnie, ale już nie bede sie rozpisywac.
          • freiman Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 16:42
            A co się dzieje kiedy zatnie się zamek, albo odpadnie jakaś śrubka od fotela,
            a nie ma osoby "od śrubek"?
            Kogo wtedy prosi się o naprawę?
    • ikcort Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 22.03.11, 10:47
      > lubimy swietowac w fabryce imieniny wspoltowarzyszy

      Współtowarzysze w fabryce... aż się łezka w oku kręci. :)

      Dziwi mnie tylko rozniecanie antagonizmów płciowych w zakładzie pracy: jest to z Waszej strony, Towarzyszko - odnoszę takie wrażenie - odwracanie uwagi robotników od wroga klasowego, posiadacza środków produkcji. Czemu tak Wam zależy, żeby wyzyskiwani robotnicy spierali się między sobą o nic nieznaczące dla spraw rewolucji "akcje charytatywne"? Czemu, pytam, zabijacie solidaryzm klasowy, i to co gorsza wprost przy taśmach fabrycznych, czyli tam, gdzie jest on najsilniejszy i ma największy potencjał rewolucyjny? Czemu sprzyjacie światowej burżuazji i kapitalistom?
      • kocia_noga Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 22.03.11, 12:17
        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=67256
        nie, żebym coś radziła, ale lepiej odbierana jest znajomość języka polskiego niż polityczne oszołomstwo, choćby nawet i antykomunistyczne.
        • ikcort Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 22.03.11, 12:52
          > nie, żebym coś radziła, ale lepiej odbierana jest znajomość języka polskiego niż
          > polityczne oszołomstwo, choćby nawet i antykomunistyczne.

          Nie traktujesz przypadkiem zbyt poważnie czegoś, co w zamierzeniu było żartem? ;) No ale dobrze, skoro już koniecznie musisz kategoryzować mój post, to było mu raczej bliżej do inscenizacji historycznej niż do polityki czy tym bardziej antykomunizmu, szczególnie że nie bardzo wiadomo, co miałby w obecnych czasach owy "antykomunizm" oznaczać.

          Aha, w języku - skoro już zgodnie z Twoim życzeniem jesteśmy śmiertelnie poważni - istnieją, prócz ścisłych znaczeń, rozmaite konotacje.
          • lia.13 Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 13:27
            daj spokój ;) niektórych postów nawet nie trzeba komentować, same się wystarczająco kompromitują. Jak dla mnie Twój post to perełka, aż mi się buzia od ucha do ucha otworzyła :D
    • policjawkrainieczarow Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 22.03.11, 12:23
      > macie podobne obserwacje?

      tak.
    • kr_kap Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 23.03.11, 00:07
      Przepraszam, ale nie rozumiem, bom niefabryczna, więc ciemna w te klocki. Kto te akcje charytatywne i ich formę ustala? Chodzi o przekazanie jakiejś kasy na szczytny cel czy o to całe zamieszanie z ciastami? I dlaczego akurat ciasta? Wybór kulinariów z góry ustawia kto będzie czym czego.

      Tych "ochotników" do sprzedawania można by pobierać z listy. Dla sprawiedliwości społecznej panie, które już dylały, schodzą na dół listy, pozostałe osoby skaczą do góry. Tylko te ciasta...

      A prezenty dla solenizantów można przez internet kupić, nie? Niekoniecznie fizycznie do sklepu. I wtedy nie ma zagwozdki kto i z kim i gdzie. W internecie to nawet pan znajdzie ;)

      Kurczę, w korporacji jest aż taki nacisk na integrację? Matko. Współczuję. Ale wiesz, najlepiej się grupa integruje przeciw wspólnemu wrogowi, więc z tych sprzedawań można zrobić zawody, dwie grupy, wygrywa ta, która więcej kasy ukręci a przegrani stawiają wszystkim kręgle. Urobek obu grup wędruje na szczytny cel. I wszyscy hepi. Nie hepi? Panowie ani tak ani tak się nie chcą włączać? To może się po prostu zrzucać i z głowy? A może dać panom więcej samodzielności w wyborach i działaniach?

      W ogóle przyszedł mi rewolucyjny pomysł do głowy. Te ciasta mnie męczą :) No wiem, że są łatwe i skuteczne, żarcie ma dobre przebicie. Ale może zamiast żarcia aukcja usług? Pan potrafi naprawiać pralki? Kto da więcej za pana hydraulika? ;) Pani umie tańczyć? Kto da więcej za lekcję tańca? Pan mówi po azersku? Chętnie się podzieli? Pani jeździ w rajdach? Weźmie na łebka? I tak dalej. I forma i treść do doszlifowania oczywiście :) Acha, można wrzucać kasę do wspólnej puli a potem losować: a to naprawę pralki ;), a to godzinkę na rolkach w parku z panią/panem, który umi, i tak dalej. Element niespodzianki płatny dodatkowo ;) I jaka integracja!


      ..
      "że możecie same po ulicach chodzić, koleją jeździć, o czem chcecie, o rozumnych książkach, czy nierozumnych plotkach w towarzystwie możecie rozmawiać, wszystko to winnyście pierwszym rodownicom, co wśród szyderstw i wydziwiań drogę utorowały"
      Narcyza Żmichowska, 1846
      • policjawkrainieczarow Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 23.03.11, 22:08
        kr_kap napisała:

        > Przepraszam, ale nie rozumiem, bom niefabryczna, więc ciemna w te klocki. Kto t
        > e akcje charytatywne i ich formę ustala?

        przy akcjach większego kalibru, gdzie bogate korpo współpracuje z organizacjami charytatywnymi, tez sie tylko panie deleguje, również w ramach obowiązków PRowo-słuzbowych.
        • candycandy Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 23.03.11, 22:32
          a jak bogate korpo motywuje te decyzje?;)
          A) wy, panie, jesteście bardziej medialne, tv was lubi;)
          B) wy, panie, macie już doswiadczenie z lat ubieglych, a koledzy jeszcze nie. na argument: "wlasnie, koledzy maja wreszcie szanse je zdobyc!", bogate i decyzyjne korpo odpowiada: "dobry pomysl, tylko nie tym razem, bo to akcja razem z organizacja XY a sami\same wiecie, ze to oznacza trudny temat".
          C) wiem, wiem! - "bo wy, kobiety, to takie empatyczne jestescie!";PP
          • policjawkrainieczarow Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 24.03.11, 20:17
            candycandy napisała:

            > a jak bogate korpo motywuje te decyzje?;)

            syskie tsy :)
      • candycandy Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 23.03.11, 22:21
        Kr_kap'ko (jak wlasciwie powinna odmienic?)
        nie ciasto tu, tzn. tam, w mym poscie, bylo najwazniejsze ale juz ochoczo wyjasniam:)
        forma akcji jest narzucona i z gory ustalona. fabryka moja jest sieciowa i ma male lub wieksze fabryczki na calym swiecie (by nie napisac w calej galaktyce;)) i wszyscy mamy tak samo. wiesz, nigdy sie nie zastanawialam - dlaczego ciasta? pewnie ktos kiedys wymyslil, ze male slodkie co nieco pasuje do kawy czy herbaty podczas fabrycznej przerwy. wszyscy przeciez lubia ciasta - czyz nie?;P przewaznie jest spory wybor, nawet o odchudzajacych sie zawsze ktos z managementu pomysli i rekami malzonki upiecze marchewkowe czy inny wyrob dietetyczny.
        pomysl z licytacja uslug roznych acz dopuszczalnych w swietle prawa;) byl ale przepadl szybko;( ktos zaproponowal go w okresie przedswiatecznym wiec spora czesc fabrycznych kolezanek sie rozmarzyla - "bedzie mozna wylicytowac kolege ktory okna umyje?! dywany wytrzepie?! dla nas bomba!!" ale koledzy nie chcieli sprostac tym marzeniom. generalnie nie pociagneli tematu. i temat sie rozmyl...;(
        co do zamawiania w necie - to tez nie jest idealne rozwiazanie (wiadomo: nobody & nothing is perfect), np. prezent jest troche bardziej wyszukany niz przyslowiowa flaszka i okazuje, ze w internecie dostawa w ciagu 3dni od zlozenia zamowienia czyli realnie 4dni, a w realnym sklepie na 2gim koncu miasta jest juz ale ostatnie 2 sztuki, a prezent potrzebny tez na za 3dni czyli jestesmy na granicy bledu. wtedy spoleczna kolezanka mowi: "ok, to ja dzwonie do brata by dzis zawiozl kota/chomika/tescia na kontrole do weterynarza/lekarza, prawka nie mam ale moj narzeczony ma, to on pozyczy samochod od kumpla z pracy i my razem pojedziemy, i kupimy, i jutro rano bedzie, tylko mi kase zorganizujcie na dzis, ok?":)
        /powyzsza sytuacja zdarzyla sie naprawde/
        w takich sytuacjach kobiety i logistyka idą trzymając się za ręce i podśpiewują;))
        pozdrawiam
        • policjawkrainieczarow Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 24.03.11, 20:20
          wtedy spoleczna kolezanka mowi: "ok, to ja dzwonie do brata by dzis zaw
          > iozl kota/chomika/tescia na kontrole do weterynarza/lekarza, prawka nie mam ale
          > moj narzeczony ma, to on pozyczy samochod od kumpla z pracy i my razem pojedzi
          > emy, i kupimy, i jutro rano bedzie, tylko mi kase zorganizujcie na dzis, ok?":)
          > /powyzsza sytuacja zdarzyla sie naprawde/

          a najgorsze jest to, że wierze bez zastrzeżeń.
        • kr_kap Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 25.03.11, 09:54
          kr_kapko przepiękne, ale odmienianie niekonieczne.
          kobiety, nie po raz pierwszy zdaję sobie z tego sprawę, są po prostu zbyt sprawne, też logistycznie, oraz prze-obowiązkowe. paradoksalnie, w warunkach narzuconych przez mężczyzn, kręcą sobie tym powróz na szyję :)
          nieodmiennie łączę się w bólu.

          ..
          "że możecie same po ulicach chodzić, koleją jeździć, o czem chcecie, o rozumnych książkach, czy nierozumnych plotkach w towarzystwie możecie rozmawiać, wszystko to winnyście pierwszym rodownicom, co wśród szyderstw i wydziwiań drogę utorowały"
          Narcyza Żmichowska, 1846
        • kr_kap na osłode ;) 26.03.11, 01:28

          komixxy.pl/szukaj?q=przepyszne&where=glowna&when=inf&size=max
        • jorn Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 13:55
          candycandy napisała:
          wtedy spoleczna kolezanka mowi: "ok, to ja dzwonie do brata by dzis zawiozl kota/chomika/tescia na kontrole do weterynarza/lekarza, prawka nie mam ale moj narzeczony ma, to on pozyczy samochod od kumpla z pracy i my razem pojedziemy, i kupimy, i jutro rano bedzie, tylko mi kase zorganizujcie na dzis, ok?":)
          /powyzsza sytuacja zdarzyla sie naprawde/


          Czyli wszystko załatwione rękami facetów. To o co chodzi w tym wątku?
    • tully.makker Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 23.03.11, 09:54
      Ludzie, w tym faceci, traktuja nas tak, jak sobie na to pozwolimy.
    • rychu_taxi_drajwer Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 24.03.11, 16:02
      A dupa Cię nie boli??
    • kozauwoza Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 25.03.11, 19:59
      To ja chyba facet jestem bo ja tez taka aspołeczna. Nie znosze takich cyrków w miejscu pracy.
    • kobieta_z_polnocy Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 12:26
      Mam wrażenie, że trochę przejaskrawiasz.

      Po pierwsze, nie rozumiem zupełnie problemu z ciastem. Czy naprawdę ma znaczenie, kto upiecze brownie - kierownik czy też jego żona?
      Równie dobrze może to być ciasto kupne..

      Co do nadobowiązkowości kobiet to zazwyczaj same wychodzą z taką inicjatywą i nie trzeba ich wywoływać do tablicy. W każdej grupie zawsze znajdzie się jakiś żeński społecznik, który uważa, że w ten sposób okaże się niezastąpiona.
      • bene_gesserit Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 12:37
        kobieta_z_polnocy napisała:

        > Mam wrażenie, że trochę przejaskrawiasz.
        >
        > Po pierwsze, nie rozumiem zupełnie problemu z ciastem. Czy naprawdę ma znaczeni
        > e, kto upiecze brownie - kierownik czy też jego żona?

        W kontekscie genderu i plci - owszem, ma znaczenie.

        > Równie dobrze może to być ciasto kupne..

        Nie, wlasnie nie moze - nie o to zdaje sie w takich akcjach chodzi. Rownie dobrze moglabys napisac: rownie dobrze zamiast chodzic jak glupki po pietrach z jakims plackiem mogliby mejlowo oglosic numer konta, na ktore wszyscy wplacaliby kwoty, ktore by wydali na ciasto.

        > Co do nadobowiązkowości kobiet to zazwyczaj same wychodzą z taką inicjatywą i n
        > ie trzeba ich wywoływać do tablicy. W każdej grupie zawsze znajdzie się jakiś ż
        > eński społecznik, który uważa, że w ten sposób okaże się niezastąpiona.

        Poniekad o to w tym watku chodzi: czemu ten spolecznik jest zenski.
    • buhaj_z_rogiem Proste 27.03.11, 12:49
      Nie robić takich szopek, to nie będzie problemu. I pokrzywdzonych cierpiętnic też nie będzie.
      • bene_gesserit Re: Proste 27.03.11, 12:54
        Zapewne jestes pierwszym, ktory w podobnej sytuacji polecialby do prezesa zarzadu i wyjasnil mu, ze jego pomysl na integracje i charytatywnosc w jednym jest do dupy. Yhyyyy.
        • iamhier Re: Proste 27.03.11, 12:56
          do bene-gesserit-a spotkania świąteczne? To trochę nie teges jak nic nie ma i smutno....
    • iamhier Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 12:52
      No ,jeśli jakiś pan będzie za panie w pracy wlókł ciężkie torby,sprzęty i inne gadżety w pracy wykorzystywane,przestawiał krzesła ,stoły i inne umeblowanie i żadna z pan nawet nie tknie swego pieknego ciała do tej czynności,odśnieżał auta,zajmował się transportem (panie co prawda jeździć potrafią,ale długie trasy,wyczerpujące to już raczej panów wołamy......),to ja nie mam nic przeciwko pieczeniu czy gotowaniu cyz tymbardziej robieniu zakupów..Tak w ramach RÓWNOŚCI PŁCI.

      Co do zbiórki kasy na prezent....no tu równość powinna być bez względu na płeć.

      Ja naprawdę jak mieszkałam sama to doceniłam rolę pana w ciężkich pracach i czynnościach jak się lekkiej przepukliny w kręgosłupie nabawiłam (od taszczenia dywanów i torby).
      • bene_gesserit Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 12:55
        Człeniu, w korporacji naprawde nie ma potrzeby, zeby urzędnicy tykali swoje piekne ciała do czynności fizycznych. Od tego są specjalni pracownicy, specjalisto od równości.
        • iamhier Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 13:03
          Jakiej korporacji? No chyba tej z męskim zawodem...

          Ja się z tym nie spotkałam.Jeśli jakieś pseudointeligetne babochłopy wolą taszczyć ciężkie torby i zachowywać się jak ktoś z syndromem robotnika (bo zazwyczaj ten typ tak ma) w ramach jakiejś durnej gierki ,to niech sobie to robią.Ja jednak wolę gdy przystojny kolega z pracy jest dżentelmenem,który jednak pomoże przytaszczyć ciężko torbę czy zadba abym się nie poślizgnęła gdy jest mróz,a nie zgrywa kucharki.

          Moze panie nie są zbyt dobre w kuchni.Nie mają gustu,smaku,kultury.Kiedys ktos z rodziny przyniosl mi takiego kiklacza,calkiem niedawno,po ktorym pies moj ,mial rozwolnienie.PO prostu nie potrafia zrobic przyjecia!!!!! A tymbardziej nie potrafia upiec ciasta przyzwoitego,ktore mozna wystawic na stol.

          JPrzy takich okolicznosciach nie widze szowinizmu,ale biada temu osobnikowi plci meskiej,ktory kolezance z pracy kazalby taszczyc ciezkie torby w swojej obecnosci.....Ja tak mam.

          No,coż kwestia wysokiej kultury osobistej.
          • bene_gesserit Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 13:17
            > Ja się z tym nie spotkałam.Jeśli jakieś pseudointeligetne babochłopy wolą taszc
            > zyć ciężkie torby i zachowywać się jak ktoś z syndromem robotnika (bo zazwyczaj
            > ten typ tak ma) w ramach jakiejś durnej gierki ,to niech sobie to robią.

            No tak, bo jak kobieta nie chce zgrywac malego, slabego kurczaczątka, ktoremu pomoze duzy i silny misio, och, jakie ma pan mięsnie i wcale sie pan nie zasapał, ojeju, alez pan silny, to jest babochlopem i zachowuje sie jak ktos z syndromem robotnika. Kobiecosc nieodmiennie jest zwiazana bowiem z chorobliwa wręcz słabością fizyczną i nieustanną gotowością do umozliwienia mezczyznie wykazania sie, zwlaszcza fizycznie, a pewnie tez i finansowo. A i mezczyzna poczuje sie bardziej mężczyzną, jesli pomoze przytaszczyć ciężko torbę z laptopem, bo to az dwa kilogramy.

            PS Zaden pies nie powinien byc karmiony ciastem.
            • hypertryper Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 14:19

              >PS Zaden pies nie powinien byc karmiony ciastem.

              no nie calkiem - info od weterynarzy . Psy tez lubią słodycze i moga dostawac ciasto, herbatniki, byle by nie były z czekolada, owocami lub kremem. Zwykły piaskowiec, murzynek, drożdzowe - spoko, no ale wiadomo, z e nie cala brytfannę!
              • bene_gesserit Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 14:27
                Wiele zalezy od wagi psa i tego, ile mu sie tego ciasta da, tak czy inaczej - oczywiscie bez sensu, ze szkodą dla psich zębów. Co do murzynka - poczytaj sobie, co teobromina robi z psim metabolizmem.
          • powie-wiatru Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 13:37
            iamhier napisała:

            > No,coż kwestia wysokiej kultury osobistej.

            Jesteś z niej znana na wszystkich forach.
            • iamhier Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 14:23
              do powie-wiatru-bardzo się staram.Dobrze,że ktoś to docenia.
          • altz Re: aspoleczne zachowania facetow w pracy 27.03.11, 14:14
            A mnie nie rusza przepuszczanie w drzwiach kobiet i całowanie w dłoń.
            Chyba, że jest to osoba z poważnymi problemami, starsza, szef/owa, czy królowa angielska itd.
            Dbam o to, żeby nikt nie dostał drzwiami, czy to jest kobieta, czy mężczyzna.
            Potrafię złapać obcego faceta, jak się przewraca i nie mam wątpliwości, czy dobrze robię.
            Jeśli ktoś pracuje ze mną i nie bierze za to pieniędzy, to mi głupio by było, gdybym mógł pomóc i nie pomógł i wszystko jedno, czy to kobieta, czy mężczyzna. Staram się jednak nie dać się wykorzystywać np. nie pcham sam samochodu.
            Do krojenia ciasta i roznoszenia zgłaszam się pierwszy, nie boli mnie serce, gdy komuś mam zrobić herbatę, czy pomóc przy stole ;) Wolę to, niż siedzieć i czekać.
            Jedna rzecz, ja sporo lat mieszkałem samotnie, potrafię uprać, posprzątać i ugotować.
            Jak widać, wszystko zależy od człowieka, "lewe" chłopaki chyba mają zapewnioną pełną obsługę, najpierw mama, a potem od razu żona. ;)

            W takich firmach proponuję kupić wózeczek. Nadźwigałem się materiałów drukowanych na papierze kredowym i wiem, że to waży więcej, niż takiego samego wymiaru cegła.
    • marouder.eu Co do kawy, to ja np. wole sobie ja sam zaparzyc:) 27.03.11, 13:39
      ...bo wiem jak:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja