Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną

25.03.11, 08:19
Pomyślałam sobie, próbując pomagać Marcie Mészáros w zbieraniu funduszy, że gdyby Skłodowska była polskim uczonym, który otrzymał dwa Noble, gdyby była jakimś facetem o podobnym dorobku i sile charakteru, to liczba ulic nazwanych jej nazwiskiem, pomników, hołdów lub filmów byłaby ogromna. Z pewnością też nazwano by warszawskie Centrum Nauki "jego" imieniem. Ale ona to nie on. Ponoć o odrzuceniu jej kandydatury jako patronki Centrum zdecydował jej ateizm. Biskupi byli przeciw. Kobieta, a do tego ateistka? Nie ma mowy. Tu żadne Noble nie pomogą.

Na forum FF całkiem niedawno, wrzało gdy padło hasło M.C.S ikoną feminizmu. No bo jak to i dla czego, ona jest nasza, jest ikona Wszystkich Polaków. A skoro tak, to jak to możliwe, że mija trzeci miesiąc roku Marii Curie Skłodowskiej i nic, cisza? (Rok Chopina obchodziliśmy hucznie, znalazły się i środki i chęci w Warszawie otworzono multimedialne Muzeum Chopina, a na Krakowskim Przedmieściu ustawiono granitowe ławki-grające etiudy mistrza, zrewitalizowano gruntownie Żelazową Wolę, w całym kraju i w stolicach europejskich odbywały się liczne koncerty. Chopin był też obecny na targach Expo w Szanghaju i pod żaglami swojego imienia. Filmu o sobie Chopin doczekał się już wcześniej, tymczasem z Marii chyba już nie jesteśmy tak dumni skoro nie ma funduszy w roku jubileuszowym na film o Polce realizowanego przez Węgierkę, a Polski Instytut Sztuki Filmowej waha się czy przyznać fundusze na żyjącego Polskiego Noblistę i dla Polskiego Oscarowego reżysera, czy może na film o dwukrotnej Polskiej Noblistce i związanej z Polską utytułowanej Węgierskiej reżyserce?.
Mészáros mówi, że nie cenimy kobiet. A czyż Polska ostałaby się bez nich? Czyż jej wielkości nie budowała Skłodowska?

Więcej... wyborcza.pl/1,80322,9303857,Narodzie__ujmij_sie_za_Maria_.html#ixzz1HaoabHfv

    • kocia_noga Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 08:47
      Swego czasu był tu najazd faceta głoszącego, że M. C-S. była bogobojną parafianką, potulną żoną i matką, a feminizmem się brzydziła (jak to porządna kobieta). To trochę świadczy o poziomie wiedzy na jej temat.
      • tigertiger Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 08:54
        Tym bardziej film przedstawiający nie tylko jej osiągnięcia, ale i życie prywatne oraz poglądy jest pożądany.
        • jael53 Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 09:46
          Tym bardziej pożądany, że wypiera się, jak bardzo droga naukowa MCS jest emblematyczną "kobiecą drogą". Najpierw wyparło się, ile ona ma lat, kiedy wreszcie udaje się jej wyjechać na studia. W tym czasie w takim wieku zdolni mężczyźni mieli stopnie doktorskie. W tym czasie utalentowany niezamożny mężczyzna zwykle znajdował mecenasów; ponadto podjęcie tudió nie było ograniczone do bardzo nielicznych uczelni.

          I tak aż do drugiego Nobla - kiedy to Komitet wprost dał MCS sygnał, że byłoby lepiej, gdyby się w Sztokholmie nie pojawiła, jako że "niemoralny" związek z Paulem Langevinem "skompromitował" ją.

          Prywatnie uważam, że MCS ma "trzeciego Nobla": to Irene i Eve - kobiety dużego formatu, rezultat pionierskiego sposobu wychowania. To też dzieło Marii.
          Wychowanie córek pokazuje, jak bardzo sprawy emancypacji były dla niej istotne. I że byłą w tym bardzo konsekwentna - kto wie, czy Bronisława bez jej wsparcia zdecydowałaby się na studia medyczne.
          • kocia_noga Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 10:22
            Bronisława nie wypadła sroce spod ogona; jako ginekolożka i działaczka społeczna zrobiła bardzo wiele dla kobiet w Polsce. Swopją drogą też wielka szkoda, że o BRonisławie się nie pamięta.
            Oglądałam polski film o MC-S robiony przez jakiegoś polskiego geniusza reżyserii jako serial dla TV. Pokazywano tam główną bohaterkę jako swego rodzaju potwora, babę-dziwo, co małym dzieciom opowiada bajeczki o cyferkach, czyli jak durny Jasio wyobraża sobie coś tak nienaturalnego jak kobieta-naukowczyni. Z drugiej strony serial dużo uwagi poświęcił Broni, otoczonej wianuszkiem meżczyzn, do i o której się mówiło właśnie "Bronia", ciepłej, NORMALNEJ kobiecinie co piecze ciasta. To nie tylko znak, że reżyser, scenarzysta i wszyscy ich sponsorzy g. wiedzieli na temat, ale przede wszystkim sztandarowy przykład patriarchalnego kołtuństwa w polskim filmie. Własnie Bronię powinno się pokazać z jej walką i pracą na rzecz kobiet, obok jej siostry.
            • tigertiger Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 10:50
              Musze przyznać, że nie wiedziałam, że w Polsce powstał jakiś film biograficzny o Marii, nie widziałam, nie słyszałam, ale skoro napisałaś, ze tobie było dane to sprawdziłam i faktycznie powstały aż trzy: Maria Skłodowska-Curie podtytuł W stulecie wielkiej uczonej – film biograficzny w reżyserii Stanisława Grabowskiego z 1977 r.,
              Maria – film biograficzny w reżyserii Krzysztofa Szmagiera z 1998 r. powstał z inicjatywy Komitetu Obchodów 100-lecia Odkrycia Polonu i Radu i
              Maria Skłodowska-Curie – film biograficzny w reżyserii Bohdana Rączkowskiego z 2004 rok.
              Jak to się stało, że się tych filmów nie widziało?. Ty się powołujesz na jakiś serial, a takie nakręcono dwa Marie Curie – miniserial telewizyjny w reżyserii Johna Glenistera z 1977 r. i Marie Curie. Une femme honorable – miniserial telewizyjny z 1990 r. w reżyserii Michela Boisronda. No ale skoro jest on nakręcony w sposób tendencyjny to chyba nie warto o nich wspominać. Jest jeszcze film z 1943 r. Madame Curie – amerykański film w reżyserii Mervyna LeRoya. Obraz powstał na podstawie książki Ève Cure "Maria Curie".



          • kr_kap Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 10:48
            Pożądany, bo niewygodny. Niewygodny jest w polskich oczach fakt, że MCS zrobiła karierę naukową, bo wyjechała do Francji. Bo w tej Francji wcześniej studiowała jej siostra. Tu żadna z nich studiować wtedy by nie mogła, bo... były kobietami. Poza tym zabory, rusyfikacja, więc te Marii ciągoty nauczycielskie, praca w szkole, na tym by się skończyło. Męża też miała sensownego, kto wie, czy takiego by znalazła wówczas w naszym pięknym skądinąd kraju. No i sensownych teściów, ktoś w końcu pomagał z dzieckiem, kiedy rodzice w tej blendzie mieszali. Była poza tym dobrym człowiekiem (no nie wiem, jakoś mi w opozycji zawsze pan Albert przychodzi na myśl...), w czasie wojny sama jeździła prześwietlać chorych. Trzeci Nobel w postaci córek, święta racja.

            (UJ Irene i mężowi przyznał gdzieś w latach pięćdziesiątych doktorat honoris causa, paręnaście lat po ich Noblu, dla bezpieczeństwa, hihi, ale matce, w swoim czasie, odmówił profesury, choć się starała, a była już po Sorbonie, bo - znowu - była to pani, a nie pan...)

            ..
            "że możecie same po ulicach chodzić, koleją jeździć, o czem chcecie, o rozumnych książkach, czy nierozumnych plotkach w towarzystwie możecie rozmawiać, wszystko to winnyście pierwszym rodownicom, co wśród szyderstw i wydziwiań drogę utorowały"
            Narcyza Żmichowska, 1846
            • tigertiger Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 10:51
              A Frycek jakoś jest wygodny ?
              • jael53 Re: Trochę o Frycku 25.03.11, 11:12
                Jak się dobrze podretuszuje biografię, to mzna się nawet na koneksje europejskie oraz dopieszczenie mitu o polskiej tolerancji załapać.

                A podretuszować trzeba - bo taka in crudo jest mocno drzaźliwa. Otóż gdyby Nicolas Chopin nieco nie podkoloryzował życiorysu własnego, to nie mógłby legalnie Justyny Krzyżanowskiej poślubić. A koloryzował go konsekwentnie - do swoich chłopskich rodziców się nie przyznawał tak dalece, że syn prawdopodobnie o ich istnieniu i miejscu zamieszkania nie miał pojęcia. To prawdopodobieństwo wyłazi, ponieważ w gruntownie przebadanym żywocie Fryderyka nie ma najmniejszego śladu, żeby kiedykolwiek dziadków odwiedził. Choćby do Payża z Warszawy jadąc.
                • tigertiger Re: Trochę o Frycku 25.03.11, 11:23
                  dzięki Jeal za cenne fakty biograficzne, oczywiście moje pytanie dotyczące Frycka było pytaniem retorycznym;)
    • berta-live Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 13:29
      Najwyraźniej stwierdzono, że każden głupi nobla dostać potrafi, w końcu od ponad stu lat kilka osób rocznie je dostaje i mało kto potrafi wymienić choćby jedno nazwisko. Natomiast napisanie nokturna, którego jeszcze 200lat po śmierci autora, międzynarodowa publiczność będzie słuchać i jeszcze organizować prestiżowe konkursy, kto go lepiej wykona, jest czynem bardziej wzniosłym.

      A co do tego ateizmu, to obawiam się, że nie ma niczego bardziej ateistycznego niż nauka. I dawanie centrum naukowemu świętego patrona jest szczytem profanacji tego miejsca.

      Mówiono też, że Maria źle się prowadziła, a Chopin to niby dobrze?
      • tigertiger Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 13:46
        > Mówiono też, że Maria źle się prowadziła, a Chopin to niby dobrze?
        inne standardy obowiązywały kobietę, mężatkę, a inne mężczyznę stanu wolnego, który romansuje z mężatką. W zasadzie dziś jest tak podobnie.
        • berta-live Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 13:53
          Standardy standardami, ale nawet dzisiaj politykowi kandydującemu na prezydenta można ostro zaszkodzić publikując informacje o jego licznych romansach z mężatkami.
          • ap_u Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 15:30
            Politykowi owszem, ale artyście?
    • tad9 Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 15:28
      odrzućmy nacjonalizm i zadajmy sobie pytanie: czem byłaby Curie bez męża Piotra?
      • kocia_noga Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 25.03.11, 17:15
        Niczem. Polak-katolak pokazaby jej, gdzie raki zimują.
      • gotlama Bez Piotra? 25.03.11, 22:16
        Czem ????? Tad, twoja Matka chyba też była w domu "czem" skoro nie przychodzi ci na myśl użycie w odniesieniu do kobiety określenie "kim" .
        Nigdy nie miałam o tobie zbyt dobrego mniemania, ale teraz to już grubo przesadziłeś.

        A kim by była? Dwukrotną noblistką dla świata naukowego, a dla głąbów i tak "starą panną"
        • kocia_noga Re: Bez Piotra? 26.03.11, 08:54
          gotlama napisała:

          > A kim by była? Dwukrotną noblistką dla świata naukowego, a dla głąbów i tak "s
          > tarą panną"

          Nie. Kobieta musiała posiadać zgodę męża na wszystko właściwie, we Francji również. Jako panna - absolwentka Sorbony, nie wiadomo, czyby była zatrudniona, samej też trudniej byłoby jej zapewne prowadzić badania - z jednej strony nie obciążona byłaby dziećmi i prowadzeniem domu, z drugiej - bez wsparcia innej, już nieco ustawionej osoby ze światka naukowego wszystko szłoby trudniej.
          Nie mówiąc już o tym, coby było z jej życiem prywatnym - miała temperament i naukowy i seksualny, więc narażona byłaby na śmierć cywilną w wyniku utopienia jej w szambie. I tak omal się to nie stało, ale jednak wtedy była już wdową i laureatką nagrody Nobla, więc do końca zalać ją patriarchalnym g. nie dało rady.
          • tigertiger Re: Bez Piotra? 26.03.11, 09:06
            czyli jednak bez swojego męża (jego zgody i wsparcia) była by "Niczem" ;) choć budzi to naturalnie nasz bunt , to w owych czasach, kobieta o sobie nie stanowiła, a więc w tym sensie była "Niczem".
            • kocia_noga Re: Bez Piotra? 26.03.11, 12:15
              tigertiger napisała:

              > czyli jednak bez swojego męża (jego zgody i wsparcia) była by "Niczem" ;) choć
              > budzi to naturalnie nasz bunt , to w owych czasach, kobieta o sobie nie stanow
              > iła, a więc w tym sensie była "Niczem".

              Nawet największy heroizm wyniósłby ją do godności właścicielki szkoły dla panien conajwyżej.
              Tymbardziej należy doceniać, że teraz można bez dobrego męża, a nawet bez jakiegokolwiek:)
              • tigertiger Re: Bez Piotra? 26.03.11, 12:36
                Oj, ja doceniam uwierz mi :) Fredom !!!
                • jael53 Re: Bez Piotra? - Pax disputandum 26.03.11, 14:56
                  Jest to jednak okazja do przemyślenia sobie gruntownych różnic kulturowych, istniejących mimo dość znacznej jednolitości prawa i obyczaju. Pierre Curie został tak wychowany. Jego rodzina należała do szacownego mieszczaństwa. To daje pewne pojęcie o tych różnicach.
                  • kocia_noga Re: Bez Piotra? - Pax disputandum 26.03.11, 16:16
                    jael53 napisała:

                    > Jest to jednak okazja do przemyślenia sobie gruntownych różnic kulturowych, ist
                    > niejących mimo dość znacznej jednolitości prawa i obyczaju. Pierre Curie został
                    > tak wychowany. Jego rodzina należała do szacownego mieszczaństwa. To daje pew
                    > ne pojęcie o tych różnicach.
                    Olbrzymich! Wystarczy poczytać ichnią literaturę tego ( i wczesniejszych) okresu i porównać z naszą. Myśmy tkwili w feudalizmie, a oni mieli już wyhodowane mieszczaństwo i obywatelstwo. Nie mówiąc już o dwóch wiekach upadku nauki/kultury/obyczaju w wyniku zwycięstwa katolicyzmu u nas, co nas cofnęło do poziomu krajów spoza Europy.
    • tigertiger Maria Curie-Skłodowska-Polką Wszechczasów 25.03.11, 17:37
      W plebiscycie wzięło udział ok. 15 tysięcy osób. Wygrana Marii nie jest chyba zaskoczeniem dla nikogo:)
      Maria Skłodowska-Curie została Polką wszech czasów w plebiscycie Muzeum Historii Polski i Magazynu Historycznego "Mówią Wieki". Za podwójną laureatką Nagrody Nobla znalazła się gen. Elżbieta Zawacka, a trzecią lokatę zajęła Irena Sendlerowa, która ratowała żydowskie dzieci.
      www.orange.pl/kid,4000000150,id,4000752837,title,SklodowskaCurie-Polka-wszech-czasow-plebiscyt-MHP-i-Mowia-Wieki,article.html
    • rozczochrany_jelonek Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 26.03.11, 09:26
      marian skłodowski byłby przez feministki traktowany jak powietrze, tak jakby w ogóle nie istniał i z dwoma noblami na pewno nie zasłużyłby na uznanie feministek i wątek na ff :)
      wiadomo, mężczyzna.

      > Na forum FF całkiem niedawno, wrzało gdy padło hasło M.C.S ikoną feminizmu

      nic nie wrzało, wszyscy byli zgodni co do tego że ikoną feminizmu być nie może :)

      A skoro t
      > ak, to jak to możliwe, że mija trzeci miesiąc roku Marii Curie Skłodowskiej i n
      > ic, cisza?

      2009 był rokiem juliusza słowackiego i też była cisza, równość jakaś musi być ;)

      >Mészáros mówi, że nie cenimy kobiet. A czyż Polska ostałaby się bez nich?

      ostałaby się :D
      • jael53 Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 26.03.11, 11:29
        Gdybać zawsze można. Tutaj wyjątkowo dobrze, bo kontrprzykładu realnego po prostu brak.

        Cisza wokół Słowackiego akurat nie dziwi, bo i raczej niestandardowa biografia, i powszechnie znane w Polsce problemy z kulturą.

        Tematem osobnym, bardzo stosownym np. na f. Nauka, jest rodaków ignorancja historyczna, hodowana na anachronicznym wyobrażeniu, że "historia = wielkie bitwy + władcy". Skutkiem tego jest żenujący blamaż, bo o wybitnych uczonych czy intelektualistach ze swojego kraju przeciętny Polak z dyplomem akademickim (!) nie ma żadnego pojęcia.
        Już się cieszę na myśl o dyskusji nad pamiętnikami Ignacego Prądzyńskiego lub o dyskusji na temat ekonomicznych założeń Kasy Mianowskiego.
        • kocia_noga Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 26.03.11, 12:19
          Ba, nikt nie wie o np Ignacym Domeyce i to nie za sprawą feministek.
          A Słowacki, gdyby tak przy okazji roku jego imienia pogrzebać w twórczości, to dokopalibyśmy się do krytyki kościoła katolickiego, więc po co ruszać?
          • jael53 Re: Domeyko i inni 26.03.11, 14:51
            O Domeyce w kraju akurat tyle wiedzieć trzeba, że filomatą był. Ale że jego nazwisko uczeni zaszczytnie utrwalili w pewnym minerale, to już nie. O jednym z cudów techniki, kolei transadnyjskiej, też się nie wie (to projekt inż. Ernesta Malinowskiego).
            Ech, spece od "polityki histerycznej"...
            • kocia_noga Re: Domeyko i inni 26.03.11, 16:18
              jael53 napisała:

              > Ech, spece od "polityki histerycznej"...

              Doskonała nazwa na ten rodzaj uprawiania dziejoznawstwa, polegający na szperaniu w genealogiach celem wykryucia Żyda, oraz poszukiwaniu cyklistów i masonów.
              • rozczochrany_jelonek Re: Domeyko i inni 30.03.11, 07:16
                > Doskonała nazwa na ten rodzaj uprawiania dziejoznawstwa, polegający na szperani
                > u w genealogiach celem wykryucia Żyda, oraz poszukiwaniu cyklistów i masonów.

                tak , feministki świetnie znają te metody.
                Stosują je już nawet na forum :)
        • rozczochrany_jelonek Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 30.03.11, 07:13
          feministki natomiast żyją w przekonaniu że historia = wielkie kobiety, więc też sobie z nimi nie pogadasz. jak nie urok to sraczka :)
          • jael53 Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 30.03.11, 08:06
            Poszukaj hasła zaleganie afektu lub w starszej terminologii lepkość emocjonalna.
            Poczytaj. Wyciągnij wnioski.
            • tigertiger Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 30.03.11, 09:11
              rozczochrany cierpi na notoryczny i chroniczny viscositas affectiva - pewnie mu się nie spodoba bo ta nazwa łacińska wyda mu się zbyt feministycznie;)
              • rozczochrany_jelonek Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 01.04.11, 08:41
                Ty lepiej najpierw opanuj język polski, a później bierz się za obce ;)
            • rozczochrany_jelonek Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 01.04.11, 08:40
              no tak masz rację, zaleganie afektu może być przyczyną ignorancji historycznej feministek.
              Można je z tego wyleczyć ? :)
              • jael53 Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 01.04.11, 10:31
                Martw się najpierw o siebie, albowiem powiedziane jest "Miłuj bliźniego jak siebie samego"; a nie "Miłuj siebie samegojak bliźniego".

                Gdyby Cię ta v.a. nie trapiła, to ani byś nie trzymał się uporczywie forum, które Ci jest niemiłe, ani nie stosowałbyś tak sprawnie skryptów symptomatycznych dla v.a.
                • rozczochrany_jelonek Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 05.04.11, 07:31
                  popełniasz typowy dla feministek błąd.
                  Czegokolwiek byś o mnie nie napisał, nie zmienisz faktu że feministki to ignorantki historyczne :)

                  nie zauważyłem aby forum było niemiłe, poza tym jestem u siebie, dlaczego mam gdzieś iść ?
    • tad9 a może inaczej? 26.03.11, 15:44
      Wielem się tu naczytał wyrzekań, jaki to straszny życiorys miała Curie z powodu swojej płci i okropnego otoczenia... Zwracam jednak uwagę, że baba zrobiła karierę! Więc może jest tak, że prawdziwy talent jednak się przebije? A że talent do przedmiotów ścisłych to nie jest częsta wśród białogłów przypadłość, więc nie dziwota, że Curie jest jedyna... Ot i cała tajemnica. Teoria równie dobra jak inne w tym wątku...
      • kocia_noga Re: a może inaczej? 26.03.11, 17:11
        Byli tacy, co poszli tym tropem i sprawdzili. Wiesz dobrze, co się okazało.
        Teoria błękitnej królewskiej/szlacheckiej krwi, co daje owoce w postaci wybitnych jednostek też funta kłaków nie warta.
        Wiesz o tym dobrze, tylko ci nie pasuje ta wiedza.
    • evita_duarte Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 30.03.11, 16:21
      Gdyby Sklodowska byla mezczyzna to zapewne studiowalaby w kraju i nie wyjezdzalaby do Sorbony. Mozliwe, ze wtedy nie dostalaby Nobla, bo byc moze nie mialaby mozliwosci prowadzic takich badan jakie dal jej ten wyjazd. Czasem sie zastanawiam ile prawdziwych talentow sie marnuje w krajach gdzie nie ma pieniedzy na nauke a powstaja wielkie koscioly. To tak na marginesie.
      • evita_duarte Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 30.03.11, 16:24
        evita_duarte napisała:

        Czasem sie zastanaw
        > iam ile prawdziwych talentow sie marnuje w krajach gdzie nie ma pieniedzy na na
        > uke a powstaja wielkie koscioly. To tak na marginesie.

        Chociaz moze wcale nie az tak na marginesie, w koncu mowa tez o nadawaniu instytucjom naukowym imion jakie powinny nosic parafie.
      • corgan1 Re: Gdyby Maria Curie-Skłodowska była mężczyną 03.04.11, 12:09
        > Czasem sie zastanawiam ile prawdziwych talentow sie marnuje w krajach gdzie nie ma
        > pieniedzy na nauke a powstaja wielkie koscioly.

        To episkopatowi podlegają badania naukowe? Czy może polskie uczelnie zajmują się budową kościołów? :)))
    • corgan1 kim byłaby Maria bez swojego ojca - fizyka 03.04.11, 12:05
      i matematyka? Jak widać - za sukcesem kobiet chyba zawsze stoi jakiś meżczyzna. :)))

      kobieta.dziennik.pl/artykuly/329243,maria-sklodowska-plula-na-pomnik-z-patriotycznego-obowiazku.html
      "Maria była zdolnym dzieckiem. Nauczyła się czytać w wieku czterech lat, a fakt ten wyszedł na jaw przypadkiem."

      "O rozwój intelektualny Marii dbał ojciec, fizyk i matematyk, który po śmierci matki Marii - Bogusławy Skłodowskiej, sam wychowywał dzieci."

      "Ojciec Marii był człowiekiem, który każdą wolną chwilę przeznaczał na to, żeby młodych Skłodowskich czegoś uczyć. Objaśniał im zjawiska fizyczne, które zachodzą w naszym otoczeniu. Jeżeli była burza z błyskawicami i grzmotami, to on im wyjaśniał dlaczego tak jest, tłumaczył co się dzieje w atmosferze, w której dochodzi do wyładowań."

      "Po pracy [guwernantki] Maria, zamiast odpoczywać lub, jak przystało dobrze wychowanej pannie, zajmować się grą na pianinie lub robótkami ręcznymi, rozwiązywała zadania z podręcznika do fizyki, który dostała od ojca przed wyjazdem."
      • kocia_noga Re: kim byłaby Maria bez swojego ojca - fizyka 03.04.11, 13:58
        zgadza się, za wszystkimim geniuszami stoją inni ludzie i okoliczności.
        Pani Kopernik, ta słynna Kopernik-kobieta, też chyba nie klepała zdrowasiek wychowując syna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja