w kwestii kampanii, bilboardów i znaków drogowych

30.03.11, 21:30
moja mała refleksja z podróży.

W niemieckim Karlsruhe jest taki zakątek, to właściwie kawałek ulicy, z burdelami.
Najpierw są knajpy i dyskoteki, a potem to chyba taki burdel, gdzie prostytutki wynajmują pokoje, a wdzięki wystawiają za szybą.

Kiedy zwiedzałam Karlsruhe wieczorem, mijałam ten burdel i widzę znak drogowy (w Hamburgu i Bremie do takich miejsc nie wolno wchodzić kobietom i już myślałam, że tam też jest zakaz). Patrzę na znak - a to droga dla pieszych. Na znaku kobieta z dzieckiem za rękę.
A metr dalej burdel.
!!

Fajny motyw na zdjęcie, ale zdjęcia w nocy nie oddadzą klimatu, a w dzień nie ma prostytutek i klientów.
    • bene_gesserit Re: w kwestii kampanii, bilboardów i znaków drogo 31.03.11, 01:26
      Nie rozumiem.
      • dzikowy Re: w kwestii kampanii, bilboardów i znaków drogo 31.03.11, 10:15
        No wiesz: dziecko na znaku, a obok burdel. A to przecia niemoralne.
        • easz Re: w kwestii kampanii, bilboardów i znaków drogo 31.03.11, 10:23

          A nie, że prostytutki to nie kobiety? No bo mają zakaz wstępu...

          Niemoralne, to je, że burdel z rozmnażaniem ktoś skojarzył;)
          • kocia_noga Re: w kwestii kampanii, bilboardów i znaków drogo 31.03.11, 10:30
            Za dnia kobietom uczciwym (mają dziecko) i dzieciom wstęp wzbroniony, nocą zakaz niewidoczny, bo wśród prostytutek są i kobiety uczciwe (mają dziecko) i dzieci.
            Głupie to, jak cały zakłamany stosunek do prostytucji.
            • easz Re: w kwestii kampanii, bilboardów i znaków drogo 31.03.11, 12:50

              Oj czepiacie się, Kocia. O ile mnie pamięć nie myli, Twój stosunek jest raczej w drugą mańkę, a mądrym, czy niezakłamanym też bym go nie nazwała.
              Imo to jest sprawa natenczas nierozwiązywalna, ew. rozwiązywalna do pewnego stopnia, czyli przez ściganie i tępienie organizacji i administracji oraz klienteli a socjalizowanie, pomoc materialną i ogólnie - wokulszczyznę - od poziomu ulicy, do poziomu gospodarki.
              Czyli baju baju będziem w raju.
    • zbyfauch Gwoli wyjaśnienia... 31.03.11, 13:37
      www.rosenheim.de/uploads/pics/Fu%C3%9Fg%C3%A4ngerzone.jpg
      Powyższy znak określa strefę dla ruchu pieszego.
      A poniżej zakaz wstępu dla kobiet do burdelowej dzielnicy Hamburga.
      www.andreasernst.com/Norddeutschland%2017%20-%20Hamburg%201%20Herbertstrasse.jpg
      • zbyfauch Re: Gwoli wyjaśnienia... 31.03.11, 13:40
        Tylko co to ma wspólnego z feminizmem? :)
        • kocia_noga Re: Gwoli wyjaśnienia... 31.03.11, 14:51
          A jak myślisz?
          Raz kobieta i dziecko są zwykłymi przechodniami, użytkownikami ulicy, a raz zakazuje im się wstępu, żeby było śmieszniej, tam, gdzie pracują kobiety a i dzieci poniżej 18 r.ż.
          Nie widzisz tu nic szczególnego?
          • eat.clitoristwood Re: Gwoli wyjaśnienia... 31.03.11, 15:50
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7b/Zeichen_325.svg/800px-Zeichen_325.svg.png
            Aaaaaa....:)
            A tu kolejny przykład seksistowskiego stereotypu. :)

            (To znak o prawie identycznym znaczeniu, znaczy ten syglalizuje strefę, poprzedni drogę dla pieszych, moja kólpa)
        • znana.jako.ggigus duzo ma 31.03.11, 18:36

          Hiszpanskie feministki walczyly, zeby takie znaki- droga dla pieszych - nie byly seksistwowskie, zeby nie szla tam tylko kobieta z dzieckiem, ale np. tez mezczyzna.
          I ten kontrast - droga dla pieszych, seksistowski znak matka z dzieckiem, zalozmy idzie matka, taka ze znaku z dzieckiem na spacer, a pare krokow dalej pani prezy biust za szyba przed panem.
          Absurdalna sytuacja.
          • eat.clitoristwood Re: duzo ma 31.03.11, 19:27
            Aha, w takim razie pozwolisz, że pójdę na zupę.
            • kocia_noga Re: duzo ma 31.03.11, 22:23
              Nie wymawiasz 'd'?
              • eat.clitoristwood Re: duzo ma 01.04.11, 07:33
                kocia_noga napisała:
                > Nie wymawiasz 'd'?

                Niezupełnie, zeplenię.
                Ale tylko okazjonalnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja