kocia_noga
31.03.11, 10:25
Organizowanie sportu kopanego kosztuje podatników mnnóstwo pieniędzy, nie dość, że stadiony drogie, bo drogo są budowane, nawet pomijając złodziejstwo, drogie jest ich utrzymanie. Drodzy sa zawodnicy, trenerzy, działacze, ochrona i droga jest stała dewastacja urządzeń stadionowych oraz całej przestępczości okołomeczowej.
Więc się organizuje monitoring (znów na koszt podatników) o którym wiadomobyło, że będzie nieskuteczny. Czasem wsadza się najbardziej agresywnych lub przypadkowo złapanych (na koszt podanika), po czym szybko wypuszcza, aby mogli chodzić w glorii wśród innych kiboli. Coraz to kombinuje się, jakby tu jeszcze wydac wspólną forsę na środki drogie i nieskuteczne.
Wygląda to dość podejrzanie; rozumiem, że chodzi o firmy, które chcą zarobić na kamerach, monitoringach itp , one mogą byc zainteresowane, ale rząd? Co naszym piłkolubnym chłopakom da wspieranie kibolstwa?
Skuteczne środki przecież znają i potrafią stosować. Pamiętam taką lekarkę, która przerywała ciąże biednym za półdarmo, a nawet rozkładała te grosze na raty. Psuła rynek, więc jej dowalono grzywnę, licząc z sufitu wzięte ilości zabioegów razy średni koszt u innych lekarzy. Wyszło tyle, że ta starsza pani już żadnej kobiecie nie pomoże, żeby błagała na kolanach.
Nie możnaby łapać kiboli i zasądzać im kar pieniężnych? Takie proste! 10 tysięcy kary i już nie stać by było na wyjazdy do Kowna, maczety, bejsbole, a i sława mołojecka by padła.
Nikt jednak nie ma zamiaru wpaść na to najprostsze i wypróbowane rozwiązanie. Dziwne, nie?