Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie :O)

02.04.11, 19:37
"Przekaz, jaki dostają w niej osoby w wieku reprodukcyjnym, można streścić w kilku słowach – róbcie dzieci, bo inaczej nie będzie miał kto na was zarabiać na starość."

www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=1056
Cikawe, ze sto lat temu, czy wczesniej, kiedy tego rodzaju zagrozenia w ogole nie wchodzily w rachube, "niektore kregi" zalecaly dokladnie to samo...

Oczywiscie jest to podejscie tylez krotkowzroczne co kompletnie nieprzemyslane. Krotkowzroczne z uwagi na dalekosiezne skutki bezmyslnego podporzadkowania sie tym zaleceniom (przeludnienie). Oraz nieprzemyslane, gdyz wyrownanie demograficznych poziomow to co najwyzej kwestia dekady, a przez dziesiec lat panstwo/podatnik moze smialo dokladac do emerytur. No ale po co myslec skoro latwiej i bezpieczniej klepac koscielne komunaly. :)

    • kocia_noga Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 03.04.11, 11:18
      "To zadziwiające, że na pierwszej linii tej walki stoi małe, zamieszkane niemal wyłącznie przez nieżonatych mężczyzn państwo, jakim jest Watykan. Przeciętna polska Katoliczka lub Katolik nie zdaje sobie sprawy, że za pontyfikatu Jana Pawła II Stolica Apostolska proponowała libijskiemu reżimowi wsparcie w zbliżaniu z zachodem w zamian za pomoc w antyaborcyjnej krucjacie na różnych forach i konferencjach w ONZ."
      • benek231 Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 03.04.11, 17:15
        Wojtyla dobrze sobie wykombinowal, ze na fali antyaborcji moze spowodowac ogromna mobilizacje spoleczna, ogromne poparcie dla kk, a w konsekwencji przepchniecie wielu spraw niezbyt w zobrcja powiazanych. W Polsce na tej samej fali doprowadzil chocby do wprowadzenia religii do szkol, narzucenia panstwu konkordatu, przejsciu kk na garnuszek podatnika, i zbudowaniu wyznaniowego panstwa. Oczywiscie pomoglo w tym poparcie dla kk na fali antykomunizmu, niemniej po 1990r., z przyczyn oczywistych, fala ta podlegala gwaltownemu wygaszaniu.
        • kocia_noga Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 03.04.11, 19:02
          "Wojtyla dobrze sobie wykombinowal, ze na fali antyaborcji moze spowodowac ogrom
          > na mobilizacje spoleczna"
          raczej nie, to jego prywatna, osobista obsesja i miał bardzo pod górkę. To nie tak, jak piszesz, ze ludfzie z zachwytem przyjęli jego antyaborcyjnego świra i na tej fali pojechał. Pojechał na antyrz.ądowej fali, którą z resztą KK wytrwale wzniecał i podsycał (nie pzrestając kolaborować z systemem). Obłęd antychoice'owy miał olbrzymi społeczny sprzeciw. Dopiero ćwierćwiecze nieustannego prania mózgów dało ok 50% poparcie, główniue z reszta wśród osób niezainteresowanych.
          • benek231 Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 05.04.11, 03:23
            Mysle Kociu, ze masz racje. Ale nie do konca, alowiem jedno nie wykluczalo drugiego, przy czym to jednak owczesna antyaborcyjna mniejszosc byla najbardziej glosna i to ona wdeptywala opozycje w glebe. Jak komus cos se nie podobalo to zaraz byl wrog kk i morderca nienarodzonych. :)
            • kocia_noga Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 05.04.11, 09:18
              benek231 napisał:

              > Mysle Kociu, ze masz racje. Ale nie do konca, alowiem jedno nie wykluczalo drug
              > iego, przy czym to jednak owczesna antyaborcyjna mniejszosc byla najbardziej gl
              > osna i to ona wdeptywala opozycje w glebe. Jak komus cos se nie podobalo to zar
              > az byl wrog kk i morderca nienarodzonych. :)

              Bez potężnego wsparcia politycznego i medialnego, m.in. GW byliby tylko nieliczną grupką oszołomów. Doskonale pamiętam tysiące demonstrujących przeciwko zmianie ustawy o przerywaniu ciąży a naprzeciw nim grupka może 50 antychoicowców. Przez chwilę w mediach pokazywane to było, by natychmiast zniknąć i by pokazywano wyłącznie kościelnych i ich transparenty. GW pisała o tym mniej więcej wtedy tak, jakby protestujących było po równo, z przewagą kościelnych, przytaczając to, co kościelni mieli do wykrzyczenia.
              A potem poleciałooo! bezczelnie, wbrew zapewnieniom ministra edukacji ( przysięgał, że o tym nie ma mowy, a po wakacjach okazało się, że nie jest juz ministrem) wprowadzono indoktrynację katolicką do szkół i tak dalej.
              Przeciwników wyboru była oszołomiona garstka.
              • samoswojski Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 09.05.11, 14:51
                oj, widze ze nie da sie odpuscic charyzmatycznemu Dziadkowi, nawet polemika z jego encyklikami jest zbyt wielkim wyzwaniem intelektualnym wiec latwiej i predzej jest siegnac do feministycznej torby po jakis zestaw krwistych inwektyw.

                Pani zas z feminoteki chyba ma jakis kompleks, ze na lamach ideologicznego pisma uzewnetrznia sie na pytanie - calkiem zreszta normalne - zadane w gabinecie lekarskim.

                Moze po czterdziestce zacznie komentowac zarzuty swego okulisty dentysty, badz dermatologa... ? Zenada w spodnicy.



                kocia_noga napisała:

                > benek231 napisał:
                • bene_gesserit Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 09.05.11, 15:36
                  Ale ty udajesz, ze nie kumasz czy rzeczywiscie nie kumasz? Najwyrazniej zamiast pojac kontekst historyjki o ginekologu, w oczywisty sposob wynikajacy z calego felietonu i wyluszczony jak wołowi na rowie przez autorke, robisz wrazenie, ze jest to dla ciebie zbyt wielkie wyzwanie intelektualne wiec latwiej i predze jest siegnac do torby umniejszacza po jakies zenujace ataczki personalne. Wez sie nie kompromituj, bo zal sciska
                  • samoswojski Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 09.05.11, 15:48
                    :)
                    skoro tak dobrze bawie sie banalnym ideologicznym zyg-zakowaniem zlinkowanym z feminoteki, to chyba nie musisz mi objasniac objawionego tekstu.

                    ot kolezanka Anna zanosi sie zloscia na tematy bardzo scisle zwiazane z biologia, ot co ale ani pan doktor, ani ja, ani nawet wspolmniany w jej tekscie Kadaffi nie broni jej cieszyc sie macierzynstwem w menopauzie.




                    bene_gesserit napisała:

                    > Ale ty udajesz, ze nie kumasz czy rzeczywiscie nie kumasz? Najwyrazniej zamiast
                    > pojac kontekst historyjki o ginekologu, w oczywisty sposob wynikajacy z calego
                    > felietonu i wyluszczony jak wołowi na rowie przez autorke, robisz wrazenie, ze
                    > jest to dla ciebie zbyt wielkie wyzwanie intelektualne wiec latwiej i predze j
                    > est siegnac do torby umniejszacza po jakies zenujace ataczki personalne. Wez si
                    > e nie kompromituj, bo zal sciska
                    • bene_gesserit Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 09.05.11, 16:13
                      Ok, a wiec jednak nie udajesz, tylko naprawde nie kumasz :/
                      • samoswojski Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 09.05.11, 17:58
                        ja nie umiem udawac,
                        ja jestem mezczyzna.


                        ;-)

                        bene_gesserit napisała:

                        > Ok, a wiec jednak nie udajesz, tylko naprawde nie kumasz :/
                      • benek231 No oswiec czlowieka, Bene. Wiem, ze potrafisz :O) 12.05.11, 03:32
                        bene_gesserit napisała:

                        > Ok, a wiec jednak nie udajesz, tylko naprawde nie kumasz :/
                        >
                        >
                        *Moze i nie kuma ale za Chiny nie przyzna sie do tego. Facet jest przeciez :) Czy musisz byc az tak ponad(?)

                        Zaryzykuj. Kto wie - moze pomozesz czlowiekowi, i bedzie Ci wdzieczny, az do smierci. :)
    • strikemaster Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 03.04.11, 21:01
      Przez ostatnie 100 lat wiele się zmieniło. Dawniej ludzie byli potrzebni w znacznej ilosci - jako robotnicy i mięso armatnie. Współcześnie tak robotnicy, jak i mięso armatnie zostało zastąpione przez maszyny i hasło jest kompletnie bezsensowne.
      • samoswojski Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 09.05.11, 14:45
        ??? wez sie czlowieku niekompromituj !!

        w +/- 70 lat po II wojnie Polakow jest mniej wiecej teraz tyle sam, ilu bylo przed jej wybuchem. Rzecz jasna sklad spoleczenstwa jest duzo bardziej kiepski - i ilosciowo i jakosciowo.

        Skoro te 'szklane maszyny i roboty' sa tak swietna alternatywa dla czlowieka, to po kiego grzyba przenosi sie produkcje do Chin ??? czyzby oni technologicznie tak byli do-przodu ???

        zapewniam Cie, ze NIE.


        strikemaster napisał:

        > Przez ostatnie 100 lat wiele się zmieniło. Dawniej ludzie byli potrzebni w znac
        > znej ilosci - jako robotnicy i mięso armatnie. Współcześnie tak robotnicy, jak
        > i mięso armatnie zostało zastąpione przez maszyny i hasło jest kompletnie bezse
        > nsowne.
        • strikemaster Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 10.05.11, 12:05
          > Skoro te 'szklane maszyny i roboty' sa tak swietna alternatywa dla czlowieka, t
          > o po kiego grzyba przenosi sie produkcje do Chin ???

          Bo Chińczycy są na razie tańsi niż Polacy i inne tego typu maszyny.

          > w +/- 70 lat po II wojnie Polakow jest mniej wiecej teraz tyle sam, ilu bylo pr
          > zed jej wybuchem.

          No i? Wojnę mamy wybuchnąć?

          > Rzecz jasna sklad spoleczenstwa jest duzo bardziej kiepski -
          > i ilosciowo i jakosciowo.

          Wypowiadaj się za siebie, nie za społeczeństwo. :P
          • zak_szirak Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 12.05.11, 10:41
            > Bo Chińczycy są na razie tańsi niż Polacy i inne tego typu maszyny.
            Polska to Low Cost Country, z robotami czy bez. I nawet z tym cukrem za piataka ;-)

            > No i? Wojnę mamy wybuchnąć?
            oj, cos ty taki prendko-wybuchowy ?

            > Wypowiadaj się za siebie, nie za społeczeństwo.
            nie da sie. ja tu jestem spolecznie, a nie prywatnie :P

            • strikemaster Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 12.05.11, 14:10
              > Polska to Low Cost Country, z robotami czy bez. I nawet z tym cukrem za piataka
              > ;-)

              Dobrze by było ten stan zmienić, bo z robotami długo konkurować się nie da, technika idzie zbyt szybko do przodu.
    • berta-live Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 03.04.11, 21:21
      Jakaś ściema jest z tym niżem demograficznym. W latach 50 i 70 mieliśmy do czynienia z nadnaturalnym wyżem, teraz wszystko wraca do normy. Jakby porównać nie liczbę ludności ogólną, tylko liczbę ludzi w wieku produkcyjnym sprzed 100 lat i z tych prognoz na przyszłość, to podejrzewam, będzie ona prawie taka sama.
      • andreas3233 Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 04.04.11, 00:16
        berta-live napisała:

        > Jakaś ściema jest z tym niżem demograficznym. W latach 50 i 70
        rowniez na pocz. lat 80 -tych mieliśmy do czynienia z nadnaturalnym wyżem,
        co to jest nadnaturalny wyz..? teraz wszystko wraca do normy.
        Normy..??? Polskie TFR kobiet jest najnizsze w Europie.. Jakby porównać nie
        > liczbę ludności ogólną, tylko liczbę ludzi w wieku produkcyjnym sprzed 100 lat
        [ w wieku reprodukcyjnym ...]
        > i z tych prognoz na przyszłość, to podejrzewam, będzie ona prawie taka sama.
        Bardzo watpie. Obecnie oczekiwana dlugosc zycia siega 80 lat, a 100 lat temu..moze to bylo 45 lat.
        • samoswojski Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 10.05.11, 11:44
          mala dygresja do wieku reprodukcyjnego:
          obecnie wkracza on na granice menopauzy/andropauzy.



          andreas3233 napisał:

          > berta-live napisała:
          >
          > > Jakaś ściema jest z tym niżem demograficznym. W latach 50 i 70
          > rowniez na pocz. lat 80 -tych
          > mieliśmy do czynienia z nadnaturalnym wyżem,
          > co to jest nadnaturalny wyz..?
          > teraz wszystko wraca do normy.
          > Normy..??? Polskie TFR kobiet jest najnizsze w Europie..
          >
          > Jakby porównać nie
          > > liczbę ludności ogólną, tylko liczbę ludzi w wieku produkcyjnym sprzed 10
          > 0 lat
          > [ w wieku reprodukcyjnym ...]
          > > i z tych prognoz na przyszłość, to podejrzewam, będzie ona prawie taka sa
          > ma.
          > Bardzo watpie. Obecnie oczekiwana dlugosc zycia siega 80 lat, a 100 lat temu..m
          > oze to bylo 45 lat.
    • rychu_taxi_drajwer Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 03.04.11, 21:27
      Ty to chyba musisz się bardzo nienawidzić z tego powodu, że urodziłeś się białym samcem, co nie?
      • tigertiger Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 09.05.11, 23:43
        rychu_taxi_drajwer napisał:

        > Ty to chyba musisz się bardzo nienawidzić z tego powodu, że urodziłeś się biały
        > m samcem, co nie?

        Bardzo typowe: feminizm pewnego typu męskim żłobom kojarzy się z zachowaniami nieheteroseksualnymi.
        22drexler: Panie Piotrze, widzę że od dawna nie czuje się Pan dobrze w tej obrzydliwej samczej skórze.
        Życzę odwagi w podjęciu decyzji. Nie warto zwlekać.
        Medycyna dzisiaj nie takie rzeczy potrafi.


        Więcej... wyborcza.pl/1,95892,9530311,Jest_transem__bo_broni_kobiet_.html#ixzz1LtTZLu00
        • kocia_noga Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 10.05.11, 08:25
          Oj, przecież tak są tresowani od kolebki. Prawdziwy mężczyzna nienawidzi kobiet i nami pogardza; przyjaźnią się z nami tylko geje.
          • tigertiger Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 10.05.11, 09:13
            Toż od kolebki wychowują ich matki, jeśli uczą swoich synów pogardy i nienawiści do kobiet, które na dyskryminację się nie godzą to znowu mamy "usprawiedliwienie" dla biednych mężczyzn, a jedynymi winnymi swojej sytuacji społecznej są same kobiety.
            Antyfemizm u mężczyzn jest podszyty lękiem,od lat 80-tych uważa się powszechnie, ze kobiety mają już wystarczająco równych praw, a nawet częściowo więcej niż mężczyźni, a więc feministkom nie chodzi o równouprawnienie, a o dominację;) Z punktu widzenia pewnych zakompleksionych samców, mężczyzna - feminista to osobnik z zaburzeniami identyfikacji płci, skoro ideologia feministyczna do niego przemawia.
            • samoswojski Re: Wojny reprodukcyjne - interesujace spojrzenie 10.05.11, 10:46
              qrka, widze ze w formulkach definicjach i zwrotach to trzeba na was, drogie serdenka - uwazac.



              tigertiger napisała:

              > Toż od kolebki wychowują ich matki, jeśli uczą swoich synów pogardy i nienawiśc
              > i do kobiet, które na dyskryminację się nie godzą to znowu mamy "usprawiedliwie
              > nie" dla biednych mężczyzn, a jedynymi winnymi swojej sytuacji społecznej są sa
              > me kobiety.
              > Antyfemizm u mężczyzn jest podszyty lękiem,od lat 80-tych uważa się powszechnie
              > , ze kobiety mają już wystarczająco równych praw, a nawet częściowo więcej niż
              > mężczyźni, a więc feministkom nie chodzi o równouprawnienie, a o dominację;)
              > Z punktu widzenia pewnych zakompleksionych samców, mężczyzna - feminista to oso
              > bnik z zaburzeniami identyfikacji płci, skoro ideologia feministyczna do niego
              > przemawia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja