Przynajmniej w tym wygrywamy

14.04.11, 14:48
gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,9415215,Ciaza_w_firmie_na_koszt____podatnika.html
    • berta-death Re: Przynajmniej w tym wygrywamy 14.04.11, 15:08
      Podejrzewam, że nie tylko w tym. Mamy też całkiem pokaźną liczbę rencistów i przebywających na zwolnieniach z innych niż ciąża powodów. I dopóki nie zmieni się całego systemu przyznawania świadczeń, to nic się nie da naprawić. Zasady przyznawania zwolnień powinny być ściśle określone i punkt po punkcie sprecyzowane warunki jakie trzeba spełnić, żeby takowe otrzymać. Bo jak jest po uważaniu, to jest jak jest. No i do tego kontrola.

      A z drugiej strony skoro ciąża to nie choroba, to czemu w ogóle jej prowadzenie jest finansowane w ramach NFZ?
      • tully.makker Re: Przynajmniej w tym wygrywamy 14.04.11, 16:49
        Znasz slowo PROFILAKTYKA?
    • evita_duarte Re: Przynajmniej w tym wygrywamy 14.04.11, 16:54
      To w koncu Magda Sroda czy Profesor Magdalena Sroda?
      I jeszcze:
      Dlaczego umowy o pracę są uważane za bardziej wartościowe? Przecież dla kobiet, które mają często liczne obowiązki domowe bardziej elastyczne są umowy cywilno-prawne. Umów cywilnych można mieć kilka, a ich główną zaletą jest nienormowany czas pracy.

      Co to za uogolnienie? To mezczyzni nie maja juz obowiazkow domowych?
      • corgan1 Re: Przynajmniej w tym wygrywamy 14.04.11, 17:48
        > Dlaczego umowy o pracę są uważane za bardziej wartościowe? Przecież dla kobi
        > et, które mają często liczne obowiązki domowe bardziej elastyczne są umowy cywi
        > lno-prawne. Umów cywilnych można mieć kilka, a ich główną zaletą jest nienormow
        > any czas pracy.


        Wartościowość umowy o pracę czy ew. stałej pracy polega na tym, że się pracuje od określonej godziny do 16 ew. 17. I się z tej pracy wychodzi. Umowy o pracę są lepiej traktowane przez banki no i są płacone składki zusowsko-emerytalne.

        Nienormowany czas pracy w polskich warunkach aby cokolwiek zarobić na jako takim poziomie wymaga dyspozycyjności od 8 rano do 23 wieczorem ew. nawet później jak się nieopatrznie wejdzie na GG/Skype'a i nagle od kogoś kto ma status "niedostępny" dostaje się wiadomość "o super ze jesteś! możesz mi zrobić coś tam coś tam na rano?" albo "no i jak tam? będzie coś na rano?".

        Przerabiałem już to parę razy łącznie z tym, że 31 grudnia popołudniu dostałem maila żeby na 2 stycznia na rano zrobić coś tam, co mogło zająć 8 godzin.

        Na przykładzie umów o dzieło/zlecenia widać rafę na jaką napotyka feminizm - to umowa o dzieło/zlecenia są "śmieciowe" czy nie są? Bo Kobiecy Gabinet Cieni chyba nic na temat się nie zająknie skoro jest w nim pani Henryka Bochniarz przedstawicielka biznesu w Polsce która do umów ma podobny stosunek jak wypowiadający się w tym art. prof. Witold Orłowski.

        > Co to za uogolnienie? To mezczyzni nie maja juz obowiazkow domowych?

        No niektóre panie które chcą aby za pracę domową im płacić i te które z gestem Kozakiewicza wymówiły na Manifie służbę głoszą że panowie nic nie robią... więc jednak coś tam robią?
        • evita_duarte Re: Przynajmniej w tym wygrywamy 14.04.11, 18:47
          corgan1 napisał:

          >
          >
          > Wartościowość umowy o pracę czy ew. stałej pracy polega na tym, że się pracuje
          > od określonej godziny do 16 ew. 17. I się z tej pracy wychodzi. Umowy o pracę s
          > ą lepiej traktowane przez banki no i są płacone składki zusowsko-emerytalne.
          >

          Alez ja tez uwazam, ze umowa o prace jest lepsza.

          >
          > > Co to za uogolnienie? To mezczyzni nie maja juz obowiazkow domowych?
          >
          > No niektóre panie które chcą aby za pracę domową im płacić i te które z gestem
          > Kozakiewicza wymówiły na Manifie służbę głoszą że panowie nic nie robią... więc
          > jednak coś tam robią?

          Jedni robia, a inni nie. Chodzi o to, ze mezczyzny nikt nie pyta jakie ma obowiazki w domu i czy mu nie bedzie to przeszkadzalo w pracy moze w zwiazku z tym powinien dostac umowe o dzielo, albo umowe zlecenie a nie normalny etat. Kobiety, ktora chca zeby im placic za prace w domu pracuja tam chyba non stop prawda?
        • berta-death Re: Przynajmniej w tym wygrywamy 14.04.11, 21:30
          Każda praca będzie nienormowana jak pracownik nie będzie umiał zadbać o swoje prawa. A ciężko jest umieć zadbać o swoje prawa w sytuacji recesji gospodarczej i dużego bezrobocia.

          Teraz nagminną praktyką jest dawanie pracownikom pracy domowej. Oficjalnie jest to udogodnienie dla pracownika, bo jak się z czymś nie wyrobi to może to coś skończyć w domu. Nie ma zakazu wynoszenia dokumentów poza teren firmy. Inną odmianą tego procederu jest niezamykanie budynku, w którym mieści się firma, do późnych godzin nocnych. A w rzeczywistości jest to zawalanie pracownika pracą, tak, że nie jest w stanie się z tym wyrobić w te 8h. Nie ma przepisów regulujących ile maksymalnie pracy można zlecić pracownikowi w ramach jego etatu. I pracuje delikwent popołudniami, weekendami a nawet na urlopie, bo cały czas ktoś od niego coś chce. A mało osób potrafi być na tyle asertywnym, żeby po tych 8h wyłączyć służbową komórkę, skype'a, gg, laptopa i zapomnieć o tym, że jest pracownikiem.
Pełna wersja