Jak czytać bajki

16.04.11, 07:49
www.racjonalista.pl/ks.php/k,1550

Bardzo ciekawa dyskusja :-). Polecam na weekend.
    • kocia_noga Re: Jak czytać bajki 16.04.11, 09:03
      Ha, wreszcie ktoś jeszcze3 oprócz mnie to zauważył!
      "Bratkowska: Kiedy pisałam o terrorze piękności, największą prze­mocą wydawała mi się sugestia, zalecenie estetyki, która każe sztuce udawać naturę, ukrywać pracę i twórczość."
      Niedawno obejrzałam film "Exils" - cudowny, piękny, mądry i przez to zazgrzytało mi niesamowicie to jedno - para młodych ludzi wędruje dfo Algierii bez bagażu i prawie bez pieniędzy. Dziewczyna (poza tym, że jest naprawdę wspaniale pokazana i prawdziwa) w niemalże każdej scenie ma na sobie inne, śliczne ciuchy .
      Dyskutowałam tu już o tym kiedyś dawno, przy okazji filmu "Ghost World", ale nie potrafiłam jednym zdaniem tak trafić w sedno, jak Bratkowska.
      Zaś co do baśni, a Kopciuszka w szczególności, to możliwych interpretacji jest tyle, ile interpretatorek.
      Ja widzę to mniej więcej tak, że siostry są, jak to w baśniach często bywa, wersjami bohaterki głównej i że baśń - oczywiście patriarchalna - mówi między innymi: nie trzeba się kaleczyć, żeby zdobyć księcia, a nawet się niepowinno.
      • kocia_noga Re: Jak czytać bajki 16.04.11, 09:05
        Po prostu śliczne ciuchy i ąturaż rosną na tzw "kobiecie" jak liście na drzewie, a ona zaś nie tyje po porodzie jak Klaudia Szifer i Matka Boska.
        • berta-death Re: Jak czytać bajki 16.04.11, 11:01
          Czepiasz się, po prostu chcieli technicznie sobie utrudnić produkcję filmu, żeby pokazać, że potrafią. ;)

          Bareja podobno miał zasadę, że wszyscy aktorzy przez cały film występowali w jednych kostiumach. Po to, żeby uniknąć sytuacji, że ktoś na początku sceny ma inne ciuchy a na końcu inne.
      • corgan1 i dlatego takim uwielbieniem cieszy się Małysz :) 16.04.11, 13:43
        > "Bratkowska: Kiedy pisałam o terrorze piękności, największą prze­mocą wydawała
        > mi się sugestia, zalecenie estetyki, która każe sztuce udawać naturę, ukrywać p
        > racę i twórczość."

        Nie wiem czy to specyfika polska, ale kiedyś czytałem na stronach sportowych gazety.pl o tym dlaczego Justyna Kowalczyk nie zdobędzie masowej popularności i dlaczego Adam Małysz ją zdobył niezależnie od sukcesów sportowych obu osób.

        Justyna Kowalczyk to jak widać było w telewizji - stały wysiłek fizyczny, nieustający trening, to krew, pot, łzy, wypruwanie sobie flaków i wymioty na mecie. Czyli całkowita odwrotność tego o czym Bratkowska pisywała.

        Adam Małysz (podobnie zresztą jak siatkarze) to sport estetyczny. Siatkarki są ładne, siatkarze zresztą też, trochę się spocą ale to im tylko dodaje uroku i ponętności. Adaś Małysz nie jest ładny ale jest skromny a to w Polsce bardzo ważne. Adaś robi uśmieszek, zjada bułkę z bananem, robi hop i skacze i skacze najdalej i pokonuje takie wredne potęgi narciarskie jak Niemcy, Austriacy czy Skandynawowie które pracują pracują i pracują i nic bo pokonuje je geniusz Adaś. Czasem coś tam mu nie wyjdzie, ale co tam - i tak jest kochany. A skoki to zero potu, zero wysiłku, żadnych kontuzji, złamań, krwi, flaków i żygów a wokół jest ładnie bo to i śnieg i góry. Niemal każdy mógłby być Adasiem Małyszem zwłaszcza jak to ktoś określił "on wygląda jak każdy z nas". No i taki skromny jest.

        Adaś Małysz to kwintesencja "estetyki, która każe sztuce udawać naturę, ukrywać pracę i twórczość" o której pisze Bratkowska.

        Do tego w wypadku facetów jest inny czynnik - sukces, zwycięstwo i męskość to jest coś co się dostaje w naturze a nie coś nad czym się pracuje. Ale to temat na jeszcze obszerniejszą dyskusję.

        Co do Kopciuszka i jej sióstr
        "Monika Groclzka: Mnie się wydaje, że Kopciuszek się od sióstr tak wiele nie różni. Ona robi to samo, co one, tak samo się stara. Różnica jest taka, że staranie sióstr widać, one są takie nachalne. Te cięcia. To kojarzy mi się z operacjami plastycznymi. Inaczej jest odbierana ta kobieta, która nawet powie, że przeszła operację plastyczną i dlatego wygląda pięknie. Wszystko jest w po­rządku, może zostać królewną."

        Z tym się absolutnie zgadzam. Jako przykład z ostatnich miesięcy mogę podać osobę nad którą zachwyca się ostatnio gazeta.pl i plotek czyli Annę Kalatę która kiedyś była tylko ministrem z ramienia Samoobrony która w przypływie szału i nieradzenia sobie z materią spraw rzucała segregatorami i art. biurowymi a jej idiotyzmy wypunktowywała śp. Iza jaruga Nowacka. Wystarczyło że pani Kalata schudła o 38 kg i z prosiaczka zamieniła się w łanię, rozwiodła się (to ostatnio coraz ważniejszy element sukcesu kobiet), zmieniła kolor włosów, zaczęła jeździć do Indii i gadać coś o Bollywoodzie i medytacji i już gazeta.pl albo taki TVN wpada w zachwyt.
        • bene_gesserit Re: i dlatego takim uwielbieniem cieszy się Małys 16.04.11, 13:50
          O, jak fajnie napisales, az sie zdziwilam.
    • berta-death Re: Jak czytać bajki 16.04.11, 11:07
      Nadinterpretacja. Moim zdaniem autorzy tych baśni, bo to de facto baśnie a nie bajki, nie mieli nic nadzwyczajnego na myśli, tworząc te swoje dzieła. A co do kopciuszka to jedna rzecz od lat nie daje mi spokoju. Jak to się stało, że po północy, kiedy czar prysł i suknia balowa zmieniła się znowu w łach, ten but, który Kopciuszka zgubiła, nadal pozostał balowym trzewikiem a nie zmienił się w roboczego trepa? I może ta bajka to był taki ówczesny test na IQ i dzieciak, który zadał to pytanie to był wysyłany do szkół, jako ten z potencjałem.
      • dzikowy Re: Jak czytać bajki 16.04.11, 11:37
        Odpowiedź jest banalna: Czar był rzucony na Kopciuszka. Zmiana ubrań była po prostu ich przyzwaniem z domeny impów. Odebrały one swoją własność, a ponieważ Kopciuszek była portalem, to nie mogły odzyskać buta, z którym nie miały kontaktu przez portal. Co znaczy, że rozdziawszy się przed północą mogłaby zatrzymać wszystko dla siebie. :)
        P.S. Ponieważ niczego nie wiemy o dzieciach, to pewnie za buta wzięły sobie macicę.
      • bene_gesserit Re: Jak czytać bajki 16.04.11, 13:49
        Kopciuszek, jak i wiele innych popularnych bajek, to bardzo, ale to bardzo stara historia. Autorow bylo pewnie pare tysięcy, a mit siega o wiele glębiej. W cytowanej dyskusji uczestniczki zastanawiaja sie nie co autorzy mieli na mysli, ale reinterpretuja historie w odniesieniu do wspolczesnosci. Wez sobie poczytaj tego nieszczesnego Bettelheima albo chociaz Estes.
    • corgan1 ciekawe co było dalej w bajce o Kopciuszku? 16.04.11, 13:53
      Owszem, dawno temu czytałem, ale pomyślalem sobie co było potem. Kopciuszek wyszedł za księcia i co było dalej?

      Mogła np. ponownie zjawić się wróżka i zażądał żeby Kopciuszek coś jej odpalił w końcu to jej zawdzięcza bogactwo i szczęście. Dobra wróżka mogła okazać się wredna i nasłać księciu jeszcze jednego Kopciuszka żeby książę się odkochał. Książe za radą nadwornych prawników mógł przed ślubem zażądać podpisania intercyzy co biedną dziewuszkę doprowadziło jednak do szału więc jej dobre serduszko zaczęło pokazywać rogi. Kopciuszek ver 2.0 mógł zacząć wygryzać Kopsziuszka ver 1.0. Mogłoby się zacząć morderstwa, intrygi. Kopciuszek 2.0 mógł się przymierzyć z siostrami Kopciuszka 1.0 i obiecać coś im odpalić jak wygryzą tego 1.0.

      Możliwości jest sporo :D
      • bene_gesserit Re: ciekawe co było dalej w bajce o Kopciuszku? 16.04.11, 14:01
        Slubu nie bylo, bo Kopciuszka okazala sie nieletnia, a kiedy stala sie pelnoletnia oswiadczyla, ze zalatwila sobie stypendium na MIT i wyjezdza, i w nosie ma jakies sluby, bo woli fizykę kwantową, a w dodatku lepiej sie bawi z nerdami a nie z wypindrzonymi gogusiami w firmowych ciuchach, bogatymi z domu. Wrozka zalapala sie do programu Polsatu, ktory walczy o popularnosc z metamorfozami Trinny i Susany.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja