wasza_bogini
10.05.04, 12:01
Abolicjonistki uznają zresztą prostytucję za gwałt, gdyż za jedno z kryteriów
uznania danej czynności natury seksualnej za gwałt przyjmuje się
wykorzystanie czyjegoś krytycznego położenia. Czy nie w takiej właśnie
sytuacji jest kobieta zmuszona do prostytucji? Czy klienci korzystający z
usług kobiety w takiej właśnie krytycznej życiowej sytuacji, nawet jeżeli ona
sama na to przyzwoliła, nie powinni ponosić odpowiedzialności karnej jak za
gwałt? Ruchy abolicyjne postrzegają prostytucję właśnie w kategoriach gwałtu,
z tą różnicą, że gdy gwałt to stosunek odbyty bez zgody kobiety, to
prostytucja jest gwałtem odbytym za zgodą samej kobiety – zestawienie to jest
jak najbardziej właściwe, bowiem z punktu widzenia ponoszonych szkód ofiara
gwałtu i prostytutka niczym się od siebie nie różnią i podczas, gdy gwałt
zazwyczaj ogranicza się do jednego incydentu, u prostytutek jest stanem
permanentnym i przynosi proporcjonalnie duże szkody.