karmienie pierscią to obcena?

16.06.11, 10:46
Fundacja propagująca karmienie piersią ogłosiła konkurs na zdjęcie karmiącej matki. Galeria, która organizuje wystawy na stacjach metra, chciała tam pokazać najlepsze prace. Ale gdy je zobaczyła, z pomysłu szybko się wycofała, tłumacząc: Nie możemy ludzi szokować i obrażać
Opowiadała mi koleżanka, że kiedyś karmiła w supermarkecie i musiała odganiać się od wzroku ludzi. Mężczyźni przechodzili obok niej po cztery razy, żeby dobrze się przypatrzeć - mówi Magda Ramos.
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9751436,Szokuja_cie_te_zdjecia__Za_ostre__zeby_trafic_do_metra.html
Zdjęcia nie dla wszystkich są obsceniczne, te wyróżnione będzie można zobaczyć od 7 lipca do 8 sierpnia w ogrodach BUW-u.
Jak to możliwe, że czynność związana z karmieniem niemowlaka w sposób naturalny i zdrowy może budzić u katolickiego w większości społeczeństwa tak brudne skojarzenia?. Tym co odsyłają matkę karmiącą w miejscu publicznym do toalety polecam samemu zjeść w tym miejscu posiłek i zastanowić się czy czasem sami nie są perwersyjni w swych nieprzyzwoity obsceniczny reakcjach.
    • berta-death Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 11:15
      Bo ludzi zawsze szokuje coś co nie jest normą społeczną i czego nie widzi się na co dzień. Założę się, że wystawa prezentująca panów szczających pod publicznymi budynkami nie zszokowałaby nikogo i spokojnie mogłaby nawet na stacjach metra zaprezentowana. Faktycznie jak jakaś kobieta zaczyna karmić, to niektórzy zaczynają się wgapiać, chichrać albo komentować. A jak menel się odlewał pod galerią handlową frontem do przechodzących to pies z kulawą nogą nie zwrócił na niego uwagi.
      • tigertiger Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 11:52
        no ja akurat nie obcuję z karmiącymi matkami w ogóle, ale jak przypadkiem jestem światkiem, to mam do tego taki sam stosunek jak do każdej innej konsumpcji na ulicy, czy zabawy z dzieckiem na kolanach u matki, czyli zupełnie nie zajmuje to mojej uwagi.
        A o co chodzi fundacji,której celem jest propagowanie karmienia piersią, a sami widzą problem w tym że karmieniu i dostrzegają w karmieniu piersią jakiś obraźliwy czy wyuzdany kontekst?
        To dopiero absurd tej całej sytuacji.
      • johnny-kalesony Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 13:49
        Nie zwrócił w obawie, żeby menelio nie odwrócił, bo goldenshowera mógł mieć dalekosiężnego ...


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • bene_gesserit Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 12:33

      Bardzo mnie dziwi alergiczna reakcja roznych na zdjecia karmiącej nieco przysloniętej niemowlęciem piersi. Bo zdjecia niekarmiącej nieco przysloniętej fragmencikiem tkaniny piersi funkcjonuja w przestrzeni publicznej dosc obficie. Piers, ktora kusi jest ok, piers, ktora karmi ma zniknąć.

      Ocenzurujmy w muzeach Madonny z Dzieciątkami i pastele Wyspianskiego, zostawmy tylko klasyczne akty, bez macierzynskiego kontekstu.
      • tigertiger Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 15:10
        zdaje się, że w tym cały jest ambaras, że te matczyne piersi nie do końca niemowlę zasłoniło, zgrozę budzi choćby kawałek widocznej brodawki, a już brodawka cała uciskana palcami budzi zbyt silne seksualne skojarzenia. Tylko, że w tym kontekście to "niech się wstydzi ten co widzi" w tym coś obscenicznego.
      • policjawkrainieczarow Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 16:17
        bene_gesserit napisała:

        >
        > Bardzo mnie dziwi alergiczna reakcja roznych na zdjecia karmiącej nieco przyslo
        > niętej niemowlęciem piersi. Bo zdjecia niekarmiącej nieco przysloniętej fragmen
        > cikiem tkaniny piersi funkcjonuja w przestrzeni publicznej dosc obficie. Piers,
        > ktora kusi jest ok, piers, ktora karmi ma zniknąć.

        mnie nie dziwi. To znaczy nie dziwi mnie zjawisko, ze ta karmiaca zwrocila taka uwage, mimo, ze ta "normalnie rozebrana" jest dosc obficie obecna. Pare lat temu zaprzyjazniny Amerykanin odwiedzil mnie w Polsce i przez pierwszych pare dni rozgladal sie zdumiony po ulicach i przestrzeni publicznej i mowil 'o rany, przeciez tu same gole cycki wisza". ja nei wiedzialam, o co mu chodzi - nie zwracalam na nie uwagi, no bo tyle ich bylo. Dopiero jak mi zaczal palcem pokazywac - to to dostrzeglam. (Amerykanie maja jakies dziwne halo na punkcie damskiego odslonietego biustu, a nie daj bogini sutkow, nawet zakrytych, jesli tylko sie zaznaczaja pod materialem). W tym kontekscie ja naprawde sie nei dziwie, ze jak ktos widzi pies karmiaca to reaguje jakby w ogole pierwszy raz piers zobaczyl.
        Kwestia przyzwyczajenia ludzi. TYle, ze nie jestem pewna, czy przyzwyczajanie ich przy pomocy intymnych, amatorskich zdjec w duzym powiekszeniu to nie jest strzal ze zbyt grubej rury na poczatek.
        • berta-death Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 19:24
          Amerykanie to wbrew pozorom wciąż mają mentalność pierwszych purytańskich osadników a epoka wiktoriańska jeszcze się tam nie skończyła. To reszta świata zna ich głównie przez pryzmat ichniejszej bohemy artystycznej czy bohaterów seriali i filmów. Ewentualnie poprzez filmy pornograficzne i jakieś kolorowe parady. Tylko, że to jakiś ułamek procenta amerykańskiego społeczeństwa. Cała reszta to ma ocenzurowaną telewizję publiczną, gdzie nie wolno pokazać nagiej piersi w żadnym kontekście, ocenzurowane billboardy, plakaty i reklamy telewizyjne. A w szkołach rozdają pierścienie czystości i uczą kreacjonizmu. Nawet stroje plażowe i basenowe muszą spełniać moralne standardy. A za romans pozamałżeński traci się poparcie wyborców. W Teksasie za publiczne karmienie piersią jedna kobieta została aresztowana i groziło jej więzienie, ledwo się wywinęła. Są stany gdzie w ogóle nie wolno karmić publicznie a karmienie dziecka, które ma powyżej roku jest uważane niemalże za pedofilię. A naturyzm to znają chyba tylko z opowieści podróżników.
          Nic dziwnego, że jak przeciętny Amerykanin przyjeżdża do Europy to ta wydaje mu się jaskinią rozpusty i planem filmu pornograficznego.
          • policjawkrainieczarow Re: karmienie pierscią to obcena? 17.06.11, 18:48
            niepotrzebnie sie napracowalas, bardzo dziekuje za ten nieco przydlugi wyklad na temat, ktory wszyscy doskonale znaja i niemajacy nic wspolnego z tematem mojej wypowiedzi, ktorej sens byl taki: nagiej piersi w kontekscie erotycznym Europejczycy zwyczajnei NIE ZAUWAZAJA, bo im spowszedniala (do jakiego stopnia nie zauwazaja, wlasnie mi ten Amerykanin uswiadomil). Dlatego jest ona bardziej tolerowana niz piers pokazana w innym kontekscie.
            • pyzula67 Re: karmienie pierscią to obcena? 10.07.11, 18:23
              hmmm, a mi się wydaje, że prawda leży pośrodku, są matki karmiące i matki karmiące bardzo widowiskowo/demonstracyjnie, a często nieapetycznie. Niestety bywam świadkiem i drugiej wersji:(
              Czym innym jest karmienie dziecka z ukazywaniem meritum tyle ile trzeba i w wieku do tego stosownym - nie widzę problemu, a nawet popieram, a czym innym wywalanie całego, często wątpliwej urody biustu z pewną demonstracją.
              I też uważam (jak wyklęci) Amerykanie, że karmienie dzieci rocznych i większych piersią to jakaś zgroza, a szczególnie w miejscu publicznym - dieta dziecka w tym wieku nie opiera się głównie na pokarmie matki i karmienie publiczne nie jest uzasadnione.
        • tigertiger Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 19:52
          To co dla europejczyka wydaje się być jedynie niewinną formą erotyzmu dla Amerykanina jest już seksistowskie, a to oznacza gigantyczne odszkodowanie z natychmiast egzekucją kary. Więc znajomy ze stanów ma prawo do zupełnie innych odczuć niż europejczyk. Dla przykładu gra Wiedźmin (nasza eksportowa) na rynek amerykański została okrojona ze scen erotycznych , a mimo to trafiła na pulkę od 17 lat, a na rynek niemiecki została pozbawiona brutalnych scen. Tymczasem u nas w nienaruszonej wersji jest dozwolona od 15 lat. Mówmy o naszych polskich realiach, a nie o amerykańskich.
          • berta-death Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 22:42
            Te restrykcyjne limity najczęściej są nakładane na importowane produkty, żeby chronić własny rynek przed zalewem zagranicznych towarów i odpływem kapitału do innych krajów. Brutalne sceny czy erotyka to tylko pretekst.
            • tigertiger Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 22:58
              ależ ten sam rygor spotyka produkcje amerykańskie.
              • berta-death Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 23:06
                A bo to oni między sobą nie walczą? Restrykcyjne normy są świetnym narzędziem do robienia barier wejścia do sektora i utrudniania przetrwania firmom, które w tym sektorze już się znalazły. Najczęściej tylko najwięksi, najrentowniejsi i najbardziej wpływowi są w stanie sprostać tym wymaganiom, albo obejść przepisy, albo sprawić, że ktoś kto nadzoruje to wszytko przymknie oko na to i owo a w przypadku konkurencyjnych wyrobów przyczepi się do każdej pierdółki. I ten amerykański purytanizm bardzo jest pomocny w tym względzie.
                • antypaladyn Re: karmienie pierscią to obcena? 11.07.11, 10:26
                  Temat przydziału kategorii wiekowych na filmy i gry świetnie opisuje film This Film Is Not Yet Rated.
          • tully.makker Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 22:54
            . Tymczasem u nas w
            > nienaruszonej wersji jest dozwolona od 15 lat.

            Moj 19 latek wlasnie mi kilka dni temu powiedzial, ze ta gra powinna byc od 18 lat, hehe.
    • majaa Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 13:08
      Żywą dyskusję na ten temat można przeczytać na forum Kobieta. Doprawdy zadziwiające i niepojęte, do czego niektórzy ludzie porównują karmienie piersią i jakie potrafi to w nich budzić odczucia...
    • tigertiger fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 16.06.11, 15:16
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/51,34862,9758556.html?i=1
      • bene_gesserit Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 16.06.11, 22:25
        No, to zdjecie istotnie jest obrzydliwe.
        • berta-death Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 16.06.11, 22:37
          Fizjologia sama w sobie jest obrzydliwa. Człowiek poprzez stworzenie cywilizacji i kultury jakoś ją okiełznał i upiększył. Część rzeczy schował przed wzrokiem ludzkim, część udaje, że nie istnieją i dlatego wydaje mu się, że świat jest piękny.
          • tigertiger Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 16.06.11, 23:18
            berta to sprawa kultury w jakiej jesteśmy wychowywani. Czego jak mniemam jesteś świadoma, tak jak tego, że nie jesteśmy wolni od stereotypów.
            Prawdą jest, że nasza kultura epatuje nagością, ale nagością ściśle zdefiniowana, nagością estetyczno-erotyczną o określonych wymiarach, kształtach, młoda, jędrna, pozbawiona defektów (w foto shopie). Natomiast nagość fizjologii takiej jak naga matczyna pierś karmiąca dziecko nie odpowiada naszemu wyidealizowanemu poczuciu estetyki. Tymczasem dla większości kultur afrykańskich nagie piersi, pozostając atrybutem kobiecości, ale budzą zupełnie inne skojarzenia. Ich nagość jest czymś powszechnym i wykracza poza funkcję erotyczną.
            • berta-death Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 16.06.11, 23:40
              Na pewno chodzi o kulturę. Ja na przykład dopiero kilka lat temu spotkałam się z widokiem karmiącej matki w parku na ławce. Od tego czasu zdarza mi się widywać takie rzeczy. W zasadzie dopiero w XXI wieku, może pod koniec lat 90 zaczął się szum wokół naturalnego karmienia. Wcześniej nawet mi do głowy nie przyszło, że w ogóle tak można. To znaczy wiedziałam, że można, ale raczej brałam to jako zwyczaje minionych epok, ewentualnie motyw w sztuce.

              A wychowałam się w latach 80 na młodym blokowisku, gdzie nie brakowało dzieciaków w różnym wieku. Koledzy i koleżanki mieli albo młodsze rodzeństwo, albo kuzynostwo albo starsze rodzeństwo zostawało rodzicami. Nigdy nawet mowy nie było o tym, żeby ktoś karmił dzieci inaczej niż z butelki. Mimo, że był to pewien kłopot, trzeba było te butelki i smoczki gotować, albo wyparzać. Kaszki nie były w postaci zalewajek instant, tylko trzeba było z godzinę stać przy piecu i mieszać, żeby się nie przypaliło. Podobnie gotowało się zupki, przeciery, itp. I to było głównym problemem omawianym przez młode matki i wspomnieniem matek starszych. Ani raz nie słyszałam opowieści o karmieniu piersią.
              • tigertiger Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 00:11
                Nie wychowałam się w Skandynawii gdzie w latach 80 był chyba najwyższy wskaźnik karmienia piersią w ówczesnej Europie, bo ok 55% i nie wychowałam się na polskiej wsi. Mamy wiec podobny background mimo to nie mam, żadnych problemów z tym faktem, że kobiety karmią w miejscach publicznych. Gdyby dziecko się darło w niebo głosy lub matka je przewijała w miejscu publicznym i wiązało by się to z przykrym zapachem to wtedy było by to dla mnie nie do zaakceptowania. Czy matka karmi z butelki i dziecku się ulewa czy piersią to absolutnie mnie nie interesuje. Rozumiem podłoże kulturowe i wynikające z niego uprzedzenia, ale sama ich nie obserwuje u siebie, ten widok nie jest dla mnie ani rozczulający ani niesmaczny.
                • berta-death Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 01:10
                  Obecnie mnie to nie rusza jak kto karmi i gdzie. Natomiast faktem jest, że jak byłam w podstawówce a nawet jeszcze w liceum, to karmienie piersią kojarzyło mi się z prymitywizmem i zacofaniem. Dlaczego to nie mam pojęcia, bo w zasadzie w ogóle się o tym nie mówiło. W związku z tym mam podejrzenie, że nie tylko ja miałam takie skojarzenia, więc nie dziwę się tym tlumom oburzonych osób. Pewnie cieżko im odkodować coś co zostało dawno temu zakodowane.
                  • tigertiger Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 01:25
                    Oby to była kwestia czasu. Śmiem twierdzić, że Polacy to naród wyjątkowo oporny, wręcz zabetonowany konserwatywnie. I nie sadzę by w tej kwestii coś się radykalnie zmieniło do puki pozostaniemy państwem religijnym.
              • tully.makker Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 12:33
                W zasadzie dopiero w XXI wieku, może pod koniec lat 90 zaczął s
                > ię szum wokół naturalnego karmienia. Wcześniej nawet mi do głowy nie przyszło,
                > że w ogóle tak można.

                To, ze ty czegos nie zauwazylas, nie ozbnacza, ze to nie istnialo. Urodzilam najstarszego w 92 roku, i ruch wspierajacy karmienie piersia byl bardzo silny, a w parku do ktorego chodzilam na spacery - w centrum stolycy, na co 2 lawce mozna bylo zobaczyc karmiaca matka, co mam zreszta uwiecznione na zdjeciu. I wiesz to - nikt sie temu nie dziwil, moze dlatego, ze ciala kobiecego nie udalo sie jeszcze tak uprzedmiotowic jak to stalo sie mozliwe wraz z rozwojem grafiki komputerowej i netu?
          • bene_gesserit Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 03:37
            berta-death napisała:

            > Fizjologia sama w sobie jest obrzydliwa. Człowiek poprzez stworzenie cywilizacj
            > i i kultury jakoś ją okiełznał i upiększył. Część rzeczy schował przed wzrokiem
            > ludzkim, część udaje, że nie istnieją i dlatego wydaje mu się, że świat jest p
            > iękny.

            Mnie po prostu nie zachwycaja zdjecia rozkosznych malenstw upackanych jedzeniem, a tu mamy az trzy takie ujęcia.
            A co do fizjologii: najwiekszy i najciezszy organ ludzki, wydzielajacy smrodki i rozmaite plyny, mamy na wierzchu, latem nawet bardziej. Wiec bez przesady z tymi opowiesciami o cywilizacji, ktora zasłania i udaje.
            • berta-death Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 04:59
              Dzieci z czegokolwiek by nie jadły to zawsze będą oplute i upaćkane. Prawdopodobnie wynika to z niedojrzałości części układu nerwowego obsługującego mięśnie twarzy. Ale na to mają rodziców i śliniaki, żeby ci utrzymywali je w czystości.

              A co do smrodliwego organu wystawianego na widok publiczny, to dzięki środkom czystości, zabiegom kosmetycznym, staraniom projektantów mody i nachalnej promocji, to nikt już nie pamięta do czego on tak naprawdę służy.
              • bene_gesserit Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 12:13
                berta-death napisała:

                > Dzieci z czegokolwiek by nie jadły to zawsze będą oplute i upaćkane. Prawdopodo
                > bnie wynika to z niedojrzałości części układu nerwowego obsługującego mięśnie t
                > warzy. Ale na to mają rodziców i śliniaki, żeby ci utrzymywali je w czystości.

                To byc moze, ale przeciez niemowle mozna nakarmic bez ostrzykiwania jego twarzy mlekiem, a wystawa o karmieniu piersią moze sie obyc bez uwiecznionego 'uroczego' momentu z upackaną twarzą.
                • benek231 Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 20.06.11, 00:51
                  bene_gesserit napisała:


                  > To byc moze, ale przeciez niemowle mozna nakarmic bez ostrzykiwania jego twarzy
                  > mlekiem, a wystawa o karmieniu piersią moze sie obyc bez uwiecznionego 'urocze
                  > go' momentu z upackaną twarzą.
                  >
                  >
                  *Oczywiscie masz prawo do wlasnych odczuc estetycznych, niemniej nie rozumiem dlaczego buzia niemowlaka opryskana mlekiem matki moze jawic sie jako cos nieprzyjemnego... (?)

                  Momenty karmienia to daleko nie to samo co inne naturalne czynnosci fizjologiczne. Osobiscie dostrzegam piekno tego rodzaju obrazkow. Wylacznie piekno.
              • bene_gesserit Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 12:15
                > A co do smrodliwego organu wystawianego na widok publiczny, to dzięki środkom c
                > zystości, zabiegom kosmetycznym, staraniom projektantów mody i nachalnej promoc
                > ji, to nikt już nie pamięta do czego on tak naprawdę służy.

                Raczej, wydaje mi sie, nie myslimy o skorze jako o organie, czy czesci ciała. 'Fizjologia' bedzie obejmowac pachy, zwlaszcza zapocone i/lub owlosione, inne owlosione czesci ciala wystawione na widok publiczny i, oczywiscie, stopy. Ale reszta skory 'fizjologia' w powszechnym mniemaniu nie jest, jest raczej czyms podobnym do ubrania, imo.
        • tully.makker Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 16.06.11, 22:57
          Ale tak wlasnie moze wygladac karmienie. Co w tym obrzydliwego? Wioze, ze potega skojarzen nie oszczedzila nawet ciebie, Szkoda.
          • bene_gesserit Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 03:41
            Mimo mrozoacych krew w zylach opowiesci o wyciagajacych piers przy byle okazji w publicznych miejscach matkach i mimo tego, ze zyje juz dosc dlugo, tylko pare razy w zyciu widzialam karmiącą. Strzykanie mlekiem w twarz dziecka nie jest, wg mojej ubogiej wiedzy, koniecznosc. A umazane jedzeniem twarze mi sie po prostu nie podobają, niezaleznie od wieku. Owszem - takie rozkoszne zdjecia z mlekiem na twarzy, pierwszą kaszką, rozmazaną az po czoło zupką marchewkową i czekoladowym ciastem również we włosach zapewne budza rozczulenie i zachwyt rodzicow i dziadkow dziecka, ale mnie osobiscie brzydza. Chociaz wiem, ze jedzące dziecko tak wlasnie wygląda.
            • tigertiger Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 08:37
              Z pewnością cykl zdjęć pochodzący z wystawy Matko Polko w tym Matka Polka Karmiąca, Matka Polka Kosząca, Matka Polka wkręcająca żarówkę czy Matka Polka czyszcząca toaletę nie zniesmaczą Ciebie o Matko Polko:)
              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,109835,9756365,Matko_Polko,,ga.html
              • bene_gesserit Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 12:17
                Nie jestem matką, poza tym tradycyjnie mam problem ze zrozumieniem, o co ci idzie.
                • tigertiger Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 16:49
                  ja też nie jestem matką:). Tradycyjnie nie wiesz o co mi chodzi? sądziłam, że w miarę o to samo co i Tobie?
                • tigertiger Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 17:09
                  Bene skoro nie zrozumiale się wyraziłam ( do tego to już tradycja) to wyjaśniam, choć sądziłam, że moje intencje będą czytelniejsze gdy clickniesz w link. Projekt "Matko Polko" (przewrotna nazwa) to cykl zdjęć ukazujących dzień z życia Matki i Artystki. Kobiety żyjącej we współczesnym wielkim mieście, mierzącej się z ideałem Matki Poli. Zdjęcia wyśmiewają patetyczny wzorzec Matki Polki i już same pod nimi podpisy powinny jasno to sugerować Matka Polka Wzniecająca Patriotyczne Porywy, Matka Polka Kusząca, Matka Polka wkręcająca żarówkę czy Matka Polka czyszcząca toaletę. Wbrew swym nazwom nie zniesmaczają, a bawią przynajmniej mnie i miałam nadzieję, ze i Ciebie. Ten okrzyk na końcu "O Matko Polko!:)" nie był drwiną z Ciebie "siostro" , a żartem kwitującym nastawienie moje do ideału Matki Polki
                  www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,109835,9756365,Matko_Polko,,ga.html
            • tully.makker Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 12:28
              Strzykanie mlekiem w twarz dziecka nie jest,
              > wg mojej ubogiej wiedzy, koniecznosc.

              No i slusznie podkreslilas swoja uboga wiedze. Ja z kolei, jako ososba majaca za soba 45 miesiecy karmienia piersia moge ci powiedziec, ze wielu kobietom przy wielu okazjach mleko wyplywa z piersi pod duzym cisnieniem przy takich okazjach jak:
              widok dziecka (takze zdjecia)
              uslyszenie jego placzu (takze nagranego)
              odpiecie stanika
              ucisk na piers
              kapiel pod prysznicem
              stres lub pozytywne pobudzenie emocjonalne
              lub zgola bez zadnego dajecago sie zidentyfikowac powodu.

              Dodam jeszcze, ze czasami nadmiercie przepelniona piers urudnia dziecku przysanie sie, a niektore dzieci nie chca ssac piersi, jesli nie zostanie z niej wycisniete troche mleka i nie poczuja jego smaku. W takiej sytuacji zachodzi koniecznosc, by matka recznie wycisnela troche mleka z piersi, i - o zgrozo - zdarza sie, ze ochlapie dziecko. Sodomia i gomoria.
              • bene_gesserit Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 16:15
                OK. Co nie znaczy, ze nalezy ten fakt swietowac i upubliczniac w duzym powiekszeniu w miejscu publicznym.

                Rekami i nogami podpisuje sie pod swietym prawem matek do karmienia dzieci tam, gdzie im jest wygodnie - w samolocie, w galerii sztuki czy galerii handlowej, w kosciele, parku i na lawce na ulicy. Jestem rowniez za uprzyjaznieniem miast dla matek tak bardzo, jak tylko sie da - od obowiązkowego przewijaka i pokoju do karmienia w kazdej instytucji publicznej do budowania podjazdow dla wozkow. Ale obie strony - matki karmiace i ich przeciwnicy - powinny isc na kompromis. Przeciwnicy zamknac twarze i przestac porownywac karmienie piersia do defekacji albo do aktu seksualnego, a matki - do epatowania tym, co wielu moze sie wydac niespecjalnie urocze i wzruszające.

                Jak pisalam - upackane jedzeniem dziecko moze sie rodzicom albo osobom z rodzicielskim doswiadczeniem wydac najpiekniejszym widokiem na swiecie. Ale przeciez nie musi kazdego zachwycac. Wielu przeciwnikow publicznego karmienia - tak wynika z lektury forow - to ludzie z jakas (pewnie niewspolmierna, ale jednak) trauma przezyta po przypadkowym natknieciu sie na osoby, ktore celebrowaly swoje macierzynstwo w sposob (moze niezamierzony) bardzo dosadny. A wystarczylo sie odwrocic, przykryc pieluszka - cokolwiek.

                Dlaczego zli maja byc tylko ci, ktorym sie nie podoba, a malo dyskretne matki karmiące mają byc jak Matki Boskie?
                • tully.makker Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 16:34
                  Ciekawa jestem, czy taka sama zgroze wywolaby u ciebie zdjecie doroslego umazanego czekolada.

                  Od lat pracuje w tematyce antydyskryminacyjnej i wiem, ze kazdy (tak, ja rowniez) ma jakies wlaczniki uruchamiajace czesto gleboko ukryte uprzedzenia. Wiem tez, ze na swoimi musze sama pracowac - odkrywac przyczyne, dla ktorej np widok dziecka umazanego jedzeniem uwazam za na tyle obrzydliwy, by nie moc na niego patrzec. Bo mnostwo rzecyz moze sie nam nie podobac, ale gdy relatynie normalny widok wywoluje u nas repulsje, to jednak cos jest na rzeczy.
                  • bene_gesserit Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 21:17
                    tully.makker napisała:

                    > Ciekawa jestem, czy taka sama zgroze wywolaby u ciebie zdjecie doroslego umazan
                    > ego czekolada.

                    Owszem. Jest koszmarna reklama telewizyjna barszczu w proszku, w ktorym pan domu pije tak lapczywie, ze zostaja mu czerwone wąsy. Ten widok rowniez budzi we mnie odruch wymiotny. Ciekawosc zaspokojona?

                    > Od lat pracuje w tematyce antydyskryminacyjnej i wiem, ze kazdy (tak, ja rownie
                    > z) ma jakies wlaczniki uruchamiajace czesto gleboko ukryte uprzedzenia. Wiem te
                    > z, ze na swoimi musze sama pracowac - odkrywac przyczyne, dla ktorej np widok d
                    > ziecka umazanego jedzeniem uwazam za na tyle obrzydliwy, by nie moc na niego pa
                    > trzec.

                    Pewnie jesli to by bylo moje dziecko, rozplywalabym sie z rozkoszy, ale nie jest. Wiec nie ma mowy o moim dyskryminowaniu karmiących matek. W ogole taka optyka 'kto nie jest w stu piecdziesieciu procentach z nami, jest przeciw nam' wydaje mi sie glupia i jestem pewna, ze do niczego nei prowadzi.

                    > Bo mnostwo rzecyz moze sie nam nie podobac, ale gdy relatynie normalny w
                    > idok wywoluje u nas repulsje, to jednak cos jest na rzeczy.

                    Och, rozkosznie. Teraz bedziemy sie mogly przez piecset postow zastanawiac, co to znaczy 'relatywnie normalny' dla osoby, ktora akt karmienia piersia widziala piec razy w zyciu.


                    • tully.makker Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 18.06.11, 16:59
                      Normalnosc aktu karmienia nie zalezy chyba od ilosci odslon przed twoimi oczami?
                      • bene_gesserit Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 18.06.11, 21:16
                        Nie, ale nie o tym mowimy.

                        Chcesz brac osobiscie i do siebie to, co napislam - twoja wola. Imo taka postawa to droga na manowce.
                    • rannie.kirsted Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 18.06.11, 21:27
                      byla pare lat temu przeohydna reklama batonika kinder bueno. haslo "nie tylko dla dzieci" i seksowna modelka z upackanymi czekolada ustami a przy okazji kawalkiem twarzy tez. nie wiem do czego to mialo nawiazywac. ale efekt NAPRAWDE byl niesmaczny....
              • tigertiger Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 17.06.11, 17:22
                tully dzięki za wyjaśnienie bo ja akurat nie wiedziałam, że może dojść do samoistnego wytrysku mleka, to że jest wyciskane przez matkę wydawało mi się zrozumiałe i zupełnie normalne, ale o samoistnym wytrysku nie miałam pojęcia. Dzięki :)
                • tully.makker Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 18.06.11, 16:55
                  To nawet wiecej, ze moze dojsc - zwlaszcza w poczatkowych miesiacach dochodzi do tego bardzo czesto, stad kobiety karmiace piersia na ogol nosza w biustonoszach specjalne wkladki, zeby im nie przesiakalo na ubranie.
                  • tigertiger Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 18.06.11, 19:07
                    wiedziałam, że zdarzają się takie przykre incydenty u karmiącej matki czego ślady na bluzce widziałam, ale nie sądziłam, że mleko wytryskuje, myślałam że to raczej coś w rodzaju plamienia podobnego do pocenia się:).
                    • policjawkrainieczarow Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 20.06.11, 06:15
                      zdarzaja sie, towarzyszy temu spory bol, ktory gdyby choc raz przezylby ktokolwiek z miszczow rzucajacych swiale porady "a nawet jak matka musi wyjsc z dzieckiem na pare godzin to moze je przeciez karmic w tym czasie butelko" to by zamknal durny pysk raz na zawsze w temacie.
              • evita_duarte Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 21.06.11, 23:25
                > No i slusznie podkreslilas swoja uboga wiedze. Ja z kolei, jako ososba majaca z
                > a soba 45 miesiecy karmienia piersia moge ci powiedziec,

                Wow, mozna tak OT i zupelnie wscipsko zapytac ile masz dzieci?
                • tully.makker Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 22.06.11, 17:58
                  Na ten moment mam 2 dzieci, ale spodziewam sie, ze o jakies 24 miechy karmienia podniose swoj wynik, bo za 7 tygodni urodzi sie trzecie.
        • evita_duarte Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 21.06.11, 23:20

          > No, to zdjecie istotnie jest obrzydliwe.

          Kazdy uwaza cos innego za obzydliwe. Imo to zdjeci nie jest bardziej obrzydliwe niz to:
          simplykaits.blogspot.com/2011/04/gerber-baby.html
          czy te
          s-wilson1013-dc.blogspot.com/2011/01/got-milk-moustaches.html
        • alma.nzor Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 10.07.11, 13:59
          nie widzę tu nic obrzydliwego - pierś jak pierś
          a dziecko, jak to dziecko - upaćkane jedzeniem
      • gazeta_mi_placi Re: fotgrafie -konkurs Mleko Mamy 20.06.11, 15:23
        To zdjęcie mi się kojarzy jeżeli mam być szczera z czymś całkiem innym i tylko dla dorosłych, a Wam???
    • wersja_robocza Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 21:36
      Tiger, poczytaj sobie tę dyskusję z Kobiety.
      Porównywanie karmienia dziecka do publicznej defekacji i ogólne zniesmaczenie vs uznanie tego za coś normalnego i zwyczajnego.
      • tigertiger Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 22:52
        prześledziłam pierwszą setkę i wyszło mi że na 30 osób, które się w tej sprawie wypowiedziały tylko 1/3 ma negatywny stosunek do karmienia piersią, dla jednych to sprawa intymna, dla innych obwisła pierś, jeszcze innym wydaje się to obrzydliwe no ale przede wszystkim gorszące bo dla panów pierś kobieca jest wyłącznie stworzona dla ich zabawy i przyjemności wiec jeśli nie jest jędrna i stercząca to już z tego powodu jest obrzydliwa, a jeszcze skoro ma je ssać niemowlę to kompletna perwersja dla nich. Dla pan to albo sprawa intymna i nie na pokaz, albo wręcz uważają, że mleko kobiece zdrowe nie jest, no i kompletnie nie praktyczne dla pracującej, aktywnej kobiety.
        No to ogólnie nie jest tak źle jakby się wydać mogło:)
        • berta-death Re: karmienie pierscią to obcena? 16.06.11, 23:28
          Wydaje mi się, że to o to chodzi, że ludzie odwykli od natury, wszystko co się da już dawno zostało zastąpione technologią albo substytutami. Od kilku pokoleń dzieci karmiło się z butelki, więc powrót do piersi szokuje. Podobnie jak za dziwactwo jest uznawane używanie pieluch tetrowych. Nawet widok matki z dzieckiem w chuście też powoduje, że ludzie się gapią, bo są przyzwyczajeni do widoku wózka. Chusty to widzieli jedynie w jakiś programach o krajach trzeciego świata. Podejrzewam, że jakby ktoś pokazał się z wózkiem takim jakie były w użyciu kilkadziesiąt lat temu, to też wzbudziłby nie małą sensację.

          Zapewne widok matki, która karmi dziecko wyplutym przez siebie jedzeniem dopiero wzbudziłby sensację i obrzydzenie, mimo, że w czasach kiedy nie znano mikserów, był to jedyny sposób, żeby dokarmić bezzębne niemowlę, któremu przestało mleko wystarczać. A jakby się jakiś naukowiec za to zabrał to być może odkryłby, że takie karmienie jest zdrowsze dla dziecka, bo enzymy matczynej śliny pomagają mu trawić pokarm. I jakby to rozpropagować to też stałoby się modne.

          Analogicznie jest z wszystkimi innymi produktami i dziedzinami życia. Ktoś kto wybrałby jeżdżenie furmanką zamiast samochodem od razu zostałby uznany za świra, który maltretuje zwierzęta. Podobnie jak ktoś kto zamiast maszyną to orałby wołem. Albo kosił sierpem zamiast kombajnem. Albo mieszkał w szałasie i gotował na palenisku. A takie rękodzielnictwo w dzisiejszych czasach to już całkiem ma status hobby i czegoś mocno nietypowego. Na zasadzie nudzi się komuś to sobie szuka zajęć. Albo produkuje ekskluzywne wyroby milionerom, którzy nie mają na co kasy wydawać to się bawią.
          • tigertiger Re: karmienie pierscią to obcena? 17.06.11, 00:25
            Statystyki mówią o tym, że w Polsce ok. 76% matek wybiera karmienie piersią przez pierwsze 4 miesiące życia dziecka. To nie jest dziwactwo tylko racjonalna tendencja. Za karmieniem naturalnym przemawiają konkretne argumenty. Po pierwsze Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca karmienie piersią z uwagi na unikalną i niepowtarzalną jakość mleka kobiecego do szóstego miesiąca życia dziecka. Po drugie podkreśla się, ze karmienie piersią przynosi korzyści zarówno dziecku jak i matce, gdyż podczas karmienia pomiędzy matką a niemowlakiem tworzy się niezwykła bliskość oraz więź niebagatelna dla prawidłowego rozwoju psychicznego dziecka.
            • tully.makker Re: karmienie pierscią to obcena? 17.06.11, 12:38
              WHO) zaleca karmienie piersią z uwagi na unikalną
              > i niepowtarzalną jakość mleka kobiecego do szóstego miesiąca życia dziecka. P
              > o drugie podkreśla się, ze karmienie piersią przynosi korzyści zarówno dziecku
              > jak i matce, gdyż podczas karmienia pomiędzy matką a niemowlakiem tworzy się ni
              > ezwykła bliskość oraz więź niebagatelna dla prawidłowego rozwoju psychicznego d
              > ziecka.

              Uszzegolowiajac - WHO zaleca karmienie WYLACZNIE piersia do 6 miesiecy, a karmienie piersiampolaczone z innymi produktami co najmniej do roku, preferencyjnie dluzej. takze dlatego, ze kkarmienie zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi.
            • berta-death Re: karmienie pierscią to obcena? 17.06.11, 22:49
              Akurat opinii WHO nie można wkładać do worka pt racjonalny argument. To wbrew pozorom nie jest organizacja niezależna i składająca się z samych uczciwych osób o kryształowych charakterach. Nie mniej jednak logika faktycznie podpowiada, że skoro natura stworzyła ssaki, których pierwszym pokarmem jest mleko matki to zapewne jest to najlepsze rozwiązanie dla młodych. W zasadzie nie ma żadnej alternatywy, albo mleko albo śmierć. Do tego każdy gatunek ma inny skład chemiczny tego mleka, więc też coś jest na rzeczy, żeby jednak młode karmić tym właściwym, stworzonym specjalnie dla niego a nie jakim popadnie. Inaczej to każdy ssak produkowałby takie samo mleko.

              Ale z drugiej strony nikt, póki co, nie wykazał jednoznacznie, że niemowlęta karmione naturalnie różnią się na plus w jakiś sposób od niemowląt karmionych sztucznie. Na minus też się nie różnią. Nie sposób na podstawie jakichkolwiek badań i obserwacji powiedzieć, które z dwóch niemowląt jest karmione naturalnie a które sztucznie, jeśli się nie wie jak są karmione. W przypadku dzieci starszych i dorosłych tym bardziej.

              Argument o jakiejś szczególnej więzi jest wyjątkowo słaby. Dawniej wszystkie dzieci były karmione piersią a jednak życia sielankowego nie miały. Podobnie jak nie mają dzisiaj w krajach trzeciego świata, gdzie też z konieczności karmi się je naturalnie. I jakoś matki dawniej nie miały oporów przed oddawaniem dzieci mamkom, celem pozbycia się ich. I nie mają też dzisiaj oporów przez sprzedawaniem własną piersią wykarmionych córek do burdeli. W przedwojennej Szwecji praktycznie nie było rodziny, gdzie jakieś dziecko, wykarmione wcześniej matczyną piersią, nie zostałoby zakatowane. O mniej drastycznych przykładach nawet nie wspomnę.
              • tricolour Różnią sie odpornością na choroby... 18.06.11, 09:42
                ... szczególnie w okresie karmienia. Wie to każdy rodzic, który ma w zasadzie spokój z chorobami (typu: zaziębienie) gdy mama karmi, a gdy z jakiegos powodu karmić nie moża - to sie zaczyna jazda. O komforcie to już nawet nie wspomnę.

                Czy ta odporność przenosi się na wiek późniejszy? Tego nie wiem.
              • sinistra80 Berta, mogłabyś coś więcej 20.06.11, 09:49
                o tych dzieciach w przedwojennej Szwecji? Nie znam problemu, a coś bym poczytała na temat.
                • tigertiger Re: Berta, mogłabyś coś więcej 20.06.11, 10:30
                  Ten problem nie dotyczył tylko Szwecji. Pewną normą było stosowanie przemocy w rodzinach, wobec kobiet i wobec dzieci, ale też kobiet wobec dzieci, które wykarmiły własną piersią (innej opcji nie było). Im dalej cofamy się w czasie i im bardziej przesuwamy się geograficznie na Wschód, tym potężniejsze znajdujemy okrucieństwo wobec dzieci i formy ich zaniedbywania - to znaczy tym większą odkrywamy częstotliwość zabijania, okaleczania, porzucania, terroryzowania i wykorzystywania seksualnego dzieci przez rodziców i opiekunów.
                  Szwecja jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła w 1979 r. zakaz bicia i karcenia dzieci. Karane jest nie tylko bicie, ale również niezgłoszenie przypadków przemocy.

                  • bene_gesserit Re: Berta, mogłabyś coś więcej 20.06.11, 12:30
                    Problem w tym, ze z postu berty wynika, ze katowane na smierc byly wylacznie dzieci wykarmione wlasna piersia. Jak rozumiem, dzisiejsi obywatele Szwecji to sa potomkowie dzieci wykarmionych przez mamki.

                    Co dziwi, zwlaszcza jesli sie wie conieco o strukturze spolecznej Szwecji przed wojna, skladajacej sie w duuuzej czesci z chlopow. Ktorzy zdaje sie nie korzystali z mamek?

                    Dlatego tez bym chetnie poczytala jakies materialy zrodlowe. Zwlaszcza interesuje mnie, czemu akurat Szwedki czemu akurat wtedy karmiace piersia mialy takie mordercze instynkty wobec swojego potomstwa i czemu nie mialy ich, kiedy karmily mamki. Bardzo ciekawe.
                    • tigertiger Re: Berta, mogłabyś coś więcej 20.06.11, 13:02
                      przypuszczam, że chodziło o to, żeby podważyć teorię według, której tworzy się silna wieź psychiczna miedzy matką, a dzieckiem karmionym piersią.
                      To że pojawiła się Szwecja mogło wynikać paradoksalnie z tego faktu, że Szwecja od 30 lat karze surowo za stosowanie kar cielnych wobec dzieci i w związku z tym podejrzewam, że pojawiły się przy tej okazji jakieś badania dotyczące właśnie Szwecji.
                    • berta-death Re: Berta, mogłabyś coś więcej 21.06.11, 09:22
                      Gdzie ja napisałam, że tylko karmiące matki miały mordercze skłonności wobec własnych dzieci? Napisałam, że karmienie piersią nie ma większego wpływu na nawiązywanie więzi z dzieckiem, skoro nie zapobiega nawet takim wynaturzeniom jak zakatowanie własnego dziecka czy sprzedanie go do burdelu. Podałam przykład dawnych epok, tylko dlatego, że dawniej wszystkie dzieci były karmione piersią.

                      A z mamek korzystały głównie francuskie kobiety. Mamka nie służyła do tego, żeby dziecko wykarmić, tylko, żeby się go pozbyć. Z zabitych dechami wsi przyjeżdżały wozami mamki do większych i bardziej kontrolowanych przez różne struktury rządowe i policyjne miejscowości i zabierały hurtowo wszystkie niechciane dzieci, rzekomo do wykarmienia. To, że jedna kobieta nie była w stanie wykarmić kilkorga niemowląt nikogo jakoś nie dziwiło. Potem przychodziła tylko oficjalna wiadomość, że dziecko nie przeżyło. A, że śmiertelność niemowląt była duża, to nikt się nie temu nie dziwił, nikt nie robił żadnej sekcji, nie wzywał policji, nikogo po sądach nie włóczył. A, że mamki nie przyjeżdżały codziennie, samemu nie można było się dziecka pozbyć, to do czasu przyjazdu mamki, czy samodzielnego oddtransportowania tam dziecka, trzeba było się nim zająć i go karmić, oczywiście piersią, bo innej opcji nie było. I też nie nawiązała się żadna więź, która zapobiegłaby temu procederowi.
                • berta-death Re: Berta, mogłabyś coś więcej 21.06.11, 09:03
                  Źródłowych materiałów nie znam, ale podejrzewam, że dość łatwo można znaleźć jakieś publikacje dotyczące problematyki społecznej, kulturowej i gospodarczej przedwojennej Szwecji. Kiedyś widziałam w TV dokumentalny program o przemianach gospodarczych i społecznych we współczesnym świecie. Nie pamiętam tytułu, ale tam właśnie jako przykład podali Szwecję, gdzie te przemiany są najbardziej widoczne. I ten przykład z zakatowanymi dziećmi pochodzi właśnie stamtąd.

                  W zasadzie nie trzeba daleko szukać, nawet w książkach Astrid Lindgren jest to pokazane, tylko w bardzo zawoalowanej formie. Np taki Emil, który całe dnie spędzał zamknięty w drewutni. Przecież matka go tam zamykała tylko dlatego, żeby ojciec furiat go nie dorwał. I jeszcze Emil miał możliwość zamknąć się od środka, żeby ojciec tam się nie dostał.

                  Poza tym to nie jest kwestia jedynie Szwecji. Przemoc, okrucieństwo i zaniedbywanie dzieci było na porządku dziennym w dawnych czasach. Dzieci, podobnie jak i kobiety należały do męskiego inwentarza i pełniły rolę parobków-niewolników. I jako takie nie miały żadnych praw, były zdane na łaskę i niełaskę swoich właścicieli. Paradoksalnie prawa miały tylko płody, bo dzieciobójstwo jak nazywano aborcje to było niekiedy większym wykroczeniem niż morderstwo dorosłej osoby.
                  • tigertiger Re: Berta, mogłabyś coś więcej 21.06.11, 09:33
                    Paradoksalnie prawa miały tylko płody, bo dzieciobójstwo jak nazywano a
                    > borcje to było niekiedy większym wykroczeniem niż morderstwo dorosłej osoby.

                    To akurat nie zmieniło się i dziś mamy dokładnie taką samą sytuacje.
    • marouder.eu Gieneralnie sadze podobnie, chcialbym jedynie.. 17.06.11, 04:48
      ..wyjasnienia znaczenia tej "piersci"!
      Nb. nikt nie wystawia zdjec wyprozniajacych sie maluchow?
      Łaj?
      • berta-death Re: Gieneralnie sadze podobnie, chcialbym jedynie 17.06.11, 04:51
        Zdjęć wypróżniających się dorosłych też nikt nie wystawia. A jedzących tak. Zdjecia maluchów jedzących z butelki też są wystawiane. Tylko ten cyc wszystkim przeszkadza.
        • tigertiger Re: Gieneralnie sadze podobnie, chcialbym jedynie 17.06.11, 08:24
          Do polski zdaje się kult MB karmiącej nie dotarł, ciekawe dla czego? Obraz przedstawiające MB karmiącą też oburzają i gorszą?
          Kilak przykładów:
          www.domowykosciol.org/inne/modlitwy/mbkarmiaca.htm
          www.rozancowe-karty.com.pl/modlitwa/matka_boza_karmiaca.htm
          www.aiagaleria.pl/matka-boska-karmiaca-produkt-133.html
          www.bazarek.pl/produkt/180051/matka-boza-galaktotrofusa.html
          tygodnik.onet.pl/32,0,62833,oto_ja__cora_syjonu,artykul.html
        • tully.makker Re: Gieneralnie sadze podobnie, chcialbym jedynie 17.06.11, 12:40
          Tylko ten cyc wszystkim pr
          > zeszkadza.

          Zapewne najbardziej producentom MM (mleka modyfikowanego) a sa to potezne, miedzynarodowe koncerny, majace olbrzymie fundusze ( bo to wielki rynek) na reklame, takze negatywna, takze w mediach spolecznosciowych. A ta historia to dla nich okazja jakich malo. Zwlaszcza ze frakerzy, i frajerki lykaja jak gesi.
      • bene_gesserit Re: Gieneralnie sadze podobnie, chcialbym jedynie 17.06.11, 12:19
        A ty masz jakas fiksacje analno-oralną, ze ci sie jedzenie z wyproznianiem kojarzy? Ciekawie pewnie wyglądają twoje posiłki.
    • candycandy a ja mam inaczej 18.06.11, 01:27
      mnie widok karmiącej piersią krępuje i już. może "przedwojenna" jestem. podobnie jak pewna pani, która stwierdziła, że na widok publicznie namiętnie całujących się par odwraca zwrok. bo to zbyt osobiste, intymne i nie rozumie dlaczego ludzie epatują takimi rzeczami w przestrzeni publicznej. i ja mam podobnie. i bardzo bym sobie życzyła by chcąca karmić piersią matka odizolowała się na ten moment - odwróciła/zasłoniła pierś/wyszła to toalety (ostatnia opcja do zastosowania np. w przypadku restauracji/przychodni/poczty). jak ktoś po jedzeniu chce użyć wykałaczki to zasłania dłonią usta albo wstaje od stołu i udaje się do toalety/łazienki. można? - można.
      • bene_gesserit Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 01:43
        candycandy napisała:
        wyszła to toalety (ostatnia opcja do zas
        > tosowania np. w przypadku restauracji/przychodni/poczty).

        Sprobuj kiedys cos zjesc w publicznej toalecie.
        • 0ffka Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 01:47
          bene_gesserit napisała:

          > Sprobuj kiedys cos zjesc w publicznej toalecie.


          no cóż... tam właśnie tam znajdują się specjalne miejsca dla mam karmiących :)
          • bene_gesserit Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 02:35
            No coz, nie widzialam ani jednego - chyba ze mylisz z przewijakami. A nawet jesli tak jest, to nie wydaje mi sie to smieszne.
      • tigertiger Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 07:49
        skoro widok karmiącej piersią mamy krepuje to chyba wystarczy odwrócić wzrok, a nie kazać jej się chować po kontach. Ona nie epatuje intymnością ona che nakarmić swoje dziecko, które jeśli nie dostanie pokarmu będzie ryczeć, czyli naruszy spokój publiczny. Z pewnością matka w takiej sytuacji szuka spokojnego miejsca i nie chodzi jej aby epatować swoją intymnością. A skoro uważasz, ze najlepszym wyjściem w takiej sytuacji jest odesłanie do toalety to dlaczego sam nie spożywasz w toalecie posiłków, lub skoro to to taka sama czynność intymna jak namiętny pocałunek, dlaczego całującą parę nie odesłać do toalety?
        np. w przypadku restauracji/przychodni/poczty powinny być na wyposażeniu zwykłe parawany, które zagwarantują kobiecie karmiącej poczucie odizolowania, dla wielu matek wystawianie się na widok publiczny jest jeszcze bardziej krepująca niż dla postronnego widza,który zawsze może się odwrócić.
        W krajach gdzie publiczne karmienie jest nie tylko dozwolone ale i usankcjonowane prawnie, to właściciele sklepów, dworców kolejowych, restauracji czy urzędy starają się zapewnić takie miejsce dla matki gdzie może karmić w spokoju lub dysponują parawanami składanymi na tę okoliczność. Wygonienie matki z miejsca publicznego grozi mandatem.
        Wysyłanie karmiącej matki do toalety to przecież forma wykluczania społecznego, a wystarczy tylko okazać przychylność i zrozumienie dla takiej matki karmiącej i zastanowić się jak jej i innym ułatwić przebywanie we wspólnej przestrzeni publicznej.
        • candycandy Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 15:41
          co do wzjamnego etapowania się - teoretycznie i ja, i karmiąca matka możemy się odwrócić.
          podejdźmy do problemu/sprawy logicznie. skoro jestem w restauracji, gdzie ludzie nie spożywają posiłków z odsłoniętym sutkiem i przyczepionym do niego niemowlęciem, tzn. że taki widok nie jest tu wskazany. gdybym np. jedząc swobodnie bekała - pewnie zwrócono by mi uwagę i poproszono o dostosowanie swojego zachowania do danego miejsca. z podobnych względów osoba chcąca użyć wykałaczki wychodzi do toalety, i z podobnych powodów nie wskazane jest zabieranie niemowląt czy małych dzieci - nie umiejące posługiwać się sztućcami - do restauracji. bo użytkownicy retauracji chcą by "na sali" panowały określone zachowania. niech więc powstają miejsca/parawany w przestrzeni publicznej do karmienia piersią (mile widziane by matki karmiące poprowadziły takie akcje:) ale skoro na razie w zamian jest toaleta nie twierdźmy kategorycznie, że nie może spełniać ona norm nakarmienia niemowlaka, albo że matka karmiąca nie może w restauracji nakarmić dziecka butelką (no chyba, że w tym ostanim przypadku się nie znam bo dziecka aktulanie karmię).
          jeśli powstaną restaurację, gdzie mile widziane będą "zestawy" pierść+niemowlę albo 2latek z rękami w klopsie czy zupie, to ja nie będę z nic po prostu korzystać. na razie mamy restauracje/metro/poczty "koedukacyjne" dla ogółu społeczeństwa więc normy zachowania/przebywania w nich powinny uwzględniać odczucia/prawa wszystkich.
          btw - mamy już przykłady (może skromne ale zawsze) rozwiązań dla matek czy matek karmiących w przestrzeni publicznej: senase multibaby (czy jakoś podobnie w sieci multikina), przedziały dla osób z małymi dziećmi w pkp. i mamy tu pewną izolację ale chyba nikt nie narzeka (zastrzegam - chodzi mi o samą izolację a nie warunki, bo pewnie w pkp nie są idelane), czyż nie?


          • berta-death Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 16:32
            Chodzi o pewien paradoks. Z jednej strony mamy nachalną promocję karmienia piersią, która przybiera formy terroru laktacyjnego. Kobieta, która odmówi naturalnego karmienia spotyka się z dużym ostracyzmem a nawet agresją otoczenia, z personelem porodówek na czele. A z drugiej strony nie ma społecznego przyzwolenia na karmienie piersią w publicznych miejscach. I w związku z tym taka karmiąca matka zaczyna być traktowana jak w czasach biblijnych traktowano miesiączkujące kobiety, czyli nieczysta, która ma zejść ludziom z oczu i na okres swojej nieczystości zamknąć się w jakimś odosobnionym pomieszczeniu.

            A to się cały czas poszerza. Nie wystarczy karmić dziecka mlekiem matki, trzeba go koniecznie do piersi przystawiać, bo to mu podobno dobrze robi na rozwój szczęki a co za tym idzie mowy i jeszcze nawiązuje lepszą więź z matką. I w związku z tym trzeba go tak ze dwa lata co najmniej karmić. Do tego ze trzy lata trzeba go nosić w chuście i jeszcze być ekorodzicem, który używa tylko tetrowych pieluch, które z racji średniej chłonności trzeba co godzinę zmieniać. Ale już nie wolno narażać postronnych ludzi na takie widoki, bo to wszystkich brzydzi, że dziecko się popluje, obślini, palce włoży do talerza, zabryzga się mlekiem i jeszcze pieluchę zmoczy.

            Dawniej w środowiskach biedniejszych, gdzie kobiety pracowały z dziećmi w chustach, nikogo nie brzydziły ani ciężarne, ani karmiące ani brudne dzieci. Arystokratów i bogate mieszczaństwo takie widoki brzydziły, to i macierzyństwo u nich sprowadzało się do wydalenia dziecka i oddania je pod opiekę mamki a potem niańki i guwernantki. A panie z wyższych sfer mogły się oddawać estetycznym rozrywkom towarzyskim.
            • tigertiger Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 19:14
              Czyli jednak doskonale w tej kwestii się rozumiemy:)
              Dokładnie o ten paradoks chodzi:)

              berta-death napisała:

              > Chodzi o pewien paradoks. Z jednej strony mamy nachalną promocję karmienia pier
              > sią, która przybiera formy terroru laktacyjnego. Kobieta, która odmówi naturaln
              > ego karmienia spotyka się z dużym ostracyzmem a nawet agresją otoczenia, z pers
              > onelem porodówek na czele. A z drugiej strony nie ma społecznego przyzwolenia n
              > a karmienie piersią w publicznych miejscach. I w związku z tym taka karmiąca ma
              > tka zaczyna być traktowana jak w czasach biblijnych traktowano miesiączkujące k
              > obiety, czyli nieczysta, która ma zejść ludziom z oczu i na okres swojej nieczy
              > stości zamknąć się w jakimś odosobnionym pomieszczeniu.
            • tully.makker Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 21:32
              Z jednej strony mamy nachalną promocję karmienia pier
              > sią, która przybiera formy terroru laktacyjnego. Kobieta, która odmówi naturaln
              > ego karmienia spotyka się z dużym ostracyzmem a nawet agresją otoczenia, z pers
              > onelem porodówek na czele.

              Powiedz, bercia, kiedy ostatnio bylas na porodowce?
              • berta-death Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 21:38
                > Powiedz, bercia, kiedy ostatnio bylas na porodowce?

                Dzięki bogu nie byłam tam nigdy i nie mam zamiaru nigdy być. Natomiast czytając doniesienia z porodówek daje się zauważyć dość sporo uwag na temat nachalnego zmuszania kobiet do karmienia. Zwłaszcza te szpitale z list rodzić po ludzku czy szpitale przyjazne dziecku z tego słyną. Być może jest to wymysł dziennikarzy i czarny PR, ale mimo wszystko z sufitu się takie doniesienia nie biorą.
                • tully.makker Re: a ja mam inaczej 19.06.11, 21:17
                  No to po co powtarzasz jakies wyssane z palca brednie o ktorych nie massz pojecia? Wiekszosc szpitali polozniczych to wciaz miejsca nieprzyjazne karmieniu piersia, na ogol mimo szczytnych deklaracji. Jesli ktos karmi,to tylko dlatego, ze sam sobie poradzila, nie dlatego ze otrzymala tam jakas pomoc lub wsparcie.
                  • berta-death Re: a ja mam inaczej 21.06.11, 09:27
                    Nawet jakbym rodziła, to raczej mało prawdopodobne, żebym rodziła w jednym momencie tyle razy, żeby obskoczyć wszystkie szpitale w Polsce. Nawet kobiety, które mają porody za sobą nie są w stanie obiektywnie wypowiedzieć się na temat trendów panujących w polskim położnictwie. W związku z tym nic dziwnego, że jedyne co mogę w tej sytuacji zrobić to opierać się na informacjach zaczerpniętych z publikacji prasowych i forumowych wypowiedzi. A z nich wynika, że szpitale działające pod etykietami rodzić po ludzku czy szpitale przyjazne dziecku maja w pakiecie nachalną propagandę laktacyjną i kobiety mogą się zetknąć tam z próbami wymuszania na nich karmienia piersią i dość nieprzyjemnymi reakcjami personelu w przypadku odmowy.
                    • policjawkrainieczarow Re: a ja mam inaczej 21.06.11, 18:28
                      W związku z tym nic dziwnego, że jedyne
                      > co mogę w tej sytuacji zrobić to opierać się na informacjach zaczerpniętych z
                      > publikacji prasowych i forumowych wypowiedzi.

                      no to prosze, masz kolejna forumowa wypowiedz do zrodel: nei zaliczylam terroru laktacyjnego, na poczatku nie mialam pokarmu i wszystkie polozne i pielegniarki polozyly na mnie lage i powiedzialy, ze nic z tego nie bedzie (bylo, bo nie lubie zmywania wiec sie uparlam, ale ile mnie to koszowalo to glowa mala i nikt mi w tym nie pomogl).
                    • malila Re: a ja mam inaczej 23.06.11, 18:11
                      Podejrzewam, że Wasz spór jest pozorny, bowiem IMO w szpitalach ma miejsce jedno i drugie. Czyli i nachalna propaganda laktacyjna, i brak wsparcia dla matek, które maja z karmieniem problem. Personel szpitalny występuje z pozycji kontrolera i nadzorcy, który nakazuje i rozlicza matki z tego, jak karmią.
                      • tully.makker Re: a ja mam inaczej 13.07.11, 14:30
                        Personel szpitalny występuje z pozycji kontrol
                        > era i nadzorcy, który nakazuje i rozlicza matki z tego, jak karmią

                        Z tym akurat sie zgodze - podobnie jak z aborcja, nie chodzi o niczyje dobro, tylko o pokazanie babie, gdzie jej miejsce i kto tu rzadzi.
          • tigertiger Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 21:05
            Swoją drogą to kolejny absurd :) Skoro według Savoir-vivre nigdy nie należy używać wykałaczek przy stole (Nie wolno tego robi nawet dyskretnie zasłaniając usta dłonią) mimo faktu, ze znajdują się one na stole:). Jedyny dopuszczalny sposób to zabrać je wykałaczkę do toalety i tam jej użyć dyskretnie. To czy nie powinny owe wykałaczki stać w toalecie? a skoro już to czego używamy po odejściu od stołu w toalecie ma być wstawione na stole to dlaczego nie postawić na nim papieru toaletowego ?:)
            No nic najważniejsze abyśmy się wszystkie w tej toalecie restauracyjnej pomieścili i te co poprawiają makijaż i te co poszły za potrzebą, oraz te co myją ręce i te co je czyszczą za pomocą wykałaczek lub nitek dentystycznych no i te matki przewijające oraz te karmiące no i ci których przypiliła chuć:) No i oby tylko nikogo wtedy gdy korzystamy z toalety nie było bo to wszytko to obrzydliwa fizjologa w publicznej było nie było przestrzeni zwanej toaleta:)
            • policjawkrainieczarow Re: a ja mam inaczej 20.06.11, 06:22
              tigertiger napisała:

              > Swoją drogą to kolejny absurd :) Skoro według Savoir-vivre nigdy nie należy uży
              > wać wykałaczek przy stole (Nie wolno tego robi nawet dyskretnie zasłaniając us
              > ta dłonią) mimo faktu, ze znajdują się one na stole:). Jedyny dopuszczalny spos
              > ób to zabrać je wykałaczkę do toalety i tam jej użyć dyskretnie. To czy nie p
              > owinny owe wykałaczki stać w toalecie? a skoro już to czego używamy po odejściu
              > od stołu w toalecie ma być wstawione na stole to dlaczego nie postawić na nim
              > papieru toaletowego ?:)

              nigdy o tym nie myslalam, ale, rany, masz racje :) faktem jest, ze dla mnie to glupie wstac od stolu siegajac po wykalaczke - dajac tym samym komunikat innym "ide se pogrzebac w zebach".
          • bene_gesserit Re: a ja mam inaczej 18.06.11, 21:22
            candycandy napisała:
            niech więc p
            > owstają miejsca/parawany w przestrzeni publicznej do karmienia piersią (mile wi
            > dziane by matki karmiące poprowadziły takie akcje:) ale skoro na razie w zamian
            > jest toaleta nie twierdźmy kategorycznie, że nie może spełniać ona norm nakarm
            > ienia niemowlaka,


            Dlaczego mamy tak nie twierdzic, skoro to prawda?
            Wyobrazasz sobie posilek zjedzony w publicznym kilbu? Siedzisz na ufajdanej nie wiadomo czym i przez kogo klapie od sedesu i jesz dokladnie tymi samymi rękami, ktorymi sekunde wczesniej dotykalas klamki i zamka tegoz kilba? W miejscu w ktorym unosi sie pierdyliard zarazkow? Nie trzeba miec dziecka ani wysrubowanych standardow higieny, zeby pojąc, ze to wyjatkowo idiotyczny pomysl.
            • candycandy Re: a ja mam inaczej 19.06.11, 23:03
              Bene - wiesz, że więcej zarazków jest na słuchawce telefonicznej czy pilocie tv niż w muszli klozetowej? kiedy byłaś ostatnio w toalecie i nie chodzi mi tu o toaletę jak na dworcu centralnym? wiesz, że są jednorazowe "podkładki" na deskę klozetową? (btw - nie sugerowałam, że matka z niemowlakiem ma siadać gołą d... na sedesie i wtedy wyciągać przysłowiowy cycek). wiesz, że co ok. 4h sprawdza się stan toalet (w przypadku toalet w miejscach publicznych)? zauważyłaś, że toaleta to nie tylko kabina w wc ale również poprzedzające je osobne pomieszczenie - taki "przedsionek" z umywalką - gdzie można imho nakarmić niemowlaka z braku innego pomieszczenia (o pomieszczeniach do przewijania nie wypowiadam się bo tam nie bywam)? a propos tych lepiących się od zarazków klamek - po co umywalki w toaletach; by umyć ręcę i przed i po skorzystaniu.
              nie popadajmy w paranoje, że matka by nakarmić niemowlaka potrzebuje jakiś super-extra próżniowych pomieszczeń! przecież w metrze - gdzie uważa, że może karmić - też krążą mega-x-liardy zarazków, kłębią się na drążkach do trzymania, no i jeszcze współpasażerowie; kichający, smarkający, prądkujący.
              jeszcze zaraz ktoś wysunie argument, że ze względu na stan toalet w miejscach publicznych lepiej niech dziecko czy osoba dorosła wysika się na skwerku czy pod blokiem, a co!
              • bene_gesserit Re: a ja mam inaczej 20.06.11, 01:43

                Majac na uwadze to, o czym napisalas, nadal proponuje ci zjedzenie ze smakiem posilku w publicznym kiblu. Tylko dlatego, ze komustam moze sie nie podobac sam fakt, ze jesz na widoku.
                • candycandy Re: a ja mam inaczej 20.06.11, 22:20
                  Bene - Twoja argumentacja zdartej płyty nie rozwija dyskusji.
                  EOT. przynajmniej w tym temacie.
                  • bene_gesserit Re: a ja mam inaczej 21.06.11, 01:42
                    To nie jest 'argumentacja zdartej plyty', tylko proba obudzenia w tobie empatii. Jak widac - daremna, wiec istotnie nie da sie tu nic dodac.

                    Ale pomysl o zaaranzowaniu sobie posilku w kiblu, jakbys miala kiedys czas ;)
              • tully.makker Re: a ja mam inaczej 20.06.11, 10:29
                zauważyłaś, że to
                > aleta to nie tylko kabina w wc ale również poprzedzające je osobne pomieszczeni
                > e - taki "przedsionek" z umywalką - gdzie można imho nakarmić niemowlaka z brak
                > u innego pomieszczenia

                A na czym tam usiadziesz? Slyszalam, ze sa wielbicielki cwiczen silowych, ktore karmia na stajaco, ale ja nop nie mialabym sily, by trzymac jakies 6 kg pod odpowiedniem katem jedna reka, groda podajac piers. Masz ochote byc stachanowcem, to pobuj sama, nie zalecaj tego INNYM jko obowiazujaca metode postepowania.
          • princess_yo_yo Re: a ja mam inaczej 21.06.11, 16:36
            jakos nigdy nie zdarzylo mi sie widziec sutka z przyczepionym do niego niemowleciem. tak na prawde to w takiej sytuacji nie tylko trudno jest dostrzec sutek ale zazwyczaj i sama piers. to ze kobieta karmiaca wyciaga na widok publiczny piers po czym przyczepia do niego niemowlaka tak ze wszyscy na okolo sa narazeni na widok tejze operacji to chyba jakas twoja osobista fantazja. zebu zauwazyc ze kobieta karmi piersia najczesciej trzeba sie bardzo dobrze zainteresowac zeby nie powiedziec bezczelnie gapic a gapienie sie jak powszechnie wiadomo jest ewidentnym brakiem dobrego wychowania.
            • tully.makker Re: a ja mam inaczej 22.06.11, 18:01
              O, to to. No ale skoro w naszym kraju mozna obrzic uczucia reliegijne posla koncertem, na ktorym go nie bylo i wystawa ktorej nie widzial, to pewnie i mozna obrazic uczucia estetyczne niewidzialnym sutkiem.
            • alma.nzor Re: a ja mam inaczej 10.07.11, 14:33
              właśnie, nic nie widać
              to dopiero oburzające!

          • malila Czy jest jakiś istotny 23.06.11, 18:15
            powód, dla którego porównujesz potrzebę jedzenia z potrzebą swobodnego bekania? Równie szybko trzeba je zaspokajać? Ich niezaspokojenie wywołuje tak samo poważne konsekwencje? czy może jeszcze coś innego?
    • tad9 tak, karmienie pierscią to obcena... 18.06.11, 11:36
      W cywilizacji Zachodniej fizjologia i okolice otoczona jest swoistym tabu, to znaczy czynności okołofizjologiczne albo spełnia się na osobności, albo obudowuje możliwie mocno kulturą. Ten drugi przypadek dotyczny np. jedzenia - nasza cywilizacja wyprodukowała w tym obszarze skomplikowane rytuały i konwenanse. Karmienie piersią szalenie trudno tak obudować - to czysta fizjologia. I dlatego publiczne karmienie piersią jest obsceniczne. Sorry...;
      • wersja_robocza Re: tak, karmienie pierscią to obcena... 18.06.11, 11:59
        Mielenie jęzorem, rozgryzanie i przełykanie to tez fizjologia, a nikt nikomu nie każe dreptać do toalety. Nawet na ulicy ludzie jedzą te swoje kebaby i zapiekanki.
        Za chwilę pod powłoczką 'cywilizacyjnych zachowań' kobieta w ciąży a więc z widocznym brzuchem, nie będzie mogła wyjść na ulicę, bo to też będzie burzyć publiczna estetykę. Wszak ciąża to też fizjologia.
        • berta-death Re: tak, karmienie pierscią to obcena... 18.06.11, 12:09
          Jeszcze przed wojną kobieta w zaawansowanej ciąży nie była mile widziana na salonach. A ciężarne nauczycielki musiały iść na zwolnienie, co by nie gorszyć dziatwy. A stroje dla ciężarnych to dopiero od niedawna wyglądają inaczej niż maskujące odstający brzuch worki.
        • tigertiger Re: tak, karmienie pierscią to obcena... 18.06.11, 19:45
          Nagle okazuje się, ze fizjologa jest dla nas tak strasznie krępująca?
          Wystarczy natrafić na pierwszy lepszy blok reklamowy, a ty proszę mamy tabletki na wzdęcia, podpaski, pieluchy także dla dorosłych, tampony, cała plejadę oralnych produktów, past przeciw paradontozie, coś do mocowania sztucznych szczęk. Tabletki na nietrzymanie moczu, leki na prostatę i grzybicę, no i wszelkie antyperspiranty. Jak kojarzę obrazki to wręcz przesadnie epatują, a to spocona pacha aż do pęka, a to zakrwawiony ząb w umywalce no jednym słowem czysta fizjologia 24h na dobę. Tymczasem na karmiącą matkę może natknęłam się 3 razy w życiu i naprawdę nie czułam przymusu przyglądania się tej czynności tym bardziej, że owe matki też nie eksponowały się, przeciwnie.
          Biedna karmiąca matka pozbawiona wydzielonego miejsca w przestrzeni publicznej skazane na kabinę w toalecie publicznej. Jednym wydaje się ta sytuacja obsceniczna bo widzą nagą brodawkę, innym bo czynność fizjologiczna jeszcze innym bo czynność intymna, a jeszcze innym będzie to się wydawało rozczulającym widokiem i każdemu się zdaje, że to on jest postawiony prze obsceniczną matkę karmiącą w niezręcznej sytuacji tym czasem kobieta zmuszona sytuacją musi znosić ze znaną tylko sobie krępacją wzrok tych wszystkich którzy nie kreskują się patrzeć pomimo wszytko. Ciekawe dlaczego dy kogoś na ulicy bija czy okradają najczęstszą reakcją jest udawanie, ze się tego nie widzi (tzw.ogólna znieczulica), a gdy matka karmi dziecko to nagle wszystkich to porusza, obrusza i przyciąga wzrok.
      • tricolour Weź się puknij w głowę... 18.06.11, 13:01
        ... z fizjologią związany jest też ludzki smród, a liczba niemytych regularnie facetów, śmierdzących na ulicy, znacznie przewyższa liczbę karmiących matek.

        Więc krytykę zaczynamy od siebie albo wychodzimy na durniów.
        • tigertiger Re: Weź się puknij w głowę... 18.06.11, 19:47
          No proszę raz Ci się udało coś napisać z sensem:)
    • winniepooh Re: karmienie pierscią to obcena? 19.06.11, 12:40
      dookoła jest tyle nieestetycznych obiektów, że matki karmiące giną w tej powodzi
    • benek231 Gdy karmienie piersia jest norma, wowczas :O) 20.06.11, 00:38
      protestow nie slychac.
      A jeszcze 50 lat temu kobieta karmiaca w sklepie, parku, czy tramwaju - pamietam - nie wywolywala jakiejkolwiek sensacji. To bylo normalne wtedy. Pozniej nastala moda na praktyczniejsze butelki i odzywki wiec, sila rzaczy, kobieta karmiaca piesia spychana byla do podziemia. W efekcie mamy co mamy: sensacje oraz pelne obrzydu reakcje. Czyje? Wiadomo, niezwykle wrazliwych i delikatnych facetow, ktorzy w innych okolicznosciach radzi byliby wypelniac sobie usta piersia partnerki. Tradycyjna hipokryzja...
      • tigertiger Re: Gdy karmienie piersia jest norma, wowczas :O) 20.06.11, 08:42
        To by było zbyt proste gdyby tylko faceci negatywnie reagowali na karmiącą publicznie matkę. Wystarczy prześledzić ten wątek i okaże się, ze wiele kobiet w tym matek ma podobny problem.
        Naga pierś kobieca u mężczyzny może budzić jednoznaczne erotyczne skojarzenia, ale kobiety są przecież tego świadome i również oburzają się tym widokiem wystawionym na publiczny widok. Problem polega na tym, że w naszej kulturze pierś kobieca nie pojawia się w innym kontekście jak tylko erotyczny. Mimo, że jesteśmy ssakami to uważamy się za cywilizowane ssaki, które powinny w karmić w cywilizowany sposób w miejscach publicznych, na osobności to co innego.
        Mamy ogromny problem z wszelką liberalizacją kulturową i społeczną i to kolejny przykład na to.
        • tricolour Jest wiele prawdy w stwierdzeniu... 20.06.11, 14:15
          ... "Mimo, że jesteśmy ssakami to uważamy się za cywilizowane ssaki, które powinny w karmić w cywilizowany sposób w miejscach publicznych".

          Problem leży w tym, że cywilizowany ssak za wskaźnik swego ucywilizowania uważa m in. butlekę dla dziecka zamiast piersi. To błędna idea pod - de facto - każdym względem. Jedyne, co może tłumaczyć głupi pomysł karmienia z butelki to brak mleka u matki i konieczność używania mieszanek. Ostatnie pokolenie zostało wychowane w specyficny sposób: nauczono posługiwania sie jednorazową, tanią tandetą, a butelka z mlekiem tym właśnie jest.
          • tigertiger Re: Jest wiele prawdy w stwierdzeniu... 20.06.11, 15:52
            Jak rozumiem dla zwolenników karmienia piersią, karmienie w miejscu publicznym nie budzi sprzeciwu i odrazy, dla przeciwników, którzy mają problem z tolerowaniem karmienie piersią sposobem na usprawiedliwienie swojego kulturowego uprzedzenia jest próba racjonalizowania tej metody jako przestarzałej. Jest więc wyraźny opór by zaakceptować i uszanować fakt, że cywilizowany ssak pochodzący z obszaru liberalnej UE ma prawo do własnych poglądów i stylu życia w tym również stylu karmienia niemowląt.
            • tricolour Dokładnie tak, jak piszesz... 20.06.11, 16:22
              ... ale - moim zdaniem - to tylko uprzedzenie, a o racjonalizacji mowy być nie może.

              Ponieważ gdy zastawisz nakład pracy przy przygotowaniu butelki (posiadanie czystej wody, zagotowanie tej wody i gotowanie przez kilka minut, potem chłodzenie wody by rozpuścic mieszankę, sterylizacja butelki zakrętki i smoczka, utrzymanie temperatury mleka przez dłuższy czas, dbanie o czas jałowości) z czasem sięgnięcia po pierś, to wychodzi, że przygotowanie butelki przypomina szaleńcze zabiegi alchemika. To jest dopiero anachronizm!
              • tigertiger Re: Dokładnie tak, jak piszesz... 20.06.11, 17:30
                każda ze stron w tym sporze ma swoje rajcie, nie w tym rzecz kto ma racje, a w tym aby uszanować poglądy innych i nie dyskryminować ani tych matek, które karmią piersią, ani tych które podają mleko zastępcze w butelce.
        • benek231 Re: Gdy karmienie piersia jest norma, wowczas :O) 20.06.11, 20:46
          Wiesz, ludzie bywaja przerozni, niemniej nikt madry oburzac sie nie bedzie. :)

          Generalnie konserwatysci (tradycjonalisci), wlaczajac koscioly, sa za karmieniem piersia, co zalecaja wszystkim bez wyjatku. Tu wlasnie tkwi glupota ludzka, gdyz nie wszystkie matki moga karmic (z przeroznych powodow). Ponadto, jak dla mnie, niedopuszczalna jest presja na kobiety by karmily. Doradztwo - OK. Ale nie presja. Tu nawet lekarz powinien sobie wziac na wstrzymanie sie. Tyle, ze wiesz jacy lekarze sa delikatni...;)
          • tigertiger Re: Gdy karmienie piersia jest norma, wowczas :O) 20.06.11, 21:16
            Z sady internetowej przeprowadzonej przez Dzieńdobry TVN wynika, że 75% (oddano ponad 2640 głosów) nie widzi nic w tym złego. Czy to wiarygodny sondaż ? Polacy mają zawsze wysoką deklaratywność. Opierając się jednak na tych wynikach sondażu można odnieść wrażenie, że tak wysoki wynik świadczy bardzo dobrze o naszym rozsądku:)
            dziendobrytvn.plejada.pl/9110,sonda_155,1,sondy.html
            • benek231 Re: Gdy karmienie piersia jest norma, wowczas :O) 21.06.11, 02:56
              Znaczy, ze nie jest tak zle. :) Wypada tez miec nadzieje, ze podobny odsetek ma liberalne podejscie w tej kwestii i pozostawia kobieta wolna reke, zamiast robic nagonki przeciwko tym ktore piersia nie karmia.
              • tigertiger Re: Gdy karmienie piersia jest norma, wowczas :O) 21.06.11, 08:23
                Nie sądzę by karmienie z butelki budziło, aż takie kontrowersje. Nie słyszałam nigdy aby ta kwestia budziła emocje.
                Liberalizacja naszego społeczeństwa wyraźnie postępuje. Przykładem może być rosnąca akceptacja dla związków partnerskich par homoseksualnych (z badań wynika,że najgorszym poniżeniem jest wyzwanie od "pedała", który zastąpił dotychczas najbardziej znienawidzonego "żyda"). W roku 2002 zgodę na takie związki dawało tylko 15%, a dziś popiera ustawę o związkach partnerskich jednopłciowych już 54 %(dane z TNS OBOP).
                Profesor filozofiii Jan Hartma twierdzi, że:
                "To dowód na to, że w polskim społeczeństwie powoli przebija się podstawowa idea liberalna: jeśli ktoś nie robi nikomu krzywdy, powinien mieć prawo do życia po swojemu. Nawet przeciwnicy homoseksualizmu zaczynają tak myśleć"
          • tully.makker Re: Gdy karmienie piersia jest norma, wowczas :O) 21.06.11, 10:38
            Generalnie konserwatysci (tradycjonalisci), wlaczajac koscioly, sa za karmienie
            > m piersia, co zalecaja wszystkim bez wyjatku.

            Hm, ja jestem tak lewicowa, ze na lewo ode mnie jest juz tylko proznia i tez zalecam karmienie piersia. Plynie to z mojego przekonania o wiekszych zdrowotnych wlasciwosciach mleka i praniu mozgu jakim poddaja kobiety wielkie koncerny produkujace MM by je naciagac na produkty zupelnie zbedne, a czasami wrecz szkodliwe dla malych dzieci.

            A najstraszniejsze jest to, ze ofiarami takiej propagandy padaja na ogol ludzie biedni i niewyksztalceni (vide wpis berty o dziecinstwie w blokowisku) ktorzy w ten sposob podwojnie zmniejszaja szanse zyciowe swoich dzieci w porownaniu z ich rowiesnikami z uswiadomionej klasy sredniej. Szkoda, szkoda.
      • wersja_robocza Re: Gdy karmienie piersia jest norma, wowczas :O) 22.06.11, 18:45
        benek231 napisał:

        W efekcie mamy co mamy: sensacje oraz pel
        > ne obrzydu reakcje. Czyje? Wiadomo, niezwykle wrazliwych i delikatnych facetow,
        > ktorzy w innych okolicznosciach radzi byliby wypelniac sobie usta piersia part
        > nerki. Tradycyjna hipokryzja...

        Nie wiem jak wielu panów chciałoby spróbować. Na pewno jednak są tacy jak maz autorki tego wątku z Braku seksu...
    • boleslawloleslaw Re: karmienie pierscią to obcena? 28.06.11, 16:40
      Zgadzam sie z Toba tigerko, to jest pogiete rozumowanie, nie ma to jak pruderyjno-perwersyjne religie swiata: judaizm, islam i chrzescijanstwo uwieczniajace kompletnie wynaturzona mentalnosc. Wlasnie wplywy tych grup religijnyh tak krzywia nasze pojecie odnosnie tego co powinno byc doposzczalne a co nie, zakaz karmienia piersia (naturalne przeciez) jest wlasnie przykladem.
    • chai22 Re: karmienie pierscią to obcena? 06.07.11, 15:18
      Katolicy to ludzie prorodzinni i sa za karmieniem piersia. Inna sprawa, czy na pewno jest sens umieszczac takie foty w metrze - po co?
    • aprilis Re: karmienie pierscią to obcena? 10.07.11, 15:10
      Do toalety - nie, ale do pokoju dla matki z dzieckiem. Jakaś wściekła moda na pokazywanie brzucha w ciąży czy piersi karmiącej. We wszystkim wskazany jest umiar. Musi karmić akurat w supermarkecie czy samolocie? Mam wrażenie, że ta nowa generacja matek źle rozumie swoją rolę i najchętniej dobrze by się sprzedawała pod pretekstem macierzyństwa.








      • nissa.fr Re: karmienie pierscią to obcena? 10.07.11, 20:25
        W samolocie jak najbardziej, glownie dlatego, zeby dziecko ssaniem pomagalo sobie eliminowac nieprzyjemne uczucie zatykajacych sie uszu. Chyba lepsze to niz wrzask malucha?
        Moim zdaniem cala nagonka na matki karmiace, to jeden z odlamow jazdy na matki ogólnie (matki w autobusie, matki w kolejce i dlugo tak mozna wymieniac).
        Karmilam publicznie, z tym ze na ramie zarzucalam chustke lub pieluche - nie spotkalam sie z negatywnymi reakcjami. Nie kazda kobiete karmiaca naturalnie trzeba wrzucac do jednego worka z tymi z pieluchowym zapaleniu mozgu.
        • nikodem_73 Re: karmienie pierscią to obcena? 11.07.11, 02:56
          Ha! Dokładnie! Jak komuś przeszkadza matka karmiąca w samolocie to znaczy, że mu się instynkt samozachowawczy zaciął. :)

          Co do reszty spostrzeżeń - zgadzam się całkowicie. Obecnie trwa społeczna nagonka na matki. I jestem zdania, że to zasługa "nowoczesnych mediów", które wpierają wszystkim, że macierzyństwo (czy ogólniej - rodzicielstwo) to coś gorszego.

          Och - naturalnie nie robią tego wprost. Nawet śmiem sądzić, że kampanie te nie są tego celem. Jednakże akcje mówiące o potrzebie "samorealizacji" (rozumianej wyłącznie jako rozwój zawodowy i wąsko rozumianą rozrywkę) i ich pochodne ("mama wraca do pracy") połączone z kultem ciała, piękna i młodości, powodują, że matki są postrzegane jako te, które nie realizują dyktowanych trendów.

          Prosta rzecz - jak zareagowałaby Twoja młodsza znajoma gdybyś na propozycję całonocnej imprezy odpowiedziała "nie mogę - dziecko ma anginę"? Co by pomyślała?

          Dzieci przeszkadzają w realizacji tego co obecnie jest uznawane za "jedynie słuszne". Z dziećmi Twoja kariera nie będzie już tak dynamiczna, masz mniej czasu dla siebie i swojego hobby, wyjazdy urlopowe są droższe (więc nie mogą być tak egzotyczne i "odjechane" jakie by były bez dzieci), itd. itp.

          Po prostu bycie rodzicem "ssie" w świetle tego co podają media. I stąd masz nagonkę na matki.
      • nikodem_73 Re: karmienie pierscią to obcena? 11.07.11, 02:44
        Ta jest! Brzuch i cycki mogą pokazywać jedynie nastolatki! I wyłącznie te ładne!

        A to z samolotem to mnie ubawiło nieziemsko. Bo akurat to naprawdę lepiej jak kobieta karmi dzieciaka. Możesz odwrócić wzrok i nie patrzeć, a darcia niemowlaka, któremu właśnie ciśnienie próbuje zmontować perforację bębenka nie wytłumią najlepsze słuchawki.
    • zewszad_i_znikad Re: karmienie pierscią to obcena? 10.07.11, 15:35
      A mnie to krępuje. Tyle że nie żądam od karmiących matek w związku z tym zniknięcia z przestrzeni publicznej, po prostu nie patrzę. Ale już taka wystawa by mi się nie podobała - nie dlatego, że "obsceniczna", tylko że krępująca.
      Tak, nie kocham cielesności, krępuje mnie fizjologia, kocham pięno ubranych ciał i nie pociąga mnie damska ani męska golizna. I zasłaniam dekolt, nogi i plecy niezależnie od pory roku. Moje prawo. Przy czym ja naprawdę nie narzucam takiej samej postawy innym. Ale nie mam ochoty patrzeć na ssące niemowlęta (powtarzam: nie mam ochoty, więc odwracam wzrok, a nie wyganiam), a już epatowanie damską golizną w ramach reklamy produktów oraz jedynie słusznej postawy kobiet uważam za poniżające.

      Moim zdaniem prawo do karmienia piersią, gdy dziecko się tego domaga, należy zaliczyć do praw reprodukcyjnych. I ma ono dwie strony:
      - jasne stwierdzenie, że karmienie piersią w miejscu publicznym NIE liczy się jako publiczne obnażenie,
      - i możliwość znalezienia ustronnego miejsca (nie, nie toalety, choćby altanki) przez te kobiety, które NIE życzą sobie być widziane podczas tak intymnej czynności.
      O tej grupie jakby się zapomina... A promowanie karmienia piersią i otwartego stosunku do niego nie powinno odbywać się kosztem tych kobiet, którym wstydliwość broni odsłaniać biust przy innych niezależnie od tego, jak bardzo chce tego dziecko.
    • glos-kobiety81 skończcie tą chorą dyskusję!!! 10.07.11, 16:16
      Odraza, obscena, i wiele duużo mocniejszych słów ... Co za żałosna społeczność... Jasne, można by nawet za to karać. Żenada. A jaki poziom kultury prezentują Ci, co z takim obrzydzeniem używają "odrażających" komentarzy?? Karmienie dziecka kogoś brzydzi? Czy może niemoralny jest ten nagi fragment piersi widoczny zza główki niemowlaka? Dwulicowa, obłudna "moralność". Ja mam już dość tej dyskusji na portalach, to jest żalosny temat, trudno mi pojąć W JAKI SPOSÓB kobieta karmiaca dziecko może budzić odrazę i sprzeciw.
      Zastanów się obłudny człowieku nad jednym tylko watkiem dzis zamiast pluc na forach: czy kobieta karmiąca dziecko co 40-60 min ma mieć zakaz funkcjonowania w społeczeństwie i wychodzenia z domu? A może od razu spalic ją na stosie za to, że psuje ci krajobraz?
      • nikodem_73 Re: skończcie tą chorą dyskusję!!! 11.07.11, 02:40
        Widzisz - dzisiaj dzieci są "niefajne", takie "niecool" i "nietrendy". Przeszkadzają w "samorealizacji". A matka karmiąca? No obrzydlistwo! No jak ona może tak się afiszować z tym swoim ciemnogrodzkim zabobonem! Dziecko, jak już koniecznie musi mieć, to powinno być w żłobku od 6 do 18tej. Matka zaś wziąć tabletki na "spalenie" pokarmu i pędzić szybciorem na jogę, aerobik i siłownię, co by swą szpetotą nie zaniżać średniej urody! Poza tym - jej pokarm nie przeszedł oceny ekspertów! Lepiej by zrobiła gdyby dziecko oddała bo z pewnością jest za głupia aby je wychowywać.

        Hmmm... Tak. Chyba streściłem "nowoczesną mądrość".
    • sick_chicken Re: karmienie pierscią to obcena? 10.07.11, 17:15
      Przestań sprawdzać dyskusję do "brudnych skojarzeń". Być może niektórym się kojarzy z czymś brudnym ale mi na widok nabrzmiałej piersi karmiącej matki po prostu robi się niedobrze/nieprzyjemnie. Widok jest ohydny i tyle. I nie pieprz że to naturalna czynność i nie powinna wzbudzać negatywnych emocji lub uczuć. Tak samo naturalne jest korzystanie z plaż nudystów. Jak się nimi przejdziesz to też można się niejednokrotnie przestraszyć, ale one (te plaże) to miejsca wyznaczone więc wiem gdzie się pcham, jeśli się pcham. Wg. akcji w metrze panie które wywalają spontanicznie piersi do karmienia chcą być tolerowane wszędzie i co więcej akceptowane a ich zachowanie wręcz powinno być chwalone. Karmienie dziecka można przewidzieć, można to załatwić inaczej. W domu lub dyskretniej, a nie robić z tego "akcję".
      • lucyna_n Re: karmienie pierscią to obcena? 11.07.11, 00:37
        skąd się tacy głupcy biorą?
    • kerkopithekion owszem, publiczne karmienie to obscenum 10.07.11, 20:30
      jeśli o to ci chodziło (OBSCENA to liczba mnoga)
      wyjaśnienie dodatkowe: nachalne obnoszenie się z publicznym karmieniem jest obsceniczne
      nie wiem kto na serio może sądzić, że pierś z przyssanym noworodkiem jest podniecająca
      to jest fizjologia, owszem - ale ten fakt to jeszcze nie powód żeby podtykać bliźnim tę fizjologię pod nos przy każdej okazji
      dzisiejsze mamusie są tak nieprzytomnie dumne z tego karmienia, że aż można by pomyśleć że od zarania dziejów nikt nie wpadł na karmienie piersią, dopiero one jako pierwsze
      rozumiem że czasem trzeba nakarmić dziecko wleczone ze sobą w słusznej sprawie przez miasto
      ale chyba są jakieś ławki w parku czy coś
      ostentacyjne odwalanie tej fizjologii w miejscach najmniej po temu stosownych we mnie osobiście budzi wyłącznie odrazę, a nie zachwyt dla karmiącej piersią mamusi
      i myślę że jednak nie jestem odosobniona - bez względu na to, ile zachwytów wypisujecie w tym wątku
      • lucyna_n W XXI w matka karmiąca największą skandalistką? 11.07.11, 00:36
        Co mnie najbardziej szokuje, to to że kobiety też uważają karmienie niemowlęcia za coś wstydliwego, obscenicznego. Jakim cudem w kobiecie może się rodzić takie uczucie na widok innej kobiety karmiącej dziecko? Mi to widok zupełnie zwyczajny, ani mnie nie wzrusza, ani nie przyciąga uwagi. Chyba żeby karmiąca ja wiem papierosa przy tym palila albo piwo pila to bym sę zszokowała, ale o co chodzi z tym karmieniem? Co w tym jest nie tak? Nie kapuję.

        Pół naga pierś, bo najczęściej wiele przy tym karmieniu nie widać bo dziecko zasłania a i bluzka też, w dobie wszechobecnej golizny szokiem? szokiem dla kogo? i dlaczego?
        Jakbym miała małe dziecko i chcialabym się raz na jakiś czas wyrwać z domu na dłuższe zakupy czy miała jakąś sprawę na mieście ktorej nie da się w godzinę załatwić, to w życiu by mi nie przyszło do głowy że ja mam je w toalecie karmić , to dopiero obżydliwe.
      • nikodem_73 Re: owszem, publiczne karmienie to obscenum 11.07.11, 02:34
        Powiadasz... A kobieta karmiąca butelką też budzi takie Twoje emocje?

        A może Twoją odrazę budzi fakt, że te dwa kawałki tłuszczu, które nosisz mogą służyć do czegoś więcej niż tylko jako zabawka dla faceta? Poza tym dziecko - a fe - takie nieestetyczne. No nie?

        Ale wiesz co? Mam dla Ciebie rewelacyjną radę - uroczą w swej prostocie - nie musisz się przyglądać karmiącym kobietom!

        Mnie akurat karmiąca kobieta nie zachwyca. Nie widzę w tym nic cudownego. Jestem jednak jak najdalszy (wręcz biegunowo daleki) od zabraniania kobietom karmić dzieci tak jak chcą. Także w miejscach publicznych. Nikomu z tej okazji nie dzieje się krzywda.
    • princealbert jesli kogos podnieca piers karmiacej matki 10.07.11, 22:30
      to jego sprawa. Czy mamy zabronic obnazania ramion bo raz na jakis czas trafi sie dziwak, ktorego to podnieca?
    • tumanek007 Re: karmienie pierscią to obcena? 11.07.11, 00:46
      Bzdura. To piękne. Obudźdcie się ze średniowiecznej pseudo-moralności, która zresztą nie funkcjonowała w średniowieczu. Drogie Panie. Chwała Wam za to!!! Tak trzymać i nie zwracać uwagi na kołtunów, Dulskie i Radio Maryja!!!
      • nikodem_73 Re: karmienie pierscią to obcena? 11.07.11, 02:26
        Jakby Ci to powiedzieć... Drzewiej nagą pierś usprawiedliwiało jedynie karmione dziecko.

        Wrzuć sobie w google "matka boska karmiąca obraz".

        To właśnie jakiś taki "nowoczesny" schiz, że matka z dzieciakiem "przy cycu" budzi zgorszenie. Jakby dziecko powodowało, że całość staje się "obrzydliwa".
        • yvona73pol Re: karmienie pierscią to obcena? 11.07.11, 09:51
          ktos tu napisal :

          cyt: rozumiem że czasem trzeba nakarmić dziecko wleczone ze sobą w słusznej sprawie przez miasto
          ale chyba są jakieś ławki w parku czy coś
          ostentacyjne odwalanie tej fizjologii w miejscach najmniej po temu stosownych we mnie osobiście budzi wyłącznie odrazę, a nie zachwyt dla karmiącej piersią mamusi

          Czyli jednak matka nie ma prawa wyjsc z domu, no, chyba, ze juz naprawde MUSI, ciekawe.... to moze wyznaczyc jakies "strefy matka", gdzie kobiety dzieciate beda mialy pozwolenie poruszania sie (slawetne spacery); bron boze sklep, jak nie ma jak, to niech nie zre
          i to karmienie "czasami", rozumiem, ze to rodzic decyduje, kiedy laskawie nakarmi? Nieistotne, ze dziecko glodne. Ja wiem, ze mniej wiecej mozna przewidziec, czy i kiedy dziecko zglodnieje, niestety, nie zawsze tak jest, skoli rozwojowe, czasowa obsuwa w zalatwianiu spraw, badz przemieszczaniu sie z miejsca A do miejsca B (niekoniecznie z winy matki). A niemowlak nie zrozumie, ze "kotku, za dwie minutki juz ci dam jesc, tam, w ustronnym miejscu", ma byc teraz, zaraz, a jak nie to ryk bo inaczej nie umie wyrazic swojej rozpaczy.

          Nie mowie, ze matka ma sie "obnazac" i afiszowac, ale naprawde, kazda stara sie w miare prywatnie to zalatwic; ktos nie chce, niech nie patrzy. Ja juz karmilam na plazy, w kosciele, ba, w sklepie na odwroconych kratach po mleku tez mi sie zdarzylo, w ustronnym miejscu, widziala mnie moze jedna osoba, ktora zupelnie nie zwrocila na mnie uwagi.

          Aha, mozna tak karmic, ze w ogole nie widac, na przyklad w chuscie.
          • kocia_noga Re: karmienie pierscią to obcena? 13.07.11, 18:26
            Fajnie patrzysz na świat, nie bałabym się, że mi zrobisz krzywdę portretem.
Pełna wersja