bene_gesserit
27.06.11, 12:37
Oczywiscie ustawa nie zostanie przeglosowana - oprocz grupy fanatykow nikt jej nie poprze, oni sam zreszta tez chyba chca urzadzic pokazówke (i sprawdzic, kto w glosowaniu okaze sie 'prawdziwym katolikiem', ktory 'nie chce usmiercac poskich dzieci'.
Ale i tak poczytac warto, bo wlos sie na glowie jezy:
Obywatelski projekt o "prawie do życia m.in. dla dzieci z chorobą Downa i urodzonych w wyniku gwałtu" trafi do Sejmu pod głosowanie. Pod projektem autorstwa ''Fundacji PRO-Prawo do życia'' w ciągu trzech tygodni podpisało się 600 tys. osób. Zakłada on "ochronę życia wszystkich dzieci bez wyjątku, w tym dzieci prenatalnie chorych i poczętych w wyniku tzw. czynu zabronionego".
...
Tomasz Terlikowski napisał w "Rzeczpospolitej", że postawienie tuż przed wyborami posłów przed koniecznością zmierzenia się z tym prawdziwym problemem pozwoli stwierdzić, kto rzeczywiście jest obrońcą życia i katolikiem, a kto reprezentuje pastiszowy tradycjonalizm i pastiszowy katolicyzm. "Tu już nie da się wykpić deklaracjami, narracjami, sugestiami, że prezentuje się posoborowy albo prawdziwy katolicyzm. Tu do czynienia będziemy mieli z prostą sytuacją "albo, albo". Albo jesteś za obroną życia i przekazaniem ustawy do dalszego procesowania, albo nie.
...
Przyjęcie tej [obowiązującej- red.] ustawy zlikwiduje głęboko niesprawiedliwą i dyskryminującą sytuację, w której odmawia się prawa do życia pewnej grupie dzieci poczętych. Poczęte dzieci chore powinny być poddawane stosownej terapii, a nie bezlitośnie uśmiercane, nie można też karać śmiercią poczętego dziecka za przestępstwo jego ojca - pisze Ruch na stronie nienarodzeni.org.pl.
Oczywiscie Gowin, ktory wdal sie w (niepotrzebna przeciez) polemike z Terlikowskim tez dowala do pieca, chrzaniać o 'trudnym kompromisie, wypracowanym na poczatku lat 90.'