winniepooh
04.07.11, 12:51
Siedzę sobie w cafe, aż tu do sąsiedniego stolika dosiada się xiądz z kumplem i zaczynają nawijać. Pojawia się wątek wolnych związków, xsiądz otwiera paszcze:
Te wolne związki to jest kompletne nieszanowanie się kobiety. Mam znajomego, który weźmie jedną, wyciśnie jak szmatę i bierze następną
Cytat wierny, swoją drogą fajnych "duchowny" ma znajomych.
Wątek dedykuje tym, którzy jeszcze się dziwią że xsięża nie przyswajają argumentu o podmiotowości kobiety w ciąży.