johnny-kalesony
07.07.11, 14:20
Dobrych kilka lat temu na forum debatowano o związku atrakcyjności koleżankowej z koleżankową potencją intelektualną. I cóż mamy? Potwierdzenie, a na pewno - poważny argument, na rzecz istnienia relacji pomiędzy atrakcyjnością a ilorazem inteligencji!
supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91625,8965441,Inteligencja_idzie_w_parze_z_uroda.html
Związek ów na pewno wiele mówi na temat rzetelności zasadności teorii genderowych i może stanowić wobec nich jeden z najlepszych komentarzy, jak sądzę.
Ponieważ nie ma (podtrzymuję swoją starą tezę) brzydkich kobiet, lecz jedynie zaniedbane (w przypadku feminizmu - z powodu manifestacji ideologicznej), być może odkrycie to naukowe skłoni koleżanki do masowego odrzucenia terroryzmu estetycznego polit-popu i pokazywania nóżek w ładnych minióweczkach!
Kto wie - może nawet i sama Kazia się odważy! aczkolwiek - wziąwszy pod uwagę jej iloraz inteligencji zapewne byłby to czyn pozostający wbrew podszeptom jej daimoniona ...
Pozdrawiam
Keep Rockin'