A propos kaczuszek na szosie

17.05.04, 22:26
Tad, ja rozumiem, że jesteś super doświadczonym kierowcą, który ma za sobą
przejechane miliony kilometrów po polskich drogach, dzikie kaczki na szosie
spotykał tabunami i ma ich już powyżej czubka głowy. Ale bardzo cię proszę,
zechciej odnieść się ze zrozumieniem do starej baby po trzydziestce, która
przejechała jako kierowca zaledwie 800 kilometrów z kawałkiem i po raz
pierwszy natknęła się na takie zjawisko. Sam rozumiesz, ze już niewiele życia
mi zostało, pozwól mi zatem, w drodze łaski, cieszyć się przeżyciem jak dla
mnie niesamowitym. W zamian obiecuję, że nie będę już więcej narażać cię na
traumatyczne doznania związane z czytaniem watków o rzeczach doskonale tobie
znanych a dla mnie wciąż będących czymś nowym i interesującym. Prosiłabym
tylko o listę tematów, których nie należy poruszać, aby nie urazić twojej
wrażliwości.
    • zojka Re: A propos kaczuszek na szosie 17.05.04, 22:28
      A czy wiecie, że kaczki też przemijają?
      • lolyta Re: A propos kaczuszek na szosie 17.05.04, 22:31
        Wszystko przemija. Nawet najdluzsza zmija.
        (ktos taka sygnaturke mial)
      • marijohanna Re: A propos kaczuszek na szosie 17.05.04, 22:34
        <zlosliwosc>tad nie ma czasu o mysleniu o kaczuszkach, bo sie pograza w
        rozmyslaniach o chorobach prostaty, lysieniu i zrobieniu DUZEJ kupy w biurowym
        kiblu bez wypadniecia hemoroidow (???tak to sie pisze??? tak sie tylko zgrywam,
        ze tematyka mnie nie dotyczy).</zlosliwosc>
        • kicia7 Re: A propos kaczuszek na szosie 17.05.04, 22:38
          A skąd, Tad jest dojrzałym mężczyzną, siedzi i rozmyśla nad przemijaniem czasu
          co jest tematem poważnym i szkoda mu czasu na takie głupoty jak jakieś tam
          kacze przedszkole.
          • marijohanna Re: A propos kaczuszek na szosie 17.05.04, 22:40
            tak. rozmysla na bardzo powazny temat pt. "uwiad malego" (cyt. marceli:))))
Pełna wersja