berta-death
05.08.11, 03:24
* Za zbiorowy gwałt z pełną premedytacją i prawdopodobieństwem bliskim setki, że zrobią to ponownie, bo tego typu sprawy zazwyczaj kończą się recydywą, raptem 3 lata więzienia.
* Za przypalanie, więzienie, torturowanie i dźganie śrubokrętem, też w pełnej świadomości, z pełną premedytacją i prawdopodobieństwem recydywy, do której za niedługo doszło -dozór policyjny
* Za przypalanie papierosami i okaleczenie 15-latki, też z pełną premedytacją i sporym prawdopodobieństwem recydywy -dozór policyjny, mimo, że sprawcy grozi 10 lat, świadkowie zdarzenia, którzy nie wezwali pomocy tylko biernie się przyglądali zdarzeniu, mimo, że też im grozi odpowiedzialność karna, nawet dozoru policyjnego nie mają
* Za zamordowanie studentki, kierowcy autobusu, który hobbystycznie woził ze sobą przyszłe narzędzie zbrodni na wypadek jakby go ktoś zaatakował, grozi maksymalnie 12 lat więzienia, bo przecież jej nie zabił, tylko półżywą wrzucił do rowu z wodą i nie jego wina, że się utopiła
* Sprawców nieudanego porwania dla okupu, też z pełną premedytacją dokonanego, za co grozi 15 lat więzienia, sąd wypuścił z aresztu, bo nie znalazł przesłanek, żeby ten areszt przedłużyć ponad 2 lata. 2 lata to tylko w szczególnych przypadkach najgroźniejszych bandziorów a przecież recydywista, który odsiadywał już 15 lat za zabójstwo wg sądu nie jest szczególnie niebezpieczny a sytuacja kiedy do rozprawy nie może dojść, bo kluczowy świadek się ulotnił a oskarżeni mataczą też nie jest na tyle wyjątkowa, żeby komuś areszt przedłużać.
* A dzieciobójczyni, której najprawdopodobniej na skutek zaburzeń psychicznych, kołtuńskiego społeczeństwa, "życzliwości" najbliższego otoczenia i porodu, z którym sama musiała sobie poradzić, do reszty siadła psychika i pozbyła się dziecka, siedzi już od pół roku w areszcie i grozi jej dożywocie.
19-letnia licealistka, która przez 9 miesięcy twierdziła z uporem maniaka, że nie jest w ciąży i pomimo widoczności tej ciąży, w jej zapewnienia uwierzyli nauczyciele i zapewne rodzina też. W związku z tym nikt jej nie pomógł, bo przecież nie mieli pojęcia, że jest w ciąży. Urodziła dziecko w domu, udusiła je i porzuciła w reklamówce w pobliskim polu. Samego faktu porodu też nikt nie zauważył ani nikt nie zauważył, że już w ciąży nie jest. Dopiero lekarz, do którego się zgłosiła jakiś czas po porodzie, zgłosił organom ścigania, że coś z nią jest nie tak bo nie miała żadnej dokumentacji dotyczącej ciąży i porodu.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,19-latka-zabila-noworodka-i-wyrzucila-w-reklamowce,wid,13660116,wiadomosc.html?ticaid=1cc92&_ticrsn=5