gotlama
06.08.11, 00:50
Pamiętam go we wcieleniach "od buraka" do "absolwenta szkółki spindoktorskiej" (i to zdolnego ucznia).
Pamiętam go jako autora słynnego powiedzonka o gwałceniu prostytutki.
Pamiętam, jak przeklinałam słynne blokady rolnicze, gdy wracając do domu z pracy z drugiego końca Polski trzeba było odstać w imię zrozumienia "ciężkiej doli rolnika"
Ale jak zobaczyłam jego zdjęcia z ostatnich lat, to zrobiło mi się go żal. Pięćdziesiąt siedem lat, a spojrzenie skatowanego stulatka.... W co ten człowiek się wplątał?
Wiem, że te moje dywagacje nie są bezpośrednio na temat feminizmu, ale od październikowych wyborów zależy jakie poglądy przebiją się do władzy. A śmierć tego człowieka powinna być przyczynkiem do refleksji nad naszymi wyborami.