O paleniu czarownic raz jeszcze

14.08.11, 20:14


Tu napisali ze pani Radziszewska ostro sprzeciwila sie takim praktykom.

Tymczasem pare dni wczesniej czytalam co na ten temat sadzi Sroda i troche sie pogubilam. Bo pamietam watek, z zeszlego roku, moze sprzed dwoch lat i tyczyl on podobnych uroczystosci. Nie pamietam jak Sroda, ale tzw. srodowiska byly zdecydowanie przeciwne paleniu i podobnym upamietnieniom.

Nie wiem, chodzi o kontekst, o opatrzenie odpowiednim komentarzem, jak wydanie Mein Kampf? Czy po prostu o Radzie i polityke oraz kielbase przedwyborcza? :/ A moze jedynie o sama inscenizacje palenia, reszta moze byc.
    • bene_gesserit Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 14.08.11, 21:17
      Sroda od dobrych dwoch lat pisze coraz dziwniej, nawet w tym wywiadzie w WO nie powstrzymala sie przed seksistowskimi wypowiedziami, dlatego to wystapienie mnie nie dziwi.

      Sroda nabija sie z Radzi, ze tamta 'nie poprosila o scenariusz', tymczasem ona sama broni imprezy, o ktorej nie wie nic wiecej. Widowisko organizuja wladze i nie podejrzewam, zeby te wladze byly feministycznie nastawione i chodzilo im o walke z upolitycznieniem KK oraz 'upamietnienie dyskryminacji kobiet', raczej o sensacje i nakrecenie koniunktury.
      • easz Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 01:48
        bene_gesserit napisała:

        > Sroda nabija sie z Radzi, ze tamta 'nie poprosila o scenariusz', tymczasem ona
        > sama broni imprezy, o ktorej nie wie nic wiecej.

        A to tez mi przyszlo na mysl, ze moze ona nie zna szczegolow. Ale trudno to sie kapnac, ze gdzie czarownice rabia, tam stos pala?
        Czyli jak podejrzewalam - mozliwosc ofukania Radzi silniej zadzialala...
    • benek231 Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 00:03
      To palenie przeciwko ktoremu, rok czy dwa lata temu, byla Sroda, to byl, chyba, happening palenia sodoly jedwabienskiej, ale nie jestem pewien, tak jakby. :)

      A powracajac do tematu, dziekuje za podrzucenie felietonu Srody, gdyz sprawe z Radziszewska znalem a tego felietonu nie. Sam felieton jak najbardziej na miejscu, choc przekonany jestem, ze, wraz ze Sroda, mogl nie przypasc do gustu przeroznym kropielnicowym. Trafila Sroda w dziesiatke, z ta Radzia. Jako piatej kolumnie kk Radziszewskiej rzeczywiscie nie lezy przypominanie o takich klopotliwych sprawach jak palenie czarownic, no bo komu to niby ma sluzyc. Lepiej rozwiesic nad tym zaslone zapomnienia.

      No powiedz sama, czy na katechezach mowia cos o osiagnieciach Swietej Inkwizycji, na polu terroryzowania milionow, jakze realna wtedy, mozliwoscia tortur i stosow(?) No wiec co sie dziwic wdziecznej corze kk, Radziszewskiej.
      • easz Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 01:45
        Przeciez o stosach kazde dziecko wie, kazda dziewczynka zas kogo glownie palili.
        Poza tym, lacznie z symbolika Salem i tego, co potem w USA.

        Ja mialam o Przenajwietszej na historii costam, potem w zawodowej Imie rozy, a rozrywkowo Sage o Ludziach Lodu. Teraz Przenajswietsza wole kojarzyc z Monty Pythonem, aczkolwiek tez kojarze z wycieczki po wystawie sredniowiecznych narzedzi tortur.
        W sumie bez palenia stosu mozna to jakos ludziom tez sprzedac, jak latem w skansenach sie robi, ale niekoniecznie przy kielbasie i browarze, jak slusznie zauwazyla Bene, ze tu pewnie zamierzaja... Czarownice sa i byly zle, to gmin wszak WIE.

        P.S. gdyby ktos chcial, to moge napisac o pasie cnoty - cala prawde o tzw. pasie cnoty, takze meskim.
        ;)
        • kocia_noga Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 09:30
          No nie wiem. Pokazywanie egzekucji na Męskim Bóstwie jest powszechne do tego stopnia, że niezauważalne. Ma wywołać poczucie winy i zastraszać. Przypominanie faktu, nie legendy, z nieodległej przeszłości, odwraca kierunek spojrzenia - to nie źli Żydzi zamordowali koścxielnego Boga, ale kościelni zamordowali kobietę. Ja tam bym zezwoliła na taki pokaz w Reszlu, bez względu na scenariusz, kiełbaski czy ich brak.
          Zaś Środa z dnia na dzień wprawia się w pisaniu i jej felietony czytam z rosnącą przyjemnością. Trafia też w sedno, co widac po reakcji panów pisujących komentarze.
          • berta-death Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 09:44
            Właśnie, skoro nikt się nie czepia odstawianiu wielkanocnych inscenizacji ukrzyżowania, to o co chodzi z tym paleniem czarownic.
            • benek231 Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 14:07
              berta-death napisała:

              > Właśnie, skoro nikt się nie czepia odstawianiu wielkanocnych inscenizacji ukrzy
              > żowania, to o co chodzi z tym paleniem czarownic.
              >
              >
              *Pewnie Radzia jest przekonana, z tam naprawde dojdzie do spalenia jakiejs zywej kobiety. :)
            • bene_gesserit Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 15:13
              Wielkanocne inscenizacje sa po pierwsze, w miejscach swietych. Gdzie sie nie mowi glosno, tylko szepce, o ile juz, gdzie sie modli, oddaje czesc itd

              Zgola nieswieta inscenizacja palenia kobiety ma byc atrakcja turystyczną. Ja tam widzę roznicę.
            • kocia_noga Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 20:12
              berta-death napisała:

              > Właśnie, skoro nikt się nie czepia odstawianiu wielkanocnych inscenizacji ukrzy
              > żowania, to o co chodzi z tym paleniem czarownic.

              Powinna grzmieć, że dzieci się naoglądają, a potem ukrzyżują koleżankę albo psa.
              • easz Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 23:25
                kocia_noga napisała:

                > berta-death napisała:
                >
                > > Właśnie, skoro nikt się nie czepia odstawianiu wielkanocnych inscenizacji
                > ukrzy
                > > żowania, to o co chodzi z tym paleniem czarownic.
                >
                > Powinna grzmieć, że dzieci się naoglądają, a potem ukrzyżują koleżankę albo psa

                Widze, ze juz to ogladalyscie w wiadomosciach, Ty i Kota. Gizynski mnie rozlozyl;)
                Czyli jej o takie tam rodzinne i dzieciaczkowate rzeczy chodzilo, a nie.
                Mnie sie podobalo, co ten prosty obywatel powiedzial, ze by bylo ok, gdyby ja spalili, a potem by bylo widac, jak wstaje, zywa i zdrowa i idzie.
                ;)
          • easz Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 23:34

            No no. Jestem zaskoczona... ale mniejsza o to.
            Nie, mnie Sroda jednak czesciej zniesmacza. Przy tym wyczuwam wyraznie tendencyjnosc i to ekhm, nie feministyczna;) Takie jakies ciagoty polityczne, ukladowe, kumoterskie itp. Nie za bardzo mi sie to podoba. Czesto tez nie kumam do konca o co jej chodzi, czy raczej jakie ma rzeczywiscie intencje, ale moze jestem po prostu zbyt podejrzliwa.

            Jesli chodzi o Jezusa, to jest imo zupelnie cos innego. To jest religia, wiara, przezycie duchowe itd. itp. Ma byc przynajmniej. Jak to mozna porownywac w ogole? Czarownice to w zalozeniu zadne feniksy z popiolow. Palenie cz na s, to wg mnie o wiele bardziej katolickie, niz praktyki z JCHS, ktore sa imo pogansko-barbarzynskie, w sensie czczenie, nie tylko same praktyki.
            (Tak poza tym, dla mnie JCHS to obojnak, ale cicho! bo mnie spala na stosie;)

            P.S. tzn. ze wiecie o co chodzi z pasami cnoty? ze to zadne pasy cnoty tak naprawde?
            ;)
    • kkkkota Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 19:33
      Przed chwilą w Faktach Girzyński komentując to wydarzenie stwierdził, że jakby czarownicą była Radziszewska to by stos podpalił.Nosz ku... Mam nadzieję, że chociaż w takiej sytuacji komentarz Środy będzie adekwatny...
      • kocia_noga Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 20:14
        A mnie się bardziej spodobał jakiś rezolutny Pan, co mówił, że jakby na stosie spalili mężczyznę, to nikt by nie mówił o dyskryminacji.
        • easz Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 15.08.11, 23:55

          To byl sam burmistrz i szydzil w zywe oczy.
        • tigertiger Re: O paleniu czarownic raz jeszcze 20.08.11, 08:03
          :)
Pełna wersja