mity na temat seksualnosci kobiet

16.08.11, 21:59
Witam, czy sa panie ktore maja jakas szersza wiedze w tym temacie, jakies artykuly, wyniki badan, ku obaleniu stereotypow jakoby kobieta z natury miala wbudowany instynk "by sie szanowac";) tak to ujme ale chyba wiadomo o co chodzi. macie jakas szersza wiedze na temat zachowan seksualnych kobiet w prymitywnych plemionach lub cos kolo tego?
    • eat.clitoristwood Re: mity na temat seksualnosci kobiet 16.08.11, 22:25
      Jestem przekonany, że jeśli nie z samej wioski to na pewno skądś "koło tego".
      • magdaxxxx86 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 16.08.11, 22:26
        a co ty tutaj chlopcze robisz? pretendujesz do zostania feministka...;)?
        • eat.clitoristwood Re: mity na temat seksualnosci kobiet 16.08.11, 22:37
          magdaxxxx86 napisała:
          > a co ty tutaj chlopcze robisz? pretendujesz do zostania feministka...;)?

          Podglądam baby, jak sikają.
          • magdaxxxx86 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 16.08.11, 22:41
            jest specjalny dzial na redtube w tym temacie;)
            • eat.clitoristwood Re: mity na temat seksualnosci kobiet 16.08.11, 22:43
              magdaxxxx86 napisała:
              > jest specjalny dzial na redtube w tym temacie;)

              Red Toilet.
    • agnieszkawanda Re: mity na temat seksualnosci kobiet 16.08.11, 23:47
      pytanie ciekawe, a ciężko z tym, cholercia...
      jedyne, co znalazłam, to artykuł o badaniu, które wykazało, że kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, 'nakręcają się' na widok kopulujących małp (ich ciała reagowały, mimo, że same badane na pytanie o podniecenie małpami odpowiadały negatywnie). tak w skrócie. a tu całość (ang.):

      seedmagazine.com/content/article/girls_gone_wild_for_monkeys/
      • magdaxxxx86 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 16.08.11, 23:59
        hehe tez to czytalam;) kiedys. tam bylo ze kobiety nakrecaja sie na wszystko;) co ma choc odrobine wspolnego z erotyzmem.
        • agnieszkawanda Re: mity na temat seksualnosci kobiet 17.08.11, 00:27
          coś takiego, istniejącego w kulturze, zapewne wpływa na zachowania seksualne kobiet:

          na pustyni Kalahari żyje plemię !Kung, w którym panuje przekonanie, że kobieta, która nie spełnia swoich seksualnych potrzeb umiera, a brak szczytowania podczas stosunku może skończyć się dla niej chorobą.
          www.amazon.com/Nisa-Life-Words-Kung-Woman/dp/0674004329
          www.sparknotes.com/lit/nisa/themes.html
    • maitresse.d.un.francais Re: mity na temat seksualnosci kobiet 17.08.11, 00:47
      macie jakas szersza wiedze na temat zachowan seksualnych kobiet w prymitywnych plemionach

      Bo w prymitywnych plemionach nie ma zasad społecznych i wszyscy żyją jakby właśnie zeszli z drzewa. Tak przynajmniej uważa autor(ka) wątku.
      • agnieszkawanda Re: mity na temat seksualnosci kobiet 17.08.11, 00:58
        nie czytam w myślach autorowi/autorce wątku, ale istnieją (choć może z europejskiej perspektywy ciężko to 'ogarnąć'), zwykle niewielkie, społeczności ('plemiona'), 1) matriarchalne albo 2) gdzie owszem, istnieją zasady społeczne, ale różnią się od naszych.
        a ponieważ systemy patriarchalne kształtują seksualność kobiet w podobny sposób, to wydaje mi się, że warto przykładów 'innej' seksualności szukać właśnie w tych niewielkich społecznościach. mogą być dowodami na poparcie hipotezy, że seksualność jest kształtowana społecznie.
        --
        plecjezyk.blogspot.com
      • magdaxxxx86 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 17.08.11, 13:20
        nei, wcale nie uwazam ze zyja bez zasad spolecznych, ale sa to zachowania jak najbardziej zblizone do tych naturalnych, kierowanych przez instynkty. napewno o naturze czlowieka mozna wiecej powiedziec na podstawie obserwacji zachowan w takich plemionach niz na podstawie zachowan np wspolczesnych amerykanow;)
        • bene_gesserit Re: mity na temat seksualnosci kobiet 17.08.11, 15:16
          magdaxxxx86 napisała:

          > nei, wcale nie uwazam ze zyja bez zasad spolecznych, ale sa to zachowania jak n
          > ajbardziej zblizone do tych naturalnych, kierowanych przez instynkty. napewno o
          > naturze czlowieka mozna wiecej powiedziec na podstawie obserwacji zachowan w t
          > akich plemionach niz na podstawie zachowan np wspolczesnych amerykanow;)

          Nie bardzo wiem, skad czerpiesz te pewnosc.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 29.08.11, 00:12
          Warto poczytać (choć zupełnie nie o plemionach), co pisze Foucault i Gayle Rubin.
    • bene_gesserit Re: mity na temat seksualnosci kobiet 17.08.11, 02:18
      Nie bardzo rozumiem, czemu do 'obalenia stereotypu' potrzebne jest ci swiadectwo nt zachowan kobiet w kulturach pierwotnych? Stereotypy z definicji nie są prawdziwe, a nikt nie odkryl jak dotąd 'genu szanowania sie', wiec sila rzeczy nalezy uznac, ze tego rodzaju zachowania są produktem kultury.

      Od czasu zrozumienia mechanizmu zaplodnienia do czasu wynalezienia skutecznych srodkow antykoncepcyjnych zreszta dosc zrozumialych - tylko powsciagliwosc kobiet mogla regulowac ilosc i jakosc populacji.
      • magdaxxxx86 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 17.08.11, 13:22
        tylko ze wlasnie zgrubsza analizujac zachowania w tych pierwotnych kulturach, wcale nie jest tak ze kobieta jakos szczegolnie sobie wybiera tego jednego jedynego (a wlasnie w takim przeswiadczeniu zyjemy) z ktorym bedzie miala dzieci. wrecz przeciwnie kobieta sypia z wieloma bo wtedy sa wieksze szanse na zaplodnienie. wiec to o czym mowisz , czyli ta powsciagliwosc to juz wynika cywilizacji, ktora spowodowala spadek smeirtelnosci dzieci, wiec trzeba bylo zmniejszyc liczbe urodzen...i tutaj wkracza "szanowanie sie " kobiety
        • bene_gesserit Re: mity na temat seksualnosci kobiet 17.08.11, 15:25
          magdaxxxx86 napisała:

          > tylko ze wlasnie zgrubsza analizujac zachowania w tych pierwotnych kulturach, w
          > cale nie jest tak ze kobieta jakos szczegolnie sobie wybiera tego jednego jedyn
          > ego (a wlasnie w takim przeswiadczeniu zyjemy) z ktorym bedzie miala dzieci.

          Nie bardzo rozumiem, kto zyje w takim przeswiadczeniu?
          Przeciez od chwili wynalezienia i wprowadzenia skutecznych srodkow antykoncepcyjnych seksualna i spoleczna emancypacja kobiet zwiekszyla sie zasadniczo. W naszym kregu kulturowym nikt nie wskazuje rozwodki palcem, a i malo kto pluje na ulicy na widok kobiety, ktora ma trojke dzieci z trzema roznymi partnerami. Tzn o ile sa takie okolice, to za 10 lat juz ich nie bedzie - w takim to kierunku zmierza.

          wr
          > ecz przeciwnie kobieta sypia z wieloma bo wtedy sa wieksze szanse na zaplodnien
          > ie.

          He he he. A te rewelacje to skad? I co z coraz liczniejsza rzesza kobiet, ktora nie chce miec dzieci albo nie chce teraz/na razie miec dzieci, a ktore nie szukaja monogamii, tylko wrecz przeciwnie? Co niby nimi powoduje?

          > wiec to o czym mowisz , czyli ta powsciagliwosc to juz wynika cywilizacji,

          Jak to powyzej napisalam.

          > ktora spowodowala spadek smeirtelnosci dzieci, wiec trzeba bylo zmniejszyc licz
          > be urodzen...i tutaj wkracza "szanowanie sie " kobiety

          Mam niejasne wrazenie, ze w swoich niejasnych tezach opierasz sie na jakiejs ksiazce z dziedziny psychobiologii, jakims Dawkinsie czy innym specjaliscie od tkania teorii z powietrza, i to teorii, ktorych udowodnic sie nie da, dozywotnimi mniej lub bardziej logicznymi konceptami. No nie wiem, ja tego co napisals powyzej - tego ze jedno (kultura) ma wplyw na drugie (spadek smiertelnosci dzieci) a to z kolei na trzecie (spadek liczby urodzen) i to sie ma jakos do szanowania sie. Nie kumam.
          • magdaxxxx86 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 20.08.11, 22:33
            eh widze ze wystapily pewne problemy ze zrozumieniem z twojej strony. no wiec po pierwsze nie wiem w jakim ty wyzwolonym srodowisku zyjesz (zazdroszcze) ale masz chyba swiadomosc ze jednak znaczaca czesc spoleczenstwa potepia kobiete ktora choc odrobine odbiega od standardow pozadnej kobiety (tzn takiej ktora sypia wylacznie ze swoim stalym partnerem i to wspolzycie rozpoczela dopiero po zalozmy kilku miesiacach zwiazku) . jesli tego nie widzisz to zaczne powatpiewac czy mieszkasz w polsce:)
            a odnosnie tych teorii, odnosnie tego co kieruje kobietami ktorym zalozmy zdarzy sie seks dla samej przyjemnosci z nowopoznanym facetem, nie mialam tutaj na mysli zabezpieczen w postaci prezerwatywy czy pigulek ktore uwolnily kobiety od niebezpieczenstwa przypadkowej ciazy i przez to pozwolily na swobode seksualna. chodzilo mi o to ze wielu facetow (czesc kobiet rowniez) pierwsze co krzyczy , jesli im sie wytknie podwojna moralnosc w tym temacie (tzn facetowi wolno a kobiecie nie) argumentuje to "naturą" czyli facet chce zaplodnic jak najweicej kobiet (czyli facet ma prawo sie puszczac na lewo i prawo co nie umniejsza jego wartosci bo taka ma nature), kobieta szuka tego jednego jedynego ktory zaplodni ja, da jej i jej potomstwu ochrone (czyli kobieta ktora np pojdzie do lozka na pierwszej randce jest bezwartosciowa poniewaz jest to neizgodne z natura kobiet). co jednak jest niesluszne , patrzac na zachowania kobiet w prymitywnych plemionnach, lub tez np samic szympansow.
            i wlasnie tego chcialam sie dowiedziec. moja wiedza w tym temacie jest niewielka, troche czytalam o plemionach i niektorych malpach, ale moze ktos jednak w tym temacie ma wieksza wiedze.:)
            • atak_kobry Re: mity na temat seksualnosci kobiet 21.08.11, 16:34
              > i wlasnie tego chcialam sie dowiedziec. moja wiedza w tym temacie jest niewielk
              > a, troche czytalam o plemionach i niektorych malpach, ale moze ktos jednak w ty
              > m temacie ma wieksza wiedze.:)

              protestuję by porównywać obecne kobiety do prymitywnych kobiet i małp.
              Tak, moja wiedza w tym temacie jest kompletna. Pytaj

              dziękuję.
              • magdaxxxx86 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 22.08.11, 12:29
                hehe matko nie chce porownywac wspolczesnych kobiet ani do zwierzat ani do kobiet w prymitywnych plemionach. chodzi mi tylko o opis pewnych naturalnych instynktow kobiet w temacie seksu ktore zostaly stlamszone przez wspolczesne spoleczenstwo, wiec prosze nie oburzajcie sie juz tak...
            • bene_gesserit Re: mity na temat seksualnosci kobiet 24.08.11, 13:33

              magdaxxxx86 napisała:

              > eh widze ze wystapily pewne problemy ze zrozumieniem z twojej strony. no wiec p
              > o pierwsze nie wiem w jakim ty wyzwolonym srodowisku zyjesz (zazdroszcze) ale m
              > asz chyba swiadomosc ze jednak znaczaca czesc spoleczenstwa potepia kobiete kto
              > ra choc odrobine odbiega od standardow pozadnej kobiety (tzn takiej ktora sypia
              > wylacznie ze swoim stalym partnerem i to wspolzycie rozpoczela dopiero po zalo
              > zmy kilku miesiacach zwiazku) . jesli tego nie widzisz to zaczne powatpiewac cz
              > y mieszkasz w polsce:)

              To jest, owszem, perspektywa duzego miasta.
              Ale mam tez dobry kontakt z perspektywa bardzo malej, biednej wioski na koncu swiata - tam ten sam proces zmiany perspektywy - wolniejszy, ale wyrazny - widac.
              Moze za bardzo przejmujes sie opiniami ciotek-klotek i wujow-patriarchalnych-trujów?

              > . chodzilo mi o to ze wielu facetow (czesc kobiet rowniez) pierwsze co krzyczy
              > , jesli im sie wytknie podwojna moralnosc w tym temacie (tzn facetowi wolno a k
              > obiecie nie) argumentuje to "naturą" czyli facet chce zaplodnic jak najweicej k
              > obiet (czyli facet ma prawo sie puszczac na lewo i prawo co nie umniejsza jego
              > wartosci bo taka ma nature), kobieta szuka tego jednego jedynego ktory zaplodni
              > ja, da jej i jej potomstwu ochrone (czyli kobieta ktora np pojdzie do lozka na
              > pierwszej randce jest bezwartosciowa poniewaz jest to neizgodne z natura kobie
              > t). co jednak jest niesluszne , patrzac na zachowania kobiet w prymitywnych ple
              > mionnach, lub tez np samic szympansow.

              Nie wiem, w jakim srodowisku sie obracasz, ale najwyrazniej naczytaliscie sie glupawych popularno-'naukowych' dzielek z dziedziny psychologii ewolucyjnej czy innej pop-psycho-biologii. Ew. haselek z Wiki.

              Otoz wytlumacz swoim rozmowcowm (i chyba sobie samej tez?), ze to nie jest jedyna obowiazujaca perspektywa. I proponuje rozszerzyc bukiet lektur. Oraz pomyslec, ze od szympansow roznimy sie znaczaco - one maja jedynie pierwociny kultury w postaci kilku czy kilkunastu narzedzi z galazek, my mamy komputery i galerie sztuki chociazby. Dlatego perspektywa rodem z gownianych pseudo-naukowych ksiazek jest tylko perspektywa z gownianyhch pseudo-naukowych ksiazek, a nie Prawdą Objawioną Jedyna Do Interpretacji Zachowan Seksualnych Kobiet.
            • gotlama Re: mity na temat seksualnosci kobiet 24.08.11, 21:21
              Ta małpia "natura" na którą tak chętnie powołują się panowie gdy chcą się ekhem.... realizować na prawo lewo i jak tam się uda, jakoś przestaje być argumentem, gdy kobieta zaczyna uzasadniać swe skoki, argumentując to pozyskaniem np. dobrego materiału genetycznego, który może rozpoznać olfaktorycznie dzięki feromonom. Wszak taki materiał da większe szanse na uniknięcie wad genetycznych itp...

              W dzisiejszych czasach testów DNA już nie bardzo da się bez konsekwencji (i bardzo dobrze) podrzucić "kukułka" do macicy kobiety związanej z "łagodnym frajerem" by ten się opiekował potomstwem tzw. supersamca. Jeszcze gdy skończą się socjale dla matek dzieci "z nieznanego ojca" (poza kobietami, co do których nie ma wątpliwości iż dziecko jest z gwałtu, a kobieta mimo to zdecydowała się urodzić), to mogą rozwinąć się dwa modele rodziny - dość tradycyjna dążąca do monogamii (niekoniecznie dożywotniej) i macierzyństwa singielek, które mogą sobie na takie coś pozwolić.
              Czemu czasowa monogamia a nie poligamia? Mało jest mężczyzn aż tak omnipotentnych pod względem zapewnienia opieki wspólnemu potomstwu, by warto mieć tylko nikły udział procentowy (niczym jakieś bardzo ułamkowe akcje w spółce zamiast złotej akcji ;)
              Raczej będzie to margines.
          • jan_stereo Re: mity na temat seksualnosci kobiet 26.08.11, 14:25
            bene_gesserit napisała:


            > W naszym kregu kulturowym nikt nie wskazuje rozwodki palcem, a i malo kto pluje na u
            > licy na widok kobiety, ktora ma trojke dzieci z trzema roznymi partnerami.

            A to w Twoim 'Waszym' kregu kulturowym kobiety chodza po ulicach z naklejkami oznajmiajacymi z kim jest dane dziecko i czy rozwodka ? Widzisz, jak postronna osoba czegos nie wie, to trudno tez aby wytykala.
            • bene_gesserit Re: mity na temat seksualnosci kobiet 27.08.11, 12:31
              W moim miescie - nie, tu nikt nie gada nawet z sasiadami.
              Na mojej wiosce w promieniu 15-20 km wszyscy wiedza o sobie wszystko.
    • atak_kobry Re: mity na temat seksualnosci kobiet 21.08.11, 16:30
      witam również,
      chętnie poznam kogoś takiego jak Ty, skąd jesteś?

      dziękuję.
    • wen_yinlu Re: mity na temat seksualnosci kobiet 25.08.11, 19:27
      > kobieta z natury miala wbudowany instynk "by sie szanowac";)

      Sięgając wstecz i wgłąb siebie nie zauważam niczego takiego :) Ale w drugą stronę - instynktu żeby rzucać się na pięknych mężczyzn na ulicach też nie mam...
      Poza tym "się szanować" - kiedy, w jakiej sytuacji? Czy w szalonej młodości, czy w małżeństwie, czy w obliczu niechybnego uderzenia w Ziemię odłamka księżyca, czy w obliczu głodu gdy można kilo ziemniaków dostać za swoje wdzięki? Czy chodzi tylko o seks z mężczyznami? A co z seksem z kobietami, samą sobą? :)
    • zly_wilk Re: mity na temat seksualnosci kobiet 25.08.11, 20:48
      www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=448
    • ikcort Re: mity na temat seksualnosci kobiet 26.08.11, 08:25
      > Witam, czy sa panie ktore maja jakas szersza wiedze w tym temacie, jakies artykuly,
      > wyniki badan, ku obaleniu stereotypow jakoby kobieta z natury miala wbudowany
      > instynk "by sie szanowac";)

      Nie jestem co prawda "panią", tylko "panem", ale poczytaj sobie o strategiach reprodukcyjnych obojga płci. Z grubsza wygląda to tak, że kobiety celują w jakość, a mężczyźni w ilość partnerów; oczywiście średnio biorąc obie płcie mają po tyle samo partnerów, niemniej strategie tak właśnie wyglądają, i stąd najprawdopodobniej wziął się kulturowy wymóg "szanowania się".

      A jedną z przesłanek sugerujących prawdziwość hipotezy o odmiennych strategiach reprodukcyjnych jest fakt, że kobiety jeśli zdradzają, to na ogół z kimś atrakcyjniejszym od swojego partnera, mężczyźni niekoniecznie; innymi słowy kobiety dążą do zdobycia najlepszych genów, mężczyźni do ich rozsiewania, a bierze się to stąd, że nie ponoszą oni w zasadzie kosztów reprodukcji (w naturze przynajmniej tak na ogół jest), w przeciwieństwie do kobiet, które ponoszą koszt olbrzymi.
      • magdaxxxx86 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 26.08.11, 19:03
        jasne, ale ja nie powiedzialam ze kobieta ma sypiac z kim popadnie. natomiast czesto wmawia sie kobietom ze z natury one szukaja tego jednego jedynego i wylacznie z nim maja sypiac, bedac w powaznym zwiazku, a to nei ma nic wspolnego z natura kobiety. kobiety z natury rowniez sa przystosowane do tego by sypiac z wieloma (mozliwie najatrakcyjneijszymi) partnerami. wiec te historyjki o szanowaniu sie sa bzdurne.
        • ikcort Re: mity na temat seksualnosci kobiet 26.08.11, 19:22
          > natomiast czesto wmawia sie kobietom ze z natury one szukaja tego jednego jedynego
          > i wylacznie z nim maja sypiac, bedac w powaznym zwiazku, a to nei ma nic wspolnego z
          > natura kobiety

          Przede wszystkim takie ogólne zasady to absurd sam w sobie, bo ludzie są różni. Jedni mają silniejsze skłonności poligamiczne, inni słabsze. Co najwyżej mogłoby się okazać, że są jakieś statystyczne różnice u obu płci, ale że każda kobieta "z natury" coś tam to brednie, oczywiście.

          > wiec te historyjki o szanowaniu sie sa bzdurne.

          Raczej tak, ale ja nie pisałem, że są one uzasadnione, tylko zastanawiałem się, skąd się mogły wziąć. To nie jest to samo.
    • corgan1 to matriarchat wymusza aby szanować kobiety 26.08.11, 10:44
      Jak kiedyś byłem na mszy to ksiądz na kazaniu mówił żeby żony słuchały się swoich mężów a mężowie mają SZANOWAĆ i otaczać SZACUNKIEM swoje żony.

      Co do pierwszego postulatu to hahahaha! wiadomo że to wiadomo że to ma już nie obowiązywać bo "wymawiamy służbę czy posłuszeństwo" takie były hasła na manifie. Natomiast co do drugiej części to jakoś nie zauważyłem żeby faceci wypowiedzieli szacunek swoim paniom i władczyniom i zdaje się że feminizm nie jest przeciwny szacunkowi okazywanym kobietom tylko dlatego że są kobietami... no chyba że się mylę? :)

      Generalnie z tego co czytam to kobiety raczej nie chcą się "szanować" więc tym bardzie nie można tego oczekiwać ze strony mężczyzn, prawda?
      • magdaxxxx86 Re: to matriarchat wymusza aby szanować kobiety 26.08.11, 18:58
        bzdury piszesz. kobiety zasluguja na dokladnie taki sam szacunek jak mezczyzni, ani wiekszy ani mniejszy. a jelsi dla ciebie prowadzone zycie seksualne jest podstawa do szanowania lub nieszanowania czlowieka ...eh nie czlowieka- kobiety, no bo przeciez facet moze bzykac co popadnie a i tak na szacunek zasluguje!, no to ja nie bede komentowac.
        tylko ze do tej pory wygladalo to tak ze kobieta od czasu do czasu dostanie wiechcia lub zostanie przepuszczona w drzwiach i to wlasnie jest wyrazem niby tego wielkiego szacunku, ale za to sa na nia narzucane przerozne restrykcje, ograniczajace jej swobode, nei pozwalajace na podejmowanie decyzji itp. wiec ten szacunek to hipokryzja. kobiety chca byc tak samo szanowane jak mezczyzni, a nie bardziej.
        • altz Re: to matriarchat wymusza aby szanować kobiety 27.08.11, 17:44
          Ja się staram traktować kobiety i mężczyzn tak samo, to co jakiś czas któraś mi mówi, że jestem prostak i cham, bo nie przepuszczam w drzwiach z zasady, nie daję bukietów, ale pomagam, gdy ktoś ma ciężki pakunek, albo jakiś inny nietypowy, a nadmierny problem.
          Moja była (feministka z przekonania), oburzała się na brak hołdów, więc się rozwiodła. ;-) I tak wygląda ta sprawa równouprawnienia czy większych praw dla kobiet (czyt. feminizmu). :-)
          Teraz mam kobitę, która nie mówi o żadnych feminizmach, a cieszy się z równouprawnienia, czerpiąc z tego garściami. Fajna babka, pracy się nie boi, nie obraża się, gdy ma coś zrobić, powie, gdy czegoś potrzebuje, ona mi pomoże, ja jej, każdy się na czymś zna lepiej. Fajnie się żyje z normalną babką bez much w nosie. Precz z feministkami! ;-)
          • bene_gesserit Re: to matriarchat wymusza aby szanować kobiety 27.08.11, 20:13
            I dlatego wlazisz na forum feminizm, zeby odreagowac rozwod, obsmarowujac bylą. Precz z niepozbieranymi psychicznie glupolami ;)
    • andreas3233 Re: mity na temat seksualnosci kobiet 28.08.11, 00:00
      Czy pytasz o kobiecy promiskuityzm?
      Z drugiej strony mechanizm ''szanowania sie'' jest wbudowany w zachowania wielu gatunkow samic nie tylko kobiet. To szanowanie sie polega na wybieraniu odpowiedniego samca - z jednej strony, z drugiej strony kobiety / samice/ maja ograniczona ilosc jajeczek, a wiec winny gospodarowac nimi rozsadnie.
      • bene_gesserit Re: mity na temat seksualnosci kobiet 28.08.11, 14:47
        Sam jestes samica
Inne wątki na temat:
Pełna wersja