Napisali o

04.09.11, 21:20

Jesli ktos ma ochote, to ostatnio popisali troche o feminizmie w prasie, widzialam w empu i jednym hipermarkecie, ale tak tylko, na szybko zapuscilam zurawia, jak bedzie czas, to sie moze i przyjrze blizej, ale moze ktos juz to zrobil i podzieli sie, czy warto?

w Wiedzy i Zyciu

oraz o wiele wiecej i prawdopodobnie ciekawiej oraz kontrowersyjniej;) w Znaku
    • bene_gesserit Re: Napisali o 04.09.11, 23:37
      easz napisała:

      >
      > Jesli ktos ma ochote, to ostatnio popisali troche o feminizmie w prasie, widzia
      > lam w empu i jednym hipermarkecie, ale tak tylko, na szybko zapuscilam zurawia,
      > jak bedzie czas, to sie moze i przyjrze blizej, ale moze ktos juz to zrobil i
      > podzieli sie, czy warto?
      >
      > w Wiedzy i Zyciu

      Przelecialam to wzrokiem, ale chyba nic nowego, przynajmniej to co widac.

      > oraz o wiele wiecej i prawdopodobnie ciekawiej oraz kontrowersyjniej;) htt> p://www.miesiecznik.znak.com.pl/index.php?page=numer


      Zdanowska fajnie pisze:
      Rozumienie feminizmu jako odwetu – czy to w ramach Kościoła, czy społeczeństwa w ogóle – jest bardzo powszechne. Po pierwsze, dlatego że rzeczywiście ruch ten powstawał ze sprzeciwu wobec określonej formacji kulturowej. Po drugie, potwierdzają to określenia, jakich używa się, mówiąc o feministkach: walczące, wojujące, agresywne.
      Chociaz nie zauwaza, ze to sie wlasnie zmienia powolutku. Poza tym reszta artykulu jest glupawa, niestety, az nie chce sie komentowac.

      Fuszara - fajnie, ze ktos wytlumaczy nielicznym czytelnikom Znaku, o co cho.
      Duch przeczytalam, ale reszty nie chce mi sie nawet tknac. Wywazanie otwartych drzwi, troche uprzedzen i ludowych madrosci itd. E tam, niestety.
      • 1.marouder_eu Zdunowska pieprzy jak potluczona:/ 05.09.11, 01:47
        Od kiedy sprzeciw jest tozsamy z zadza odwetu?
        Okreslenia zas, jakie przytacza jako argument za stawiana przez siebie teza, sa rodzajem prostej negatywnej stygmatyzacji, ktora jest narzedziem sluzacym marginalizacji znaczenia osob, instytucji badz ruchow spolecznych.
        Winna to wiedziec, zanim zaczela pisac swoj artykul.

        Na razie sie za te teksty nie biere...nie mam cos nastroju na kolejna konstatacje, ze dobry swiat, wedle intelektualistow ze Znaku, to przestrzen cokolwiek splaszczona, podobna mieszkaniu faceta z abstrakcyjnego kawalu, ktory podobniez mial tak nisko zawieszony w domu sufit, ze na obiad jadal jedynie nalesniki.
    • gotlama Re: Napisali o 05.09.11, 00:36
      Zdziwiła mnie ta ilustracja w ze szminką - wszak męskim odpowiednikiem damskiej szminki do kosmetyki jest ałunowa "szminka" do tamowania po zaciachnięciu się podczas golenia, a nie długopis. Co ma sugerować ta ilustracja? Że kobiety w polityce będą zajmować się kosmetyką ? Czy to, że ktoś bardzo by chciał, aby zajmowały się kosmetycznymi duperelami, zamiast merytorycznego działania?
      • bene_gesserit Re: Napisali o 05.09.11, 01:52
        Alez to nie sa dlugopisy, tylko naboje do karabinu. Co w sumie zmienia nieduzo :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja