feminista
24.05.04, 17:20
Jeśli mężczyzna ma potrzebę poniżania kobiety, będzie czynił to niezależnie
od tego, czy ma do czynienia z prostytutką, czy z własną żoną. Wiele
nieszczęśliwych kobiet dało się nabrać na słodkie słówka przeróżnych sadystów
i dziś doświadczają specyficznej wersji "szczęścia rodzinnego".
W profesjonalnej prostytucji istnieją usługi sado-maso, świadczone przez
wyspecjalizowane panie. Obie strony z góry ustalają na co się godzą, odbywa
się to w specjalnie przystosowanych miejscach, pod ręką zawsze jest ochrona.
Tego typu usługi stanowią margines branży erotycznej, bardzo barwny,
wzbudzający również wiele kontrowersji.
Prostytucja uliczna, bardzo niebezpieczna zarówno dla prostytutek jak ich
klientów, powinna moim zadanie być wypierana przez profesjonalne firmy,
świadczące usługi na przyzwoitym poziomie. Niestety, półlegalność branży
uniemożliwia w wielu przypadkach tworzenie przyjaznego środowiska pracy i
rozrywki dla prostytutek, i ich klientów.