dwie kobiety

IP: *.d.revmap.vianetworks.de 26.05.04, 15:45
jak to jest?
jest żona i kochanka. kochanka akceptuje ta druga kobiete (żone). ale gdy juz
zostanie ta pierwsza kobieta, to nastepnej nie akceptuje. uwazam, ze powinna.
    • Gość: ggigus Re: dwie kobiety IP: 194.95.59.* 26.05.04, 15:49
      no to trzeba sobie strzelic w leb
    • marijohanna Re: dwie kobiety 26.05.04, 15:51
      Gość portalu: bandzior napisał(a):

      > jak to jest?
      > jest żona i kochanka. kochanka akceptuje ta druga kobiete (żone). ale gdy juz
      > zostanie ta pierwsza kobieta, to nastepnej nie akceptuje. uwazam, ze powinna.


      akceptuje, bo kochanek jej wali sciemy, ze z zona nie sypia, wiec nie jest
      zazdrosna. i w ogole zona go nie rozumie, jest z nia tylko ze wzgledu na
      dzieci, ktore maja chroniczne zapalenie wyrostka i dlatego nie moze odejsc. a
      gdy odejdzie to ona na miejscu zony chce byc ta jedyna. proste nie?
      • Gość: bandyior Re: dwie kobiety IP: *.d.revmap.vianetworks.de 26.05.04, 15:55
        to nie jest tak. kochanka wie, ze kocham zone i to bardzo. ale kocham tez
        kochanke. taki juz jestem "wielowatkowy" ;-). i kochanka nie ma nic przeciwko
        bycia kochanka. pytanie moje brzmi: jesli sie sytuacja zmieni i kochanka
        zostanie na jakis czas jedyna, to czy pozniej zaakceptuje inna kochanke?
        • marijohanna Re: dwie kobiety 26.05.04, 15:57
          no to chyba powinna. nie prosciej spytac zainteresowana??? a co zony juz nie
          kochasz?? czy raczej planujesz zmiany??? przeciez ja tak bardzo kochasz. eeech
          faceci i logika.
          • Gość: ggigus Re: dwie kobiety IP: 194.95.59.* 26.05.04, 15:59
            Lew-Starowicz pisal kiedys jednemu zwatpionemu, co uwazal ,ze kocha dwie
            kobiety naraz. Lew-S. kazal sie rozstac z obiema, bo pytajacy nie kocha zadnej,
            pozyc troche w samotnosci i sie zkachoac w jednej od nowa.
            • marijohanna brawa dla pana starowicza:)) n/T 26.05.04, 16:06

Pełna wersja