Gość: Piter
IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl
29.05.04, 18:59
Nie zaskoczyła mię dzisiaj w „popularnej” audycji byłego dziennikarza
redakcji rolnej Kwiatkowskiego wypowiedź aktywistki-feministki Środy
Magdaleny, która w kontekście dyskusji o ostatnich wydarzeniach w Sejmie
wystąpiła z postulatem, żeby (nie pamiętam dokładnego cytatu, ale sens oddaję
wiernie) odsunąć wreszcie tych nieodpowiedzialnych mężczyzn, a właściwie
chłopców (tak powiedziała!) od władzy, a na ich miejsce wprowadzić kobiety,
które są przecież mądrzejsze i bardziej odpowiedzialne od nich.
Ciekawe, że została natychmiast skrytykowana za ten jakże głęboko mądry
pomysł przez inne uczestniczki rozmowy, z Koftą na czele!
Mnie natomiast zastanawia, do jakiego stopnia ideologiczny fanatyzm może
wyłączyć tę czynność mózgu, która potocznie nazywamy myśleniem. I to u pani,
która zajmuje się zawodowo nauczaniem studentów. Ciekawe, co wynoszą z jej
zajęć?
Ale, mimo protestów, Środa Magdalena (która zresztą coraz częściej pojawia
się w reżimowej TV służąc jako interpretator i komentator patentowany),
broniła swego stanowiska niepodważalnie ważnym argumentem: No przecież tego
jeszcze nie było, dlaczego nie spróbować?
Teraz refleksja: Argument żywcem z jakże uwielbianego przecież Leppera, który
osobę używającą go w dyskusji (zresztą jako jedynego) totalnie kompromituje
(stąd wcześniejsza uwaga o wyłączeniu myślenia).
Poza tym, wyskakiwanie z tezą o wyższości kobiet nad mężczyznami (mężczyznami
tym przypadku w sferze polityki) w obliczu kołomyjki z Błochowiakówną,
Jakubowską (podobno kobiety nie są zamieszane w afery – dorzućmy tu jeszcze
Foglerową), w chwili, gdy kwiat kobiecości z trudem przepycha się („na
szynach) przez „egzamin dojrzałości”, gdy owo kwiecie zostaje prawomocnie
skazane w procesach kryminalnych, to wynikające z doktrynerskiego fanatyzmu
pomysły aktywistki-feministki Środy Magdaleny nawet już nie są w stanie
śmieszyć.
A może ja się mylę?