błagam o pomoc przy rozwodzie i podziale majatku

02.06.04, 16:06
Jestem w trakcie rozwodu (pił, bił, teraz usiłuje zrobić ze mnie kurwe,ale
nie o to chodzi).
Mam zamiar wyprowadzic sie z dziecmi do mamy-obecnie mieszkamy w mieszkaniu
komunalnym, stosunek najmu (wówczas jako mieszkania pracowniczego) powstał w
okresie małzeństwa- mąz jest głownym najemcą.
Co mogę zrobić,zeby cokolwiek dostac za to,ze w sumie zostawiam mu mieszkanie
(niewykupione, bo jak zobaczył w umowie ,ze ja również jestem nabywcą, dostał
białej goraczki i wycofał się z kupna,bo "mieszkanie jest tylko jego").
Wartośc mieszkania została oceniona prze Urząd Miasta na ok. 45 tys. -jest w
sumie większa, bo duzo rzeczy jest zrobionych)- zaproponowałam,zeby mi dał 15
tys. to mnie wyśmiał:/
Co z podziałem majątku, jak to sie robi???? O negocjajach nie ma mowy:(((
musze to zrobić sądownie.
Prosze poratujcie!
Pełna wersja