tad9
14.06.04, 16:31
O ile się nie mylę, takie właśnie poparcie uzyskały we wczorańszych wyborach
do parlamentu UE zjednoczone pod szyldem "Zielonych" siły feministyczno-
gejowsko-ekologiczne. Czy może mi ktoś wyjaśnić ten fenomen? Uciskanych przez
patriarchat kobiet jest w Polsce -wg. feministek- miliony, homoseksualitów -
według gejopolityków - ponoć 10%, ekologów - trudno powiedzieć. Nawet jeśli
wziąźć pod uwagę, fakt, że jakaś część tych elektoratów może się "zlewać"
(ktoś może być kobietą-lesbijką-ekolożką), to i tak zostaje (teoretycznie)
spory elektorat. Skąd więc ta porażka?