Biedne czarownice

16.06.04, 23:52
Kto chce, niech przeczyta w języku innym niż angielski:

<< Sourd aux voix conservatrices qui, dans l'Eglise, par peur du scandale ou des
anachronismes, s'él?vent contre toute "repentance", le pape a autorisé la publication, mardi
15 juin, d'un volume de 783 pages - une mine d'or pour les historiens - consacré ?
l'Inquisition.
Cet ouvrage rassemble les actes d'un symposium qui avait réuni au Vatican, en 1998, une
centaine d'historiens et de théologiens. Un m?me effort scientifique avait porté, un an plus
tôt, sur les origines de l'antijuda?sme chrétien et ouvert la voie aux demandes de "pardon" de
Jean Paul II, lors du Jubilé de l'an 2000[...]>>

Tak więc wczoraj zaledwie papież zezwolił na opublikowanie księgi zawierającej 783 stron
poświęconych Inkwizycji - "kopalni złota dla historyków" odkrytej przez setkę wcześniej
dopuszczonych historyków i teologów.
Domyślam się, że my tu w Polsce mamy historyków, którzy nie potrzebują żadnych
watykańskich kopalni, gdyż wiedzą sami lepiej.

Cały artykuł:
www.lemonde.fr/web/article/0,1-0@2-3214,36-369172,0.html

    • uli Re: Biedne czarownice 17.06.04, 09:41
      Cóż, lepiej późno niż wcale...
      to i tak jest signum temporis, ze kościól przeprasza...co nie zmienia faktu, że
      dla wielu przeszłość jest nie do zaakceptowania.
      nie wiem, czy to marketing, czy autentyczne wyrzuty sumienia, ale to dobrze, że
      te słowa zostały powiedziane. nie wiem tylko, czy nie za późno.
      swoją drogą antysemityzm w polskim kościele to dalej fakt, więc może te
      przeprosiny coś polskim księżom uświadomiom?
      w 1908 roku wywietrzono watykan po raz pierwszy, wiek później (teraz)
      przeproszono...tam wszystko dzieje się tak pomału, że wszystkie zbrodnie
      ulegają przedawnieniu...swoją drogą jest to dla mnie nieamowite, że ludzie
      wierzą, że jakakolwiek instytucja jest im w stanie ofiarować tak abstrakcyjne
      wartości jak kontakt z Bogiem, odpuszczenie grzechów, czyste sumienie.
      rozumiem, że wspólnota, dyskusje, wspólne studiowanie Pisma coś wnoszą. Ale
      inkwizycja???
      • Gość: Jacenty Nie bądź obojętna! IP: 217.96.29.* 17.06.04, 11:56
        Tak Kościół to niesamowita instytucja-Mistyczne Ciało Chrystusa... Ale możesz
        napisać coś więcej o tym, że antysemityzm w "polskim Kościele to fakt"? Co masz
        na myśli? O czyim antysemityzmie piszesz: o Acb. Michaliku? o episkopacie? o
        zwierzchniku którejś diecezji? o opiniach jakiegoś proboszcza? czy może opinii
        swojego znajomego, który może jest antysemitą, a przy okazji jest ochrzczony, a
        więc także jest Kościołem... Możesz dokładniej napisać o czym myślisz-
        szczególnie dlatego, że rasizm jest w Polsce przestepstwem, a skoro dostrzegasz
        przestepstwo to nie bądź obojetna - zgłoś to do prokuratury!
        • uli Re: Nie bądź obojętna! 17.06.04, 14:57
          zgłosiłam. nikt nie odpisał. antysemityzm najwidoczniej nie jest przestępstwem.
          co więcej, nie jest uważane za naganne, skoro wydawnictwa takie jak poznaj
          żyda, życie, nasz dziennik itp publikują i rozsiewają nienawiść i z jakichś,
          nieznanych mi zupełnie przyczyn, działają w świetle prawa. jestem tym
          zniesmaczona. to podobna dyskusja, co w wątku o homoseksualności i faszyzmie.
          idee zagrażające demokracji powinny być zwalczane (nie piszę tu o kościele, ale
          o zwichrowanych jednostkach, które są w każdej grupie społecznej, w niektórych -
          tych dających złudzenie władzy i bezkarności - może nieco częściej).

          PS.był taki fajny reportaż w trójce o księdzu, który dowiedział się, że jest
          żydem, i przeszedł bardzo trudną drogę do wybaczenia, zaakceptowania historii
          kościoła.
          jako kobieta irytuję się tym, że w kościele decyzje (bo na tkance wiary
          podejmowane sa decyzje) o kobietach podejmowane są bez kobiet. nic o nas bez
          nas...
          • Gość: Jacenty Re: Nie bądź obojętna! IP: 217.96.29.* 17.06.04, 15:59
            A co konkretnie i komu napisałaś (może masz nr sprawy). Bo jeśli była to
            informacja o popełnieniu przestepstwa to powinnaś dostać odpowiedź z policji
            lub prokuratury (zależnie gdzie składałaś zawiadomienie). Ciekawi mnie na
            jakiej podstawie prawnej prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. Wiesz
            może byc tak, że coś co tobie wydaje się antysemityzmem w świetle prawa nim nie
            jest-tak czy siak powinni podać podstawę.
            Nie rozumiem o co chodzi gdy Kościelny antysemityzm udawadniasz przywołując
            dziennik Życie wydawany przez angielską spółkę, albo gdy powołujesz się na Nasz
            Dziennik, który nie jest żadnym organem Kościoła, a gazetą wydawaną przez grupę
            Katolików. Może wydawcy Naszego Dziennika są antysemitami (żaden sąd jak dotąd
            tego nie udowodnił) ale ... nawet gdyby byli ... to czy to oznacza to co
            stwierdziłaś? Równie uprawnione byłoby stwierdzenie, że skoro pornoaktorka
            Ciciolina była ochrzczona i jest zatem członkiem Kościoła to oznacza, że
            pornografia w Kościele jest faktem (jeżeli takie jest Twoje rozumowanie to
            zgadzę się i z tezą o antysemityxmie)
            Wiesz, człowiek ma wolną wolę - skoro nie podoba Ci się Kosciół Katolicki
            (irytujesz się dyskryminacją kobiet w jego władzach) to po co w nim tkwisz?
            (gdybyś nie tkwiła to chyba bys nie irytowała) Dam ci taki przykład: zakonnice
            kontemplacyjne żyjące w ścisłej klauzurze zakazują wstępowania przedst. płci
            odmiennej na teren klasztoru - to ich prawo, nie mam chęci ich zmieniać pomimo
            tego, że prawo to opiera się na ewidentnej nierówności! Jesli nie lubisz
            czerwonych sweterków to zakładaj niebieskie ale nie zarzucaj tym, którzy lubią
            czerwone sweterki, że do czegoś Cie zmuszają. Mi ten Kościół odpowiada między
            innymi dlatego, że jego zwierzchnik potrafił nazwać Żydów Braćmi Starszymi w
            wierze i zrobił to w czasach gdy premier Izraela publicznie udzielał
            rasistowskich i antykatolickich wypowiedzi w rodzaju: "Polacy wyssali
            antysemityzm z mlekiem matki".
            Pozdrawiam
            • Gość: barbinator jak to się ludzie zmieniają;)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.04, 18:24
              Uroczy tekst. Po prostu Jacenty wersja face lifting...
              A jeszcze nie tak dawno twierdziłeś, że skoro niektóre z terrorystek z
              czerwonych brygad były zwolenniczkami feminizmu to jesat to równoznaczne z tym,
              iż feminizm popiera terroryzm. Teraz natomiast twierdzisz, że nawet jeśli
              niektórzy katolicy są antysemitami to wcale nie świadczy to o antysemityzmie
              Kościoła...
              To jak to właściwie z tobą jest, Jacenty?
              Zmieniłeś zdanie i teraz wyraźnie to przyznasz oraz przeprosisz feministki czy
              wolisz raczej przyznać się do hipokryzji?

              Pozdr. B.
              • Gość: ggigus dobre, dobre IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.04, 19:08
                brawa za spostrzegawczosc!!
                pozdr. G.
                • Gość: Jacenty Re: dobre, dobre IP: 217.96.29.* 18.06.04, 10:22
                  z ciekawości zapytam, które z poniższych twierdzeń jest bliskie prawdy: 1)kilka
                  miesiecy temu gdy Jacenty tutaj pisywał to ggigus jeszcze nie umiał pisać i
                  czytać, 2) przeczytał wstecznie forum kiedy juz się nauczył czytać czyli w
                  ostatnich tygodniach 3) ggigus nie czyta, nie pisze, a dociska czasem enter?
                  • ggigus do Jacentego 18.06.04, 12:10
                    nie rozumiem, czemu Cie od razu trafia szlag i piszesz glupoty o tym, od kiedy
                    umiem czytac i pisac, albo o tym ,ze nie czytam i nie pisze, ale za to dociskam
                    enter, skoro wyrazilam li i jedynie podziw dla refleksu Barbinatora? Az tak
                    bardzo urazilo to Twoja godnosc, spowodowalo uczucie zazdrosci (??) to tylko
                    moje hipotezy, ze zaraz trzeba w obrazliwym tonie z poczcuem wyzszosci pisac,
                    od kiedy to ggigus umie pisac?
                    Mam wrazenie, ze Ty nie czytasz, bo ja na tym forum od pewnego czasu sporo
                    pisze.
                    • Gość: Jacenty Re: do Jacentego IP: 217.96.29.* 24.06.04, 12:48
                      Być może jestem człekiem małej wiary ale nie chce mi sie wierzyć że czytasz
                      sobie forumowe dyskuje sprzed pół roku albo i dalej... O ile pamiętam to "w
                      tamtych czasach" nie żywił się ggigus na tym forum (no chyba, że pasywnie).
                      Jesli tak było to refleks p. komisarz jest niczym wobec Twojej pamięci i
                      znajomości moich opinii! Tak więc ślag wziął i mnie trafił bo Twoje poparcie
                      dla p Komisarz zabrzmiało jak lepsze klakierstwo... Inaczej mówiąc nie wiesz z
                      czym ale gdy komisarz mówi to sie zgodzasz, a to nie jest uczciwe... mylę
                      się?
              • Gość: Jacenty O! witam i panią komisarz! IP: 217.96.29.* 18.06.04, 10:14
                albo może raczej ślepą komende... kochanie całując nie seksistowsko Twoją nie
                feministyczną ale kobiecą dłoń przypomnę: twierdziłem, że jest wiele odmian
                feminizmu (i nadal nie daję wiary zapewnieniom dokowskiego o jedynym właściwym
                i nieomylnym kierunku). Byłem wręcz tak bezczelny, że przywoływałem zjawisko
                tzw chrześcijańskiego feminizmu, a i pisałem o "wiedźmach" z Siedlec. Wskazałem
                także na obecność feministek w uroczej Rote-Army (czy jej niemieckiej siostrze
                o inicjałach BM). Często dopytywałem sie na tym forum o to jaka jest w/g
                wyznawców feminizmu ta jedna i prawdziwa linia i jakie są jedyne cele i droga
                (ileż padało różnych odpowiedzi!). Takie zasadnicze pytania zadane na forum
                katolickim szybko znalazłyby odpowiedź bowiem KK jest zwartą instytucją o
                czytelnej, wypracowanej przez 2000 lat, doktrynie i dlatego nie da się
                rozciągać pogladów np. czarnoskurego wikarego z Rwandy na całą instytucję.
                Feminizm (w wersji nie dokowskiej:) jest bardziej ruchem niż organizacją...
                dlatego mieszczą się w nim zarówno feministki popierające terroryzm jak i te
                które głosują na "miłość bliźniego".
                A co do Twojej pretensji, wiesz na forum pisałem kilka miesięcy temu. Pamietam,
                że pisałem także o wspomnianych feministkach chrześcijankach tak więc myslę, że
                nie nazywałbym ich jednoczesnie terrorystkami ... ale szczerze mówiąc nie
                pamiętam! może i w jakimś ferworze sporu napisałem tak jak mówisz - jeśli tak
                zrobiłem to chętnie je przeproszę za taką wspólną klasyfikację. PRZEPROSZĘ
                NAJGORĘCEJ bo przecież walczące o prawa kobiet chrześcijanki (przeciwniczki
                mordowania nie narodzonych, obrończynie rodziny, protestujące przeciwko
                pornografii i wizerunkowi kobiety lansowanemu prze komercję) nie zasługują na
                wrzucenie do jednego wora z babami z RA, BM, czy choćby tymi "terrorystkami-
                prowokacji", które zakłóciły zgromadzenie religijne we Władysławowie, a
                terrorysta chyba się nie obrazi za nazwanie go terrorystą i przeprosin nie
                oczekuje?
                PS.
                Streszczając napisałaś: to co Jacenty jesteś hipokrytą czy przeprosisz?...
                Barbi (całkiem bez złośliwości): czy Ty nie jesteś aby taką małą, małą
                dziewczynką?
                • Gość: barbinator Re: O! witam i panią komisarz! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 11:12
                  ale szczerze mówiąc nie
                  > pamiętam! może i w jakimś ferworze sporu napisałem tak jak mówisz - jeśli tak
                  > zrobiłem to chętnie je przeproszę za taką wspólną klasyfikację. PRZEPROSZĘ
                  > NAJGORĘCEJ bo przecież walczące o prawa kobiet chrześcijanki (przeciwniczki
                  > mordowania nie narodzonych, obrończynie



                  Jeśli dobrze zrozumiałam to zamiast uczciwych przeprosin wybierasz hipokryzję w
                  wodnistym sosie własnym doprawioną na pikantnie docinkami osobistymi.
                  Smacznego.
                  Wstrzymuję się od wspólnej konsumpcji - wolę elegantsze potrawy.

                  Pozdr. B.
                  • Gość: Jacenty Re: O! witam i panią komisarz! IP: 217.96.29.* 18.06.04, 12:13
                    Hehehehe, a Pani forumowa komisarz jak zwykle zrozumiała to co chciała
                    usłyszeć. No ale gdyby było inaczej nie byłaby komisarzem...
                    • Gość: Zachodni Wiatr Re: O! witam i panią komisarz! IP: 212.244.77.* 18.06.04, 12:33
                      A czegoś ty się, podlaska chabeto, spodziewał? Pierwszy raz masz do czynienia z
                      Barbinarbi? Chyba dawno nie czytałeś jej tekstów! Jak nie chcesz być Łyskiem z
                      Pokładu Idy tylko dzielnym Berberyjskim Koniem, to dla przypomnienia poczytaj
                      jej dawniejsze wątki, np. "naukowe dyskusje" z Tadem.
                      Pozdrawiam z szumem - Zachodni Wiatr
                      • Gość: barbinator Re: O! witam i panią komisarz! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 16:59
                        No proszę!
                        Tam gdzie Jacenty tam też i jak zwykle sekundujący mu w puszczaniu głupich
                        tekstów towarzysz Landsbergis IP 212 244 77 - tradycyjnie pod zmienionym
                        nickiem. Obaj nie widziani od kilku miesięcy raptem zjawiają się w duecie.
                        Ależ wy się misie-pysie musicie nudzić, że wam się tak chce wygłupiać...

                        Pozdr. B.

                        PS
                        Jak chcecie, to możecie mi znowu coś głupiego napisać. I tak nie odpowiem.
                        • Gość: Zachodni Wiatr Re: O! witam i panią komisarz! IP: 212.244.77.* 19.06.04, 08:25
                          Nie jestem Landsbergisem, sprawdź w kajeciku, moze cyferki z e zdenerwowania
                          tańczą ci przed oczkami, albo trzęsącymi sie z emocji rączkami nie możesz
                          trafić w odpowiednie klawisze. Napij się ziółek na uspokojenie.
                          Dla lepszego relaksu - Zachodni Zefirek
                          • Gość: barbinator ładnie tak łgać w żywe oczy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 09:26
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=13036695&a=13118370
                            • Gość: Zachodni Wiatr Kapitan Sowa na tropie IP: 212.244.77.* 22.06.04, 08:56
                              Gratuluję metody śledczej, ale chyba metody Hipolita Kwassa dałyby lepsze
                              wyniki.
                              Czy każdemu, kto korzysta z chello zarzucisz, że ten sam gość pod innym nickiem?
                              Teraz nieco wyjaśnień. Oczywiście możesz w ni nie uwierzyć, ale to twój
                              problem. Jesli masz kogoś, kto zna się nieco na tych sprawach, poproś o
                              potwierdzenie moich słów.
                              Otóż pracuję w dużej firmie (ok. 1.500 osób) mającej oddziały w całym kraju i
                              jedną ogólonopolską sieć internetową. Wszystkie posty i maile przechodzą przez
                              serwer w centrali. Nawet maile z pokoju do pokoju przez ścianę. Wszystkie posty
                              na zewnątrz sieci mają ten sam IP, bo wychodzą z tego samego serwera. Więc
                              zarzut łgarstwa jest chybiony.
                              Żeby cię jednak usatysfakcjonować: Znam Landsbergisa, choć on pisze z zupełnie
                              innego miasta niż ja.
                              Powodzenia w dalszych śledztwach -
                              Zachodni Wiatr
                              • Gość: barbinator Re: Kapitan Sowa na tropie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 15:44
                                Interesujące... To znaczy, że jednak nie chodzi o to, że mi się cyferki ze
                                zdenerwowania pomyliły? Teraz mamy inną rewelację: oznaczenie hosta czyli np
                                chello czy aster jest twoim zdaniem tym samym co indywidualne i unikalne IP
                                przypisane do każdego komputera. Ty już sobie lepiej znajdź innego doradcę
                                od "mondrych" wyjaśnień z dziedziny komputerów (i historii przy okazji też...)
                                A najlepiej przestań zmyślać. To przecież żadna zbrodnia pisywać pod różnymi
                                nickami - śmieszne jest tylko jak ktoś nie chce się do tego nie wiedzieć czemu
                                przyznać.
                                EOT


                                Pozdr. B.
                                • Gość: Zachodni Wiatr Re: Kapitan Sowa na tropie IP: 212.244.77.* 23.06.04, 09:17
                                  Nie chcesz wierzyć, to masz problem. Prawdą jest, jak to niejednokrotnie
                                  zauważano, że uważasz się za wszechwiedzącą. Nie zazdroszczę.
                                  Zachodni Wiatr
                      • Gość: Jacenty Re: O! witam i panią komisarz! IP: 217.96.29.* 24.06.04, 12:38
                        Chabeta, chabeta! toż to jak w twarz! podlaskie araby najpiękniejsze na świecie
                        są! Dodam jeszcze, że z onymi końmi berberów krew wspólna mają! A co do
                        czytania Tada: to dodam, że czytam swoim dzieciom, a "komisarówce" nie będę
                        czytał. Mógłbym jeszcze cytowac ...siebie... gdy dowodziłem na forum, że
                        feministki zawłaszczają nazwę ale to byłaby megalomania. A niech sobie sama
                        czyta skoro potrafi.
              • tad9 Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 18.06.04, 16:25
                Gość portalu: barbinator napisał(a):

                > Uroczy tekst. Po prostu Jacenty wersja face lifting...
                > A jeszcze nie tak dawno twierdziłeś, że skoro niektóre z terrorystek z
                > czerwonych brygad były zwolenniczkami feminizmu to jesat to równoznaczne z
                tym,
                >
                > iż feminizm popiera terroryzm. Teraz natomiast twierdzisz, że nawet jeśli
                > niektórzy katolicy są antysemitami to wcale nie świadczy to o antysemityzmie
                > Kościoła...
                > To jak to właściwie z tobą jest, Jacenty?
                > Zmieniłeś zdanie i teraz wyraźnie to przyznasz oraz przeprosisz feministki
                czy
                > wolisz raczej przyznać się do hipokryzji?


                A jak to jest z Tobą droga B? Kiedy według Ciebie Jacenty miał rację? Wtedy,
                czy teraz? A jeśli teraz, to czy racji nie ma Zula?



                > Pozdr. .
                • Gość: barbinator Re: jak to się ludzie zmieniają;)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 17:05
                  > A jak to jest z Tobą droga B? Kiedy według Ciebie Jacenty miał rację? Wtedy,
                  > czy teraz? A jeśli teraz, to czy racji nie ma Zula?


                  Jacenty nie miał racji wtedy a teraz ją ma - wtedy gdy pisze, że antysemityzm
                  części wierzących i części kapłanów nie jest dowodem na popieranie
                  antysemityzmu przez KK.
                  Jeśli Zula twierdzi, że jest inaczej to moim zdaniem się myli - jednak
                  musiałabym jej post przeczytać jeszcze raz i sprawdzić, czy faktycznie wyraziła
                  taki pogląd.

                  Pozdr. B.
                  • uli Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 19.06.04, 09:09
                    wyjaśnijcie mi, w czym mam lub nie mam racji?
                    zaciekawiona
                    zula / uli
                    • Gość: barbinator Re: jak to się ludzie zmieniają;)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 09:49
                      Nie miałabyś racji gdybyś użyła bardziej kategorycznych sformułowań w
                      rodzaju: "KK popiera antysemityzm" czy "antysemityzm jest cechą typową dla
                      katolicyzmu" albo wręcz "KK=antysemityzm". Chodzi o uogólnianie a nie o
                      zwracanie uwagi na "błędy i wypaczenia" - uogólnianie jest złe, zwracanie uwagi
                      jest dobre. Znakomitym przykładem uogólniania jest nasz stary znajomy Maciej i
                      jego "genialne" teksty z serii "feminizm to..."(komunizm, nazizm itp) Jacenty
                      też eksplorował ten styl forumowych dyskusji, bo też ma skłonność do używania
                      bardzo kategorycznych i mocno uogólnionych stwierdzeń.
                      Inna sprawa, że po przeczytaniu twoich postów wcale nie jestem pewna czy ty
                      faktycznie uogólniasz. Jeśli nawet, to robisz to w dużo mniejszym stopniu niż
                      dwaj wspomnani wcześniej panowie (i całe mnóstwo innych) - faktem jest jednak,
                      że takie stawianie sprawy jak twoje nieco mnie razi i sama napisałabym to
                      inaczej.
                      A w ogóle to ten fragment rozmowy wziął się tylko z tego, że Tad nie może sobie
                      wyobrazić, że w obrębie jednej opcji światopoglądowej może być miejsce na
                      jakąkolwiek różnicę zdań. Dlatego stale usiłuje wyłapywać sytuacje w których np
                      ja mam inne zdanie niż ty albo Sagan inne niż ja. Bogini raczy wiedzieć, co on
                      chce przez to udowodnić i komu :)))
                      • uli Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 19.06.04, 11:04
                        nie, nie uogólniam, kościół nie równa się antysemityzm, piszę to parę postów
                        niżej.
                        przedstawiciele kościoła są najpierw polakami, wraz ze wszystkimi stereotypami,
                        dopiero potem ludźmi kościoła. wszyscy kończą seminaria, ale przecież nie są
                        jednakowi, jednakowo zdolni czy odporni na pokusy, choćby władzy, jaką daje
                        przywilej mówienia z ambony do ludu. ksiądz na wsi mówi innym językiem i o
                        innych rzeczach, niż ksiądz w mieście. ich kazania też często się różnią,
                        choćby stopniem zaangazowania, przygotowaniem merytorycznym. teraz ktoś może mi
                        zarzucić, że uogólniam - więc zaznaczam - to tylko moje doświadczenia.
                        byłam już w wielu kościołach, znałam cudownych księży, i księży, którzy nigdy
                        nie powinni być wpuszczeni na ambonę. w mojej rodzinie jest dwóch księży -
                        jeden jest bardzo bardzo mądry, a drugi jest strasznym arogantem, pyszy się.
                        tak jak to bywa ze zwykłymi ludźmi w innych "zawodach".
                        • uli Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 19.06.04, 11:20
                          Ale Barbinator, musisz przyznać, że nie każdy może chcieć wybaczyć kościołowi,
                          może niektórym czara goryczy już się przepełniła, zaufanie zostało bezpowrotnie
                          utracone?

                          i czy należy potępiać takich ludzi?
                          • Gość: barbinator Re: jak to się ludzie zmieniają;)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 17:31
                            > Ale Barbinator, musisz przyznać, że nie każdy może chcieć wybaczyć
                            kościołowi,
                            > może niektórym czara goryczy już się przepełniła, zaufanie zostało
                            bezpowrotnie
                            >
                            > utracone?
                            >
                            > i czy należy potępiać takich ludzi?



                            Ja ich na pewno nie potępię, choć sama nie czuję w taki sposób - tzn w moich
                            oczach mimo wszystkich swoich wad Kosciół nadal jest "na plusie". Może po
                            prostu miałam szczęscie i poznałam kilku ludzi naprawdę wielkiej i prawdziwej
                            wiary, którzy bardzo mi tą wiarą i miłością do ludzi zaimponowali i dlatego
                            oceniam Kościół raczej przez pryzmat ich osobowości niż poprzez różnych
                            forumowych brum-brumów, Maciejów i Jacentych (a także Jankowskich i Rydzyków)?
                            A może jest tak też i dlatego, że ja w ogóle chętniej i łatwiej dostrzegam w
                            ludziach dobro niż zło. Dlatego tak bardzo mnie rażą te wszystkie bezpardonowe,
                            złośliwe i kompletnie nieobiektywne ataki na feministki czy gejów, mimo że sama
                            jako feministka się nie deklaruję (jako katoliczka czy lesbijka zresztą także
                            nie:))

                            Pozdr. B.

                            PS
                            Znam ze słyszenia kobietę, której nastoletnia córka ponad 30 lat temu najpierw
                            została wielokrotnie zgwałcona a potem, jeszcze w stanie szoku popełniła
                            samobójstwo. Matka, osoba głęboko wierząca, poszła wtedy do księdza i podobno
                            na klęczkach błagała go o katolicki pogrzeb dla dziewczyny. Ksiądz odmówił.
                            Kobieta od tego czasu nie przekroczyła progu kościoła. Jak mogłabym ją
                            potępić???
                      • tad9 Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 20.06.04, 08:49
                        Gość portalu: barbinator napisał(a):

                        > A w ogóle to ten fragment rozmowy wziął się tylko z tego, że Tad nie może
                        >sobie wyobrazić, że w obrębie jednej opcji światopoglądowej może być miejsce
                        >na jakąkolwiek różnicę zdań. (....)

                        Ależ skąd! Po prostu pamiętam, że miałaś do mnie pretensje, że nie monitoruję
                        postów Macieja, i nie dodaję swojego zdania, tam, gdzie mam inne zdanie niż on.
                        Chciałem Ci pomóc przy monitorowaniu postów Zuli.
              • uli Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 19.06.04, 09:06
                dodajmy do tego tekst pt.: "agresja nie jest obca homosiom":

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=13161112&a=13181154
                PS. przypominam, że chrześcijaństwo nie jest ani własnością kościoła
                katolickiego, ani jacentego (którego postawa jest daleka od miłości bliźniego).
                • tad9 Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 19.06.04, 09:17
                  uli napisała:

                  > dodajmy do tego tekst pt.: "agresja nie jest obca homosiom":

                  Skoro już wraca sprawa gejparady. W Warszawie, w czasie wiecu, pewien ważny
                  obergej, oblany został jogurtem, jak to oceniasz?
                  • uli Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 19.06.04, 09:31
                    chodziło znowu o to, że jacenty gotowy jest postrzegać każdą grupę jako
                    homoeniczną - czyli feministki - terrorystki, homoseksualni - agresorzy, jeśli
                    tylko mu nie leży ich światopogląd.

                    ja nie napisałam, że kosciół katolicki jest antysemicki, podkreśliłam natomiast
                    rzeczy, które mi u niektórych księżów i katolików przeszkadzają. nie uważam, że
                    kościół to zło. nie wciągnę się kolejny multi-wątek, bo sprawa jest jasna -
                    niektóre wydawnictwa i niektórzy ludzi wykorzystują wiarę + patriotyzm +
                    frustrację polaków do krzewienia nienawiści. łatwiej jest znaleźć sobie kozła
                    ofiarnego niż rozwiązywać RZECZYWISTE PROBLEMY.
                    • tad9 Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 19.06.04, 09:44
                      uli napisała:

                      > podkreśliłam natomiast
                      > rzeczy, które mi u niektórych księżów i katolików przeszkadzają. nie uważam,
                      >że kościół to zło.

                      A czy księżów i katolików, którzy Ci się podobają jest więcej, czy mniej, niż
                      takich, którzy Ci się nie podobają?

                      >nie wciągnę się kolejny multi-wątek,

                      Daj się wciągnąć Zulo, bom ciekaw, jak oceniasz oblanie obergeja jogurtem.
                      Rzucenie tortem w Kaczyńskiego specjalnie Cię nie oburzyło. Orzekłaś, że to,
                      rzecz zgoła zwykła, i, że trzeba mieć poczucie humoru. Zdaje się, że ów
                      obergej nie odniódsł się do incydentu z jogurtem "z uśmiechem", jak to
                      proponowałaś Kaczyńskiemu.



                      > bo sprawa jest jasna -
                      > niektóre wydawnictwa i niektórzy ludzi wykorzystują wiarę + patriotyzm +
                      > frustrację polaków do krzewienia nienawiści. łatwiej jest znaleźć sobie kozła
                      > ofiarnego niż rozwiązywać RZECZYWISTE PROBLEMY.

                      Czy widzisz osoby wykorzystujące do siania nienawiści np. płeć i "orientację
                      seksualną"?
                      • empeka Zastępcze ataki 19.06.04, 11:11
                        tad9 napisał:

                        > A czy księżów i katolików, którzy Ci się podobają jest więcej, czy mniej, niż
                        > takich, którzy Ci się nie podobają?

                        Nie wiem ilu księży (i katolików w ogóle) podoba się Uli, ale Twoje uwagi bywają wredne. Nie
                        będę ich cytować, odpowiem wyprzedzająco na prawdopodobne Twoje 'wymagania', bo
                        musiałabym znowu je czytać, a to by było paskudne zadanie i czasochłonne. Jednak takie
                        odczucie towarzyszy mi podczas lektury każdej Twojej wypowiedzi. Nie masz ochoty się nad
                        tym zastanowić?
                        >
                        > Zdaje się, że ów obergej nie odniódsł się do incydentu z jogurtem
                        > "z uśmiechem", jak to proponowałaś Kaczyńskiemu.

                        Ależ odniósł się spokojnie, lepiej niż niejeden polityk! Sama widzialam w niepaństwowej TV.
                        Natomiast nazwanie go 'obergejem' nie ma nic wspólnego z obelżywym stosunkiem do innego
                        człowieka?

                        > Czy widzisz osoby wykorzystujące do siania nienawiści np. płeć i "orientację
                        > seksualną"?

                        Tak. Ciebie.

                        Marta
                        • tad9 Re: Zastępcze ataki 20.06.04, 08:52
                          empeka napisała:

                          > takie
                          > odczucie towarzyszy mi podczas lektury każdej Twojej wypowiedzi. Nie masz
                          >ochoty się nad tym zastanowić?

                          Nie wiem doprawdy co powiedzieć. Może nie lubisz lekkich, dowcipnych,
                          inteligentnych tekstów, z którymi trudno się nie zgodzić?

                          > Natomiast nazwanie go 'obergejem' nie ma nic wspólnego z obelżywym stosunkiem
                          >do innego człowieka?

                          Nie ma. To tylko podkreślenie jego wysokiej pozycji w gejopolitycznym światku.


                          • linda11 Re: Zastępcze ataki 20.06.04, 12:08
                            tad9 napisał:

                            > Nie ma. To tylko podkreślenie jego wysokiej pozycji w gejopolitycznym
                            światku.


                            Aha, czyli papież wg tej nomenklatury to będzie oberkatolik?
                            • tad9 Re: Zastępcze ataki 20.06.04, 13:53
                              linda11 napisała:

                              > Aha, czyli papież wg tej nomenklatury to będzie oberkatolik?

                              Nie, ponieważ "papież" to właśnie tytuł określający status.
                              • Gość: ggigus obepapiez z ektraszacunku IP: 194.95.59.* 21.06.04, 15:08
                                dla papieza, to moge go nazwac wg Twojej metody Operpapiezem? Np. obepapiez
                                katolicki (katolikow), bo mamy np. papieza kina francuskiego albo papieza
                                niemieckiej krytyki literackiej. Tak dla odroznienia i z szacunku !
                                Niech zyje Oberpapiez za przyzwolenia Tada9!
                                • tad9 Re: obepapiez z ektraszacunku 21.06.04, 18:39
                                  Gość portalu: ggigus napisał(a):

                                  > dla papieza, to moge go nazwac wg Twojej metody Operpapiezem? Np. obepapiez
                                  > katolicki (katolikow), bo mamy np. papieza kina francuskiego albo papieza
                                  > niemieckiej krytyki literackiej. Tak dla odroznienia i z szacunku !
                                  > Niech zyje Oberpapiez za przyzwolenia Tada9!

                                  Niestety, znów nie masz racji. Biorąc pod uwagę taki punkt widzenia powinnaś
                                  raczej mówić "papież KK", "papież kina francuskiego", "papież niemieckiej
                                  krytyki" itd. Twoje ujęcie może sugerować, że "oberpapież" jest niejako wyżej w
                                  hierarchii nad innymi, wymienionymi przez Ciebie "papieżami", a przecież, nie
                                  tworzą oni jednej wspólnoty.
                          • empeka Re: Zastępcze ataki 20.06.04, 13:34
                            tad9 napisał:

                            > Nie wiem doprawdy co powiedzieć.

                            Rzadkie w Twoich ustach wyznanie, brawo, robisz postępy.

                            > Może nie lubisz lekkich, dowcipnych,
                            > inteligentnych tekstów, z którymi trudno się nie zgodzić?

                            Pudło. Gratuluję wysokiego mniemania o sobie.
                            Teksty tak scharakteryzowane cechują np. Ludwika Stommę, ale nie Ciebie. Twoje nie są ani lekkie,
                            ani dowcipne, ani przekonujące.
                            Kostyczne - tak, inteligentne - pod warunkiem, że podasz trafną definicję inteligencji w
                            odniesieniu do słowa pisanego.

                            > Nie ma. To tylko podkreślenie jego wysokiej pozycji w gejopolitycznym światku.

                            Skąd taka dokładna orientacja w tym 'światku'? Są szczególne powody? Coś Cię dręczy?

                            Ukłony
                            Marta

                            PS. Ober, ober, skąd my znamy to słowo...?
                      • uli Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 19.06.04, 11:12
                        o co chodzi z tym jogurtem? nic nie wiem.
                        obrzucanie się tortami jest li tylko sztuczką ze slapstickowych komedii, i tak
                        należy to traktować.

                        znam wielu fajnych księży i katolików. nie wiem, jaka jest statystyka, bo
                        polska to kraj raczej monolityczny jeśli chodzi o wiarę.

                        sianie nienawiści zaczyna się w momencie znalezienia wspólnego kozła ofiarnego -
                        czy to żydzi, czy to homoseksualni, czy księża, czy ktokolwiek.
                        kozioł ofiarny to wspólny mianownik do zrzędzenia. można sobie zrzędzić, ale
                        gdy zaczyna się robić faszystowkie pikiety czy naginać prawo w imię ukarania
                        kozła ofiarnego, za to tylko, że jest tym kim jest (ani żydzi ani
                        homoseksualiści nie wybierają swojej tożsamości), to jest to złe.
                        • tad9 Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 20.06.04, 08:42
                          uli napisała:

                          > o co chodzi z tym jogurtem? nic nie wiem.
                          > obrzucanie się tortami jest li tylko sztuczką ze slapstickowych komedii, i
                          >tak należy to traktować.

                          Zapytam więc w ten sposób: czy oblanie obergeja jogurtem oceniasz tak samo, jak
                          ugodzenie Kaczyńskiego tortem?

                          >(ani żydzi ani
                          > homoseksualiści nie wybierają swojej tożsamości)

                          Nie wybierają? Czy nie pisywałaś tutaj czasem tekstów o tym, że tożsamość jest
                          grą?
                          • uli Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 20.06.04, 11:30
                            tak, w polityce obrzucanie się obelgami, czy też tortami jest na porządku
                            dziennym.

                            przynalezność do danej rasy czy narodowości niestety nie jest grą. rodzisz się
                            polakiem/polką , żydem/żydówką, eskimosem/eskimoską. nie wybierasz sobie
                            miejsca narodzin. sądzę, że to kwestia elementarna, i nie trzeba jej tłumaczyć.
                            każdy ma kulturę macierzystą, którą może albo zaakcepować albo odrzucić. jeśli
                            odrzuci, nie jest zagwarantowane, że zostanie zaakceptowany. wróble często
                            zadziobują papugi na śmierć. jednak, gdy powstaje lobby papug...
                            • tad9 Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 20.06.04, 13:56
                              uli napisała:

                              > tak, w polityce obrzucanie się obelgami, czy też tortami jest na porządku
                              > dziennym.

                              Czyli nie widzisz nic nadzwyczaj nagannego w oblaniu obergeja jogurtem?



                              > przynalezność do danej rasy czy narodowości niestety nie jest grą. rodzisz
                              >się polakiem/polką , żydem/żydówką, eskimosem/eskimoską. nie wybierasz sobie
                              > miejsca narodzin. sądzę, że to kwestia elementarna, i nie trzeba jej
                              >tłumaczyć.

                              Trzeba tłumaczyć, ponieważ nieco niżej piszesz:

                              > każdy ma kulturę macierzystą, którą może albo zaakcepować albo odrzucić.

                              Skoro kulturę macierzystą można odrzucić, to tożsamość -w tym przynajmniej
                              wymiarze - nie jest przeznaczeniem bez alternatywy, a to zdaje się sugerowałaś.
                              Jak to w końcu jest?


                              • Gość: graga Re: Jak u Gombrowicza - wszystko sprowadza sie do IP: *.ny325.east.verizon.net 20.06.04, 20:08
                                Wszystko na tym forum sprowadza sie do glupich przepychanek o pedalach,
                                aborcji, lub Kazimierze Szczuce. Czy ktos jeszcze pamieta o czym byl ten
                                watek? Dlaczego grupka zakompleksionych, ktorzy w realu juz nie moga znalezc
                                dyskutantow ma psuc to forum, starajmy sie nadac mu jakis poziom.
                              • uli Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 21.06.04, 14:37
                                > Czyli nie widzisz nic nadzwyczaj nagannego w oblaniu obergeja jogurtem?

                                A dlaczego?

                                > Trzeba tłumaczyć,

                                Czemu?

                                > Skoro kulturę macierzystą można odrzucić, to tożsamość -w tym przynajmniej
                                > wymiarze - nie jest przeznaczeniem bez alternatywy,

                                Dlaczego?

                                > Jak to w końcu jest?

                                Co jest? I po co to jest?
                                • tad9 Re: jak to się ludzie zmieniają;)) 21.06.04, 15:40
                                  uli napisała:

                                  > A dlaczego?

                                  Co dlaczego?

                                  > Czemu?

                                  Wyjaśniałem w poście na który odpowiadasz.

                                  > Dlaczego?

                                  co dlaczego?

                                  > Co jest? I po co to jest?


                                  Jak to jest z tą tożsamością.
                                  • Gość: barbinator obóz przetrwania dla początkujących czyli... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 17:48
                                    ...samouczek jak rozmawiać na forum by przeżyć i nie popaść w depresję.
                                    Lekcja pierwsza:
                                    Temat: mistrz wagi ciężkiej Tad i przedrzeźniająca go Zula


                                    tad9 napisał:

                                    > uli napisała:
                                    >
                                    > > A dlaczego?
                                    >
                                    > Co dlaczego?


                                    Prawidłowa następna odpowiedź: A DLACZEGO "CO DLACZEGO"?


                                    >
                                    > > Czemu?
                                    >
                                    > Wyjaśniałem w poście na który odpowiadasz.


                                    Prawidłowa następna odpowiedź: PROSZĘ O CYTAT

                                    >
                                    > > Dlaczego?
                                    >
                                    > co dlaczego?


                                    Prawidłowa następna odpowiedź: DLACZEGO "CO DLACZEGO"?


                                    >
                                    > > Co jest? I po co to jest?
                                    >
                                    >
                                    > Jak to jest z tą tożsamością.


                                    Prawidłowa następna odpowiedź: ZDEFINIUJ SŁOWO "TOŻSAMOŚĆ"
                                    • tad9 Re: obóz przetrwania dla początkujących czyli... 21.06.04, 18:41
                                      Gość portalu: barbinator napisał(a):

                                      > ...samouczek jak rozmawiać na forum by przeżyć i nie popaść w depresję.
                                      > Lekcja pierwsza:(....)

                                      Droga, B. to nie moja wina, że Zula się "zbiesiła".


                                      > Prawidłowa następna odpowiedź: ZDEFINIUJ SŁOWO "TOŻSAMOŚĆ"

                                      Na wypadek, gdyby Zula skorzystała z tej rady, dodam od razu swoją
                                      odpowiedź: "A co miałaś na myśli pisząc tutaj wcześniej o tożsamości?".
                                      • uli Re: obóz przetrwania dla początkujących czyli... 21.06.04, 18:43
                                        odsyłam do 7 wersu w 14 rozdziale książki pt.: "polemika typu plim plam plum".
Pełna wersja