Aborcja na zielono (do Obi Van Kenobi)

24.06.04, 19:22

Jak się wydaje, mamy okazję gościć na forum "Feminizm" kogoś związanego z
partią "Zieloni 2004". Nie znam charakteru tych związków, ale korzystam z
okazji, by zadać pytanie. Chodzi mi o postulowane przez "Zielonych"
rozwiązanie kwestii aborcji. Jak należy rozumieć ten fragment manifestu
partii: "Jesteśmy za doprowadzeniem do stanu, w którym prawo nie reguluje
kwestii aborcji, pozostawiając miejsce dla indywidualnego moralnego
rozstrzygnięcia" (Zielony Manifest, fragment punktu 5). Co to właściwie
znaczy "stan, w którym prawo nie reguluje"?
    • Gość: adc Re: Aborcja na zielono (do Obi Van Kenobi) IP: 80.51.242.* 24.06.04, 21:22
      To znaczy ze mozesz zachlastac w imię miłosci do natury dzieciaka w każdym
      wieku na własne żadanie i nawet się nie nachodzić za tym zbyt wiele.
    • Gość: Obi Van Kenobi Re: Aborcja na zielono (do Obi Van Kenobi) IP: *.aster.pl 24.06.04, 23:42
      Nie naleze. Sympatyzuje tylko poki co i nie jestem upowazniony do wypowiadania
      sie w imieniu Zielonych. Zadaj pytanie na ich forum.

      Obi Van
      • Gość: Graga Re: Aborcja na zielono (do Obi Van Kenobi) IP: *.ny5030.east.verizon.net 25.06.04, 01:27
        To, co napisane jest w programier Zielonych na temat aborcji obowiazuje w
        Kanadzie od 1988r., kiedy to prawo do przerywania ciazy uznano niezgodne z
        Kanadyjska Karta Praw i Konstytucja. Niezgodne nie w takim sensie jak bys sie
        spodziewal, gdyz uniewaznienie ustawy spowodowalo, ze nie obowiazuje w tym
        zakresie zadne prawo i aborcja jest normalna procedura medyczna. Kiedy idziesz
        na jakakolwiek operacje nie sprawdzasz, co o tym mowi ustawa i to jest tak
        samo. Nie miesci sie w glowce, co(?!). Darujcie sobie porownan. Acha, Kanada -
        spokojny, "prowincjonalny", przyjazny dla ludzi kraj ma wiele innych rozwiazan
        wyprzedzajacych taka np. Polske o lata swietlne. Malzenstwa gejowskie i
        zwiazane z tym konsekwencje (dziedziczenie, prawo do mieszkania, emerytura
        itd ) sa tam dozwolone od lat.
        • Gość: wikul Re: Aborcja na zielono (do Obi Van Kenobi) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 01:53
          Gość portalu: Graga napisał(a):

          > To, co napisane jest w programier Zielonych na temat aborcji obowiazuje w
          > Kanadzie od 1988r., kiedy to prawo do przerywania ciazy uznano niezgodne z
          > Kanadyjska Karta Praw i Konstytucja. Niezgodne nie w takim sensie jak bys sie
          > spodziewal, gdyz uniewaznienie ustawy spowodowalo, ze nie obowiazuje w tym
          > zakresie zadne prawo i aborcja jest normalna procedura medyczna. Kiedy idziesz
          >
          > na jakakolwiek operacje nie sprawdzasz, co o tym mowi ustawa i to jest tak
          > samo. Nie miesci sie w glowce, co(?!). Darujcie sobie porownan. Acha, Kanada -
          >
          > spokojny, "prowincjonalny", przyjazny dla ludzi kraj ma wiele innych
          rozwiazan
          > wyprzedzajacych taka np. Polske o lata swietlne. Malzenstwa gejowskie i
          > zwiazane z tym konsekwencje (dziedziczenie, prawo do mieszkania, emerytura
          > itd ) sa tam dozwolone od lat.



          Jak idziesz na operację to w ramach leczenia, przynajmniej w założeniu. Jak
          idziesz na aborcję to świdomie poddajesz się "lekarzowi", który zabija dziecko,
          czasem przy okazji pogarszając stan zdrowia matki.
          Nie miesci się w główce że lekarz jest od leczenia ?
          Rzeczywiście "przyjazny kraj". Raj dla egoistów, dewiantów itp.
        • nadszyszkownik.kilkujadek W Polsce to by nie przeszło... 25.06.04, 03:01
          ...nie ta tradycja. W krajach 'ponapoleońskich' wprost niepojętym jest, aby coś
          mogło funkcjonować bez odnośnego przepisu. Anglosasom zaś najwyraźniej to w
          niczym nie przeszkadza.

          > Malzenstwa gejowskie i
          > zwiazane z tym konsekwencje (dziedziczenie, prawo do mieszkania, emerytura
          > itd ) sa tam dozwolone od lat.
          Konkretnie od 9 października 2003. Wcześniej dozwolone było 'małżeństwo bez
          małżeństwa' czyli common law couple (deklaracja wspólnoty). Zresztą, sprawa nie
          jest wolna od kontrowersji.
    • kalzberg Re: Aborcja na zielono (do Obi Van Kenobi) 26.06.04, 22:42
      Zieloni to najdziwniejszy gatunek ludzki. Płaczą i rozpaczają nad myszkami
      zamkniętymi w laboratoriach, nad fokami, muszkami, i innymi zwierzątkami, a
      sami promują zabijanie dzieci własnego gatunku.
      • Gość: k plod to jeszcze nie dziecko, a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 19:43
        aborcja to nie zabijanie. Nie kazdy tak uwaza i musisz sie z tym liczyc. Wedlug
        mnie aborcja - do momentu rozwiniecia sie u plodu ukladu nerwowego, czyli mniej
        wiecej do konca pierwszego trymestru - jest usunieciem niepozadanych komorek z
        ciala kobiety.
        • mlody.panicz uwierz w ducha 30.06.04, 19:53
          Gość portalu: k napisał(a):

          > aborcja to nie zabijanie. Nie kazdy tak uwaza i musisz sie z tym liczyc.
          Wedlug
          >
          > mnie aborcja - do momentu rozwiniecia sie u plodu ukladu nerwowego, czyli
          mniej
          >
          > wiecej do konca pierwszego trymestru - jest usunieciem niepozadanych komorek
          z
          > ciala kobiety.

          tak, tak.. zabawne, jak osoby "racjonalne" stosuja w wygodnych dla siebie
          przypadkach argumentacje odwolujaca sie do wiary. a to podobno tzw.
          tradycjonalisci sa zasciankowi...
          odkrywanie tajemnic progresistow to wielka zasluga tego forum.
          pozdrawiam
          mp
        • Gość: wikul Jak ktoś bardzo chce życ to medycyna jest bezsilna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 00:06
          Gość portalu: k napisał(a):

          > aborcja to nie zabijanie. Nie kazdy tak uwaza i musisz sie z tym liczyc.
          Wedlug
          >
          > mnie aborcja - do momentu rozwiniecia sie u plodu ukladu nerwowego, czyli
          mniej
          >
          > wiecej do konca pierwszego trymestru - jest usunieciem niepozadanych komorek
          z
          > ciala kobiety.


          Nie ważne co jest wg ciebie tylko co jest w rzeczywistości. A w rzeczywistości
          bywa tak jak na tej informacji z Gazety Wyborczej z 12.06.2004. Dla ciebie to
          oczywiście niepożądane komórki.
          Jak ktoś bardzo chce życ to medycyna jest bezsilna.

          W Łodzi urodził się najmniejszy polski noworodek - Adam Czerwiński

          Lekarze z Bełchatowa przez sześć godzin czekali na śmierć najmniejszego w
          Polsce noworodka. Jednak uznana za niezdolną do życia 350-gramowa dziewczynka
          przeżyła. Dziecko przyszło na świat w 21.-24. tygodniu ciąży (jeśli to 21.
          tydzień, należałoby mówić o poronieniu...). - Słyszałam, jak zapłakało. Wiadomo
          było, że żyje - mówi matka.

          - Zostało uznane za niezdolne do życia. Umieszczono je w inkubatorze -
          relacjonuje Małgorzata Baran, lekarz z oddziału noworodkowego w Bełchatowie. -
          Po trzech godzinach stwierdzono, że nie ma oznak życia. Po kolejnych trzech
          miało zostać przekazane do oddziału "post mortem" i wtedy zauważono nieznaczne
          ruchy oddechowe. Podano dziecku tlen i zastosowano wspomaganie oddechu.

          Lekarze z Bełchatowa skontaktowali się z ośrodkiem w Łodzi. - Mówili, że
          dziecko - o dziwo - żyje. Faktycznie to fenomen. Bez większej pomocy medycznej
          przeżyło osiem godzin! - wspomina dr Andrzej Piotrowski, szef intensywnej
          terapii łódzkiego szpitala im. Konopnickiej. Dziecko jest już podłączone do
          aparatury wspomagającej oddech. Profilaktycznie podano mu antybiotyki.

          - Ma spore szanse na przeżycie, nawet około 30 proc. - ocenia dr Paweł
          Arkuszyński. - Gorzej może być z uniknięciem poważnych problemów zdrowotnych.
          Ale skoro kilka godzin samodzielnego życia nie zabiło dziewczynki, świadczy to
          o wybitnej woli przeżycia.
          • Gość: pereop Re: Jak ktoś bardzo chce życ to medycyna jest bez IP: *.teleton.pl 01.07.04, 09:24
            dobrze że dałeś tu ten tekst...
            pereop

            • Gość: ggigus do pereopa i wikula IP: 194.95.59.* 01.07.04, 14:52
              no to, koachane, rodzcie, jesli chcecie
              no to kochani otoczcie troska kobiete(y), ktore beda matkami WAszych dzieci
              ale zostawcie inne kobiety z ich partnerami w spokoju
              • Gość: pereop Re: do pereopa i wikula IP: *.teleton.pl 02.07.04, 07:18
                przecież nikt nie wtyka - co to za absurdalne stwierdzenie -opanuj sie ggigus
                • Gość: graga Re: do pereopa i wikula IP: *.ny325.east.verizon.net 03.07.04, 22:08
                  Dziecko o wadze urodzeniowej 350 g ma zawsze bardzo zle rokowania w dalszym
                  zyciu, wiec nie jest to taka optymistyczna historyjka. Katalog uszkodzen jest
                  ogromny. Kiedys ogladalam wstrzasajacy program, ktory nie dawal odpowiedzi - bo
                  na to nie ma odpowiedzi. O wczesniakach z jednego bardzo slynnego szpitala w
                  USA. Wczesniaczki o podobnych wagach, nierzadko porzucone przez
                  kilkunastoletnie matki, czasami narkomanki pozostaja w szpitalu, gdzie przy
                  zyciu utrzymuje ich aparatura, (kleby podlaczen, monitory, pikanie sygnalow), o
                  samodzielnym oddychaniu przenigdy nie ma mowy, z odzywianiem jest podobnie, co
                  rusz ustaje akcja serca, zapalenie pluc .... Dzieci narkomanek cierpia
                  dodatkowo z powodu glodu narkotykowego - dlatego podaje im sie narkotyk.
                  Rzadko, bardzo rzadko udaje sie wczesniaka o takiej wadze urodzeniowej
                  wyprowadzic do normalnego swiata. Miesieczny koszty szpitala wynosza ok.
                  miliona dol. Nie krzyczcie - to proponujesz eutanazje!!! W tym dokumentalnym
                  filmie nikt nic nie proponowal a ja mowie, ze nie ma dobrych rozwiazan,
                  najprosciej krzyczec - nie zabijaj nienarodzonego.
                  • mlody.panicz Re: do pereopa i wikula 03.07.04, 22:11
                    Gość portalu: graga napisał(a):

                    > najprosciej krzyczec - nie zabijaj nienarodzonego.

                    mylisz sie. najprosciej jest zabic.
                    pozdrawiam
                    mp
                  • Gość: ggigus Re: do pereopa i wikula IP: 5.3R2D* / *.lrz-muenchen.de 07.07.04, 09:53
                    no lwasnie, to slynne ratowanie zycia za wszelka cene
                    • Gość: Robert Re: do pereopa i wikula IP: 195.85.227.* 09.07.04, 15:39
                      ggigis - dlaczego brzydzi cię karanie fizyczne dzieci a nie masz nic przeciwko
                      usuwaniu ciąży (czyli zabijaniu niewinnej istoty). Czy dziecko w Twoim brzuchu
                      można zabić a już poza nim to nawet klapsa dać nie mozna? (ten post to taka
                      mała demagogia - ale ciekawi mnie czy w ogóle kiedykolwiek zastanawiałaś się
                      nad tym?)
          • kreola Wikul 07.07.04, 00:51
            Ale graga napisala: "do konca trzeciego trymestru" a 21 - 24 tydzien to juz
            zdecydowanie drugi trymestr! czytaj uwaznie!
            No chyba ze znalazles/las informacje o plodzie uratowanym w 12 tygodniu 8-/

            A zreszta, jak juz ktos tu napisal, po cholere wlazicie ludziom w ich prywatne
            zycie i ich wlasne sumienia?!
            Robcie sobie dzieci, planujcie rodziny z kalendarzykiem w reku i badzcie
            szczesliwi!
            • kreola sprostowanie 07.07.04, 00:53

              Powinno byc:
              > Ale graga napisala: "do konca pierwszego trymestru"
              Przepraszam, nerwy mnie poniosly!
            • Gość: pereop Re: Wikul IP: *.teleton.pl 07.07.04, 07:35
              > A zreszta, jak juz ktos tu napisal, po cholere wlazicie ludziom w ich
              prywatne
              > zycie i ich wlasne sumienia?!

              nikt nie włazi! - kolejna nerwowa - wikul podał informacje a tu zaraz teksty o
              włażeneniu ludziom w ich prywatne sprawy - to jest forum i każdy może napisać
              co sądzi...czy fakt napisania czegokolwiek jest równoważny wpychania się komuś
              do jego spraw? - absurd...to jest tylko forum dyskusyjne - i jak ci się coś nie
              podoba to nie dyskutuj

              pereop

              pereop
        • tees1 zabijanie 07.07.04, 20:50
          Aborcja to JEST zabijanie.

          Zabija sie plod ludzki konkretnie.
          • tees1 Re: zabijanie 07.07.04, 20:52
            Oczywiscie odpowiadalem na to:

            Gość portalu: k napisał(a):

            > aborcja to nie zabijanie.
    • Gość: m-alina a ja mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 15:35
      A ja mam pytanie do wypowiadających się w tej dyskusji "feministek" (brrr...).
      Moje drogie, czy macie dzieci?
      Takie krótkie, proste pytanko :)

      m-alina
Inne wątki na temat:
Pełna wersja