kamfora
29.06.04, 07:41
A mnie się znowu skojarzyło z topieniem czarownic :-(
Andrzej S. jest p o d e j r z a n y o pedofilię. Jest kilka możliwości.
1. jest to prawda okrutna i powinien zostać ukarany.
ale już następne...
2. Jest to jedynie pomówienie.
a/ zostaje oczyszczony? Jak? Dostanie dyplom niewinności? Będzie pisała prasa
na pierwszych stronicach, że NIE jest pedofilem?
b/ zostaje skazany, bo głupio się przyznać, że się kogoś posądziło niesłusznie?
(dowody można spreparować, w końcu nietrudno aż tak bardzo)
d/ zostanie skazany, bo przecież taki był cel posądzenia.
c/ popełni samobójstwo, i zostanie osądzony przez opinię publiczną:
- winny, bo inaczej by nie popełnił samobójstwa
- niewinny, bo nie mógł znieść posądzenia
Jakie szanse ma mężczyzna, gdy ktoś go oskarży o pedofilię?