pytanie do zwolennikow kar psychicznych

02.07.04, 17:50
1) Jak silna moze byc kara, zeby kwalifikowala sie na strofowanie, a kiedy to
juz znecanie sie psychiczne?
2) Czym karac wolno? Krzykiem, szantazem, czasowym pozbawieniem
wolnosci/rozrywek czy tylko grozba?
3) Jak dlugo nalezy/mozna stosowac takie kary? Do ktorego roku zycia? Czy az
dziecko uniezalezni sie od rodzicow i powstanie niebezpieczenstwo, ze sie
odegra?
4) Za jakie przewinienia nalezy sie kara psychiczna? Czy to zalezy od
nastroju opiekuna?
    • Gość: Robert Re: pytanie do zwolennikow kar psychicznych IP: 195.85.227.* 02.07.04, 17:52
      Świetny wątek - bardzo jestem ciekaw reakcji przeciwników kar "fizycznych"
    • Gość: mc424 Re: pytanie do zwolennikow kar psychicznych IP: *.toya.net.pl 02.07.04, 18:19
      a po co karać?co to za róznica kara psychiczna czy fizyczna , przecież kara to
      kara.Ja nie stosuje zadnych kar, co nie znaczy ze wychowuje dzieci
      bezstresowo.Zawsze staram sie rozmawiać i tłumaczyć , fakt moze to ma efekty
      długotermninowe ale nie znosze wszelkiego rodzaju przemocy.Mysle ze zrozumienie
      własnego bledu jest juz samo w sobie karą, zawsze mówie , ze najwazniejsze jest
      wyciągniecie wniosków z naszego postepowania i niepowtarzanie tych samych błedów
      Czasem jest tak , ze jeden wybryk wystarczy aby zrozumiec , czasem popełnia sie
      ich wiecej , ale czy nie najlepiej uczymy sie na własnych błedach?
      Moze robie błąd , czas pokaże:)
      • Gość: lamia Re: pytanie do zwolennikow kar psychicznych IP: *.chello.pl 02.07.04, 22:33
        Zabawne, ale najdotkliwszą karą psychiczną były dla mnie słowa: "Ty gówno małe".
        Połączone z wypchnięciem za drzwi dawały piorunujący efekt. Nawet kabel nie był
        tak skuteczny.
    • ix Karanie 02.07.04, 22:30
      ma sens jedynie gdy jest adekwatne do 'przewiny'
      jest bezpośrednią (czasowo!) reakcją na 'przewinę'
      i jest zadane przez autorytet :-)
    • Gość: Obi Van Kenobi Re: pytanie do zwolennikow kar psychicznych IP: *.aster.pl 03.07.04, 18:09
      Problem nie jest w rozroznieniu kar na fizyczne i psychiczne. Problem jest w
      samej idei karania jako srodka wychowawczego. Twoja "kara psychiczna" to jakby
      dreczenie psychiczne. Nawet nie zadajesz sobie trudu zeby zrozumiec o co chodzi
      przeciwnikom bicia dzieci, wiec wiecej mi sie nie chce pisac bo to kiepska
      inwestycja.

      Obi Van
Inne wątki na temat:
Pełna wersja