dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kolegami

28.09.12, 09:46
Najmłodsze klasy są sfeminizowane.(..) W zeszłym roku z ok. 70 tys. dzieci w tryby edukacyjnej machiny rodzice wpuścili ponad 40 tys. dziewcząt i tylko 29 tys. chłopców. Taki rozkład jest stały, niezależnie od regionu kraju. (..) W efekcie zerówki zostały mocno zmaskulinizowane. (...) Doszło do tego, że w niektórych klasach pierwszych zniknęła koedukacja.
(...) Z jednej strony to efekt przewrażliwienia rodziców, którzy chuchają na synów, pozwalając im na więcej – także na późniejszą naukę czytania i pisania. Zdają też sobie sprawę, że w początkowej edukacji przydają się cechy, które stereotypowo przypisuje się dziewczynkom, takie jak pilność i nauka przez powtarzanie regułek. Chłopcy w tym wieku wykazują je rzadko. (...)ewidentnie szkoła faworyzuje takie postawy.
Jak twierdzi Karolina Elbanowska prowadząca akcję „Ratuj maluchy”, do jej fundacji Rzecznik Praw Rodziców docierają dużo częściej sygnały o chłopcach, którzy mają problemy w I klasie, niż o dziewczynkach. Chłopcy przede wszystkim miewają kłopoty z dostosowaniem się do szkolnego rygoru.(...) W badaniu pilotażowym przeprowadzonym przez Instytut Badań Edukacyjnych, w którym wzięły udział dzieci z przedszkoli oraz niewielki procent z pierwszych klas, wyszło, że najmłodsze dziewczynki nieco lepiej piszą, czytają, a nawet liczą niż chłopcy. Jak wynika z innych badań, różnice te później się wyrównują.(...) powielając inne stereotypy – szkoła i rodzice stawiają u chłopców na rozwój umiejętności ścisłych, a u dziewczynek – humanistycznych. W efekcie o obecność dziewcząt na politechnikach walczyć trzeba przez kampanie medialne.

serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/650688,szescioletnia_corka_pojdzie_do_szkoly_szescioletni_syn_bawi_sie_w_przedszkolu.html
I w ten sposób mamy dziś w szkołach do czynienia z dyskryminacja obojga płci i utrwalanie szkodliwych stereotypów. oh MEN!
    • frusto Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 28.09.12, 09:58
      1) Istnieje sporo artykułów dowodzących pozytywnego szkół jednopłciowych. Kobiety kończące takie szkoły mniej się boją ryzyka i konkurencji, na przykład (gwli prawdy, są też takie dowodzące braku wpływu)
      2) Wszelkie badania IQ które znam pokazują, że dziewczynki szybciej rozwijają się intelektualnie i mają przewagę w badaniach IQ do 14-16 roku życia. Jest więc sens, by dziewczynki szły do szkoły szybciej niż chłopcy.
      • tigertiger Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 28.09.12, 10:40
        frusto napisał:

        > 1) Istnieje sporo artykułów dowodzących pozytywnego szkół jednopłciowych. Kobie
        > ty kończące takie szkoły mniej się boją ryzyka i konkurencji, na przykład (gwli
        > prawdy, są też takie dowodzące braku wpływu)

        W tym przypadku nie mamy do czynienia ani ze szkołami, ani z klasami jednopłciowymi, a z klasami w których dominuje jedna płeć.

        > 2) Wszelkie badania IQ które znam pokazują, że dziewczynki szybciej rozwijają s
        > ię intelektualnie i mają przewagę w badaniach IQ do 14-16 roku życia. Jest więc
        > sens, by dziewczynki szły do szkoły szybciej niż chłopcy

        Czemu więc, powszechny system edukacji nie wprowadza podziału na płeć i co za tym idzie wiek rozpoczęcia edukacji, skoro jest po temu wystarczające uzasadnienie?
        • frusto Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 28.09.12, 11:43
          tigertiger napisała:
          > Czemu więc, powszechny system edukacji nie wprowadza podziału na płeć i co za
          > tym idzie wiek rozpoczęcia edukacji, skoro jest po temu wystarczające uzasadnie
          > nie?

          To jest dobre pytanie. Natomiast czy uzasadnienie jest wystarczające, to rzecz trochę poglądów - i oczywiście należy pamiętać, że to wszystko są średnie różnice, i zawsze są wyjątki.
          • swojski_riot Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 02.10.12, 12:40
            to ze dziwczynki szybciej dojrzewaja fizycznie (fakt), nie do konca przeklada sie na dojrzewanie psychiczne czy emocjonalne (rowniez fakt).

            Wezmy na ten przyklad trzynastoletnie dziewczyny i tzrynastolatkow. Niemalze wszystkie dziewczynki w tym wieku juz zdrowo i regularnie jajeczkuja, miewaja miesiaczki, natomiast wsrod chlopcow srednio tylko polowa zaczela ejakulacje.

            Wydaje mi sie ponadto, ze roznica w szybkosci rosniecia i przybierania ksztaltow takze mozgu dzieje sie tylko w okresie dojrzewania. Przed i po bez watpliwosci mozna sie dobrze wspolnie bawic: w przedszkolu ;) i od koncowych klas liceum :P

            natomiast okres dojrzewania, to podzial na wrogie sobie obozy: "banda chlopakow" i "banda dziewczat". Owszem zdarzaja sie JEDNOSTKI ktore wykraczaja poza te limity, ale ty tylko jednostki.


            Moze byc o tyle ciekawie, ze okaze sie, iz te dziewczynki ktore poszly do szkoly z rocznikami starszymi beda chetniej i skuteczniej konkurowaly z rowiesnicami nielicznych kolegow. Mysle, ze ten rocznik facetow, gdzie jest ich teraz malo w pierwszej klasie, a kobitek sporo, bedzie mial ZAJEBISTA studniowke za pare latek :p :p :p


            frusto napisał:

            > tigertiger napisała:
            > > Czemu więc, powszechny system edukacji nie wprowadza podziału na płeć i
            > co za
            > > tym idzie wiek rozpoczęcia edukacji, skoro jest po temu wystarczające uza
            > sadnie
            > > nie?
            >
            > To jest dobre pytanie. Natomiast czy uzasadnienie jest wystarczające, to
            > rzecz trochę poglądów - i oczywiście należy pamiętać, że to wszystko są średni
            > e różnice, i zawsze są wyjątki.
      • berta-death Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 28.09.12, 20:59
        Weź pod uwagę, że jednopłciowe szkoły są zazwyczaj elitarymi szkołami dla młodzieży z zamożnych elitarnych rodzin. Czyli osób z samego faktu urodzenia się w dobrze sytuowanej i wpływowej rodzinie, skazanych na dobre radzenie sobie w życiu, bez względu na to jakie szkoły pokończą.
        • mali_kali Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 02.10.12, 17:20
          Hmmm..., ale dlaczego to wlasnie elita wysyla swoje dzieci do szkol jednoplciowych? Bo sa glupi? Bo elita zostali przez przypadek i "z lapanki"?
          • berta-death Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 02.10.12, 17:46
            A nie zauważyłeś, że większość elitarnych szkół to szkoły z grubo ponadstuletnimi tradycjami? Czyli takie, które powstały w czasach kiedy ludziom nie śniło się, że można w jednej szkole umieścić dzieci różnych płci, zwłaszcza, że zazwyczaj są to szkoły z internatami. Co więcej, część powstała w czasach kiedy ludziom nie śniło się, że córki też można kształcić. Celem płciowej segregacji jest hipokrytyczna moralność a nie chęć zadbania o dobrą edukację. W końcu te vipy po tych swoich vipowskich szkołach wcale jakoś szczególnie mądre nie są. Zwłaszcza jak osiągną jakieś stanowiska albo zostaną ewlementem popkultury i media zaczynają się nimi interesować, to wyłazi co mają do powiedzenia na różne tematy, jak się zachowują, itp.
            • mali_kali Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 02.10.12, 18:06
              > A nie zauważyłeś, że większość elitarnych szkół to szkoły z grubo ponadstuletni
              > mi tradycjami?

              I do tych elitarnych szkol chodzi tylko i wylacznie szlachta, tak jak sto lat temu? Elity sie nie zmieniaja w ogole i nadal mamy te same osoby u wladzy, przeciez. Ojej... a jednak nie...
              Tak samo w Polsce mamy tez dluuuga tradycje. Tak mniej wiecej 10-15 letnia.

              > Celem płciowej segregacji jest h
              > ipokrytyczna moralność a nie chęć zadbania o dobrą edukację.

              Swietne! Nie ma to jak przedstawic swoj wlasny osad i poglad, jako uniwersalna prawde na zycie. Przeciez masz racje, bo sie nigdy nie mylisz. Ekstra!

              > W końcu te vipy p
              > o tych swoich vipowskich szkołach wcale jakoś szczególnie mądre nie są.

              No, wlasnie. Przeciez dokladnie to samo napisalem! VIP-y to glupki. VIP-em stajesz sie "z lapanki", wiec to zupelnie przypadkowe glupki.

              Szkoda, ze nikt nie zrobil Ciebie VIP-em. Moze mialabys wtedy mniej zawisci i przekonania o nieomylnosci Twoich prywatnych osadow.
              • berta-death Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 02.10.12, 18:25
                O co ci chodzi? Ludzie najbogatsi, czyli ci, których stać na elitarne szkoły, zazwyczaj nie są bogaczami pierwszego pokolenia. Klasę społeczną zazwyczaj się dziedziczy. Wśród tych ludzi panuje konserwatyzm, im się dobrze żyje, więc nie mają motywacji niczego zmieniać. I skoro ich dziadkowie, pradziadowie i jeszcze dalsi przodkowie chodzili do określonej szkoły, to nikomu do głowy nie przychodzi, żeby ich dzieci mogłyby pójść gdzie indziej. A reszta naśladuje lepszych w swoim mniemaniu od siebie. W związku z tym jak zobaczy, że dzieci królewskie chodzą do określonego typu szkoły, to swoje też do podobnej pośle, bo do tej samej go nie przyjmą, dlatego wśród szkół z mniejszymi tradycjami też znajdują się jednopłciowe.

                Natomiast czy to są rzeczywiście dobre szkoły, to można polemizować. Ranking ustala się głównie na podstawie tego co absolwenci sobą reprezentują. A absolwenci jako vipowskie dzieci są skazani na to, żeby dostać się do elitarnych szkół wyższego szczebla, przejąć majątki i stanowiska po swoich rodzicach i robić parę innych rzeczy, które są często niedostępne dla przeciętnego śmiertelnika.
                • mali_kali Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 03.10.12, 15:19
                  > Wśród tych ludzi panuje konserwatyzm, im się dobrze żyje, więc nie m
                  > ają motywacji niczego zmieniać. I

                  Widze, ze bardzo dobrze znasz tych ludzi. Chyba sama musisz sie wywodzic takich wysokich sfer?

                  > Natomiast czy to są rzeczywiście dobre szkoły, to można polemizować. Ranking us
                  > tala się głównie na podstawie tego co absolwenci sobą reprezentują. A absolwenc
                  > i jako vipowskie dzieci są skazani na to, żeby dostać się do elitarnych szkół w

                  Taaaa... Sa skazani. Nie ma zadnej selekcji w elitarnych szkolach wyzszego szczebla. Przy rekrutacji patrza tylko na zdjecia jak oswiecony menedzer Jacek Santorski. A moze jednak sprobuj sie dostac na Harvard albo chociaz na SGH i zobaczymy, czy przymuja skazancow, a moze ludzi z wysokimi wynikami?

                  > O co ci chodzi?

                  O Twoje zadecie i nieskonczona wiedze na kazdy temat.
                  • berta-death Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 03.10.12, 19:43
                    Naprawdę jesteś aż tak naiwny czy tylko się zgrywasz?
    • mariner4 A co w tym odkrywczego? 28.09.12, 11:24
      Chłopcy i dziewczynki nie rozwijają się w takim samym tempie.
      Stwierdzono ponadto, że szkolna praktyka w najmłodszych klasach, czyli siedzenie w ławkach i słuchanie nauczyciela jest bardziej dostosowana do dziewczynek, niż dla chłopców.
      Wystarczy popatrzeć z boku jak bawią się chłopcy ze sobą, a jak dziewczynki.
      Chłopcy w ciągłym ruchu, wybuchające co chwila spory, podczas gdy dziewczynki bawią się zgodnie dzieląc spokojnie role.
      Jesteśmy inni na każdym etapie życia.
      M.
      • cytrynowe Re: A co w tym odkrywczego? 28.09.12, 20:04
        mariner4 napisał:

        > Wystarczy popatrzeć z boku jak bawią się chłopcy ze sobą, a jak dziewczynki.
        > Chłopcy w ciągłym ruchu, wybuchające co chwila spory, podczas gdy dziewczynki b
        > awią się zgodnie dzieląc spokojnie role.

        Miałeś widocznie bardzo wyjątkową próbkę dzieci do obserwacji. Dzieci bawią się różnie, to zależy od dziecka, od grupy, w jakiej jest, od samej zabawy. Możliwe, że jakieś zachowania występują częściej u dziewczyn, inne u chłopców, ale takie generalizowanie jest zwyczajnie nieprawdziwe.

        Co do szkoły, to jestem za wspólną edukacją. Szkoła ma przede wszystkim uczyć życia w społeczeństwie, a społeczeństwo jest mieszane płciowo.
        • berta-death Re: A co w tym odkrywczego? 28.09.12, 20:55
          Szkoła to ma przede wszystkim uczyć wiedzy ogólnej, z tym uspołecznianiem to średnio jej wychodzi. Jakby tak było to jeszcze uczniowie musieliby być zróżnicowani wiekowo nie tylko płciowo, bo społeczeństwo nie składa się wyłącznie z rówieśników. Nie mówiąc o tym, że w dorosłym życiu trzeba będzie żyć przede wszystkim z dorosłymi ludźmi a nie bandą niedojrzałych kilkulatków czy nastolatków. A to zupełnie innych umiejętności wymaga. Głównym problemem wychowanków domów dziecka jest to, że całe życie spędzili w odseparowaniu od prawdziwego dorosłego świata.
        • mariner4 Ja tego nie wymyśliłem 29.09.12, 11:59
          To są istotne różnice widoczne już w wieku dziecięcym.
          W imię "poprawności [politycznej" zaprzecza się faktom.
          M.
        • mali_kali Re: A co w tym odkrywczego? 02.10.12, 17:26
          > Miałeś widocznie bardzo wyjątkową próbkę dzieci do obserwacji. Dzieci bawią się
          > różnie, to zależy od dziecka, od grupy, w jakiej jest, od samej zabawy. Możliw
          > e, że jakieś zachowania występują częściej u dziewczyn, inne u chłopców, ale ta
          > kie generalizowanie jest zwyczajnie nieprawdziwe.

          Rzeczy sa rozne, a wyciaganie jakichkolwiek wnioskow to generalizowanie. No chyba, ze wnioski wyciaga profesor z naszego obozu politycznego. Propaganda jednak bardzo skutecznie pierze mozgi. Nie oszukujmy sie: wszyscy psycholodzy i tym podobni niczym sie nie roznia od kaplanow.

          > Co do szkoły, to jestem za wspólną edukacją. Szkoła ma przede wszystkim uczyć ż
          > ycia w społeczeństwie, a społeczeństwo jest mieszane płciowo.

          Smieszne to to. A niby szkola koedukacyjna jest lepszym odzwierciedleniem spoleczenstwa? Dziwnym trafem dzieci urodzone w tym samym roku chodza do tej samej klasy. Dzieci mieszkajace w poblizu danej szkoly chodza do tych samych nauczycieli.
          Szkola z zalozenia nie ma nic wspolnego ze spoleczenstwem i nie jest jego reprezentatywna probka. Uswiadom to sobie zamiast dawac sobie prac mozg codziennymi haslami pseudo-religii.
    • kocia_noga Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 28.09.12, 11:44
      tigertiger napisała:

      Oj rany, to żadna nowość. W latach bodajże 70. znany polski pedagog (sorki, teraz nei pamiętam nazwiska, ale sobie pzrypomnę) robił rzetelne badania na ten temat. W początkowych klasach szkoły chłopcy sobie źle raqdzą, bo są nagradzani i karani za co innego niż dziewczynki. Ogólnie od dziewczynek wymaga się i oczekuje pilności, posłuszeństwa, staranności itp a od chłopców inwencji, inteligencji itp. Po kilku latch tresury chłopcy sa uformnowani do kreatywności a dziewczynki do odtwarzania. To tak w skrócie. Oczywiście nie ma tego zapisanego nigdzie w materiałach programowych, dzieje się dzięki ugruntowanym stereotypom dot. płci społecznej.
      • tad9 małpia edukacja 29.09.12, 09:21
        kocia nogo - jest jeszcze gorzej.... te paskudne stereotypy wpajane są nie tylko w ludzkich szkołach! okazuje się, że system edukacyjny szympansów też jest skażony:

        autor: Anita Anders Dziewczęce zabawy z lalkami to kwestia wrodzonych predylekcji - twierdzą naukowcy z Harvardu
        Dotąd typowe zabawy dziewczynek były uznawane za rezultat wychowania oraz panujących stereotypów. Naukowcy z Harvardu odkryli jednak, że upodobanie dziewczynek do określonych zabaw to kwestia wrodzonych predylekcji.

        Badacze doszli do swoich wniosków na podstawie 14-letnich obserwacji zachowań małych szympansów w Narodowym Parku Kibale w Ugandzie. Chociaż ulubioną zabawką szympansów zarówno płci męskiej, jak i żeńskiej były patyki, szympansice bawiły się nimi inaczej, naśladując w swojej zabawie sposób, w jaki dorosłe szympansice opiekują się nowonarodzonymi członkami stada. Zabawy szympansic w opiekę nad patykami trwały, dopóki nie dorosły i nie zaczęły opiekować się swoimi własnymi dziećmi.

        Naukowcy obserwowali również, jakie zabawki wybierają młode szympansy spośród tych, którymi bawią się dzieci. Tu również okazało się, że szympansice wolą lalki, zaś szympansy - samochody.

        Wyniki badań naukowców zostały przedstawione w magazynie "Current Biology".
        • kocia_noga Re: małpia edukacja 29.09.12, 09:48
          tad9 napisał:

          Tadzie, wiem, wiem, młode małpki dziewczynki bawią się czerwonymi patelniami, bo w przyszłości będą gotować jak ich mamy, a zaś samczyki autkami, bo będą potem je prowadzić w przeciwieństwie do dzierwczynek.
          A stare szympanse uczą je, że zabawa lalkami jest gorsza, a autkami lepsza i że opieka nad szympansami-dziećmi jest gorsza, niepłatna i powiązana z głupotą , podległością i niższością moralną; kierowanie pojazdem natomiast to oznaka bycia lepszym, mądrzejszym i przez Wielkiego Szympansa predestynowanym do władzy i pieniędzy.
          Witamy w świecie wartości!
          • tricolour Nic nie stoi na przeszkodzie... 29.09.12, 12:15
            ... by dziewczynki latały od małego za gałą (rozwój fizyczny oraz adaptacja do nagłych zmian w przestrzeni), by mama skonstruowała i procę do wybija szyb i zabijania ptaków, wcisnęła klucz i smar w rękę do naprawy rowerka, wysłąła do woja itp.
        • berta-death Re: małpia edukacja 29.09.12, 16:06
          Nie doczytałeś oczywiście, że chodzi tu o zwykłe naśladownictwo dorosłych szympansów, z grupy, do której młody będzie należał jak dorośnie. Zatem skoro młoda szympansica wie, że jest samicą (a wie, bo ta wiedza jest uwarunkowana biologicznie) to nic dziwnego, że obserwuje dorosłe szympansice opiekujące się młodymi a potem naśladuje je podczas zabawy. Dzięki temu nabywa umiejętności opiekowania się własnymi dziećmi. Młode, które nie mają tego typu wzorców nie bawią się w ten sposób, bo nawet im to do głowy nie przyjdzie. A potem oczywiście najczęściej odrzucają własne młode bo nie mają pojęcia co z nim robić.
          Natomiast młody szympans, który wie, że jest samcem, nie naśladuje dorosłych samic, bo nigdy nie będzie dorosłą samicą i umiejętność zajmowania się młodymi nie jest mu do niczego potrzebna. Zatem trenuje inne rzeczy. Podobnie jak i młode samice, one też uczą się wszystkich innych rzeczy, które szympansowi bez względu na płeć niezbędne są do przetrwania, nie tylko opieki nad młodymi.

          Z ludźmi jest tak samo. Dzieci obu płci trenują podczas zabaw wszechstronny rozwój, natomiast dziewczynki muszą jeszcze dodatkowo wygospodarować czas na zabawę lalkami. Chłopcy też musieliby wygospodarować czas na zabawę w naśladowanie typowo męskich zachowań, ale z braku wzorców typowo męskich zachowań koncentrują się jedynie na tych ogólnorozwojowych sprawach. A męskich wzorców nie mają, bo mężczyźni wszystko co robią, robią zazwyczaj poza domem i poza wzrokiem swoich synów. Media i literatura co nieco wypełniają lukę, to i chłopaki bawią się w zabijanie, polowanie itp.
          • rekreativa Re: małpia edukacja 29.09.12, 16:14
            Berta, komu Ty tłumaczysz?
            Przecież tad i tak wie lepiej, że dziewczynki zabawę lalkami mają zapisaną w genach.
          • tricolour Zainspirowany pięknym wywodem mam pytanie... 29.09.12, 21:00
            ... co zmusza kobietę do zamążpójścia za gościa, który pozbawiony jest męskich wzorców osobowych i wszystko co wartościowe - według jego mniemania - robi poza domem?

            Nie można związać się z facetem z pasją lub choćby wartościowym hobby, które dadzą pożytek w postaci rozwoju osobistego i wzoru do naśladowania?
          • mali_kali Re: małpia edukacja 02.10.12, 17:56
            > Z ludźmi jest tak samo. Dzieci obu płci trenują podczas zabaw wszechstronny roz
            > wój, natomiast dziewczynki muszą jeszcze dodatkowo wygospodarować czas na zabaw
            > ę lalkami.

            Nieprawda. Chlopcy dodatkowo wygospodarowuja czas na rozwoj fizyczny, w tym czasie gdy dziewczynki sie bawia lalkami. Chlopcy ze soba konkuruja, a na wczesnym poziomie rozwoju moga konkurowac przede wszystkim sila fizyczna, wiec to rozwijaja.

            > ę lalkami. Chłopcy też musieliby wygospodarować czas na zabawę w naśladowanie t
            > ypowo męskich zachowań, ale z braku wzorców typowo męskich zachowań koncentrują
            > się jedynie na tych ogólnorozwojowych sprawach.

            Maja mnostwo wzorow meskich zachowan. Tak samo jak kobiecych. Nie maja problemu z rozroznieniem, ktore zachowania sa meskie, a ktore kobiece.

            > Natomiast młody szympans, który wie, że jest samcem, nie naśladuje dorosłych sa
            > mic, bo nigdy nie będzie dorosłą samicą i umiejętność zajmowania się młodymi ni
            > e jest mu do niczego potrzebna.

            Jesli jestes taka wyrozumiala dla mlodych szympansow, to musisz byc tez wyrozumiala dla chlopcow. Przeciez umiejetnosc zajmowania sie mlodymi nie jest im do niczego potrzebna. Jesli jednak mali chlopcy dadza sie nabrac i zaufaja, ze moga sie zajmowac dziecmi, to matka ich dzieci szybciutko wyprowadzi takiego z bledu i juz kolejnych dziesieciu bedzie mialo nauczke.
    • misiu-1 Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 28.09.12, 12:12
      Stereotypy nie są szkodliwe, tylko pożyteczne, wynikają z cennych, wielowiekowych doświadczeń, a utrwalać ich nie potrzeba, bo są trwałe same z siebie.
    • berta-death Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 28.09.12, 14:51
      Chodzi o klasy pierwsze stworzone specjalnie dla 6-latków czy klasy 1 dla 7-latków? Bo z tego co mi się obiło o uszy, to zrobili jakiś taki dziwny podział. Ewentualnie o zerówki dla 5-latków. Tutaj też pewnie jest jakieś zróżnicowanie jeśli chodzi o to czy zerówka jest prowadzona w szkole czy przedszkolu.
      Kiedyś był wątek dotyczący inwestowania w edukację dziecka w zależności od zamożności rodziców i płci dziecka. Jak tam dałam przykład z pierwszej lepszej podstawówki, gdzie w 1kl 6-latków było 2/3 chłopców i 1/3 dziewczynek. Być może był to przypadek a w rzeczywistości rozkład jest inny.

      W tej całej histerii szkolnej, generowanej i wykorzystywanej przez wszelkiej maści polityków do zaistnienia w mediach nie chodzi o dzieci. Nawet tym szalejącym i pikietującym rodzicom o dzieci nie chodzi tylko o to, żeby mieć jeszcze rok świętego spokoju. Przedszkole to zwykła przechowalnia do której oddaje się dzieci, żeby się ich pozbyć z domu. Nikt nawet nie interesuje się tym co one tam robią, czy się czegoś uczą ani nawet tym czy się dobrze bawią. A dzieciakom to się udziela, więc cały boży dzień okładają się łopatkami po głowach, rysują szlaczki, plują się i przezywają. I cokolwiek nie zrobi będzie dobrze, można się spóźniać, mieć nieobecności, nieuczestniczyć w zajęciach i brzydko rysować, śpiewać czy cokolwiek innego robić.
      A w szkole tak się nie da. Szkoła to obowiązek przede wszystkim dla rodzica, na którego głowie jest dopilnowanie, żeby się uczeń nie spóźniał, nie wagarował, odrabiał lekcje, uczył i jeszcze w miarę przyzwoicie zachowywał. Jak tego nie zrobi, to uczeń nazbiera pał, uwag, co potem będzie miało przełożenie na świadectwo i pozycję dzieciaka w rankingu. I trzeba świecić oczami, że ma się w domu nieuka podczas gdy inni się chwalą, że mają prymusa. Może jeszcze skończyć się powtarzaniem klasy, czyli totalnym wstydem na całą okolicę. I jeszcze obiegowa opinia głosi, że jak ktoś ma słabe oceny to potem zostanie pracownikiem fizycznym i będzie żył w biedzie, więc już całkowicie robi się szaleństwo. Uważa się też, że im dziecko starsze tym łatwiej je dopilnować, oraz, że dziewczynki są bardziej pierdołowate, więc też łatwiej je zmusić do wkuwania.
      • tigertiger Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 28.09.12, 15:24
        berta-death napisała:

        > Chodzi o klasy pierwsze stworzone specjalnie dla 6-latków czy klasy 1 dla 7-lat
        > ków?
        Tak, chodzi o klasy stworzone z 6 latków, rodzice dziewczynek dwukrotnie częściej niż chłopców decydują, aby ich córki rozpoczęły wcześniej edukacje. Taka tendencja utrzymuje się od 3 lat i najwyraźniej będzie do 2014, kiedy to MEN zapowiedział, że wszystkie sześciolatki pójdą obowiązkowo do szkoły. Czyli 5 kolejnych roczników będzie się uczyć w sfeminizowanych klasach.
      • frusto Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 29.09.12, 13:07
        Rany julek, czytała Pani raport "ratuj maluchy" na temat przygotowania polskich szkół do tej całej tzw. reformy, której jedynym celem jest to, by była reforma (bo wszelkie badania pokazują brak jakichkolwiek długotrwałych różnic między tym, co szli do szkoły jako 6 a 7 latkowie)?
        • berta-death Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 29.09.12, 16:20
          A czym się różni 6-latek od 7-latka? Zwłaszcza, że program nauczania zerówki jest identyczny z programem nauczania 1kl. W większości krajów na świecie nauka rozpoczyna się w wieku 6 a nie 7 lat. Nie mówiąc o tym, że takie rzeczy jak pisanie, czytanie, rachowanie i podstawowa wiedza o otaczającym świecie nie wykracza poza możliwości intelektualne przeciętnego 5-latka, to 6-latek tym bardziej sobie poradzi. Zwłaszcza, że w wieku 5 lat pójdzie do zerówki, w której będzie się uczył tego samego, więc taki zielony do tej pierwszej klasy nie pójdzie.

          Ja bym się bardziej obawiała o dalsze etapy kształcenia. Za moich czasów 2kl to było już mnożenie i dzielenie pisemne, ułamki i proste zadania tekstowe. Z polskiego zaczynała się gramatyka i pierwsze pisanie tekstów. I już część osób przestawała sobie radzić. 3kl to już regularna gramatyka z rozbieraniem zdań na czynniki pierwsze, pisanie wypracowań, zadania tekstowe, ułamki, geometria a na środowisku regularne zadania z pogranicza geografii biologii, chemii i fizyki, łącznie z jakimiś mapkami, itp. Tutaj to był już regularny pogrom i nawet prymusi z poprzednich lat zjeżdżali na trójczyny, i zaczynały się przypadki powtarzania klasy. Zwłaszcza wśród uczniów, których nie miał kto w domu dopilnować. W związku z tym jak tego typu zakres programowy zaserwuje się młodszym dzieciom, to faktycznie może się to nieco odbić na średniej ocen i liczbie dzieci, które będą zmuszone zostać na drugi rok w tej samej klasie.
          • frusto Re: dziewczynki zdobyły liczebną przewagę nad kol 02.10.12, 09:37
            berta-death napisała:

            > A czym się różni 6-latek od 7-latka?
            Różni się.

            Ponadto, równie dobrze można powiedzieć, biorąc pod uwagę, że
            a) nie wszystkie dzieci chodzą do przedszkola
            b) przedszkola są płatne (ja bulę koło 300 złotych), koszty wyprawki są tylko minimalnie wyższe w szkole

            Więc, zapewne rodzice chcący puścić dzieci do szkoły wcześniej, robią to dlatego, żeby nie musieć się nimi zajmować w domu i zaoszczędzić pieniądze, tak?

            >W większości krajów na świecie nauka r
            > ozpoczyna się w wieku 6 a nie 7 lat.

            Najlepiej wypadające w testach PISA kraje europejskie - Finlandia czy Estonia - nauka zaczyna się w wieku 7 lat.
    • johnny-kalesony Ja na ten przykład ... 29.09.12, 21:37
      Ja na ten przykład zawsze opowiadałem się za tym, by koleżanki aktywnie poszerzały horyzonty abstrakcji dźwiękowej poprzez zakładanie zespołów rokendrolowych ... Rzecz jasna - zwłaszcza takich, w których mogłyby się pokazać na scenie w ładnych minióweczkach!

      youtu.be/ddDHPWJIfEY

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
Inne wątki na temat:
Pełna wersja