Przynudzanie antyfeministyczne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 14:28
Przynudzanie antyfeministyczne na przykladzie (przypadkowym, ale typowym) pana
Petroklesa, ktory w temacie "Rewolucja seksualna, zniewolenie " napisał:

> Łaskawco, zakonnice, to osoby, które świadomie wybrały pewna drogę życiową,
> świadomie rezygnując ze swej kobiecości.
> Poniechajmy więc rozważań o nich.

To jest forum feminizm, zakonnice to kobiety, nie ma powodu wylaczac je z rozwazan na tym
forum.
Dziwi natomiast liczba wrogow feminizmu na tym forum. Znalezli sobie tu oni swietne
miejsce do walki politycznej.

Gdzie feministki moga swobodnie dyskutowac? One stale musza jednoczyc sily, zeby dawac
odpor przeciwnikom. Dlatego nie daje im sie swobodnie rozmawiac na ich wlasne tematy.
Na zadnym forum nt religii nie ma tylu wojujacych ateistow, co antyfeministow na tym forum.
Dziwne.
Kobitki!
Jestescie lajzy!
Wystarczy nie odpowiadac facetom, kiedy gadaja nie na temat, lub przynudzaja w kolko o tym
samym.
    • petrokles Re: Przynudzanie antyfeministyczne 25.07.04, 16:40
      Powtórzę prawdą stałym uczestnikom tutejszego forum znaną: nie jest to forum
      feministyczne, nie jest to forum kobiece. Jest to forum o feminizmie. Forum tak
      zwolenników, jak i przeciwników tegoż.
      A jak nie rozumie się zdania Petroklesa, wyrażonego w konkretnym kontekście, to
      niech się przeczyta powtórnie, pomysli i dopiero pisze.
      P.
      • Gość: barbinator Re: Przynudzanie antyfeministyczne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.04, 18:11
        A jak nie rozumie się zdania Petroklesa, wyrażonego w konkretnym kontekście, to
        się przeczyta powtórnie, pomysli i dopiero pisze.


        Niestety szanowny Petroklesie. Ja pewne twoje zdanie czytałam wiele razy i
        nadal go nie rozumiem (fakt, kulałam się przy tym ze śmiechu co trochę
        komplikuje proces percepcji). Zwracam się więc w tej sprawie do ciebie.
        Proszę, zaspokój wreszcie moje pragnienie oświecenia i wyjaśnił co to miało
        znaczyć, cytuję:

        "Barbi, jesteś kłamczuchom, nie sznyjącym nawt własnych deklacji"

        Mam nadzieję, że tym razem się tego dowiem:)))

        Pozdr. B.





        • petrokles Re: Przynudzanie antyfeministyczne 25.07.04, 18:36
          Kochana Barbi, oczywiście chodziło mi nie o "sznyjanie", tylko o "czytanie".
          Paluchy mi sie na klawiaturze pogubiły. Co do dokładniejszych wyjaśnień,
          niestety, nie wiem, której wypowiedzi i na jakim wątku je zamiesciłem.
          Przytocz, wyjaśnię. I nie kulaj się, bez opamietania. Polecam kulanie
          kontrolowane.
          Z ucałowaniami - Petrokles
    • Gość: Monika Re: Przynudzanie antyfeministyczne IP: *.chello.pl 25.07.04, 16:49
      To forum przytuliło także antyfeministów, bo gdzie mają się podziać ?
      • petrokles Re: Przynudzanie antyfeministyczne 25.07.04, 17:08
        Żadne tam "przytuliło"! Antyfeminiści/stki i feministki/ści piszą tam, gdzie
        chcą, na forum o feminizmie też.
        P.
      • Gość: kupa-smiechu Re: Przynudzanie antyfeministyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 17:38
        Moniko, uwazam ze petrokles - jako ubity w Troi - powinien siedziec cicho a nie aroganckie
        teksty tu wpisywac.
        moze tez zalozyc sobie forum nt antyfeminizmu.

        W koncu feministki nie wchodza na rozne fora chrzescijanskie, katolickie, prawicowo-
        nacjonalistyczne itd (nie zeby petrokles tam pisywal - ale moze powinien). Tamte fora tez sa
        otwarte. nikt mu tam nie zabrania wpisywac glupstw o femizmie i zakonnicach.

        ja w kazdym razie nie mam ochoty na rozmowe z tym panem.
        Pisze do feministek, bo uwazam ze one potrzebuja miejsca dla wymiany wlasnych popgladow.
        Ich poglady bywja rozne, dyskusje tez sa im potrzebne, a nie tylko uzeranie sie z "wrogiem".
        • kochanica.francuza Petrokles czy Patrokles? n/t 25.07.04, 17:49

          • Gość: kupa-smiechu Re: Petrokles czy Patrokles? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 20:23
            Sadze, ze zmiana jednej litery nastapila celowo, zeby nie wskazywac tak bezposrednio na
            osobnika, ktory nie calkiem pasuje do zdrowego i cnotliwego obrazu antyfeministy (chociaz, kto
            wie???)
            Otoz Patrokles wg niektorych zrodel dotyczacych mitologii był kochankiem Achillesa. To moze
            powodowac chec odwrocenia uwagi, bo w koncu kto czytuje Marka twaina w dzisiejszych
            czasach?
            Ja przyznaje bez bicia, ze nie wpadl mi on do glowy.

            Natomiast z musze przyznac, ze rej mial na mysli przymiotnik "gesi" a nie rzeczownik "gesi"...
            ;-)))
            • kochanica.francuza ...ŻE POLACY ZIELONE GĘSI POSIADAJĄ. 25.07.04, 21:35
              Gałczyński,hihi.
              • Gość: kupa-smiechu Re: ...ŻE POLACY ZIELONE GĘSI POSIADAJĄ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 21:40
                Bardzo ladne :-)
              • petrokles Re: ...ŻE POLACY ZIELONE GĘSI POSIADAJĄ. 25.07.04, 21:40
                Niestety nie zaposiadywam gęsi, nawet zielonych. A nawet jak bym zaposiadywał,
                to bym zeżarł. Nawet zielone.
                Mniam-mnimamski jestem Petrokles żarłoczny
        • Gość: barbinator jeśli chodzi o mnie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.04, 18:03
          ...to mnie obecność antyfeministów nie przeszkadza, wręcz przeciwnie.
          Byleby tylko nie byli idiotami i dało się z nimi sensownie rozmawiać. Kilku
          takich tutaj jest i własnie dlatego ja też tu jestem. To chyba normalne, że
          człowiek wymienia poglądy z kimś, kto ma je inne - bo co można wymieniać z
          osobą o takich samych poglądach?
          Chyba tylko znaczki ;))

          Pozdr. B.
          • Gość: kupa-smiechu Re: jeśli chodzi o mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 18:21
            Wlasnie o to chodzi, ze tu panuje monokultura, bo powstaly dwie grupy i wzajemnie sie
            przekrzykuja (ci mniej delikatni), lub przekonuja(ci bardziej).

            To nie jest tak, ze feministki juz wszystko powiedzialy i nie maja o czym dyskutowac.
            To byloby absurdalne, gdyby wszyscy musieli dyskutowac tylko z osobami z diametralnie innymi
            przekonaniami. Ja obserwuje, ze feministki i inne kobiety potrzebuja miejsca do spokojnej
            wymiany pogladow. A nie do utarczek. Jesli lubisz, Barbinator sie uzerac, to lubisz - ja nie
            bardzo.
            Wyobrazcie sobie takie porownanie sytuacji na tym forum i realu. Siedza sobie nie przymierzajac
            tacy matematycy albo inni filatelisci na jakims kongresie i dyskutuja. a tu wpadaja nauczyciele
            w-f i twierdza ze rozmowy matematykow lub filatelistow sa bez sensu, bo to miejsca otwarte, a
            zebrani i tak juz wszystko sobie powiedzieli!!! Za to wcale nie biora pod uwage znaczenia
            fikolkow w rozwoju umyslowym ;-)))

            Porownanie moze nie calkiem udane, ale za to malownicze.
            Ja nie chce wciaz slyszec, ze rownouprawnienie jest glupota. Mnie ciekawi jak i dlaczego
            powinno - nie powinno byc realizowane? Gdzie sa granice, jesli sa?
            Itd.

            A wysluchiwanie na okraglo ze kilku panow ma kobiety za stado idiotek, chyba ze sa one jendza,
            to doprawdy przesada.
            • petrokles Re: jeśli chodzi o mnie... 25.07.04, 20:10
              No to pokaż mi, Serdeńko, gdziem wyraził się o kobietach jako o "stadzie
              idiotek"?
              Petrokles zaintrygowany
            • Gość: julia68 Re: jeśli chodzi o mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 13:40
              > Ja nie chce wciaz slyszec, ze rownouprawnienie jest glupota. Mnie ciekawi jak
              i
              > dlaczego
              > powinno - nie powinno byc realizowane? Gdzie sa granice, jesli sa?
              > Itd.

              Proponuję Ci założenie osobnego wątku - jaki problem? Na pewno ktoś Ci odpowie
              na nurtujące Cię pytania.

              Julia
          • Gość: kupa-smiechu Re: jeśli chodzi o mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 20:43
            Jeszcze, droga Barbinator, zauwaz ze ten pan wcale nie wymienia zadnych pogladow w zwiazku
            z tym co ja tu pisze, tylko usiluje byc dowcipny:

            1) "Droga Kupo," (jakos mi nie przypadlo do gustu... a niby po rekach umie calowac - typowe
            dla grubianina).
            2) "nie rozumie się zdania Petroklesa, wyrażonego w konkretnym kontekście, to
            niech się przeczyta powtórnie" (styl zwracania sie jak do sluzby, i to przebrzmialy: niech Jan
            poda tace)

            Jeszcze jakies drobiazgi, pal to licho.

            To nie jest zbyt dolegliwe, ale swiadczy o braku rzeczowych argumentow tego pana.

            Ja nie bede z nim gadac ad personam ani na tematy bliskie pyskowkom.
            Jesli zada pytania merytoryczne - to co innego.
            Kupa kupą, smiech smiechem, ale nieco rozsadku nie zawadzi.
            • petrokles Re: jeśli chodzi o mnie... 25.07.04, 20:49
              Dziecino, to ty mie napadłaś, nie przystacząjąc żadnych rzeczowych argumentów,
              jeno swoje emocjonalne odczucia. Zarzucasz coś - podeprzyj się dowodami, takimi
              jak np. cytat. Nie potrafisz go znaleźć w moich postach? - Masz problem.
              Poza tym to ty podpisałaś sie "Kupa" z jakimś tam dodatkiem. Być może ta ja
              jestem grubianinem, ale ty jesteś ze swymi zarzustami śmieszna, by nie
              powiedzieć żałosna. Masz coś konkretnego do powiedzenia? Proszę... Ale nie masz.
              "Kupa kupą, smiech smiechem, ale nieco rozsadku nie zawadzi." - ot, co!
              P.
              • Gość: kupa-smiechu Re: jeśli chodzi o mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 21:16
                Nie napadlam.
                Cytowac co? Nie mam ochoty przedzierac sie prze twoje wpisy, a ten o zakonnicach nie tylko w
                mojej ocenie byl bez sensu (poza seksistowskim: zakonnica to nie kobieta, bo kobieta to obiekt
                seksualny???).

                > Poza tym to ty podpisałaś sie "Kupa" z jakimś tam dodatkiem. Być może ta ja
                > jestem grubianinem, ale ty jesteś ze swymi zarzustami śmieszna, by nie
                > powiedzieć żałosna.

                Chodzi o ten dodatek, czasem drobiazgi sie licza, grubianinie.
                Nie pisz jaka jestem, wiem to lepiej od ciebie i nie zamierzam tu rozpatrywac, nawet jesli
                "zalosna" to trafne okreslenie. Wstydz sie.
                No i upierasz sie pisac "ad personam" - prosze na tym skonczyc.
                • petrokles Re: jeśli chodzi o mnie... 25.07.04, 21:20
                  Jak zwykle. Żadnych konkretów. Skąd jednak te brednie o "sexistowskim"
                  traktowaniu zakonnic?
                  Ideologia zaślepia cię i odbiera zdolność samodzielnego myślenia.
                  Powtórzę, że twoje "zarzuty" są żałosne. Smutne? Trudno, masz problem.
                  Grubiański P.
            • Gość: barbinator Re: jeśli chodzi o mnie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.04, 21:44
              Oczywiście, partnerów do rozmowy trzeba sobie wybierać...
              Zdaniem tego pana ja na przykład jestem "kłamczuchom" - po takim dictum jakoś
              nie mam ochoty kontynuować znajomości. Jednak przecież nie ma obowiązku
              rozmawiać z każdym anty. Jest ich tutaj tylu, że można przebierać aż miło.
              Z niektórymi rozmawiać warto, od innych lepiej trzymać się z daleka, bo byłaby
              to strata czasu.
              Generalnie bez nich byłoby tutaj po prostu nudno... to naturalnie tylko moja
              opinia - masz prawo mieć inną.
              Jest trochę feministycznych grup dyskusyjnych na których toczy się
              taka "dyskusja wewnątrzfeministyczna", nawet kiedyś podawano do nich linki -
              podobno są całkiem interesujące. Niestety nie pamiętam tych adresów więc nie
              mogę ci ich polecić.

              Pozdr. B.
              • petrokles Re: jeśli chodzi o mnie... 25.07.04, 21:47
                Prosiłem o przytoczenie cytatu. Obiecałem ustosunkowac się. Jeśli nie miałem
                racji, gotów jestem przeprosić. Ale wróćmy do źródeł!
                "ten pan".
        • Gość: Monika Re: Przynudzanie antyfeministyczne IP: *.chello.pl 25.07.04, 18:16
          Gość portalu: kupa-smiechu napisał(a):

          > Moniko, uwazam ze petrokles - jako ubity w Troi - powinien siedziec cicho a
          >nie aroganckie teksty tu wpisywac.

          Piter tylko tak udaje, potrafi czasami być przesympatyczny i daje sobie wbijać
          nawet feministyczne kły prosto w aortę, wiem z praktyki :)))

          > moze tez zalozyc sobie forum nt antyfeminizmu.

          Nie możę, nikt by tam nie chodził.

          > W koncu feministki nie wchodza na rozne fora chrzescijanskie, katolickie,
          >prawicowo-nacjonalistyczne itd (nie zeby petrokles tam pisywal - ale moze
          >powinien). Tamte fora tez sa otwarte. nikt mu tam nie zabrania wpisywac
          >glupstw o femizmie i zakonnicach.

          Ale tutaj chyba ma złudzenie, ze pisze coś inteligentnego.
          • petrokles Re: Przynudzanie antyfeministyczne 25.07.04, 18:38
            Droga Moniko, nie mam zamiaru zakładać takowego forum czy ktokolwiek by tam
            chadzał, czy nie. Wolę zostać tu z Wami.
            Pozdrawiając serdecznie - P.
            • Gość: Monika Re: Przynudzanie antyfeministyczne IP: *.chello.pl 25.07.04, 18:59
              petrokles napisał:

              > Droga Moniko, nie mam zamiaru zakładać takowego forum czy ktokolwiek by tam
              > chadzał, czy nie. Wolę zostać tu z Wami.

              Wiem o tym. To normalne że wolisz nasze towarzystwo miłych, inteligentnych,
              dowcipnych feministek. Wrodzona skromności nie pozwala mi napisać więcej :)))

              • petrokles Re: Przynudzanie antyfeministyczne 25.07.04, 19:01
                Moniczko! Trafiłaś w samo sedno!
                My, mili, inteligentni, dowcipni, skromni forumowicze lubimy towarzystwo
                podobnych nam.
                P.
          • petrokles Re: Przynudzanie antyfeministyczne 25.07.04, 18:40
            Acha, czy moja uwaga dotycząca zakonnic była aż tak głupia, że trzeba mię
            totalnie potępiać? Powiedz, proszę, w czym zbładziłem. Będę próbował sie bronić.
            P.
        • petrokles Re: Przynudzanie antyfeministyczne 25.07.04, 18:32
          Droga Kupo, kto niby mnie ubił pode Troją? uważam, za Twainem, że te plotki są
          nieco przesadzone. Jeżeli Omyros kłamliwie napisał, żem padł, to łgał. Żywię i
          mam się dobrze od setek lat.
          I dalej będę pisywał tam, gdzie będę chciał.
          I pokaż, proszę, w którym miejscu mój text był "arogancki".
          I powtórzę raz jeszcze: to forum o feminizmie, a nie forum przeznaczone
          wyłącznie dla feministek.
          Petrokles wiecznie żywy
    • Gość: trevik Przynudzanie feministyczne. IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.04, 20:30
      Wierz mi, ze to forum bez antyfeministow byloby nudne jak flaki z olejem. Z
      forum antyfeminizm, gdyby takie istanialo byloby podobnie.

      I choc w tej chwili moze byc wielu chcacych stwierdzic, ze tak nie byloby to
      wystarczy spojrzec na ilosc watkow i ilosc odpowiedzi feministek na watkach
      gdzie probuje sie ograniczyc dyskusje tylko do zainteresowanych problemami
      feminizmu i gdzie nie wlacza sie zaden antyfeminista - gina ekspresowo. Co to
      jest za dyskusja bez zazartych oponentow - nie ma prawie zadnej przyjemnosci z
      dyskutowania a glownie dla przyjemnosci wszyscy tutaj dyskutujemy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja